edwarddyp
20.02.07, 18:03
Drogie Forumowiczki
Dajcie mi jakąś konstruktywną opinie z damskiego punktu widzenia.
Niecały rok temu rozstałem sie z dziewczyną, z która przeżywałem cykliczne wzloty i upadki. Byliśmy ze sobą dość długo ale w zwariowany sposób. Nie można tego nie nazwać miłością ale było naładowane emocjami czasem naprawdę skrajnymi . Fatalizm był nam dany. Od zauroczenia do wyklęcia. Od kochania do perwersji. Od ogródka do chwastów. Katastrofa, która się skończyła dość dramatycznie ale niejednoznacznie bo miewaliśmy dzikie powroty do siebie.
Będąc w stanie już dość studziennego rozbicia psychicznego poznałem przypadkowo śliczną młodą dziewczynę. Takie anielskie chucherko blond, ale skrzydełka niewidoczne dla pokątnych obserwatorów. Młodsze to ode mnie o jakieś pięć lat i jak dotąd chyba nie skażone żadnym czynem nazbyt obrzydliwym.
Po dwóch spotkaniach czułem, że ją sobą zainteresowałem ale, że odezwała się moja niechlubna (i nieślubna :-) przeszłość to przerwałem kontakt na jakieś dwa miesiące. Z przeszłością sprawa się zakończyła, a ja nawet nie cierpiałem tak bardzo jak to mam w zwyczaju.
Umówiłem się więc z aniołkiem. Raz, drugi i trzeci. Miałem solidne postanowienie, że związku nie rozpocznę jak poprzednich, żeby nie spadł po równi pochyłej i będę trzymał się wstrzemięźliwie okazując uprzejme zainteresowanie. I tu dziwna sprawa jest. Nawet gdybym chciał to nie mógłbym pchnąć naszych spotkań na jakieś bardziej otwarte tory, bo jej delikatność mnie po prostu porażała. Mimo, że jak dotąd chyba żyliśmy w zupełnie innych środowiskach to jednak byliśmy do siebie dość podobni. Rozmawiało mi się z nią wspaniale na różne tematy, które krążyły jakby wokół jednej osi ale każde z nas postrzegało je z innej strony. Tak jakby o tej samej rzeczy mówił aniołek i diabełek. Ona zafascynowana sztuką zna pewnie wszystkich klasycznych mistrzów ja również, ale chodzę na performance. Ona jazz - ja punk rock. Ona cukier, a ja chili. No po prostu drętwiałem przy niej. Jestem dość wrażliwą osobą, i fascynują mnie różne formy twórczej działalności, ale po prostu nie byłem w stanie tej wrażliwości pokazać. Nie spotkałem nigdy kogoś tak delikatnego i moja pschye reagowała obronnie na tą nowość. Byłem twardy, racjonalny i cyniczny wręcz czasami, a w środku mi skrzypce grały. I tak ,nawet sam niewiedząc, zadurzyłem się po same uszy.
Anioł tymczasem (bo jak się okazało miał pazurki), doszedł do wniosku, że skoro potrafiłem się przez ponad miesiąc nie odzywać, a później nagle wyskoczyć znienacka to najpewniej coś tu się dzieje tajemniczego i niedobrego i lepiej uważać. Począł sobie, żyć własnym życiem, jak to miał dotąd w zwyczaju. Zajmował się różnymi anielskimi zajęciami spotykając sie ze mną od czasu do czasu i bawiąc się dobrze, ale wstrzemięźliwie (patrz. wyżej). Mimo kilku niezłych okazji Anioł nigdy nie został zaciągnięty do łóżka ani na dobrą sprawę dobrze wycałowany.
Koniec, końców podczas ostatniego spotkania anioł mi oświadcza, że się już spotykać nie powinniśmy bo choć rozmawia się ze mną świetnie, to jednak drań jestem nieczuły i mimo że przystojny i pociągający to anioł się nie czuje dobrze bo nie rozumie tego jak ja się zachowuję. Przystałem na rozstanie z godnością, będąc pewien, że skoro anioła nawet nago nie widziałem i spotkałem się z nim tylko kilka razy, to nawet nie poczuję ukłucia.
Mija czas a mnie chce zeżreć zgryzota żywcem. Tylko o aniele myślę. Na robocie się nie mogę skoncentrować. Zacząłem w głowie bajki układać (a trzeba wam wiedzieć, że przedtem układałem kryminały). No szlag mnie trafia. Jestem rozłożony. Kwiczę
Pytanie do was brzmi - Czy waszym zdaniem kobiecym w oczach Anioła jestem pogrzebany ?
Rozważam różne scenariusze odwołania ostatniej rozmowy ale widzę, że tak na prawdę ja tylko przystałem na coś co Anioł sobie sam w głębi duszy postanowił i jego decyzji przecież zmienić nie mogę, a jak już będę sie starał to przecież wypadnę żałośnie i niegodnie.
Co tu robić ? Czy anioły w ogóle mogą zmieniać decyzje w takich sytuacjach ?
Na razie postanowiłem milczeć grobowo i cierpieć samotnie, ale czekam od was na jakąś poradę.
Z góry dziękuję
P.S. No trochę się rozpisałem teraz widze. przepraszam