spidey888
06.07.06, 22:35
Witam!
Jestem nowy na forum.
Podejrzewam u siebie borelioze, proszę o komentarze bo dręczą mnie
wątpliwości. Główna wątpliwość to droga zarażenia. Ale od początku.
Otóż od dłuższego czasu czułem sie zmęczony, od listopada 2005 (teraz jest
lipiec 2006) zaczęły się samoistne drżenia mięsni które stopniowo narastają.
Teraz własciwie trzęsę się cały, niektóre mięsnie bardziej, inne mniej, czasem
mosniej, czasem słabiej, niektóre w spoczynku, inne podczas wykonywania
ruchów. Do tego mocne problemy z koncentracją i narastające z pamięcią.
Pracuję jako informatyk i zawsze kochałem ten zawód. A ostatnio po prostu nie
wyrabiam umysłowo. Czasem nie rozumiem tego co ktoś do mnie mówi, zapominam co
miałem zrobić itp.
Na początku myślałem ze tak po prostu czasem bywa. Ale od lutego zaczęły mi
się powiększać węzły chłonne (w okolicach szyi, pachwinach i pachach) i wtedy
przestraszyłem się nie na żarty. Do tego doszły lekkie bóle stawów w pachwinach.
Dlatego zacząłem się ostro zastanawiać co mi jest i trafiłem na info o
boreliozie. Zacząłem przypominać sobie przeszłe zdarzenia i przypomniało mi
się ze 2 lata temu (wakacje 2004) pogryzły mnie dosyć dotkliwie w nogę muchy
końskie, po czym miałem spuchniętą kostkę i rozległy rumień na piszczeli (nie
pamietam teraz dokłądnie ale byłu to rozległe nieregularne plamy na pół
piszczeli - nie był to taki typowy okrągły rumień rozprzestrzeniający się od
miejsca ukąszenia). I faktycznie od tamtego czasu ze zdrowiem mi sie
systematycznie pogarszało, choć dopiero od pół roku zmiany zdrowotne zaczęły
mnie naprawde niepokoić.
Dręczą mnie 2 pytania:
1. Czy mogłem się zarazić od tych much końskich?
2. Czy w borelioznie po zarażeniu powyżej roku mogły się powiększyć węzły
chłonne? Powiększenia są niewielkie i niebolesne, dotyczą wielu węzłów w
róznych okolicach ciała.
Będę wdzięczny za wszelką wymianę doświadczeń i wskazówki.
Dodam ze badania mocz/morfologia są w normie
Pozdrawiam i życzę zdrowia