Dodaj do ulubionych

Nieporozumienia polsko-żydowskie

21.04.06, 07:33
W dzisiejszej Rzeczpospolitej ważny artykuł Tomasza P. Terlikowskiego o dwu pamięciach okresu wojny, polskiej i żydowskiej.

<<Projekt zastąpienia jednej pamięci przez drugą nie przyczynia się do pojednania. Prowadzi do frustracji i niechęci>>

Nieporozumienia polsko-żydowskie

<<Dla chrześcijan cierpienie odnajduje swoje wypełnienie w zjednoczeniu z Krzyżem Chrystusa. Dla Żydów natomiast Szoah jest dowodem milczenia Boga>>


www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060421/publicystyka/publicystyka_a_9.html
Obserwuj wątek
    • remekk Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 07:56
      > <<Dla chrześcijan cierpienie odnajduje swoje wypełnienie w zjednoczeniu
      > z Krzyżem Chrystusa. Dla Żydów natomiast Szoah jest dowodem milczenia Boga>
      Czy to oznacza ,ze pseudoreligia holokaustu tworzona jest w opozycji do Pna
      Boga ?
      • cepimierz Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:04
        Nie możesz zadać pytania nie-agresywnie?

        Rozważ potrzebę użycia słowa "pseudo-religia".
        • remekk Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:08
          cepimierz napisał:

          > Nie możesz zadać pytania nie-agresywnie?
          >
          > Rozważ potrzebę użycia słowa "pseudo-religia".
          W/g mnie to jest pseudo-religia a fanatyzm jej wyznawców czasem dorównuje
          najabardziej fanatycznym Islamistom .
          Natomaist wpływy tej pseudo-religiiw Polsce są o wiele wieksze niz Islamistów .
          Karykatury Mahometa można publikowac bezkarnie ale nie wolno zanegować chocby
          liczby ofiar holokaustu ... .
          • o_brother Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:16
            Remek tu jest roznica o kim piszesz czy o Zydach czy o syjonistach.Zydzi z
            pewnoscia-ci religijni moga postrzegac holokaust jako odwrocenie sie Boga
            bo to juz nie raz sie zdarzylo w interpretacji w Tora.
            Syjonisci bo tu jest problem sa ateistami-vel dana33 przyznala tu na forum
            i daje reke i noge ze wszyscy nimi sa.Chucpa polega na tym ze wystepuja na
            arenie swiatowej jako rzecznicy i reprezentanci interesow zydowskich co jest
            wielkim nieporozumieniem bo jak wypadki wskazuja po wojnie syjonisci ci
            zalozyli Izrael ale dla wlasnych prominentnych interesow poslugujac sie
            tragedia Zydow w celach politycznych.Syjonizm to idea(chora zreszta) zas
            judaizm to religia i narod.
            • cepimierz Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:21
              Czy nie możecie zastanowić się nad treścią artykułu, i dopiero wtedy coś napisać?

              Artykuł jest o dwu wersjach historii. I jeśli chce się rozmawiać, naprawdę chce, nie ma co tworzyć sobie z góry tez pod wyimaginowanego przeciwnika.
              • remekk Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:24
                cepimierz napisał:

                > Czy nie możecie zastanowić się nad treścią artykułu, i dopiero wtedy coś
                napisa
                > ć?
                >
                > Artykuł jest o dwu wersjach historii. I jeśli chce się rozmawiać, naprawdę
                chce
                > , nie ma co tworzyć sobie z góry tez pod wyimaginowanego przeciwnika.
                Ja po prostu odnisłem sie do jedenj konkretnie kwestii a o dwóch wersjach
                historii trzeba by dyskutowac o wiele dłużej - mnie pewnie zaraz zbanują
                jak to zwykle bywa ... .
              • o_brother Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:43
                Nieporozumienie polsko-zydowskie piszesz.To jest wojna psychologiczna
                co jest w tej chwili a nie zadne nieporozumienie.Czy ty widziales czy czytales
                kiedykolwiek aby byly jakiekolwiek proby porozumienia ze strony zydowskiej?
                obydwu narodow?(czytaj syjonistycznej).
              • krystian71 Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:46
                ale Terlikowski,rysujac te dwie wersje historii czy pamieci wyraznie zakotwicza
                je w roznicach wynikajacych z roznic religijnych, kompletnie innego pogladu na
                kwestie wiary,boga i roli cierpienia w zyciu.
                Nie ma co sie dziwic,ze kazdy instynktownie skoncentruje sie na roznicach
                religijnych
                I tu sprawa bylaby jasna i czysta,choc Terlikowski przyznaje sie do pesymizmu w
                twierdzeniu,ze przy tak zdefiniowanych roznicach,zadne zblizenie stanowisk,
                zrozumienie drugiej strony jest niemozliwe.
                Dosc,ze jeszcze przyznaje prawo do tego , by takie dwie wersje mogly na rownych
                prawach byc przedstawiane.Nie zauwaza,albo boi sie napisac o jednym, o
                czystosci intencji tych , ktorzy takie wersje propaguja.
                Ta chrzescianska nie ma zadnego ukrytego celu , jest zwyklym zdefiniowaniem
                powszechnych przekonan i odczuc uczestnikow tamtych wydarzen i ich potomkow.
                Na tej zydowskiej glebokim cieniem kladzie sie jej utylitaryzm, proba
                pozniejszego wykorzystania jej do tego co w skrocie i umownie mozemy
                nazwac "przedsiebiorstwem holokaust"
            • remekk Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 21.04.06, 08:22
              Wspólczesny Judaizm rabiniczny nie bardzo mi sie podoba .Totalna negacja
              Dobrej Nowiny , pogarda dla Zbawiciela , sprowadzenie kwestii wybraństwa do
              niskiej płaszczyzny biologizmu , rasistwowski , ksenofobiczy talmud - to
              wszystko nie budzi mojego entuzjazmu oraz świadczy o
              kwalifakacjach "intelektualnych" tych , którzy twierdzą , ze tak nam blisko do
              wspólczesnego Judaizmu rabinicznego .
              Jednak zdecydowanie wyzej oceniam Judaizm od pseudoreligii holokaustu .
              A co do róznicy pomiędzy syjonzieme , który jeszce nie tak dawni uznawany był
              pzrze społecznośc międzynarodową za zbrodniczy a reszta Zydów oczywiście
              widzę ... .
    • 1ja Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie+ 21.04.06, 10:21
      >>>>>>>>>>>><< Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie
      o_brother 21.04.06, 08:43 + odpowiedz


