gosiap_01
06.10.06, 10:56
Wiem, że ten temat się już przewijał, ale po prostu nie mam czasu, na
przeglądanie wszystkich wątków - to na początek do mam które powiedzą żebym
skorzystała z wyszukiwarki. A chodzi mi o konkretny problem. Chcę zacząć
uczyć moją 10 - mies córeczkę spać metodą Tracy Hogg, czyli branie na ręce a
jak się dziecko uspokoi to odkładanie do łóżeczka (teraz Ola zasypia
wyłacznie noszona na rękach w pozycji pionowej). A jak tylko pochylam się
nad łóżeczkiem żeby ją odłożyć zaczyna rozpaczliwie płakać zanim jeszcze
pleckami dotknie powierzchni łóżeczka. Nie bardzo więc wiem jak ją uczyć
zasypiać. Odłożyć i od razu wziąć z powrotem na ręce? To trochę bez sensu, bo
na rękach od razu się uspokaja więc musiałabym stać przy łóżeczku i non stop
ją odkładać i brać a na końcu pewnie i tak by zasnęła na rękach. I kolejne
pytanie jak to robiłyście - od razu usypiania nocne i dzienne, czy jakoś na
raty? Ile u was trwały płacze zanim się dziecko nauczyło? Będę wdzięczna za
rady, bo muszę to zrobić jak najszybciej - od noszenia Oli w dzień do
uśnięcia 2 razy i w nocy kilka razy boli mnie już wszystko. Pozdrawiam.