Dodaj do ulubionych

meridia raz jeszcze...

12.05.06, 17:28
postanowiłam brać meridię, mam do zrzucenia około 10 kg. co prawda mogę mieć
ten lek bez recepty, ale mąż mnie przekonał, abym była pod opieką lekarza w
trakcie jego przyjmowania. skutkiem tego wczoraj byłam u diabetologa.
zaczęłam rozmowę od meridii właśnie, ale pani doktor była niezbyt chętna.
stwierdziła, że lepiej będzie jak będę chudła 1-2 kg na miesiąc. potem
powiedziała na temat chudnięcia wszystko co ja już wiem. tylko, że ja już nie
mam siły na takie powolne chudnięcie. do tej pory w trakcie 1 roku stosowałam
wiele diet. gubiłam 2-3kg kosztem ogromnych wyrzeczeń, efektu za bardzo nie
było widać ... i rzucałam się na słodycze, czego skutkiem było odzyskanie
straconych kilogramów. i tak już było kilka razy, błędne koło... wspomniałam
jeszcze raz o meridii pani doktor, widziała, że mi zależy i zgodziła się.
zleciła mi mnóstwo badań, po których, jeśli dobrze wyjdą, przepisze mi
meridię.
trzymajcie za mnie kciuki, to moja ostatnia deska ratunku sad((
Obserwuj wątek
    • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 14.05.06, 08:40
      Ja bym się tym nie truła gdybym miała do zrzucenia tylko 10 kg. Wiem jednak co
      to znaczy słaba wola i brak konsekwencji w odchudzaniu.
      Ja biorę meridię od 3 dni. Z tym, że mam do zrzucenia ok. 30 kg. U mnie wskaźnik
      BMI pokazywał otyłość, więc mimo wielu przeiwskazań zdecydowałam się na nią, bo
      to ostatni etat przed operacyjnych rozwiązaniem problemu. Czuję się dobrze,
      tylko suchość w ustach trochę przeszkadza, ale trudno. Najważniejsze żeby u mnie
      ciśnienie się nie podnosiło.
      Trzymam kciuki, żeby u Ciebie waga spadła i bez meridiismile))))
      ------------------
      Wioletta mama Tomka 2-latka i 5/12
      • iljana Re: meridia raz jeszcze... 16.05.06, 13:03
        Bierzesz? a napisałam ci ze powinno sie od karmienia poczekać...
        • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 16.05.06, 15:12
          ja zaczynam od piątku, o ile badania będę miała dobre. w czwartek idę do swojej
          lekarki.
        • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 16.05.06, 16:32
          Oj to chyba nie o mnie chodziłosmile Ja już nie karmię 2 latasmile
          ------------------
          Wioletta mama Tomka 2-latka i 5/12
          • iljana Re: meridia raz jeszcze... 16.05.06, 21:18
            tak... pasuje mi bo z innego postu wyczytalam, ze to nie ty Przepraszam!, ale
            jakas mama karmila czy karmi... i bierze.. no cóż chcę powtórzyć w takim razie
            komuś, ze może nie wyjść odchudzanie, tak jak nie wyszło mojej kolezance na
            pierwszym opakowaniu. Była taka rozczarowana. Ale że szła na kontrolę do
            ginekologa, to podpytała, i właśnie wyszło, ze powinna byla poczekac by mieć
            super efekt.

            pozdrawiam odchudzające
            • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 18.05.06, 23:08
              a ja mam dylemat... dziś byłam u diabetologa, dostałam receptę na meridię 10,
              bo badania wyszły super, ale... waham się wciąż, jest tyle negatywnych opinii w
              internecie na ten temat. gdyby nie czas mnie trochę naglił (impreza z pracy
              męża 2 czerwca i wyjazd do zakopca 10 czerwca tygodniowy) to pewnie bym
              odpuściła. a tak trochę potrwa to odchudzanie, zero słodyczy na wiele miesięcy,
              nie wiem czy dam radę...
              otóż od poprzedniej wizyty notuję co jem i lekarka była baaaardzo zadowolona z
              mojego menu, schudłam 1 kg w tydzień. ona założyła, że będę chudła 1-2 kg na
              miesiąc. naprawdę nie wiem, boję się skutków ubocznych, nie tych w trakcie
              stosowania meridii, ale po zakonczeniu kuracji. dało mi też do myślenia to, że
              powiedziała mi, abym NIE CZYTAŁA ulotki, hmmmm.....
              • iljana Re: meridia raz jeszcze... 19.05.06, 12:41
                Kochana, decyzję musisz podjąć sama. Organizm organizmowi nie równy. Dostałas
                10-tkę, więc i tak słabszą, to i mniejsze dolegliwości negatywne by cię
                dopadły. Jeśli się nie zdecydujesz, nie marnuj prosze recepty, prześlij do
                mnie smile ja wykorzystam.
                • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 23.05.06, 11:53
                  jednak się zdecydowałam. od dziś biorę meridię. wygrała chęć zgubienia szybko
                  nadmiaru kilogramów.
                  napiszcie mi proszę kiedy dopadają skutki uboczne - pierwszego dnia zażywania
                  czy ttrochę później?
                  • kate_05 Re: meridia raz jeszcze... 23.05.06, 12:58
                    sama walczę ze zbednymi kilogramami, ale myślę ( po moich różnych
                    doświadczeniach z dietami, "cudownymi" tabletkami, ziolami itp. ), ze nie ma
                    szybkiego chudniecia bez efektu jojo...niestety - prawda stara jak świat - mało
                    jeść, liczyć kalorie...przy nadwadze ok. 30 kg, sama aż takiej nie miałam, ale
                    było tego ze 20 kg, przy diecie 1000 kcal na dzień - chudłam jakieś 1 - 1,5 kg
                    na tydzień, co po paru miesiącach dało bardzo dobre rezultaty...
                    Niestety, podczas ciąży sobie pozwoliłam z jedzonkiem i teraz znowu męczę się z
                    kilogramami, tym razem ok. 10kg...ale da się...
                    co do meridii - moja kuzynka pięknie na niej zjechała z wagą, zgubiła ok. 30 kg
                    w przeciągu pół roku, była jednak pod stałym nadzorem lekarza, jeździła do
                    kliniki diabetologii...mi lekarz nie chciał tego przepisać, twierdził, że to
                    bardzo szkodliwe...
                    Powodzenia!!!
                    • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 24.05.06, 17:08
                      ponawiam pytanie: kiedy dopadają skutki uboczne meridii? biorę drugi dzień i
                      nic mi nie dolega, ale z apetytem też nie najlepiej, odczuwam głód, co prawda
                      jest mniejszy, ale jednak. a jak u Was? odpiszcie, proszę...
                      • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 24.05.06, 19:52
                        Amelka, poczytaj wątek:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=580&w=40505112&a=42207323
                        To już moje drugie spotkanie z Meridią, pierwsze było chyba 2 lata temu. Wtedy
                        jednak po utracie wielu kg wróciłam do starego trybu życia i niestety waga
                        wróciła...
                        Teraz sobie obiecałam, że do tego nie dopuszczę- i mam nadzieję, że się uda!

                        Jeżeli chodzi o skutki uboczne, to niekoniecznie muszą się pojawić. Mierz sobie
                        regularnie ciśnienie - za wysokie jest często przyczyną złego samopoczucia,
                        raczej nie pij kawy bezpośrednio przed i do 4 godzin po zażyciu ( o ile
                        pamiętam to po godzinie jest najwyższe stężenie sybutraminy we krwi). Jeżeli
                        czułabyś się jednak źle, to możesz zażywać Meridię wcześnie rano, lekarze
                        polecają najpóźniej godzinę 11- dla tych, co atakują lodówki wieczorem.

                        Napisz, co mniej więcej jesz, jak często?
                        Mój przykładowy jadłospis:
                        7.00 Jogobella, 30g płatków Fitness, 1/2 banana
                        11.00 2 jabłka/ lub 2 pomarańcze/ sok lub mała kawa
                        15.00 filet z kurczaka gotowany lu smażony bez panierki, 3 czubate łyżki kaszy
                        gryczanej, jakieś warzywa na pół talerzasmile np. brokuły, marchew i groszek,
                        kalafior itp

                        18.30 jajko na twardo, pomidor, 1 kromka chleba pełnoziarnistego, sok

                        jak dopadnie mnie głód, to ok. 20 mały jogurt naturalny+ otręby (1 łyżka)

                        Podejrzewam, że wyjdzie tutaj ok. 1000-1200 kcal, nie chce mi się dokładnie
                        przeliczać, ale bardzo ważne jest kilka reguł:
                        - posiłki co 3-4 godziny, najlepiej 4-5 dziennie
                        - dużo napojów, najlepiej niegazowana (lub lekko gazowana) woda mineralna, ja
                        wypijam zieloną Piwniczankę, biorę do pracy butelkę 1,5 litra.
                        - starać się unikać soli
                        - WSZELKI wysiłek fizyczny jest bardzo ważny! Jeżeli nie ćwiczysz, to zacznij-
                        zobaczyć diametralną różnicę- przy Meridii naprawdę się chudnie, jeżeli ćwiczy
                        się nawet 2x tygodniu po 30 min - wiem z doświadczenia.

                        Moim sposobem na głód są właśnie mniejsze i częstsze posiłki, regularne i w
                        miarę zaplanowane. Teraz po tych 3 miesiącach zażywania Meridii (od początku co
                        drugi dzień) nauczyłam się, że lepiej do godz. 18.00 mieć 3 posiłki za sobą,
                        niż zjadać drugi- bardzo obfity.
                        Życzę powodzenia, jeżeli masz jakieś pytania, to piszsmile)
                        • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 24.05.06, 20:24
                          ka24 DZIĘKI!
                        • amela1 Ka24 26.05.06, 14:20
                          u mnie z każdym dniem lepiej, meridię biorę 4 dzień i coraz mniejsze poczucie
                          głodu. jedna z forumowiczek gdzieś napisała, że może przeżyć cały dzień na
                          jednym jogurcie, u mnie aż tak dobrze nie jest.
                          mój wczorajszy jadłospis:
                          - śniadanie- mleko 0,5 % + nestle fitness
                          -obiad- kromka ciemnego pieczywa z odrobiną masła i jajkiem na twardo, do tego
                          miska surówki ze świeżych warzyw
                          -kolacja- pierś z kurczaka grillowana + surówka ze świeżych warzyw

                          to mniej więcej wyniosło 1200 kcal, jeśli bym mieściła się w tych okolicach, to
                          bym się baaardzo cieszyła.