      Nieporozumienie polsko-zydowskie piszesz.To jest wojna psychologiczna
      co jest w tej chwili a nie zadne nieporozumienie.Czy ty widziales czy czytales
      kiedykolwiek aby byly jakiekolwiek proby porozumienia ze strony zydowskiej?
      obydwu narodow?(czytaj syjonistycznej).>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><
      No,jakze mozesz tak kategorycznie twierdzic?
      Ja sie z Polka ozenilem.Katoliczka.
      Porozumienie,wiec,podwojne.
      Narodowe i religijne.
    • aaki zadam trochę przewrotne pytanie 21.04.06, 17:00
      "pojednanie, przeprosiny,zrozumienie ,wczucie sie w emocje drugiej strony...." itp.itd. tego typu sprawy w aspekcie wspólnej historii polsko-żydowskiej
      a może wcale nie trzeba do tego dążyc,a przyjąc sytuację w sposób "jest jak jest" i trudno?
      może starczy już tego międlenia tematu i mieszania herbaty bez cukru aby stała się słodsza? nie wiem dlaczego przyjmuje się założenie o koniecznym zbliżeniu i sympatii narodów polskiego i izraelskiego?
      • szrh dialogi,dialogi, na co komu dialogi? 21.04.06, 17:39


        <<Dla chrześcijan cierpienie odnajduje swoje wypełnienie w zjednoczeniu z Krzyżem Chrystusa. Dla Żydów natomiast Szoah
        jest dowodem milczenia Boga>>

        "dla Zydow Szoa jest dowodem na milczenie Boga" - nastepny fachowiec od Zydow...

        nie calkiem tez rozumiem, co ma Jezus do Szoa i w jaki sposob te dwie wypowiedzi lacza sie? wy rozumiecie?
      • dana33 Re: zadam trochę przewrotne pytanie 26.04.06, 08:51
        nu, aki..... nareszcie sie zgadzamy. lepiej w jednej rzeczy niz w zadnej, nie?
        powiem ci prawde, tez mi nie zalezy na zblizeniu sie "narodow". nie wierze w
        to, i czytajac to forum to nie ma nawet najmniejszych szans na to.
        absolutnie wystarczy mi kontakt z polakami, ktorych lubie, cenie i szanuje.
        zawsze mowilam, ze jakosc stoi ponad iloscia. 40 milionow polakow nie musi byc
        moimi przyjaciolmi ani ja ich przyjaciolka. tych 30 ktorych znam, zaspokaja
        moja potrzebe zupelnie.
        • aaki nu 30.04.06, 14:53
          zblizenie narodów to pojecie abstrakcyjne zwlaszcza tak odległych geograficznie od siebie.kiedyś byliśmy blisko poprzez wspólną historię ale upływający czas powiększa tę różnicę,a nie zmniejsza.izraelczycy jezdzą nie do polski tylko do auschwitz,natomiast polacy jezdzą do ziemi świętej.nie ma co stwarzać narodowych przyjażni na siłę i let it be
    • marysia57 Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 26.04.06, 06:12
      Wspanialy artykul, nic dodac nic ujac. Polecam do przeczytania, szkoda ze nie
      napisany jest rowniez w jezyku angielskim.
    • polski_francuz Rzucilem okiem 26.04.06, 08:35
      interesujacy.

      Rozumiem, z Polacy od 17 lat odkrywaja prawdziwa historie. I te odkrycia
      czasami niezbyt sa przyjemne (Jedwabne przykladem).

      Mam pytanie dla naszych przyjaciol Zydow: czyz nie lepiej zaczac zapominac o
      Shoah? Czyz nie jest to rozdrapywanie ran? Czy malo wam dzisiejszych
      problemow?

      W dzisiejszym swiecie Polacy i Niemcy sa przyjaciolmi Izraela. Czyz nie jest to
      najwazniejszym osignieciem powojennym?

      PF

      PF
      • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 08:54
        zapomniec o shoah?????
        ty jestes gotowy zapomniec swoja matke, ojca, babke, dziadka, wujka, kuzyna,
        tego 5-letniego siostrzenca?
        mozna zapomniec historie swego narodu, zapomniec najgorszy, najtragiczniejszy
        okres jaki twoj narod przezyl?
        nie tylko nie wolno zapomniec, ale robimy wszystko, zeby i 4 i 5 i 6 pokolenie
        nie zapomnialo. i ci beda to robic dalej.
        dziwie sie tej twojej propozycji.
        • dana33 Re: Rzucilem okiem, ps do pf 26.04.06, 08:57
          polacy i niemcy sa naszymi przyjaciolmi?
          wczoraj tutaj jeden "polak" rzucil jakis dowcip o zydzie posylanym do gazu a
          inny "polak" nie zrozumial, ze to dla mnie nie bylo smieszne. w niemczech paru
          prawdziwych niemcow zbeszczescilo niedawno (i to sie powtarza) cmentarz
          zydowski... tak, stosunki mamy z tymi krajami poprawne, cywilizowane
          powiedzmy... ale do przyjazni to jeszcze daleko...
          • polski_francuz Re: Rzucilem okiem, ps do pf 26.04.06, 09:03
            O teraz mowisz dobrze.

            Trzeba na tym polu popracowac.

            Przyjazn miedzy panstwami juz jest. Popracujmy nad przyjaznia miedzy narodami.

            PF
        • polski_francuz Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 09:00
          Trzeba zyc przyszloscia, dlatego glownie.

          Mnie jest do dzisiaj trudno zrozumiec dlaczego nazi sie do takiej ideologii i
          do takich czynow zabrali.

          Hitler sie wzorowal na Turkach i Ormianach (mowil w latach 30' kto pamieta o
          rzezi Ormian).

          Jak bylem w Erewaniu, tez widzialem muzeum ich Shoah. Piekne i dostojne.

          Ale raz jeszcze powtorze, ze trzeba przeprowadzic dyskusje narodowa n/t tego
          dlaczego i jak uniknac i powoli zaczac zapominac.

          Chwala Bogu, ze mozna zapomniec, inaczej bysmy wszyscy zwariowali.

          PF
          • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 09:14
            nie, nie zwariowalbys.

            nu, a co ja pisze tu od miesiecy? dlaczego normalni ludzie jak ty nie
            protestuja tutaj glosno przeciwko tym "polakom", ktorzy opowiadaja wlasnie
            takie dowcipki? chcesz przyjazni miedzy narodami? to zaczniej protestowac
            przeciwko takim typom.
            jak znasz historie, to zaglada zaczela sie wlasnie od takich "drobnych"
            przypadkow. nikt nie protestowal. wiec przypadki zaczyly byc mniej drobne.
            potem przy kazdym nowym ograniczeniu zydow w niemczech mowilo sie "nu, gorzej
            juz nie moze byc", potem hitler dostal sie do wladzy, tez nie "moglo byc
            gorzej". a potem to juz bylo za pozno.
            • polski_francuz Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 10:47
              "dlaczego normalni ludzie jak ty nie protestuja tutaj glosno przeciwko
              tym "polakom"

              Odpowiem ci hurtem na dwa twoje pytanie.

              Po pierwsze sprawy Old Country mnie bardziej interesuje i na ich temat zabieram
              glos i w nie wkladam serce. Dlatego tez nie protestuje.

              Po drugie, co do ciaglego przypominania Shoah (chyba z innego watku).
              Przypominajac to sami przypomninacie, ze byliscie ofiarami. Jagniatkami, ktore
              bez oporu (prawie) szly na rzez. Nie pomaga to we wzmocnieniu ducha bojowego a
              raczej go oslabia.

              Przypomina mi sie, ze Amerykanie nie pozwolili na pokazywanie ofiar 9/11 ktore
              skakaly w proznie. Byl ten obraz zbyt drastyczny i wlasnie zbyt pokazujacy
              slabosc.

              O tym mysle.

              pozdro

              PF
              • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 11:41
                drogi pf. oczywiscie, i ty i kazdy z nas wklada serce i swoj czas w to, co go
                interesuje. napewno nie mam pretensji o to, ze old country interesuje cie
                bardziej. ale nie pisz o potrzebie ulozenia stosunkow miedzy zydami i polakami,
                jesli nie zalezy ci na tym dostatecznie, zeby protestowac. bo wtedy to puste
                slowa. nie musisz tez akurat ty osobiscie tych stosunkow budowac, ale wtedy tez
                jak sens ma dawanie porad?

                owszem, bylismy ofiarami. ale wiesz, polacy tez byli, francuzi tez byli,
                cyganie tez i jeszcze pare innych nacji. ale to twoje zdanie "Jagniatkami,
                ktore bez oporu (prawie) szly na rzez", wypowiadane tutaj na forum setki razy,
                zawsze doprowadza mnie do szalu. przede wszystkim zydzi mieli swoje wlasne
                podziemie i rowniez walczyli przeciwko niemcom razem z polakami. jest dosyc
                duzo dokumentacji na zbrojna walke polskich zydow przeciwko niemcom. ale
                abstrahujac od tych faktow: jak szli na rzez polacy? jak szli na rzez francuzi?
                nie tak samo jak zydzi i wszyscy inni, poslani do obozow, przechodzacy selekcje
                i posylanie do gazu? chociaz miedzy nami mowiac, w oswiecimiu naprzyklad polacy
                gineli, zamordowani przez niemcow, ale do gazu ich nie posylano. takie
                twierdzenie, pf, jest nie tylko ponizajace, ale tez daje dowod na kompletne
                niezrozumienie tych ludzi, ktorzy przeszli ta gehenne.

                amerykanie nie pozwolili na pokazywanie ofiar 11/9, skakajacych w proznie
                (ktorych zreszta i tak widzielismy) nie dlatego, ze pokazywal slabosc, bo nie
                pokazywal slabosci ale beznadziejnosc sytuacji i moze wlasnie swoista odwage
                tych ludzi: woleli zabic sie przez skok w proznie niz spalic sie zywcem.
                oni nie pokazywali tych scen w pierwszej linii ze wzgledu na rodziny tam
                zabitych. i mieli racje. matka miala ogladac jak jej syn skacze w smierc?

                i ostatnia uwaga: napisales, ze trzeba sie zastanowic dlaczego... nie jestes
                zydem, jestes polakiem od lat mieszkajacym we francji... uwazasz sie bardziej
                za francuza czy za polaka? a twoje francuskie otoczenie, francja, uwaza ciebie
                za polaka czy za francuza?
                bo widzisz, zydzi w polsce zyli jakies 800 lat. i wy, polacy w polsce i za
                granica, do dzisiaj nie uwazacie nas za polskich obywateli. do dzisiaj w polsce
                mieszkaja polacy i zydzi, a nie polacy o roznych wyznaniach religijnych.
                jeszcze nigdy nie widzialam zdan, gdzie pisano polacy i tatarzy, czy polacy i
                kaszubi. ale zawsze polacy i zydzi. ty naprawde nie widzisz, ze juz w tym masz
                odpowiedz na twoje dlaczego?
                • krystian71 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 12:14
                  prawie ze wszystkim sie zgadzam,co napisalas,z paroma malymi wyjatkami.
                  Chocby tymi ,dotyczacymi ofiar 11/9.
                  To chyba nie jest wyraz zadnej odwagi, najwyzej decyzja o wlasnym wyborze
                  rodzaju smierci , w momentcie jej nieuchronnosci.
                  Widocznie perspektywa spalenia sie zywcem jest ta najgorsza opcja.Wole nie
                  wiedziec,choc domyslam sie co czuli ludzie decydujacy sie na skok z wysokosci
                  kilkuset metrow,ale tak niestety juz jest,ze zawsze w takich wypadkach ludzie
                  wyskakuja oknami,calkiem zupelnie nieracjonalnie,gdyz pozostanie w zadymionym
                  pomieszczeniu daje jeszcze jakies szanse
                  O calej reszcie nie warto nawet pisac,zbyt duzo na ten temat bylo watkow i
                  potrzebny bylby raczej jakis psycholog spoleczny,nie indywidualny.
                  Sama chyba wiesz,co w twoim jezyku oznacza slowo holokaust i dlaczego faktowi
                  wymordowania zydow nadaliscie taka wlasnie a nie inna nazwe.
                  • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 12:21
                    do tego, zeby popelnic samobojstwo, to tez trzeba odwagi i to duzej.
                    zrobiles sobie kiedys sam zastrzyk, krystian? sprobuj. za drugim razem pojdzie
                    juz lepiej. ale za pierwszym to bedziesz stal z ta strzykawka i sie zastanawial
                    i wszystko w srodku bedzie ci mowilo: nie wyglupiaj sie, nie bedziesz sobie sam
                    zprawial bolu.... a to byla decyzja skoku w pewna smierc, a nie idiotyczny
                    zastrzyk.

                    w moim jezyku holocaust oznacza zaglade. ty wiesz krystian, co w twoim jezyku
                    znaczy zaglada?
                    • krystian71 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 12:46
                      Holocaust, (całopalenie - termin angielski, pochodzący z kościelnej łaciny
                      holocaustum, z gr. holo-kautóo - spalam ofiarę w całości),

                      taki jest zrodloslow tego slowa i nie bez kozery taki wlasnie zostal wybrany.
                      To nie zwykla zaglada,a ofiara w formie calopalnej
                      • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 12:54
                        nu, wsrod zydow polskich przyjete bylo polskie slowo zaglada.
                        anglojezyczni przyjeli takie wlasnie tlumaczenie tego slowa.
                        a ty na szczescie masz znow powod, zeby cos zarzucic.
                        tak ze wszystko normalnie.
                        • krystian71 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 13:03
                          bo ja juz taki zlosliwy jestem i mialem na mysli zwrocenie twojej uwagi na
                          to,ze przedmiotowi tej ofiary ,jak kazdej ofiary do glowy nie przyszlo,by
                          samemu wybrac sobie rodzaj smierci.
                          Czyli , jak powyzej, jak w poscie ,ktory napisal pf-"bezbronne ofiary idace bez
                          sprzeciwu na zaglade"
                          • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 13:07
                            nie tak dokladnie, jak napisal pf, ktory napisal o zydach i byl o tyle bardziej
                            elegancki, ze nazwal tych zydow jagniatkami a nie baranami, jak ty to robisz.
                            polacy szli na smierc z jakims protestem? przypomnij mi....
                            • krystian71 a u mnie gdzie te barany widzisz? 26.04.06, 13:27
                              juz sie nie wysypiasz i przed snem liczysz?
                              A ad rem, tak prawde powiedziawszy to jest troche nieadekwatny przyklad.
                              Jak sama zauwazylas,polacy umierali w obozach z roznych przyczyn,najczesciej z
                              glodu i chorob,czy pracy ponad sily.Gazowani masowo nie byli.Nie bylo masowych,
                              wielotysiecznych transportow podstawianych prosto pod drzwi
                              krematoriow,eskortowanych tylko przez kilkunastu straznikow
                              • dana33 Re: a u mnie gdzie te barany widzisz? 26.04.06, 13:39
                                polacy, w kazdym razie w osiwecimiu, gazowani nie byli. ani jeden.
                                nie, nie bylo wilotysiecznych transportow polakow. tych paru, ktorych zawiezli
                                do obozu, podjechali pod wrota limuzyna bez zadnej eskorty. nawet jednego
                                niemca tam nie bylo. tak sobie z wlasnej woli podjechali, wybrali barak, prycze
                                i mieli fajne zycie, nie?
                                powiedz krystian, nie ma konca pisania bzdur? oczywiscie, ze polakow bylo
                                mniej niz zydow, nie gazowali ich, ale umierali nie tylko z glodu i chorob i
                                wycienczenia, byli rowniez zabijani przez niemcow. i jechali w transportach tak
                                samo jak zydzi. i tak samo tylko kilkunastu straznikow ich pilnowali. i tak
                                samo jak zydzi nie ruszyli reka. tylko ze ja tego nie potepiam, bo wiem
                                dlaczego. a wy wlasnie gdzie nadarzy sie okazja, piszecie o tych baranach
                                idacych na smierc. daj spokoj krystian, bo wiesz o co chodzi, a udajesz glupka.
                                a jak nie wiesz, to jestes a nie udajesz.
                                • krystian71 Re: a u mnie gdzie te barany widzisz? 26.04.06, 13:57
                                  z przeladowanych wiezien zaglebia i Krakowa,jeszcze w 40 roku wyslano do
                                  Oswiecimia pierwszy transport wiezniow,rzecz jasna Polakow.
                                  Mial to byc oboz pracy i takim sie okazal ,w latach nastepnych trafiali tam
                                  polacy z roznych przyczyn,z lapanek,zlapani na szmuglu,czestoz wyrokow
                                  niemieckich sadow ,o zadnych calopociagowych transportach ,z calymi rodzinami i
                                  to prawie bezposrednio pod krematoria nie slyszalem nigdy
                                  • goldbaum Re: a u mnie gdzie te barany widzisz? 26.04.06, 16:51
                                    Ten propagandystyczny kit rozencwajgowej to dalsza czesc tego, o czym pisalem
                                    juz tutaj:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=40592481&a=40875910
                                    czyli owej nowej tozsamosci Zydow widzacych sie - po ich zwyciestwach nad
                                    Arabami - jako super-SS-blondyni-2metrowi-zydzi z muskulami. Ta ich nowa
                                    fantastyczna tozsamosc to fenomen opisany juz przez innych, w tym samych Zydow.

