Ponizej przedstawiam opinie z forum:
zorba
Byc "ufnym" w kapitalizmie, to prosta droga do nedzy. Przeciez ten system
jest
oparty primo na kradziezy (skad sie bowiem bierze zysk kapitalisty, jak nie z
kradziezy efektow pracy pracownika najemnego) a secundo na darwinowskiej
zasadzie przezycia najbardziej dostosowanych (survival of the fittest).
Znacie
chyba termin "wolnoamerykanka"? To jest wlasnie to cale U$A: bezwgledna walka
o
przetwanie i bycie przed swym bliznim. Bowiem zasoby sa ogranicozone, a
potrzeby (realne czy chocby i urojone) praktycznie sa nieograniczone. Stad ta
walka o dostep do owych ograniczonych zasobow: ziemi, wody, nawet czystego
powietrza czy tez (last but not least) pieniedzy. A sprytni biznesmeni tylko
czychaja w U$A czy innej Australii na naiwnych aby sie zajac ich pieniedzmi
(we
will take care of your money)...
j.phi
Taka wlasnie jest Ameryka. Trzeba ja znac, jej zwyczaje i rule. Aby je poznac
trzeba znac dobrze jezyk i przebywac duzo wsrod Amerykanow.
Tu ci nikt sam nie powie co ci sie nalezy. Trzeba byc odwaznym, ufnym i
milym.
Na kazdym kroku pytac. Przy tym byc spotrzegawczym i umiec szukac. Duzo
czytac.
Znam ludzi ktorzy mieszkajac w USA kilka a nawet kilkanascie lat nie wiedza
co
im sie nalezy. Nie znaja swych praw - wynajmujac mieszkanie, w pracy, w
banku,
w sklepie, w urzedzie, u lekarza, u dealera, mechanika, itd. Sa wystraszeni i
za wszystko bezmyslnie placa. Nie reklamuja, nie dopominaja sie o swoje.
Najgorsze do tego jak sluchaja rodakow ktorzy tez tych zasad nie znaja.
al-kochol
jph zna kapitalizm glownie z kolorowych dzurnali i pism typu women's weekly