mika_p
24.01.06, 19:53
W kontekscie pogody proponuje zabawe - uszeregowanie Jezycjady wg temperatury
zaokiennej.
Na szczycie, najupalniejsza książka - "Nutria i Nerwus". Te gorące noce, ten
nagrzany domek z dykty i Motyl wachlujacy sie uszami. Zgodzimy się?
Dalej letnie ksiazki: "Dziecko piatku", "Brulion Bebe B" (deszcz padał
czasami) i "Ida sierpniowa" (zimne lato pod namiotem).
Na drugim koncu listy ksiazki zimowe. Najchłodniej chyba w "Opium w rosole",
potem "Szósta klepka" i "Kwiat kalafiora" (chociaz ten ostatni wcale nie
wydaje sie bardzo zimny), a w "Noelce" zima jakas ciepła.
A pomiędzy ksiązki wielosezonowe. Taka "Pulpecja" cieplejsza niż "Tygrys i
roza", ale gdzie między nimi "Kłamczucha" ?