                                    I dorabiaja teraz fakty do tej bajki. Na ofiary biernie podddjace sie swemu
                                    losowi nie moze byc tam oczywiscie miejsca. Dlatego okazuje sie , ze "walczyli"
                                    "tak samo" jak Polacy a jesli juz byli ofiarami to w zupelnie beznadziejnej
                                    sytuacji, gdy nie pozostawalo nic poza poddaniem sie przewazajacemu wrogowi....
                                    • krystian71 ja juz rozne historie widzialem 26.04.06, 17:07
                                      miedzy innymi hollywoodska produkcje, wiele lat temu, gdzie zydzi wywozeni do
                                      obozu , opanowali jakis pociag, i w nim (!!!!,he,he,he ) wyladowali w Afryce
                                      Polnocnej.Widownia Hollywood wszystko strawi.Dokladnie peron byl pod
                                      Tobrukiem.Tam wysiedli i oczywiscie z marszu pokonali niemieckiego gen.Rommla,
                                      tego samego, ktorego Brytowie nazywali "lisem pystyni", he,he z tego co
                                      pamietam , to polska brygada strzelcow karpackich chyba po stronie niemieckiej
                                      walczyla
                            • goldbaum Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 14:21
                              dana33 napisała:

                              > polacy szli na smierc z jakims protestem? przypomnij mi....

                              Owszem rozencwajgowa. Podczas kampanii wrzesniowej Polakom udalo sie nawet zabic
                              kilkanascie tysiecy Niemcow w formie "protestu". Potem w okupowanej Polsce w
                              kazdej niemal miejscowosci dzialaly grupy partyzanckie. W zadnym okupowanym
                              kraju o ile sie nie myle ruch oporu nie byl tak masowy jak w Polsce.
                              Popraw mnie jesli sie myle, ale niemiecka "kolonizacja" Zamojczyzny nie
                              spalilaby na panewce, gdyby nie zaciety opor Polakow - nawet za cene bardzo
                              wysokich strat.
                              • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 14:41
                                no i co znow manipulujesz, drzewiecki?
                                zydzi tak samo sie bili jak i polacy. i jest na to dosyc dokumentow
                                potwierdzajacych. mowimy o samych transportach do obozow.
                                alez ty musisz nienawidziec zydow, jesli zdolny jestes do takich ciaglych
                                manipulacji i klamstw, drzewiecki.... maly smierdzielek jestes....
                                • goldbaum Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 14:53
                                  "tak samo" sie bili???? Jakie dokumenty potwierdzaja, ze bili sie "tak samo"?
                                  Dzisiaj wlasnie dowiedzialem sie, ze wasz herszt Begin w wieku 26 lat (a wiec w
                                  wieku poborowym, w ktorym polskie chlopaki walczyly i ginely na froncie) dal
                                  drapaka na wschod.

                                  To, ze kilku Zydow a nawet grupy stawialy opor nie kwestionuje ale przestan
                                  rozsmieszac ludzi rozencwajgowa, ze walczyli "tak samo".

                                  Poza tym, rozencwajgowa gdzie organizowano te "transporty" Polakow do obozow i
                                  skad?? O ile sie nie myle wsrod zamordowanych w Auschwitz bylo okolo 5% Polakow
                                  nie-Zydow.
                                  • letycja11 Danka nie odpisuj.. 26.04.06, 15:08
                                    bo on te swoje debilne przemyślenia będzie ciągnął w nieskończoność!
                                    • goldbaum Danka schowaj glowe w piasek 26.04.06, 15:12
                                      Bo "debilnych przemyslen" goldbauma nie sposob podwazyc!
                                    • goldbaum letycja... 26.04.06, 15:14
                                      Co powiesz na to?
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=40592481&a=40875462
                                      Nie musisz odpowiadac. I tak wiem, ze nic nie jestes w stanie napisac.
                                  • krystian71 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 16:36
                                    danke tak nauczono,z cudzych podrecznikow do historii sciagajac, wiec sie nie
                                    dziw.Pare krajow w Europie mialo swoj wlasny ruch oporu, wiec o co chodzi,
                                    Zydzi nie mogli byc gorsi, tez sobie swoj wlasny ruch oporu wymyslili.
                                    Potem wystarczylo juz tylko pare filmow w Hollywood nakrecic i nie ma sprawy,
                                    ktojak kto, ale dana we wszystko uwierzy.
                                    O te polskie transporty jadace na smierc tez ja pytam i dopytac sie nie moge.
                                    Jedyne co mi przychodzi do glowy to Katyn,ale tu poki co wszelkich dokumentow
                                    brak,oprocz listy rozstrzelanych,wiec tak naprawde nikt nie wie jak to
                                    praktycznie i technicznie wygladlo.Moze jakies archiwa w israelu otworza i
                                    wspomnienia oglosza , to sie wiecej dowiemy
                    • goldbaum Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 13:24
                      dana33 napisała:

                      > do tego, zeby popelnic samobojstwo, to tez trzeba odwagi i to duzej.

                      Woow! rozencwajgowa :-)
                      Az tyle slow uznania pod ardesem zamachowcow-samobojcow????

                      No chyba, ze teraz nastapi pieczolowite "odkrecania" bo... co?
                      Bo to inna "rasa" tak rozniaca sie od ludzi, ze niezdolna do ludzkich odruchow
                      jak strach...

                      Jaka wersje wybierzesz? :-)
                    • danjes Re: Rzucilem okiem 07.05.06, 23:24
                      dana33,slowo holocaust oznacza CALOPALENIE a nie zaglada.
                • goldbaum Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 13:20
                  dana33 napisała:

                  > ale to twoje zdanie "Jagniatkami, ktore bez oporu (prawie) szly na rzez",
                  > wypowiadane tutaj na forum setki razy, zawsze doprowadza mnie do szalu.

                  Lepiej byloby, gdybys od razu przyznala, ze "do szalu" doprowadza cie wszystko,
                  co zakloca twoj obrazek super-SS-blond-2metrowego-zyda z muskulami, ktory
                  skleciliscie sobie po zwyciestwach nad arabami i ktory stal sie wasza nowa
                  tozsamoscia, w ktorej nie ma miejsce na historycznego zyda-ofiare.

                  Pamiec o Shoa interesuje was tylko jako uzasadnienie doktryny
                  super-SS-blond-2metrowego-zyda z muskulami. Ofiary, ktore przezyly Holocaust NIE
                  ISTNIEJA, nie zasluguja na byt w tym "nowym spoleczenstwie", cierpia odsuniete w
                  przytulkach i domach starcow.
          • goldbaum Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 13:12
            polski_francuz napisał:

            > Mnie jest do dzisiaj trudno zrozumiec dlaczego nazi sie do takiej ideologii i
            > do takich czynow zabrali.
            >
            > Hitler sie wzorowal na Turkach i Ormianach (mowil w latach 30' kto pamieta o
            > rzezi Ormian).

            To tylko jedna z okolicznosci.
            Zydzi nosili wtedy (nie tylko w Niemczech) etykietke funkcjonujaca identycznie
            jak dzisiaj etykietka "terrorysty", a wiec ludzie zaslugujacy tylko na jedno, na
            "likwidacje". Dla wielu Zyd byl synonimem "bolszewika", podstepnego indywiduum
            niszczacego podstawy kultury europejskiej.
            Pieklo rewolucji bolszewickiej i rola jaka w powstawaniu i urzeczywistaniau idei
            komunizmu odgrywali Zydzi potwierdzaly tylko ta etykiete.

            Hitler i jego kamraci wychodzili z prostego zalozenia, ze wszyscy Zydzi to
            terrorysci i jako takich nalezy ich traktowac czyli "likwidowac".
            Opinia, ktora W NICZYM nie odbiega od opinii prezentowanych na tym forum niemal
            codziennie wobec Arabow.

            Tak wiec nic nowego. Jedyna roznica polega na tym, ze Hitler dysponowal srodkami
            do realizacji swego planu a dla jego jego popluczyn na tym forum wszystko musi
            konczyc sie na marzeniach.

            Dochodzi do tego jeszcze pare innych aspektow jak zupelnie inne spojrzenie na
            militaryzm, etos zolnierza, patryjotyzm, rasizm panujace wtedy w Europie i z
            ktorych w miedzyczasie Europejczycy sie nieco wyleczyli.
            • dana33 Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 13:43
              nu, drzewiecki, jak zawsze popisujesz sie wiedza, swietna interpretacja
              historii, znajomoscia tematu i oczywiscie slownictwem. hoch polnisch.
              • goldbaum Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 14:16
                Dziekuje rozencwajgowa za slowa uznania.
        • goldbaum Re: Rzucilem okiem 26.04.06, 12:58
          dana33 napisała:

          > zapomniec o shoah?????
          > ty jestes gotowy zapomniec (...) tego 5-letniego siostrzenca?

          Dlaczego nie, skoro to "masowy morderca"?
        • marysia57 Re: Rzucilem okiem 01.05.06, 06:56
          Nie , nie mozna zapomniec, tyle ze nalezy tez pamietac o tragediach innych.Dla
          przykladu Danusiu,my Polacy tez nie mozemy zapomniec o swoich bliskich
          pomordowanych, torturowanych przez hitlerowcow , sowietow i ich
          kolaborantow.Nam tez nie wolno zapomniec o spalonych wioskach i glodujacych
          miastach, o ponizeniach i terrorze.
        • annamarta8 Re: Rzucilem okiem 07.05.06, 20:41
          - a jak to zrobili Japonczycy? Hiroszima i Nagasaki, a nie zrobil sie z tego zaden
          "interes". Cz Zydzi bardziej kochaja swoich krewnych niz np. Japonczycy? Bez
          obrazy prosze.
    • s.berkowicz Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 26.04.06, 14:52
      "Dla Żydów to przede wszystkim czas wielkich niespotykanych prześladowań, które
      nie mają sobie równych w historii, prześladowań i porzucenia przez wszystkich,
      także przez Polaków."

      Nie dość, że ekumenista to jeszcze ignorant historczyny. Fajnie, że teraz
      puścili ten tekst, ponieważ będzie rocznica ludobójstwa Ormian (poniedziałek),
      ale co to może autora obchodzić. Ważny jest "dialog."

      Ad Jedwabne.

      "Z punktu widzenia ustaleń faktograficznych..."

      Oddajmy głos prezesowi Kurtyce, który mówi: (...) Oczywiście jest pytanie na
      które odpowiedzi jeszcze znam - czy w śledztwie prokuratorskim szczegółowo,
      drobiazgowo i metodycznie wykorzystano informacje o wszyskich możliwych
      wątkach?

      I kolejne - czy uzasadnienie umorzenia śledztwa pod względem merytorycznym jest
      to tekst, który możemy spokojnie opublikować. Były zapowiedzi publiczne, że
      tekst zostanie opublikowany" [ Biuletyn IPN nr 1-2 (60-61)]

      Niezły jest ten Terlikowski, pamieć Żydów, pamięc Polaków, a niech jeszcze
      wejdzie w pamięć Niemców. Albo niech się zapisze do ekumenicznej drużyny
      księdza rabina Czajkowskiego.

      Straciłem resztki szacunku dla tego człowieka. Żenada, żenada. Wstydz się,
      Panie Terlikowski.
    • krystian71 Idzie nowe 26.04.06, 16:44
      pare dni temu TVP wspominala o dniu holokaustu, ale juz nie tak jednostronnie
      jak zaledwie rok wczesniej, bo wspomniec raczyla,ze to nie bylo jedyne
      ludobojstwo tego okropnego , mijajacego XX wieku.
      I pokazala tabelke z iloscia pomordowanych Ormian,Zydow,Cyganow i z
      zaznaczeniem,ze wszystko to cale zlo przebijalo zorganizowane glodem
      ludobojstwo na Ukrainie, gdzie zmarlo co najmniej 6 milionow ludzi,a juz
      wszelkie rekordy pobil chinski maoizm pozbawiajacy zycia ok 100 milionow osob
      I na tym licytacje nalezaloby zakonczyc.
      Choc niewykluczone,ze gdy opadnie wreszcie fascynacja partyjnym kapitalizmem w
      Chinach, ofiary ich bezposrednich mocodawcow upomna sie o swoje, a przynajmniej
      o swoja pamiec
    • hanna_arendt Odrębne pamięci 30.04.06, 13:57
      Aaki napisal:
      zadam trochę przewrotne pytanie,
      pojednanie, przeprosiny, zrozumienie,wczucie sie w emocje drugiej strony...."
      itp.itd. tego typu sprawy w aspekcie wspólnej historii polsko-żydowskiej,
      a może wcale nie trzeba do tego dążyc…
      -----------

      No wlasnie, po co? Czy nie lepiej przyjąc sytuację w sposób "jest jak jest" i
      trudno?

      Mamy odrebne pamieci historyczne, ktore trudno pogodzic, a zastepowanie jednej
      pamieci druga prowadzi tylko do frustracji. Dyskusje tu staly sie “międleniem
      tematu i mieszaniem herbaty bez cukru, aby stała się słodsza”. Wiec po co?

      Hmmm… Nie wiem, czy jest juz cos takiego jak “narod izraelski”, bo kiedy w
      jednym z izraelskich filmow uslyszalam powiedzenie jakiegos syjonisty do
      grymasnego polskiego Zyda w Izraelu: “- A ty tam staruchu wypie..j do tej
      swojej Polski jak ci tam tak dobrze bylo.” - to zaczelam w szczerosc tej
      internacjonalistycznej przyjazni zbieraniny roznych ocalencow, szalencow i
      cwaniakow troszke powatpiewac )))

      Moznaby tu wiec znowu o losie polskiego Zyda na przestrzeni wspolnie
      splecionych dziejow dlugo i dramatycznie sie rozpisywac, zeby wysnuc na koniec
      bardzo “politycznie poprawny” wniosek, ze porozumienie polsko-zydowskie
      zadaniem koniecznym do wykonania jest i basta, ale przeciez wiekszosc z nas juz
      harcerzykami byc przestala, wiec chyba nikt juz tego nie kupi )))

      Pomyslalam jednak sobie o tej naszej polskiej, tak skrzetnie pielegnowanej,
      pamieci o Sprawiedliwych wsrod Narodow Swiata, o tych Polakach, ktorzy z
      narazeniem zycia ratowali Zydow (wiekszosc z tych odznaczonych, co prawda, bala
      sie przed sasiadami przyznac do tego, ale co tam… ))

      No wiec, jak to, tu niby caly narod z narazeniem zycia tych Moskow ratowal, a
      teraz juz sie ich losem nie interesuje i nie umie z nimi rozmawiac? ;-)
      No tak to chyba nie wypada, prawda? )))

      Moze kogos tam razic to, ze sobie tak tu zartuje, wiec spiesze wyjasnic, ze ten
      moj dobry humor w tym “smiertelnie powaznym” temacie nie jest bez przyczyny, ma
      on bowiem swoje zrodlo w obserwacjach wielu srodowisk, gdzie takie sobie rozne
      polsko-zydowskie pogaduszki, serdeczne przyjaznie i wzajemna pomoc, maja swoje
      miejsce na codzien bez jakiegos tam wielkiego trabienia w fanfary.

      W Ameryce np te osobiste przyjaznie zaoowocowaly w efektywnym lobbingu w
      krytycznym momencie, gdy na wlosku wisialo zatwierdzenie przez Kongres
      propozycji przyjecia Polski do NATO. Jesli dzisiaj czytamy o tym, ze
      Amerykanski Kongres Zydow wyrazil poparcie dla polskiego wniosku o zmiane nazwy
      obozu koncentracyjnego Auschwitz to mozemy byc pewni, ze kryja sie za tym dobre
      osobiste stosunki pewnych ludzi.

      W Kanadzie jednym z takich pieknych owocow tej dobrej atmosfery polsko-
      zydowskiej jest np b. wartosciowa ksiazka Gunnara Paulssona “Secret City”, o
      tym czego polscy historycy jakos nie potrafili do tej pory oszacowac, a wiec o
      znacznie wiekszej ilosci Zydow uratowanych w Warszawie (ok. 11500) niz
      wczesniej przypuszczano.

      W Australii jedna z takich znaczacych manifestacji przywiazania polskich Zydow
      do Polski bylo np zalozenie przez Jerzego Bonieckiego w latach 80-tych fundacji
      POLCUL pomagajacej finansowo polskim opozycjonistom, a dzisiaj fundujacej
      nagrody przeroznym spolecznikom w Polsce. Jerzy Boniecki, wyprowadzony z getta
      i uratowany w Warszawie przez katolicka rodzine, przeznaczyl na te fundacje
      prawie caly dorobek swojego zycia, a kiedy dowiedzial sie, ze jest smiertelnie
      chory, pierwsze co zrobil, to zadzwonil do swojej przybranej siostry w
      Warszawie z pytaniem, czy moze byc pochowany na cmentarzu w tym samym grobie, w
      ktorym lezy jej matka, ta ukochana kobieta, ktora uratowala mu zycie.
      Oczywiscie nie bylo z tym zadnego problemu i po smierci cialo tego polskiego
      Zyda patrioty spoczelo na Powazkach.
      W Australii niedawno jeden z polskich Zydow, Marcel Weyland, swietnie
      przetlumaczyl na angielski “Pana Tadeusza” A. Mickiewicza.
      Kiedy wybuchla sprawa Jedwabnego zapytano jednego z prominentnych polskich
      Zydow w Australii jakie jest jego stanowisko w tej sprawie, objasnil on
      zdziwionym dziennikarzom, ze jego organizacja zintensyfikowala prace edukacyjne
      pokazujac w wielu miastach Australii wystawe na temat Holokaustu, w ktorej duza
      czesc ekspozycji zajmuje temat ratowania Zydow przez Polakow.

      Kiedy rozmawia sie prywatnie z takimi ludzmi po zydowskiej stronie, ktorzy
      swiadomie daza do wiekszego zblizenia Polakow i Zydow, na temat tego co tez tam
      ich sklania do takiego wlasnie dzialania, mozna czesto uslyszec, ze nie bylo im
      latwo przelamac w sobie te wieloletnie uprzedzenia wywolane przedwojennym
      antysemityzmem i wrogim zachowaniem wielu Polakow-katolikow w czasie wojny, ze
      wymagalo to wiele pracy, ze niekiedy ciezko przychodzilo im uwolnienie sie z
      pulapki nienawisci i wyciszenie pamieci emocjonalnej. Czesto moi rozmowcy mowia
      mi, ze trzeba umiec przestac sie uzalac, bo swiat po prostu nie lubi tych
      wiecznie narzekajacych i zglaszajacych pretensje.

      Warto o tym wszystkim pamietac.

      Coraz silniej odzywaja sie tez po zydowskiej stronie glosy, aby przestac
      epatowac sie Holokaustem, tytuly w Haaretz mowia na ten temat same za
      siebie: “Get over the Holokaust” (“Przejdzmy nad Holokaustem do porzadku
      dziennego”), “Our Holocaust – and other’s” (“Nasz Holokaust – i te inne”).

      W tym ostatnim artykule mozna znalezc m.in. krytyke polityki izraelskiego
      Ministerstwa Edukacji wykorzystujacego instrumentalnie wycieczki mlodziezy
      izraelskiej do Polski, przy braku jakichkolwiek humanistycznych celow.
      www.haaretz.com/hasen/spages/710503.html
      Warto takie glosy krytyczne wspierac. Gazety izraelskie otwarly swoje strony
      internetowe dla swobodnej wymiany pogladow, wiec mozna to latwo robic
      zabierajac glos w dyskusji.

      Niestety z mojego doswiadczenia w starciu z tymi odrebnymi pamieciami, o
      ktorych mowi Terlikowski, wynika, ze latwiej jest jednak trafic do swiadomosci
      przecietnego Zyda, niz do przecietnego Polaka. (((
    • polani Re: Nieporozumienia polsko-żydowskie 01.05.06, 07:53
      kiedy zapalciecie nam z uzwenia tego zyda i jego mamusi z nazaretu jak wasze bogi
      Rzymaini go skrzyzowali to dzisejszy wlosi sa mordercy waszego chrystusa
    • hanna_arendt O bohaterstwie warszawiakow 06.05.06, 12:27
      Wlasnie otrzymalam wiadomosc, ze znany australijski dziennikarz Phillip Adams
      przeprowadzil z dr Gunnarem Paulsonnem (o ktorym bylo wyzej) wywiad, ktorego
      nagranie dostepne jest na stronie internetowej:
      www.abc.net.au/rn/latenightlive/stories/2006/1627683.htm
      Wywiad jest rewelacyjny, a w jego streszczeniu napisano:
      --------

      A conversation with the historian Gunnar S. Paulsson who opened up an important
      historical debate with his book, "Secret City: The Hidden Jews of Warsaw, 1940-
      45", which challenged popular and historical accounts of the plight of Jews in
      Warsaw during WW2.
      Paulsson debunked a widely held view that the Jews who were forced by the Nazis
      into the Warsaw Ghetto found it almost impossible to escape, due to the
      presence of a largely anti-Semitic Polish population. He says 28,000 Jews did
      escape the Ghetto - and survived in hiding in "Aryan" Warsaw - and had it not
      been for the Warsaw Uprising, thousands more Jews would have survived.
      Since the initial publication of 'Secret City', Paulsson has been working on a
      number of other remarkable documents from WW 2 Warsaw, especially a series of
      letters between two Jewish residents of the city.
      ---------

      Moze znajdzie sie ktos kto zrobi transkrypt tego wywiadu?
      • hanna_arendt Re: O bohaterstwie warszawiakow 07.05.06, 09:52
        No i gdzie sa nasi ‘specjalisci’ od spraw zydowskich?
        Podrzucam temat do gory, bo jest wazny.
      • zio29 super .. 08.05.06, 02:21
        tylko kiedy podane opracowania staną się oficjalną lekturą w izraelskich
        klasach ??

        Młody przeciętny żyd nie ma najmniejszego pojęcia o polskiej martyrologii czy
        postawie w czasie 2 w.ś .. Póki nie zmieni się świadomość w Izraelu te
        pojedyncze generalnie odosobnione i niezauważone publikacje są "głosem
        wołającego na pustyni" wobec wycieczek do Polski propagujących poczucie
        cierpiętnictwa graniczącego z nienawiścią ..
    • zio29 Kiedy wreszcie w Izraelu powszechny stanie się ... 08.05.06, 02:24
      fakt iż w czasie 2 w.ś zginęło tylu polskich żydów co etnicznych polaków .. ??!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka