Dodaj do ulubionych

Udowodniono samoświadomość zwierząt

02.11.06, 20:19
"Słonica Happy w nowojorskim zoo przeszła pozytywnie tzw. test lustra. To
poważny dowód na to, że słonie mają samoświadomość. Dołączyły do elitarnego
grona, w którym poza nami są szympansy, bonobo i orangutany oraz delfiny "
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34133,3711417.html
Oznacza to zwyczajnie, że jeśli ludzie mają duszę, to zwierzęta również:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=23160186&a=23197794
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: Udowodniono samoświadomość zwierząt 02.11.06, 20:52
      Od zawsze wiem,że zwierzęta maja duszę ;))))
      • ontarian Re: Udowodniono samoświadomość zwierząt 02.11.06, 21:18
        pewnie, moja dzdzownica tez ma
        • fedorczyk4 Re: Udowodniono samoświadomość zwierząt 02.11.06, 21:39
          Jeśli Ty masz duszę to Twoja dżdżownica tym bardziej. Wszyscy o tym wiemy od
          dawna
        • bonobo44 Re: Udowodniono samoświadomość zwierząt 02.11.06, 21:47
          w sumie to nic nadzwyczajnego... np. Japończycy wierzą, że nawet przedmioty
          mogą mieć duszę (i bynajmniej nie chodzi im o skrzypce czy żelazko)...
          stąd dla nich nie istnieją żadne przeszkody na drodze do uznania w przyszłości
          AI za byty obdarzone duszą...
          to jedynie chrześcijanie urządzili sobie z niej wielki cymes i mecyje...
          • ontarian Re: Udowodniono samoświadomość zwierząt 02.11.06, 21:53
            pamietam, moja babka miala takie zelazko z dusza
          • jaszczuria JPII o zbawieniu zwierząt 03.11.06, 07:59
            homilia JPII wygłoszona w Zamościu w 1999 r.
            fragmenty zamieszczono w czasopiśmie Przyroda Polska 5/2005
            www.przyrodapolska.pl
            (słowa Papieża JPII z tej homilii :

            "..kontempluję piękno ojczystej ziemi, uprzytamniam sobie ten szczegolny wymiar
            zbawczej misji Syna Bożego. tu z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit
            nieba..,tu śpiew ptakow brzmi bardziej swojsko, a wszystko to swiadczy o
            miłości Stwórcy, o odkupieniu, którego Syn Boży dokonał dla człowieka i dla
            ŚWIATA . WSZYSTKIE TE ISTNIENIA MÓWIĄ O SWEJ ŚWIĘTOŚCI I GODNOŚCI...

            Istnieje GRZECH CIĘŻKI przeciwko środowisku naturalnemu, obciążający nasze
            sumienie, rodzący poważną odpowiedzialność przed Bogiem- Stwórcą.....
            To co najbardziej zagraża stworzeniu, to brak poszanowania dla praw natury i
            zanik poczucia wartości życia....
            Prawo, które zostało przez Boga wpisane w naturę
            .... wyznacza pewien WEWNETRZNY PORZĄDEK, KTÓRY CZŁOWIEK POWINIEN SZANOWAĆ
            (!!!!!)
            Wszelkie działania, które sprzeciwia sie temu porządkowi, nieuchronnie uderza w
            samego człowieka... "
            • jaszczuria św. Faustyna o zbawieniu zwierząt 03.11.06, 08:01

              fragment z Jej Dziennika:
              dz.777
              dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście,
              jakie nas czeka po śmierci.
              Widziałam, jak WSZYSTKIE STWORZENIA oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu;
              widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie
              stworzenia, uszczęśliwiając je i wraca do źródła wszelka chwała i cześć z
              uszczęśliwienia, i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga,
              Ojca, Syna i Ducha św., którego nigdy nie pojmą ani nie zgłębią.
              To źródło szczęścia jest niezmienne w istocie swojej, lecz zawsze nowe,
              tryskające uszczęśliwieniem wszelkiego stworzenia
              • justyna302 Re: św. Faustyna o zbawieniu zwierząt 03.11.06, 08:21
                Zawsze bulwersowały mnie pseudoteorie książkowe, mówiące że zwierzęta nie mają
                poczucia własnego "ja". Moje psy na 100% mają!I na pewno wszyscy właściciele
                zwierząt to potwierdzą!
                • ontarian Re: św. Faustyna o zbawieniu zwierząt 03.11.06, 14:47
                  i pchly twoich psow tez maja
                  • bonobo44 O wylewaniu dzieci z kąpielą 03.11.06, 15:55
                    jeśli masz jakiś problem z empatią w stosunku do robaków i owadów, Ontarian,
                    spróbuj się może na początek skoncentrować na ssakach,
                    a później małymi kroczkami będziesz odsuwał od siebie granicę,
                    od której będziesz sobie uważał zwierzę za nieczułą maszynę...
                    to trochę tak, jak z aborcją, Ontarian, nie sądzisz?
                    czy może jesteś zwolenikiem wylewania dzieci z kąpielą,
                    bo no bo to jeszcze nie w pełni świadomi siebie ludzie?
                    • ontarian Re: O wylewaniu dzieci z kąpielą 03.11.06, 16:10
                      czyzbys uwazal, ze pchly duszy nie maja? albo dzdzownice?

                      poniewaz jest to forum o zwierzetach
                      wiec na temat aborcji wypowiadac sie nie bede
                      i porownanie uwazam za debilne
                      • bonobo44 Re: O wylewaniu dzieci z kąpielą 03.11.06, 16:28
                        ontarian napisał:

                        > czyzbys uwazal, ze pchly duszy nie maja? albo dzdzownice?

                        nie wiem, być może nie mają, nie mając samoświadomości,
                        dokładnie tak samo, jak bynajmniej nie mają jej,
                        czyli nie mają tego, co poniektórzy nazywają duszą,
                        od samego poczęcia także ludzkie dzieci

                        > poniewaz jest to forum o zwierzetach
                        > wiec na temat aborcji wypowiadac sie nie bede
                        > i porownanie uwazam za debilne

                        jak widzisz wystarczy nie być debilem, aby zauważyć,
                        że porównanie to nie jest tu bynajmniej wcale takie debilne,
                        jak to komuś ślepo zauroczonemu doktryną chrześcijańską mogłoby się zdawać
                        • bonobo44 Re: O wylewaniu dzieci z kąpielą 04.11.06, 11:44
                          To, o czym mowa w tym wątku to samoświadomość innych poza ludźmi istot
                          (np. moja bonobia samoświadomość 8-). To było główne kryterium,
                          które rzekomo miało wyróżniać człowieka w świecie zwierząt, jako podstawowy
                          warunek zdolności do dalszej refleksji, a w następstwie i mniej lub bardziej
                          logicznego myślenia. Większość z tych ludzi za samoświadomość swego ego "wini"
                          duszę.
                          Dlatego ludzie byli dotąd od biedy skłonni przyznać dusze innym myślącym
                          stworzeniom na innych planetach, ale nie na własnej. Tu jedynym kryterium była -
                          jak się zdaje - możliwość zdominowania gatunku ludzkiego przez taką obcą
                          cywilizację innego gatunku ;-)

                          Dusza powiązana ze świadomością to jednak coś więcej.
                          To pewien ciągły byt zapewniający ukształtowanie takiej świadomości i
                          zachowanie jej odrębności (tożsamości). Współczesna fizyka postrzega wszystkie
                          byty jako realnie rozciągłe w czasie. I jeśli istnieje to taki właśnie
                          charakter ma dusza. Elan vital ożywiająca nasze ciało nie tylko w przestrzeni
                          ale i w czasie. W przypadku istot samoświadomych w sposób konieczny prowadząca
                          do niej już od formy prenatalnej. Zabijając człowieka na jakimkolwiek etapie
                          rozwoju zabijamy całe jego potencjalne przyszłe człowieczeństwo.

                          I właśnie dlatego porównanie aborcji do zabijania zwierząt niesamoświadomych
                          jest uzasadnione. Nie wiemy, kiedy dokładnie zarodek uzyskuje samoświadomość,
                          podobnie jak nie wiemy dokładnie, od której formy ewolucyjnej posiada ją
                          zwierzę. Test lustra to tylko nasz antropomorficzny dowód na jej posiadanie
                          przez stworzenia o psychice zbliżonej do nas. Od dawna wiemy, że znacznie
                          silniej wiąże się ona ze zdolnością do odczuwania bólu. To ból określa granice
                          naszego ciała i nasz autonomiczny, odrębny od zewnętrznego kosmos.
                          A z naszych obserwacji wynika, że do odczuwania bólu zdolne są wszystkie
                          ziemskie stworzenia zaopatrzone w system nerwowy.

                          Sorki za pewną taką suchość, formalność i dla wielu osób być może
                          niezrozumiałość tej wypowiedzi (taki język nie pasuje na ogół do forum
                          dyskusyjnego), ale aby uczynić ją cokolwiek bardziej precyzyjną nie potrafiłem
                          tego uniknąć. A czułem, że moja poprzednia wymaga takiego doprecyzowania.

                          Miożecie się z nią zgadzać lub nie - na ogół ludzie wbrew pozorom nie ulegają
                          argumentacji logicznej, a bardziej emocjonalnej - ale takie są wg mnie logiczne
                          konsekwencje "odkrycia" samoświadomości u zwierząt.
                          • jaszczuria Re: O wylewaniu dzieci z kąpielą 07.11.06, 08:15
                            bonobo - wysyłam do Ciebie posta - bardzo ważne
    • scots Re: Udowodniono samoświadomość zwierząt 13.11.06, 13:01
      w koncu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka