Dodaj do ulubionych

Kluski leniwe dla...leniwych!! ;)

IP: *.* 04.03.03, 15:08
Jestem obżarta jak bąk...:lol: Ale tak szczęśliwa, jakbym wygrała conajmniej miliona w totka! :lol: Komu to zawdzięczam? No? Zgadniecie? Jasne, że Wiesi! :love: A raczej Jej genialnemu mężowi! :grin: Niniejszym ogłaszam kochana Wiesiu, że za ten przepis jestem gotowa nie tylko wyszorować Ci pięty pumeksem :lol: :lol: :lol:, ale jeszcze podrapać plecki i wymasować ramionka! :bounce:A teraz do rzeczy. Do tej pory nie robiłam leniwych, bo moim zdaniem ktoś się pomylił w nazewnictwie i robota raczej do leniwych nie należała. Najbardziej wkurzało mnie to, że cała kuchnia potem była w mące, a już do białej gorączki doprowadzało mnie szorowanie stolnicy...:fou: Niestety, męska część mojej małej rodzinki nie cierpi dań mączno-słodkich, typu właśnie leniwe, czy kluski z serem, czy naleśniki :cry:. Stąd też wizja przygotowywania dwóch obiadów (w tym tych nieszczęsnych leniwych dla mnie i Ani) skutecznie studziła moje zapędy. Do czasu...wizyty u Wiesi. Otóż można zrobić leniwe BEZ PASKUDZENIA STOLNICY!!! Jak? Proszę bardzo:do garnuszka włożyłam 30 dag sera białego, dwa jajka, i objętościowo (nie wagowo!) tyle mąki, co sera, może o jedną łyżkę więcej, szczyptę soli. Porządnie to zmiksowałam (najpierw można ser potraktować nożykami, coby go "zemleć"). Ma być bardzo gęste - mikser mi okropnie stękał i kwękał. :) Zagotować wodę w garze, posolić, po czym jak zacznie bulgotać, umoczyć łyżkę we wrzątku i tą gorącą łyżką odcinać zgrabne kawałki masy i wkładać do wrzątku. Kluski same będą odchodzić od łyżki. Jak już wypłyną na wierzch gotować ok 4 minut. Wyciągnąć z gara, polać roztopionym masełkiem z bułką tartą, posypać cukrem i...wcinać! pałaszować! pożerać! mlaskać! mniamać! delektować się! mmmmm, niebo w gębie...:love:A potem pękać w szwach, jak ja teraz...:lol: A swoją drogą, jak niewiele mi do szczęścia brakuje...:) Gosia, która mięsa potrzebuje tak na oko - raz na miesiąc :)
Obserwuj wątek
    • Gość: jl101 Re: Kluski leniwe dla...leniwych!! ;) IP: *.* 04.03.03, 15:22
      jutro robie :) ja znalam wczesniej tez ten przepis po ktorym w kuchni mgla :lol: a stolnicy nie posiadam wiec problem mialam z doskrobaniem stolu.justyna
    • Gość: Fuga Re: Kluski leniwe dla...leniwych!! ;) IP: *.* 04.03.03, 15:54
      GosiuA ile to jest 30 dag sera na kostki?pzdrFuga
      • Gość: Gosia1 Re: Kluski leniwe dla...leniwych!! ;) IP: *.* 04.03.03, 16:09
        Ha - widzę, że i Wam ślinka leci! :lol: I dobrze, jest do czego...;)Gosiu, wydaje mi się, ale nie dam sobie głowy uciąć, że kostka to 25 dag. Jeśli masz w domku kostkę, to wystarczy, wcale nie musisz dokupywać tych 5 dag. :) Ale jeśli kostka to 20 dag, no to w tym przypadku nie daję gwarancji. ;) Chyba trzeba by było zmniejszyć też i inne proporcje - mąki i jajek. Ja kupiłam po prostu serek na wagę i tyle. :) Powodzenia i smacznego! :grin:Gosia, znowu gotowa do pałaszowania kolejnej porcji...:lol:
    • Gość: Patyk Re: Kluski leniwe dla...leniwych!! ;) IP: *.* 04.03.03, 16:27
      Oj, tak smacznie zabrzmialo, ze chyba nie uda mi sie nie sprobowac :Dpa - Patyk
    • Gość: Brenda Re: Kluski leniwe dla...leniwych!! ;) IP: *.* 04.03.03, 16:37
      Gosiu, przepis rzeczywiście prosty jak przysłowiowe kopanie kartofli. Ale cała ta otoczka :) Wstęp, rozwinięcie, zakończenie :)Kochana, konkurencją dla Makłowicza mogłabyś być :love:Brenda, której też leci ślinka i której męska część rodziny spożywa z ogromnym apetytem głównie kluchy :lol:
    • Gość: mamjuz Re: Kluski leniwe ....wątek leniwy :)) IP: *.* 05.03.03, 19:36
      Kochane :))Te wiesiowe leniwe, faktycznie prostsze już chyba nie mogą być :)), ale to są KŁADZIONE, czyli de facto nieortodoksyjnie leniwe :lol:Skądinąd, przypomniałaś mi Gosiu, o istnieniu Kładzionych i rychlikiem dziś do pomidorówki zrobiłam, bo ludzie, w tej Warszawie, tylko ryż i ryż do zupy :D , no może czasem udaje mi się przewalczyć jakiś makaronik, ale kładzione w pomidorówce, to jest to!!!Oczywista bez sera, ale robi się tak samo...ja lubię takie twardawe bardziej, żeby łaskotały gardziołko przy przełykaniu :lol: Można też do rosołu, jak kto lubi „pieprzoną wodę” :lol: Nie, nie, rosołek jest pyszny ( jak go moja matka nie robi :(( ) i trza jeść bo, antygrypowy :))Podam przepis na leniwe mojej Babci, co obiecałam przy wątku racuszkowym..:))Zresztą okazało się, Gosiu, że robiłyśmy leniwe tego samego dnia(telepałtia :)), czy co ??),tylko ja na kolację, bo Kluska jest fanem Kluch pod każdą postacią :))Leniwe Jadzi idą tak..Aha te leniwe są delikatniejsze i właśnie „kolacyjne”.Aha, nie ma takiej siły bym się kuchennie zbytnio babrała :D, więc o skrobaniu stolnicy nie ma mowy i innych utrudnieniach także.A i jeszcze, nie robi się tego dłużej niż trawa zagotowanie wody na leniwe :grin:Do miski wrzucam twarogu tak ze 30 ( kostka) dag, na oko robię, więc czasem więcej czasem mniej..., o, do tego 2-3 żółteczka wcieram w twarożek nie za dokładnie, do tego (na oko) z 6-8 łych kopiastych mąki, dziabdziam to chwilę... też nie bardzo dokładnie...ubijam białka , to znaczy facet do trzepania się najlepiej przydaje , bo to prosta czynność, Klucha właśnie się przyucza ..:lol:Pianę dodaję do ciasta i mieszam zaciekle :)) jak zbyt rzadkie, dosypuję odrobinę mąki.Potem mocno oprószonymi mąką łapkami, biorę kawał i lekko kulam w rulonik, spłaszczam i kroję w romby, fakt że trza trochę tej mąki wysypać na deskę, ale szybko kulać i zaraz wrzucać na osoloną lekko wodę.Aha, one trochę „puchną” w wodzie, więc robię małe te romby :))Wychodzą żółciutkie, nie za twarde, nie miękkawe, takie w sam raz.Przyrumienioną bułeczko letko je posypać, kilka ziarenek grubego cukru, masełko i voila!!! Pychota :love:Babcia Jadzia, oprócz wersji z bułeczką serwowała też leniwe, tak jak kopytka, na słodko, z cynamonkiem, cukrem i masełkiem...mniam mniamMnie z tej ugotowanej porcji zostaje jeszcze „na jutro”, wrzucam tylko na gorącą wodę chwilę i jak wyżej, pałaszujemy w porze lunchu :)) A swoją drogą czy ktoś ma jeszcze przepis na prawdziwy, madziarski gulasz do kopytek ????Babciny przepadł, a był poezją...tylko że świnie i krowy już nie te, co kiedyś, więc i gulaszzzoo pewnie też le">Pozdrawiam fanów Kluch :grin:Monik :hello:
      • Gość: Gosia1 Re: Kluski leniwe ....wątek leniwy :)) do mamjuz IP: *.* 05.03.03, 20:55
        Moniś, a spróbuj Ty tych kładzionych z sosikiem! :) Kochana, niebo w gębie!!! Ja pomidorówkę kocham z lanymi kluskami, tylko takimi grubymi, nie drobnymi. Natomiast kładzione robię z jajka, mąki, wody, gęste ciasto, potem odrywam łyżką i wrzucam na wrzątek. Odcedzam i na talerz. Potem sosik, np gulaszyk. I ogóreczek kiszony! Rozzzzzzkosz w gębie! Naprawdę pycha. :) I jeszcze coś. Te leniwe odgrzewam nie w wodzie, ale na masełku na patelni. Są jeszcze pyszniejsze! :) Polecam. Madziarski gulasz? Nie wiem czy robię madziarski, ale mój też jest dobry. Do garnka z mięskiem wkrawam dużo papryki czerwonej, dużo cebulki, pomidory, wrzucam trochę fasolki czerwonej (albo i nie, to zależy na co mamy ochotkę). No i duszę, duszę, aż zaduszę ;). Potem zagęszczam i jest! Ostatnio zrobiłam gulasz z curry. Misiu się zachwycał - zjadł dwa talerze...Do duszącego się mięska dodaję pół łyżeczki curry, 1/3 łyżeczki papryki słodkiej. Pycha! :)Całuski Gosia, smakosz niepospolity! :lol:
    • Gość: Iza2 Re: Kluski leniwe dla...leniwych!! ;)- i leniwców do kwadratu :-) IP: *.* 06.03.03, 13:23
      Hm.... Gosiu ja jeszcze większy leń jestem :-) zamiast miksować serek w kostce, kupuję gotowy gładziutki jak marzenie na wage np. Tosca, lub Campina naturalny. I nie miksuję tylko dziabdziam :-) ręką ( łatwiej mi umyć rękę niż mikser :lol: )z resztą składników i łychą do wody :-)PS. I dzisiaj też chyba z tego wszystkiego te leniwce zrobięsmileBuziaki Iza
    • Gość: Agata Re: Kluski leniwe dla...leniwych!! ;) IP: *.* 06.03.03, 14:32
      Gosiu, to Ty leniwe, a ja ... leniwsze. Czyli zamiast twarogu serek waniliowy Danio albo pokrewny. Potem mąka, jajo i gotowe. Też przepyszne a zasługą są mojej teściowej. Czasem i one się przydają ;)Jedyna rzecz, którą Szymek sam zjada i nie marudzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka