Gość: Ciupazka
IP: *.it-net.pl
16.02.07, 15:49
Młoda kobieta z Warszawy w czasie wspinaczki na Mięguszowieckim Szczycie
Wielkim spadła 30 metrów. W ciężkim stanie trafiła do szpitala.
W piątek wieczorem para taterników ze stolicy wracała ze wspinaczki na
Mięguszowieckim Szczycie nad Morskim Okiem.
W czasie zjazdu na linie popełnili błąd. Zapomnieli zawiązać węzła na jej
końcu. Kobieta spadła ok. 30 metrów w dół.
Wiadomość o wypadku do centrali TOPR dotarła o godz. 22. Na pomoc wyruszyło
ośmiu ratowników. Akcja zakończyła się o godz. 3 nad ranem.
Kobieta ma złamane dwa kręgi lędźwiowe w kręgosłupie i uszkodzoną łopatkę.
Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale stan jest poważny.
(PP)
Czy ktoś czyta te ostrzeżenia TOPR? Wydaje się , że nie!
www.topr.pl