dagi80
03.06.06, 19:40
Witam! od ponad 2 tygodni jestem podwójną mamą i już mam dość. Odkąd wróciłam ze szpitala Amelka nie je, jedyne co jej przejdzie przez gardło to słodycze. Zawsze była nisforna i głośna, ale teraz to koszmar. Nikogo nie słucha, krzyczy, płacze, wyje. Nie wiem czy jest to związane z pojawieniem się w domu dzidzi czy poprostu przechodzio bunt dwulatka. Czy ktoś to przechodził, co robić? dodam, że maleństwo jest dość uciążliwe, ciągle chce na ręcę więc dla Amelki nie mam zbyt wiele czasu. Do tej pory była ze mną mama, ale jutro wyjeżdża i całkiem powaznie zaczynam sie zastanawiać czy nie dać jej Amelki. Boję się lekko, bo to ponad 300 km i pojadę po nią dopiero za miesiąć. Co robić?