                          do tego udało mi się pojeździć wczoraj na rowerze równą godzinę, przedwczoraj
                          ćwiczyłam z kasetą Cindy 20 minut - to moje pierwsze wysiłki fizyczne, do tej
                          pory ciężko mi się było zmobilizować sad
                          efekt- minus 1 kg od wtorku smile)))
                          aha, i nie odczuwam żadnych skutków ubocznych, czego i wam życzę!!!
    • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 26.05.06, 13:09

      Ja napiszę co zauważyłam u siebie po połowie opakowania. Na mnie meridia już
      tak nie działa jak na początku. Nie mam niemal żadnych skutków ubocznych
      (oprócz suchości w ustach). Nie mam żadnego kopa, ani więcej energii, ani
      podwyższonego ciśnienia.
      Za to zauważyłam, że meridia nie działa już na mnie tak jak na początku tzn.
      pod koniec dnia zaczyna mi się chcieć jeść i to dość mocno. Duży plus to to, że
      nadal mam "słodyczowstręt"wink
      Nie wiem czy powinnam się zgłosić do dietetyczki po meridię 15, bo widzę, że 10
      już mi powoli nie wystarcza, bo organizm się chyba przyzwyczaił (albo mój głód
      jest tak wielki, że meridia sobie z nim nie daje rady). Też tak macie? Dodam,
      że ja się absolutnie nie głodzę. Rano zjadam dwie kanapki (ciemne
      pieczywo+wędlina lub ser żółty, pomidor). Potem zjadam sałatkę z kurczakiem lub
      jakąś zupę (w pracy) a wieczorem najczęściej warzywa z patelni (z oliwą z
      oliwek). Zdarzyło mi się zjeść na kolację np. dwa pierogi z mięsem i
      pieczarkami, więc to żadne dietetyczne dania.
      Hmmm....szczerze mówiąc oczekiwałam bardziej spektakularnego efektu i teraz się
      zastanawiam czy gra jest warta świeczki. Lek jest bardzo silny i nie wiadomo
      czy to się jakoś na mnie nie odbije w przyszłości, więc skoro nie ma takiego
      efektu jaki był na początku to może nie warto go brać?
      Napiszcie jak to było/jest u Was.
      ------------------
      Wioletta mama Tomka 2-latka i 5/12
      • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 26.05.06, 16:45
        Amelka!- Brawo, trzymam kciuki!


        wmk75

        Jeżeli dietetyczka przepisuje ci recepty "od ręki", to może poszukaj innej-
        takiej, która przeanalizuje twój jadłospis i zaleci jakieś zmiany.
        Szczerze odradzam Meridię 15, moja lekarka powiedziała, że przepisała ją paru
        osobom z bardzo dużą otyłością (ok. 100 kg), ale czuli się źle, jest to jednak
        duża dawka. Proponuję spisanie przez parę dni wszystkiego, co zjadłaś, wizytę
        u dietetyczki- wspólne podliczenie kcal i ustalenie ew. większego limitu kcal.
        A o której godzinie zażywasz Meridię? Dla tych, którzy są głodni przede
        wszystkim wieczorami zaleca się godz. 11.00
        • agysa Re: meridia raz jeszcze... 26.05.06, 23:36
          A ile kosztuje opakawanie, bo w aptece powidzieli mi, że w granicach 400 zł czy
          to prawda?
          • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 27.05.06, 00:18
            niestety prawda... u mnie w najtańszej aptece meridia 10- 338zł, a 15-378 zł
        • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 27.05.06, 07:42
          Ja biorę meridię ok. 12:00-13:00. Wczoraj połknęłam tabletkę o 13:00 a o 19:00
          już byłam głodna. Nie rzuciłam się na jedzenie, ale niestety zjadłam małą porcję
          sałatki. Dostałąm od dietetyczki zalecenie diety 1200 kcal więc to wcale nie
          jest głodowa dawka. Co ciekawe to na początku przyjmowania meridii faktycznie
          nic mi się nie chciało jeść (tabletki brałam ok. 11:00). Po dwóch tygodniach
          działanie leku jest znacznie słabsze...Następnego opakowania chyba nie kupię.
          Może uda się utrzymać dietę dzięki silnej woli. Wynik jak do tej pory jest
          całkiem dobry: -3,5 kilo w 2,5 tygodnia.
          ------------------
          Wioletta mama Tomka 2-latka i 5/12
          • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 27.05.06, 08:08
            To wynik jest dobry, optymalnie to 1 kg na tydzień, nie ma co szaleć z
            większymi spadkami, bo się to szybko nadrabia.
            Jeżli bierzesz Meridię o tak późnej porze, to rzeczywiście dziwne, że czujesz
            głód o 19.00... Ja nie zażywałam ostatnio Meridii przez tydzień, czułam mały
            głodzik, ale taki dający się pokonać jogurtem z płatkami czy małą kanapką z
            pomidorem.
            Trzymam kciuki za silną wolę smile)) Jeżeli 1200 to mało dla twojego organizmu,
            to spróbuj z 1500 - i tak się chudnie, chociaż troszeczkę wolniej...
            • kate8025 Re: meridia raz jeszcze... 27.05.06, 08:59
              dziewczyny, ja nie o meridie, ale o dietetyczkę chciałam zapytać. Ile kosztuje wizyta u dietetyczki i jej porady?
              z głodem nie mam już problemu, przyzwyczaiłam się do mniejszych porcji jest Ok, ale chciałaby się skonsultować
              pozdrawiam
              • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 27.05.06, 15:55
                Ja byłam u dietetyczki (dr Matyska-Piekarska) w Medicoverze, ale w ramach
                abonamentu, więc nie wiem ile kosztuje pojedyńcza wizyta. Myślę jednak, że ok.
                140 zł.
                ------------------
                Wioletta mama Tomka 2-latka i 5/12
                • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 30.05.06, 22:02
                  dziewczyny, co jest? nie chwalicie się swoimi wynikami?
                  u mnie "cienko", 8 dni biorę meridię i tylko -2 kg. na początku chudłam 0,5 kg
                  na dzień, a teraz już drugi dzień stoję w miejscu, buuuuuu....
                  codzień ćwiczę lub jeżdzę na rowerze, bywa, że jem tylko dwa cienkie posiłki w
                  ciągu dnia, bo nie jestem głodna, i co? tak ma być?
                  • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 31.05.06, 19:20
                    Chudnę 1 kg tygodniowo, więc pochwalę się po kolejnym ważeniu.
                    Amela, nie przesadzaj z tym tempem, 2-3 dni chudnięcia po 0,5 kg dziennie da
                    się przeżyć, ale nie dłużej! Zwiększ sobie posiłki, najlepiej ustalaj wieczorem
                    co będziesz jeść. Poza tym to chyba jasne, że jeśli ograniczysz drastycznie
                    ilość kalorii, to organizm po paru dniach będzie magazynował WSZYSTKO co zjesz.
                    No i najważniejsze- jeżeli masz zamiar tracić przy Meridii dalej tak szybko
                    kilogramy, to praktycznie masz pewne, że po odłożeniu Meridii szybciutko wrócą,
                    bo organizm bez Meridii długo nie pociągnie na dwóch cienkich posiłkach
                    dziennie... Podkreślam: trzeba jeść rozsądnie, nawet jak się nie jest głodnym!
                    Schudnąć przy Meridii to żadna sztuka, ale utrzymać wagę- to jest coś! Niestety
                    znam ten ból szybkiego chudnięcia i powrotu do dawnej wagi (+10kg!)

                    Trzymam kciuki!
                    • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 31.05.06, 21:30
                      chyba masz rację... przesadzam, lepiej wolniej chudnąć ale za to na długo...
                      dzięki za kubeł "zimnej wody" pozdrawiam.
                      • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 01.06.06, 17:49
                        Myślę, że mam smile) Jak już pisałam- sama to przerobiłam już kiedyś....

                        Właśnie odebrałam dzisiaj wyniki badań- morfologię- wszystko jest w porządku,
                        nawet lepiej, niż było przed dietą (np. cholesterol, trójglicerydy). Utwierdzam
                        się więc w przekonaniu, że Meridia + rozsądna dieta + ruch nie czynią
                        spustoszenia w moim organiźmie- i oby tak dalej! smile)

                        • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 01.06.06, 22:13
                          to podtrzymałaś mnie na duchu swoimi wynikami. ja długo zastanawiałam się zanim
                          podjęłam decyzję o jej przyjmowaniu i jeszcze nie wiem czy zdecyduję się na
                          następne opakowanie. a Ty, ile już bierzesz meridię i kiedy planujesz zakończyć?
                          • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 03.06.06, 14:22
                            Ja właśnie kończę drugie opakowanie i kupię jeszcze jedno. Zażywam Meridię od
                            początku lutego, praktycznie co drugi dzień - o ile pamiętam to piersze 2
                            tygodnie było codziennie, miałam też w marcu tygodniową przerwę przy
                            antybiotyku. W ubiegłym tygodniu zażyłam 2 tabletki. Ważę teraz 73 kg i spadek
                            tygodniowy -1 kg dalej się utrzymuje. Chciałabym schudnąć do 60 kg, więc
                            teoretycznie przede mną 13 tygodni diety i ok. 9. września wymarzone 60smile))
                            Ostatnie opakowanie powinno mi wystarczyć na lipiec i sierpień, planuję w
                            sierpniu zażywać Meridię- jak poradziła mi lekarka- tylko w sytuacjach,
                            kiedy "grozi" mi więcej kalorii - np. grill, imieniny u cioci wink, a po dojściu
                            do 60 kg pomału przechodzić z diety 1200 kcal na 1500 i do ok. 2000. No i
                            oczywiście zmienić nawyki żywieniowe...
                            Jak o tym myślę, to chudnięcie nie jest najtrudniejsze, najtrudniejsze to
                            będzie przetrwanie zimy...
                            Pozdrawiamsmile))
                            • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 06.06.06, 21:48
                              a u mnie -4 kg,a jestem w połowie opakowania. może byłoby trochę lepiej, ale
                              miałam 2 imprezki po drodze. co prawda nie obżerałam się, ale "dzięki" temu nie
                              chudłam. mimo to jestem bardzo zadowolona z wyniku, czego i Wam życzę smile)))
                              • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 09.06.06, 17:01
                                U mnie jutro cotygodniowe ważenie- sama jestem ciekawa, jak wypadnęsmile)
                                Od tygodnia biorę Yasmin, trochę się bałam, jak zadziała Meridia w połączeniu z
                                anty, pierwszy dzień był trochę dziwny - ciśnienie skoczyło, ale teraz jest ok.
                                No i wybieram się na zakupysmile)) Tylko jakieś drobnostki, bo mam zamiar zgubić
                                jeszcze kilka kg.
                                I jestem ciekawa, jak będzie z utrzymaniem wagi... Do trzech razy sztuka-tym
                                razem nie mogę wrócić do prawie setki!
                                • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 09.06.06, 20:55
                                  tak, ja też jestem ciekawa jak to bedzie u mnie z utrzymaniem wagi... gdybym
                                  pracowała, a nie siedziała z dzieckiem w domu, to pewnie byłoby łatwiej, a tak
                                  to lodówka w zasięgu ręki... zobaczymy smile
                                  u mnie już -5 kg, ale jutro wyjeżdżam w góry na ok.12 dni i boję się czy nie
                                  przytyjęsad(( jadę co prawda z meridią, ale jak utrzymam wagę przez ten czas to
                                  będzie dobrze....
                                  trzymam za Was i za siebie kciuki smile)))
                                  • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 01.07.06, 21:52
                                    hej!
                                    a więc tak- na wyjeździe przytyłam 0,5 kg nie biorąc meridii, a były i lody i
                                    naleśniki, nagrzeszyłam, że ho ho.... dużo chodziłam po górach i to mnie
                                    uratowało smile)) po powrocie wzięłam się za siebie i mój wynik wynosi -7 kg.
                                    meridię biorę co 2-3 dni, tak więc nadal jadę na pierwszym opakowaniu. w piątek
                                    wybieram się do dietetyczki, nadal notuję co jem. w sumie nie jest źle, brzucha
                                    dużo mi ubyło, chciałam na początku zgubić w sumie 10kg, ale tak naprawdę do
                                    wymarzonej wagi chciałabym w sumie zgubić 16 kg, tak więc jeszcze mam do
                                    zgubienia 9 kg i do tego bedę dążyćsmile)))
                                    trzymam kciuki za Was i gratuluję sukcesów !!!!!
                                    • gawliki Re: meridia raz jeszcze... 04.07.06, 14:43
                                      laski a probowalyscie adipex retard?to to samo jak meridia tylkon z czech-to
                                      samo!!i efekty tez!!a koszt 70zl za miesiac,mam namiary jak cos........
                                      • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 05.07.06, 00:15
                                        nie, ja dziękuję. ja kupuję leki TYLKO z apteki, a jeśli chodzi jeszcze o
                                        niebezpieczne, to tylko pod kontrolą lekarza.
                                        • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 05.07.06, 10:13
                                          To tak jak ja. Choć przyznaję, że kiedyś kupiłam adipex przez internet, ale
                                          wybrałam pół opakowania i przerwałam. Za bardzo się stresowałam, że to nie jest
                                          lek dostępny u nas a więc tak na prawdę nie do sprawdzenia przez lekarzy.
                                          ------------------
                                          Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                          • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 05.07.06, 21:02
                                            Popieram! Wolę wydać te 350 zł, ale mieć pewność, że jest to środek dopuszczony
                                            do użytku w Polsce. Nigdy nie wiadomo, co ktoś sprzedaje...
                                            Pamiętam aferę parę lat temu, gdy podrabiano chyba Vegetę i sprzedawano zamiast
                                            przyprawy wapno coś jeszcze- na stoiskach na "rynku"smile)
                                            • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 07.07.06, 22:29
                                              dziewczyny, chwalcie się swoimi wynikami smile)))
                                              ja byłam dziś u dietetyczki, kazała mi więcej jeść i brać witaminy. co do
                                              jedzenia to niestety nie zastosuję się do tego zalecenia, a witaminki owszem,
                                              owszem, zakupię.
                                              w sumie na minusie 8,5 kg! liczę, że do końca sierpnia stracę to co
                                              zaplanowałam.
                                              • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 08.07.06, 08:43
                                                U mnie tylko -5,5kg. Okazało się, że meridia 10 jest dla mnie za słaba. W ciągu
                                                dnia było OK, bardzo mało jadłam w pracy, ale po powrocie do domu wieczorem
                                                czułam głód i czasami zjadałam jeszcze kolację, więc ten spadek wagi nie jest
                                                jakiś drastyczny. Zresztą od jakiegoś czasu już nie biorę meridii, bo jedno
                                                opakowanie mi się skończyło a teraz trochę czekam z zakupem meridii 15. Myślę,
                                                że na tym silniejszym leku szybciej mi waga spadnie.
                                                A Ty bierzesz 10 czy 15?
                                                ------------------
                                                Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                                • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 08.07.06, 11:46
                                                  ja biorę 10, ale to nie jest tak, że nie odczuwam głodu w ogóle. czuję go, ale
                                                  da się przeżyć, zwłaszcza jak widać efekty. ja jem 2-3 razy dziennie. na
                                                  śniadanie przeważnie Nestle fitness z mlekiem 0,5%, na obiad mieso gotowane z
                                                  warzywami świeżymi bądź gotowanymi. w międzyczasie zjadam czasami albo danone
                                                  activia, albo wafle ryżowe. zdarza mi się też zgrzeszyć, ale rzadko.
                                                  wczoraj dietetyczka przepisała mi kolejną receptę na meridię 10, ale mam
                                                  nadzieję, że nie wybiorę całego opakowania.
                                                  • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 08.07.06, 23:37
                                                    Ja w końcu zeszłam poniżej 70 kg- dzisiaj na wadze 69,50smile)) Już niedługo
                                                    będzie -30 kg!!! Aż trudno mi uwierzyć...
                                                  • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 09.07.06, 01:05
                                                    to gratulacje ogromne smile))))))))))))))
                                              • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 20.07.06, 23:01
                                                u mnie cienko sad(( od ostatniego mojego wpisu z 7 lipca tylko 0,5 kg mniej.
                                                mimo, że mało jem waga stoi w miejscu jak zaczarowana, i ćwiczenia nie
                                                pomagają. mam nadzieję, że to chwilowe. niestety znowu zaczęłam brać meridię
                                                codziennie, bo zaczynało mnie już porządnie ssać w żołądku, gdy brałam co drugi
                                                dzień.
                                                a co u Was słychać?
                                                • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 21.07.06, 07:59
                                                  Ja niestety sobie odpuściłam w tym miesiącu sad((((
                                                  Co chwila łudzę się, że dam radę bez schudnąć bez meridii. Guzik. Dziś jadę do
                                                  apteki po przepisane opakowanie 15tki. Mam nadzieję, że teraz wreszcie waga
                                                  ruszy w dół...
                                                  Kiedy byłam ostatnio u lekarki powiedziała mi, że jakaś przychodnia (niestety
                                                  nie pamiętam nazwy) prowadziła akcję odchudzania chyba 10 osób. Za darmo dawali
                                                  im meridię oraz zaoferowali sesje z psychologiem. Podobno dopiero te dwie rzeczy
                                                  razem dały super rezultaty. Ja bardzo chętnie nauczyłabym się walczyć ze stresem
                                                  w pracy (w tej chwili wybrałam najgorszy sposób, bo go po prostu zajadamsad
                                                  Ciężko, ciężko mi to odchudzanie idzie.....
                                                  ------------------
                                                  Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                                  • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 21.07.06, 21:03
                                                    oj, skąd ja to znam... też w stresie jem więcej niż zwykle, a niektórzy
                                                    odwrotnie - wtedy nie mogą nic przełknąć. niestety my się do nich nie
                                                    zaliczamy sad((
                                                    życzę powodzenia w odchudzaniu i coraz mniej stresu!
                                                    jeśli można spytać to gdzie pracujesz, że się tak stresujesz?
                                                  • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 23.07.06, 08:07
                                                    Ja pracuję ogólnie mówiąc w mediach/reklamie. Największy stres jest związany z
                                                    tym, że masa rzeczy jest do zrobienia w tym samym czasie. Musze pilnować swoich
                                                    terminów jak i terminów jeszcze jednej osoby za którą nieformalnie odpowiadam.
                                                    Mam część obowiązków które nie są wpisane do umowy, ale zawierają się w zdaniu
                                                    "i inne zadania zlecane przez przełożomego"sad(( Często się zdarza, że biorę
                                                    pracę do domu a potem wstaję o piątej rano i siadam do kompa. A potem jest
                                                    sfrustrowana, że praca zabiera mi 80% wolnego czasusad Tak to widzisz u mnie
                                                    wygląda...
                                                    ------------------
                                                    Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                                  • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 25.07.06, 07:39
                                                    Wczoraj kupiłam meridię 15. Trzymajcie kciuki za efekty, bo już silniejszego
                                                    leku chyba nie ma a zresztą nie odważyłabym się go brać. Jak mi się nie uda to
                                                    nie wiem jak sobie poradzę z wagą. Chyba operacyjniesad(
                                                    Trzymajcie kciuki! Będę się meldować co tydzieńsmile
                                                    ------------------
                                                    Wioletta mama Tomka 2l. 8m-cy
                                                  • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 25.07.06, 14:17
                                                    jeśli chodzi o pracę, to wspołczuję nadmiaru obowiązków...
                                                    a co do odchudzania to trzymam mocno kciuki i życzę powodzenia i
                                                    wytrwałoścismile))))))))))))))

                                                    a u mnie waga wreszcie drgnęła. w sumie na minusie już 10,5 kg.
                                • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 24.06.06, 14:11
                                  Właśnie kupiłam ostatnie opakowanie Meridii (za 360 zł!!!).
                                  Ostatnie 2 tygodnie były ciężkie, jeżeli chodzi o jedzenie. Mnóstwo okazji do
                                  grzechuwink, no ale udało mi się nie przytyć.
                                  Miałam nadzieję, że do 1.07. uda mi się zejść poniżej 70 kg, dzisiaj jest 71,4,
                                  więc pewnie się "wyrobię" na 8.07.
                                  Dzisiaj czułam się wspaniale, gdy ekspedientka w sklepie podając mi bluzkę
                                  stwierdziła, że 44 będzie za duże. I było! I pomyśleć, że pół roku temu
                                  mieściłam się w rozmiar 48-50 i ważyłam 25 kg więcej...

                                  Amela, co u Ciebie?
                                  • gawliki Re: meridia raz jeszcze... 27.06.06, 09:09
                                    hej,gratulacjelaski!!ja wlasnie stosuje adipex retard-pochodna meridii.zadna z
                                    WAS o tym nie slyszala?kosztuje o niebo mniej -ja mam za 70zl-choc slyszalam ze
                                    mozna taniej ale ja mam pewne zrodlo.../jestem bardzo zadowlona-bez ruchu w
                                    miesiac prawie 6kg!!dla mnie to szok,wczesniej nawet deka nie!!!to jest
                                    pochodna meridii tylko z czech,nie przeplacam,a efekt taki sam!super
                                  • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 27.06.06, 15:43
                                    Witajcie,
                                    Nie odzywałam się ostatnio, bo i nie było się czym chwalić...sad(( Niestety
                                    czerwiec obfitować w dość nerwowe i stresujące wydarzenia dlatego zarzuciłam
                                    przyjmowanie meridii. Nadal na minusie mam 5,5 kg, ale w ciągu ostatnich kilku
                                    tygodni nie ubyło mi ani dekosad
                                    A tak liczyłam, że we września będę już szczupła i pięknasmileNa szczęście urlop
                                    przesuwa się na późną jesień więc może się wyrobięwink
                                    A wogóle to ka24 gratuluję Ci zmniejszenia rozmiarów ubraniowych!! Ja nawet
                                    omijam szerokim łukiem "normalne" sklepy, bo po co się stresować. Mam zaufaną
                                    krawcową, która szyje mi cuda (wcale nie worki jakby się mogło wydawać). Moim
                                    marzeniem jest jednak wejść kiedyś do jakiegoś normalnego sklepu i wyjść np. z
                                    ubraniami w rozmiarze 40.
                                    W lipcu wybieram się znów do dietetyczki i mam zamiar poprosić jednak o meridię
                                    15. Po 10 i tak wieczorami chciało mi się jeść. Nie zauważyłam jakoś specjalnie
                                    zahamowania apetytu (natomiast prawdą jest, że zniknął apetyt na słodycze a to
                                    już dużo). Mam jeszcze 6 tabletek meridii 10 i muszą mi starczyć do 12 lipca,
                                    bo wtedy idę do dietetyczki po kolejną receptę.
                                    Do końca sierpnia chciałabym schudnąć jakieś 12 kilo. Myślicie, że dam radę?
                                    Tak jak niektóre z Was moim celem jest waga 60 kg. Wtedy wyglądam najlepiej i
                                    najlepiej się czuję. Niestety do tego celu oprócz 12 kilo do końca sierpnia mam
                                    jeszcze drugie 12 kilo do zrzucenia...sad(((( Ech, jakiegos doła łapię....
                                    ------------------
                                    Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                    • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 28.06.06, 16:47
                                      Udało mi się dostać na wcześniejszą wizytę do dietetyczki. Dostałam meridię 15
                                      (z uwagi na powrót uczucia głodu ok. wieczora a z drugiej strony dobrą
                                      tolerancję meridii 10). Nie wiem tylko czy kasy starczy na zakup, bo 15 jest
                                      pewnie droższa niż 10. Trudno muszę jakoś zacisnąć pasa i kupić...

                                      ------------------
                                      Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                      • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 29.06.06, 11:56
                                        Macie namiar na jakąś aptekę w Warszawie w której mozna kupić meridię 15 taniej
                                        niż za 360 zł? Ja dzwoniłam do dwóch: w jednej jest właśnie za 360 zł, w
                                        drugiej 420zł. Rozpiętość 17%.
                                        ------------------
                                        Wioletta mama Tomka 2l. 7m-cy
                                        • ka24 Re: meridia raz jeszcze... 30.06.06, 17:07
                                          www.apteka-aker.pl/
    • corecki Re: meridia raz jeszcze... 29.06.06, 13:32
      Witajcie, czy ktoś z Was ma na pozbyciu recepte na MERIDE 10 ? Chętnie
      przyjmę.
      Jeśli tak to prosze kontakt corecki@gazeta.pl
      Z gry dzięuję
      • gusia210 Re: meridia raz jeszcze... 31.07.06, 22:37
        cześć Wam dziewczyny
        brałam Meridię 15 przez miesiąc i schudłam 6 kilogramów
        jak dla mnie to za taką kasę to trochę małosad
        ale najgorsze to było to że wcale nie blokowało mi to głodu
        nadal byłam głodna cały czas
        no i do tego okropna senność
        nie wiem czy skusić się na drugie opakowanie czy też sobie darować?
        mam do zrzucenia jeszcze jakieś 20 kilo,niestetysad
        • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 01.08.06, 10:06
          Co do senności...Wiem coś o tym. Ja byłam przygotowana, że będę miała "powera",
          będę latać ze ścierą po domu do 2:00 w nocy albo pracować 24h na dobę a tu
          guzik...Godz. 22:00 i ja się słaniam na nogach. Choć z drugiej strony lepsze to
          niż kłopoty ze snem.
          Ja dopiero od paru dni zaczęłam brać 15tkę i widzę wielką różnicę w porównaniu
          z 10tką którą brałam wcześniej. Wcześniej schudłam tylko ok. 5 kg (głównie
          dlatego, że jadłam późno kolację). Po prostu musiałam coś zjeść wieczorem, bo
          byłam normalnie głodna. Tym razem jest inaczej...Owszem zdarza mi się coś zjeść
          wieczorem, ale to raczej z tego powodu, że jesteśmy wtedy wszyscy razem w domu
          (cały dzień pracuję), wieczorem przygotowujemy posiłek i do tej pory zawsze go
          zjadaliśmy razem (Tomek też mimo, że je kolację u babci, z nami zjadał też co
          nie co). I to chyba kwestia przyzwyczajenia, jakiejś rutyny...Próbuję z tym
          walczyć i muszę przyznać, że idzie mi całkiem nieźle. Zamiast sutej kolacji
          zjadam owoce albo suche płatki "Fitness".
          Oprócz senności ja odczuwam jeszcze ogromną suchość w ustach. Dlatego zawsze
          mam ze sobą butelkę z piciem.
          Mam -2kg po tygodniu. Na pewno kupię jeszcze jedno opakowanie. A do zrzucenia
          mam nawet więcej niż Tysmile))
          6kg na miesiąc to i tak dużo. Osoby które chudną szybko mogą mieć problemy i z
          jo-jo i z elastycznością skóry. Zresztą sama na pewno wiesz jak jest....
          Powodzenia w odchudzaniusmile
          ------------------
          Wioletta mama Tomka 2l. 8mcy
          • gusia210 Re: meridia raz jeszcze... 01.08.06, 23:14
            wiem coś o tym
            chudłam już po 20 kilo trzy razy
            i wracało
            ale tym razem jest inaczej
            po ciąży jest mi o wiele trudniej.Kiedyś nie miałam problemów z ograniczaniem
            jedzenia a teraz mam.I dlatego signełam po meridię.Myślałam że będzie lepiej a
            tu nic.Wiem,wiem.Motywacja!Kiedyś miałam większą a teraz nie mogę jakoś się
            zmobilizować i przestać jeść.A powinnam.Nie mogę na siebie patrzeć.Ładna jestem
            ale gruba.Lubię swoją twarz ale nic więcej.
            Dziś się zmoblizowałam i poszłam do fryzjera.I mam super fryzurę.Może to mnie
            trochę odmieni.smile
            Może jeszcze raz skuszę się na ten specyfik.Zobaczymy.
            Ale na pewno będę Was teraz odwiedzać.
            pozdrawiam
            Agnieszka
            • mamakrzysia4 odkupie recepte na maridie pilne 02.08.06, 10:39
              proszę o kontakt na gazete dzięki
    • gusia210 Re: meridia raz jeszcze... 03.08.06, 00:45
      i mam jeszcze pytanko
      po co Wam recepty?
      przecież można to kupić bez recepty
      ja nie miałam problemów z zakupem meridi15
      • amela1 Re: meridia raz jeszcze... 03.08.06, 20:14
        to miałaś farta, bo ja pytałam w 5 aptekach i nie chcieli sprzedać bez recepty.
        teraz to się nawet cieszę, bo jestem pod opieką lekarza.
        • paulaha Re: meridia raz jeszcze... 04.08.06, 12:06
          proszę, podpowiedzcie mi jakie są koszty miesięcznej kuracji meridią 10
          (przyjmowaną codziennie). Piszecie o kosztach za opakowanie 340-420 zł, ale nie
          znalazłam w postach wielkości opakowania za tę cenę.
          pozdrawiam i trzymam kciuki za szybkie dojście do wymarzonej wagi.
          • wmk75 Re: meridia raz jeszcze... 04.08.06, 12:56
            To jest właśnie koszt miesięcznej kuracji - 30 tabletek.
            ------------------
            Wioletta mama Tomka 2l. 8m-cy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka