Gość: mala 1977 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:56 pytanie j.w: czy opłaca sie kupic na Krupowkach. Jesli tak to jaka firme polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
salma75 Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? 20.07.06, 01:26 No właśnie dzisiaj kupiłam - nie chcialam drogich, bo nie wiem jak mi sie w ogóle z kijkami bedzie chodziło. Najtańszych tez nie kupiłam, bo po co mi jednorazowe. Po konsultacjach z osobami, które kijków używają kupiłam Fizany bez amortyzatorów, ale z widiową końcówką, Fizany Outdoor za 109zł. W rekach leżą świetnie, za tydzień wypróbuję je w górach :))) Nie wiem po ile są na Krupówkach, ja kupiłam w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatranka Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: *.mofnet.gov.pl 20.07.06, 08:17 Też mam Fizany, używam ich już kilka lat i bardzo się sprawdzają, a wobec kłopotów z kolanami są dla mnie niezastąpione. Wyżej w Tatrach mogą trochę przeszkadzać, ale na kamiennych ceprostradach przy wilgotnej pogodzie kilka razy uratowały mnie też od niebezpiecznego glebowania. Mają amortyzatory i kosztowały 120 zł (kupowałam poza Zakopanem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:47 dzieki, ja chyba jednak kupie w zakopanem, zawsze to wiekszy wybor a moze zaczely sie tez przeceny...? Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? 21.07.06, 11:55 moje maja nawet wodotrysk. kiedys jakoś marnie mi się szło, to wziąłem znaleziomnego kijaszka, i szło mi się z nim znakomicie.ale można i 150 z zapłacić. i co za szyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: *.4web.pl 21.07.06, 12:28 Tak mnie naszło zapyatać - czy wam te teleskopy nie przeszkadzają ? Miałam tylko raz okazę z nimi połazić, bo kolega miał na wyjeżdzie, ale wg mnie to cholerstow diabelnie prrzeszkadza- zwłascza, ze w wyższych partiach ręce powinno mieć sie wolne. Mnie to sie wydaje, ze ten sprzęt przydaje sie raczej w Bieszczadach niz w Tatrach. Odpowiedz Link Zgłoś
lord_peter Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? 21.07.06, 16:58 Chyba w tym wszystkim chodzi o to żeby kijki były ładne, kolorowe i nadawały turyście profesjonalnego wyglądu :) Do kijków najlepiej pasuje jakaś kolorowa kurteczka membranowa co najmniej za dziewięć stów, najlepiej z nie oderwaną ceną, spodnie membranowe, jakieś berghousy za osiem paczek i jakiś wypasiony plecak. ... i jesteśmy gotowi na spacer po Krupówkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 18:07 Pewnie sa takie przypadki, ale moja dziewczyna chodzi z kijami, bo ma problemy z kolanami. Wydala na nie (kije, nie kolana) 80zl. Zaleta jest taka, ze w odroznieniu od drewnianego kija, sa lzejsze i mozna je zlozyc, kiedy trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? 22.07.06, 08:25 a zaleta zwykłego taka że jak nie potrzebny to go wyrzucę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monik Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: 81.210.115.* 22.07.06, 09:25 uważam, że warto, ale nie postaw sobie granicę 150zł, więcej nie ma sensu wydawać. ja używam fizana za 109zł bez absorbera, a mąż hi moutain za 129 z absob. (te kupione w zakopcu, ceny są takie jak w innych hi moutain). ]nie zgodzę się, że uzywanie kijków to kwestia szpanu. przy podchodzeniu ich nie używam, ale przy schodzeniu przydaja sie jak najbardziej a wiadomo, ze właśnie przy schodzeniu stawy kolanowe obrywają najbardziej. zwróć tylko uwagę na jedną rzecz. kijki MUSZĄ mieć końcówkę widiową, w zakopcu w jednym ze sklepów sprzedawca chciał nam wmówić, że prezentowany przez niego model posiada widię, ale koncówka po prostu była polakierowana na czarno i już starta. najlepiej jak sama to sprawdzisz. w momencie przeniesienia ciężaru na kijek, powinien on sie zaprzeć nawet na płytkach. jeśli kijek się nie zakotwiczy to znaczy, że widii nie ma. jak kupisz z inną końcówką to okaże się, ze kijek na skalistym podłożu będzie nie do użytku, no i końcówka szybko sie stępi. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: *.4web.pl 22.07.06, 12:48 To tak, tak, tak. Ale jesli sie już przy schodzeniu poslizgniesz i nie dasz rady zaprzeć kijkiem, to niejako automatycznie masz gotowy większy upadek , a czasem i zlamaną nogę jak kilejk podejgdzie pod coś , gdzie nie trzeba. Nie wiem, ja bym ten sprzęt widziała tylko na trawiastym podłozu , ale nie na śliskich kamieniach, przy schodzeniu to raczej rękawiczki z wnętzrem stopujacym poślizg sie przydają - jak już sie wywalisz, to zaraz za cos sie złapiesz bez problemu i nei ześlizgniesz.. widziałm wielu ludzi w tatrach z tym sprzętem, często jeszcze z nosidełkami z dzieckiem na plecah i zawsze jak to widzę , to mam ciarki na plecach, staram sie unikać, zeby takie towarzystwo nei schodziło za mną - nie wiem, może dlatego , ze przyzwyczailam sie do chodzenie bez takich bajerow , jakoś nie rozumiem po kiego ktoś tego używa . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monik Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: 81.210.115.* 22.07.06, 14:10 mi ciarki przechodziły po plecach jak widywałam ludzi z nosidłami i małymi kajtkami na plecach w wysokich tatrach. nasza mała w nosidle "zaszła" najdalej na czarny gąsienicowy, więc kijki nie były tu potrzebne :) za to jak schodzilismy z kopy kondr. do doliny małej łąki i zaczął padać deszcz to kijki okazały sie niezastapione. myślę, ze jest to kwestia przyzwyczajenia się do ich używania. ja tez na początku miałam wrażenie, ze bardziej mi wadzą niż pomagają :) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatranka Re: w jakiej cenie kijki trekkingowe? IP: *.mofnet.gov.pl 24.07.06, 08:19 Naprawdę nikomu nie życzę tego bólu, ale ja nigdy go nie zapomnę, nie zapomnę jak 6 godzin schodziłam z Ciemniaka do Dol Kościeliskiej i nie doznałam żadnej kontuzji - to był tylko ból stawów z powodu ich przeciążenia. Rok później to samo powtórzyło sie w Bieszczadach. Ale w Tatrach jest nawet gorzej, bo bardziej stromo i dłużej sie schodzi. Odkąd mam używam kijków - na razie nie mam takich kłopotów, ale i tak przed każdym wyjazdem mam obawy. Fakt, że troche też zmieniłam styl życia, który wcześniej pewnie sie przyczynił do tych dolegliwości. Ale uwierzcie, że to nie szpan. Kijki naprawdę bardzo pomagają. Nauczyłam sie z nimi chodzic i wcale mi nie przeszkadzają - przeciwnie nie raz uchroniły przed upadkiem na śliskich kamieniach. Jak sobie przypomnę ten ból - nigdy w życiu mnie nic aż tak nie bolało. Odpowiedz Link Zgłoś