Dodaj do ulubionych

Upał i mróz w Jezycjadzie

24.01.06, 19:53
W kontekscie pogody proponuje zabawe - uszeregowanie Jezycjady wg temperatury
zaokiennej.

Na szczycie, najupalniejsza książka - "Nutria i Nerwus". Te gorące noce, ten
nagrzany domek z dykty i Motyl wachlujacy sie uszami. Zgodzimy się?
Dalej letnie ksiazki: "Dziecko piatku", "Brulion Bebe B" (deszcz padał
czasami) i "Ida sierpniowa" (zimne lato pod namiotem).

Na drugim koncu listy ksiazki zimowe. Najchłodniej chyba w "Opium w rosole",
potem "Szósta klepka" i "Kwiat kalafiora" (chociaz ten ostatni wcale nie
wydaje sie bardzo zimny), a w "Noelce" zima jakas ciepła.

A pomiędzy ksiązki wielosezonowe. Taka "Pulpecja" cieplejsza niż "Tygrys i
roza", ale gdzie między nimi "Kłamczucha" ?
Obserwuj wątek
    • joasia33 Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 24.01.06, 20:40
      Mika-p, Ty tutaj?:-) No proszę. Ja też uwielbiam Jeżycjadę. W każdym klimacie.
      Odpowiadając na Twoje pytanie, myślę, że "Kłamczucha" jest raczej
      jesienno-zimowa i jakoś tak mi się kojarzy listopadowo-grudniowo, raczej szaro,
      niż słonecznie. Choć musiało też być pogodnie, skoro Pawełek dzielnie pomagał
      Anieli z tym dywanem, hehe. No i jest jeszcze "Język Trolli", który też mi się
      jakoś tak kojarzy brrr, chyba przez scenę korka na trasie:-).
      Pozdrawiam ciepło:-)))
      Asia
    • tilija Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 24.01.06, 21:06
      Rzeczywiście, w Jeżycjadzie są tomy letnie (zawsze w upalne lato powracam do
      Nutrii i Nerwusa), oraz te typowo zimowe, czy wiosenne (ach, ta piękna wiosna w
      Pulpecj:, Wielkanoc, jezioro, leszczyna z baziami i pachnące bukiety bzu).
      Brakuje mi natomiast w Jeżycjadzie opisu naszej pięknej, złotej, słonecznej
      jesieni. Babiego lata i szelestu złotych liści w parku.
      • kosheen4 Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 24.01.06, 21:39
        > Brakuje mi natomiast w Jeżycjadzie opisu naszej pięknej, złotej, słonecznej
        > jesieni. Babiego lata i szelestu złotych liści w parku.


        a który to z bohaterów wypowiedział zdanie "na wszystko przyjdzie czas"? :)))
        najwspanialsza jest gorąca pora w nutrii i nerwusie. i zima w opium, pomimo
        niesprzyjającego politycznie klimatu.
      • k_linka Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 25.01.06, 00:42
        A mnie w Pulpecji jakos sie utrwalilo tarzanie po sniegu... Jezycjada w ogole
        jest dla mnie albo letnia (wakacje) albo zimowa (Wigilijno-sylwestrowa).
        Wyjatkiem sa Imieniny (takie imieninowe...), Kalamburka (pzekrojowa) i Zaba.
        • mika_p Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 25.01.06, 01:40
          A dla mnie "Pulpecja" to przede wszystkim scena nad jeziorem i tort lodowy na
          Dzień Dziecka, ogólne wrazenie z tomu to ciepła pogoda, a przeciez zaczyna się
          weselem w wychłodzonym mieszkaniu :)

          Co do jesieni... zauważmy, że jesienią to się szkoła zaczyna, a Jeżycjada jest
          o miłości :))) Wszystko sięklaruje najpóźniej pod koniec sierpnia, żeby można
          było spokojnie, bez burz uczuciowych, rozpoczynać nowy rok nauki.
          • k_linka Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 25.01.06, 12:21
            Ech, Mika, a szkolne milosci? One sie zaczynaja we wrzesniu...
          • liliaweneda Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 17.08.06, 16:52
            mika_p napisała:

            > Co do jesieni... zauważmy, że jesienią to się szkoła zaczyna, a Jeżycjada
            jest
            > o miłości :))) Wszystko sięklaruje najpóźniej pod koniec sierpnia, żeby można
            > było spokojnie, bez burz uczuciowych, rozpoczynać nowy rok nauki.

            w "brulionie" jest na odwrót; to właśnie w szkole rozwija się uczucie Bebe i
            Damba, piszących wspólnie limeryki
      • anulka_85 Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 26.01.06, 00:45
        Jeszcze "Córka Robrojka" jest ciepła, chociaż sporo w niej deszczu i wiatru.
        Kiedy ją czytam, widzę dużo słońca :) Tak samo jak przy Pulpecji :) Za to Żaba,
        mimo iż akcja dzieje się póżną, słoneczną wiosną, nie ma dla mnie takiego
        klimatu jak wyżej wymienione... Hm, mnoże to kwestia wielkiego sentymentu do
        tamtych dwóch ksiązek?
        • filimar Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 26.01.06, 23:14
          Przyznam w tym wątku, ze mam zwyczaj czytywania jerzycjady w dniach, w których
          dzieje sie akcja, czyli jak zimowo- to zimowo, a jak lato to lato. Tylko w
          paxdzierniku nie ma co czytac- może troche kłamczuchy.
          W sobote czeka mie lekturka- Kwiat Kalafiora- i też jest sobota.
        • mika_p Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 27.01.06, 01:57
          A mnie się właśnie "Córka Robrojka" chłodnawo kojarzy, zimne musiało być to
          lato, hm... co ja robiłam latem 96, poza tym, ze zdałam na studia? Hm... chyba
          chłodnawo było...
          • ptasia Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 06.02.06, 21:28
            Właśnie odświeżam "Córkę R." i pogoda letnia, ale mieszana, a ja zapamiętałam
            ciepłą czy nawet duszną (może przez tą Maltę), ciekawe. też zaczęłam myśleć, co
            robiłam latem '96 :)
            swoją drogą dzisiaj myślałam o tym, że większość książek jakoś tak biegunowo -
            albo lato, ciepłe czy wręcz upalne (w Idzie też ciepło bywało, nie tylko
            deszcze), albo zimowo. jesieni niewiele i wiosny też jakoś dużo nie ma, może
            trochę w Pulpecji i Szóstej klepce, ale przelotem.
      • liliaweneda Re: Upał i mróz w Jezycjadzie 17.08.06, 16:49
        jesienny jest w zasadzie "Brulion": powrót do szkoły, kasztany..
    • przemkowa.b jest kawalątek jesieni:) 07.02.06, 16:59
      w Brulionie Bebe B. mamy akcję rozciągnietą we wrześniu:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka