Gość: bananagirl
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.01.07, 12:40
Jakis czas temu mialam robiona operacje, wszystko dobrze poszlo i zapakowano
mnie do lozka. Powiedziano mi ze jak cos bede chciala to mam dzwonic.
Niestety w zwiazku z tym ze bylam "zalewana" kroplowkami zachcialo mi sie
szybko siku to pielegniarka pzyniosla mi basen. No i tu sie zaczyna tragedia-
nie moglam zrobic! Pani mowi ze to sie zdarza po narkozie- fakt, bylam
otumaniona i nie moglam sie ruszac- i poszla sobie. Za bardzo nie moglam spac
(bo to sie w nocy dzialo) i znow za jakis czas wolam i procedura sie
powtarza. Zero efektu. Nad ranem przychodzi nowa zmiana, nikt juz nie spi, ja
prawie z placzem ze nie moge wytrzymac, p. pielegniarka sie dziwi "ale
dlaczego, przeciez tu sa same panie" i "bo bedziemy musialy pani zalozyc
cewnik. W miedzyczasie dowalono nowe kroplowki, ja marze ocewniku, wchodza
panie ja do nich z placzem ze juz nie moge. Ta co sie opiekowala mna w nocy
mowi tej drugiej o co chodzi a ta wymyslila ze moze by na krzeselku
sprobowac. Jeszcze nie wspominalam ze ja po operacji lezalam nago w lozku i
dlatego bylam zdana na "laske" tych pan. Na sali ze mna bylo 9 osob, pani
postawila krzeselko miedzy lozkami na to basen i mnie wyciągnela z lózka.
Siedzialam zupełnie GOŁA, tam nie bylo zadnych parawanow, zadnych zaslonek-
niczego, pani jedyne co zrobila to dala mi malutka poszewke od jasia. Czulam
sie strasznie upokorzona a ten barbarzynski sposob psu na bude sie zdal-
wrocilam do lozka. Po jakims czsie poczulam uklucia w pecherzu, juz nie
chcialam tych pan denerwowac sama wygrzebalam ten basen spod lozka i wreszcie
sie udalo. Panie pielegniarki chyba nie wiedza co to jest wspólczucie, nie
moge zrozumiec ze pozwolily mi sie tyle meczyc bo to naprawde byla fizyczna
meka, czulam ze mi rozsadza pecherz, czy to naprawde tak ciezko zalozyc
cewnik? korona by im z glowy nie spadla, w koncu to jest ich praca, mialy sie
mna opiekowac. Pomijam juz oczywiscie kwestie poszanowania godnosci i
intymnosci, w tym szpitalu chyba o tym nie slyszeli..