Dodaj do ulubionych

ciąża pozamaciczna- ku przestrodze

13.01.03, 21:02
Pojawiło się tu wiele opinii, pytań, zapytań o ciążę pozamaciczną. Mnie też
ta wątpliwa przyjemność spotkała. Może komuś się przyda to co napisze.
Zaszłam w ciąże, wynik pozytywny, biust bolacy, niesamowita radości....w 3
tyg krwawienie. Zaczęło się strasznym bólem, najpierw myślałam, że to nerki
potem, że jakieś hemoroidy. Przeszło po dwóch dniach. Zaraz po tym pojawiło
się plamienie. I znowu ten ból, ból jakiego się nie da opisać ( boli jedna
strona tyle że mnie bolało nie w dole brzucha a w pachwinie, przeszywający
ból od pachwiny aż po piętę, od odbytu po stopę- strasznie bolało).
Poleciałam do mojego zaufanego ginekologa, zbadał przepisał duphaston i
nospe i kazał leżeć, leżałam tydzień krwawienie nie ustępowało. Poszłam do
niego drugi raz zrobił USG dopochwowe ( 4 tydzień) stwierdził, że już
poroniłam i na USG widoczna jest tylko doczesna, która się musi oczyścić.
Kazał odstawić leki i zgłosić się za 3 dni – testy robiłam co dzień zawsze
pozytywne. Za 3 dni zrobił drugi raz USG dopochwowe i znowu kazał czekać. Na
moje pytanie czy nie jest to przypadkiem ciąża pozamaciczna odpowiedział z
przekonaniem NIE. Za 3 dni znowu poszłam na USG i znowu stwierdził, że
doczesna ma się oczyścić a jak nie to mam się zgłosić na łyżeczkowanie
macicy. Krwawiłam już 18 dni i miałam dość a to łyżeczkowanie brzmiało jak
wyrok – nigdy więcej nie zajdę w ciąże. I wiecie co się stało , zemdlałam
ponoć, pisze ponoć bo nie pamiętam trafiłam do szpitala i na stół operacyjny
w środku nocy. Generalnie chodziło o pęknięty jajowód, krwawienie do jamy
brzusznej i to że do rana mnie już może nie być. Jajowód usunięto, mój
ginekolog wzruszył ramionami. To że tu teraz pisze to ponoć cud bo ciąża
pozamaciczna w 6 tygodniu jest olbrzymim zagrożeniem życia. Minęło 9
miesiecy myślałam że się nie odważę ale czas leci i zaczęliśmy się z mężem
starać o dziecko. Wiem że moje, szanse są 50/50. ale wiecie co.... już raz
zdarzył się cud, a ja liczę na więcej.

Obserwuj wątek
    • beemka1 Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 13.01.03, 21:42
      Bardzo wspolczuje Ci tego co sie stalo, bolu fizycznego, glupoty lekarza, ale
      przede wszystkim nieudanej ciazy, wiem jak to jest, niestety. Ciesz sie, ze
      jestes juz 9 miesiecy po i mozesz starac sie o nastepnego dzidziusia. Zycze
      powodzenia w "pracy" i serdecznie pozdrawiam
      Beemka.
      PS. Rozumiem, ze zmienilas lekarza...
    • plomyk Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 13.01.03, 22:59
      Trzymam kciuki, zeby Ci sie wszystko udalo i wierze, ze bedziesz miala jeszcze
      wieksze szczesciesmile I dawaj znac na biezaco i czuje, ze beda same dobre
      wiadomoscismile
      pozdrawiam Cie cieplosmile
      Ania
      • lilolu Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 14.01.03, 01:52
        wspolczuje, to okropone przezycie, strach, bol i strata a nadzieje takie wielkie.

        tez mnie to
        spotkalo. opowiem gdzyz bylo inaczej, tez dla przestrogi.
        zaczelam plamic w 3 tygodniu, czulam sie zle - ogolnie zle, slaba, niewyrazna, bez apetytu,
        podejzewalam ,ze cos jest powaznie nie tak - mam syna 10 latka wiec pamietam jak to bylo
        wtedy. wizyta u lekarza, wszystkie badania krwi etc badanie lekarskie nic nie wykazalo ale
        dla wszystkich plamienie bylo alarmujace, nastepnego rana USG, niestety nic nie bylo widac
        w macicy ani w jajowodach, ale to 3-4 tydzien wiec zarodek jest naprawde malenki.
        Podejzewali poronienie ale USG nastepnego dnia a wlasciwie ich seria. Bol brzucha nie
        mocny ot taki jak przy miesiaczce. Kolejnego dnia wydalilam cos, prawdopodobnie worek
        plodowy ale plamienie nie ustawalo, testy ciazowe wciaz pozytywne i kontrolowany poziom
        HCG nie malal a powinien skoro poronilam. Kolejna n oc w szpitalu, badana bylam chyba
        przez 7 lekarzy, USG dopochwowe, brzuszne zaczeli podejzewac iz jajko zagniezdzilo sie w
        jajowodzie. Wizyta nastepnego dnia po badaniu krwi HCG nie spada, kolejny USG
        konsultacja z senior resident GYN / nie pamietam jak to nazwac po polsku/ i decyzja albo na
        stol albo podadza lek o nazwie methotrexate, ktory cize pozamaciczna usunie.
        Zgodzilam sie na zastrzyk. Po kilku dniach wszystko wrocilo do normy za 3 miesiace niestety
        poronilam/ 4 tydzien/ - podobno jedno nie ma zwiazku z drugim ot pech.

        zycze zdrowia i uwazajcie dziewczyny na siebie.
        mam nadzieje,ze za jakis czas bede miala weselsze historie do opowiadania
        pozdrawiam
        lilolu
        • boroweczka1 Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 14.01.03, 13:31
          Pozdrawiam Was Wszystkie, szczegolnie eta5 i lilolu! Strasznie mi przykro, ze
          Was to dotknelo, a juz dla rutyny i fuszerstwa lekrzy nie mam zupelnie
          zrozumienia!
          Trzymam za Was kciuki! Powodzenia!
          • eta5 Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 14.01.03, 18:49
            Hej Hej
            jasne że zmieniłam lekarza, temu miałam ochotę napluć w twarz. Teraz jestem
            już mądrzejsza, wtedy np nie wiedziałam że jest coś takiego jak betahcg. Nikt
            mi tego nie zaproponował, teraz upominałabym sie do bólu. dziewczyny piszcie o
            swoich problemach może to komus pomoże. Pozdrawiam goraco .

            • lilolu Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 14.01.03, 19:15
              ale jak lekarz mogl nie wiedziec o podstawowych badanich krwi????
              czy myslalas o tym aby go zaskarzyc? przeciez taki czlowiek moze nie jednej kobiecie
              wyrzadzic krzywde. rozumiem ,ze pewnie nie chcesz do tego wracac, ze to bolesne etc ale....
              moze warto? on Ciebie skrzywdzil poprzez swoja ignorancje. Ja nie darowalabym.
              • eta5 Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 14.01.03, 20:07
                Oj myślałam, myślałam ale widząc jak kończą się sprawy przeciwko lekarzom w
                Polsce odechciało mi się. Poza tym potrzeba kasy na jakiegos adwokata. Choć
                cały czas mi po głowie chodzi żeby go jakoś pociągnąć do odpowiedzialności. I
                wiecie co mam tez żal do siebie że tak ślepo zaufałam jednemu lekarzowi który
                leczył mnie 10 lat, że nie poszłam po porade do innego. Człowiek na błedach
                się uczy- święta prawda. A do mojego byłago lekarza dalej są kolejki bab smile.
                Teraz mam innego, świętego człowieka który uratował mi życie.
                Dziewczyny jak macie jakieś podejrzenia nie zwlekajcie i nie ufajcie ślepo-
                mój przykład jest dowodem na to że wszystko jest możliwe.
                Pozdrawiam goraco
                • plomyk Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 14.01.03, 21:09
                  A ja proponuje, zebys zaczela nowy watek, gdzie podasz imie i nazwisko lekarza,
                  miejscowosc i w tresci opowiesz dlaczego go serdecznie odradzasz. W ten sposoib
                  mozesz pomoc komus kto tak jak Ty mu slepo zaufa. Poza tym uwazam, ze osoby,
                  ktore popelniaja tak kardynalne bledy jak Twoj lekarz trzeba pietnowac. jesli
                  nei mozna ich karac, bo to graniczy z cudem to przynajmniej niech pacjentki
                  wiedza na co moga byc narazone.
                  Zastanow sie czy nie warto.
                  • eta5 Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 14.01.03, 21:30
                    Wiecie co jest najgorsze ? To że przez 6 lat małzeństwa unikałam ciązy jak
                    ognia. najpierw studia, praca itd. Czas cholera leci, musze ale się boje że to
                    się powtórzy.
    • eta5 Re: ciąża pozamaciczna- ku przestrodze 16.01.03, 20:42
      polinezya- poczytaj sobie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka