Dodaj do ulubionych

po odbiorze - masakra

21.06.06, 12:22
ODBIÓR MIESZKANIA, Niestety, podejście pierwsze i porażka.
Ale jak było, napiszę.
Umówiłem się dzisiaj na odbiór mieszkania. Umówiony byłem już ponad tydzień
od terminu odbioru więc czas na przygotowanie mieszkania był.
Na budowie pojawiłem się z aneksem do umowy oraz z zaświadczeniem ze SM o
dokonaniu wszystkich wpłat na konto SM.
Pan Stefańczyk (?, starszy Pan który ciągle wspominał że jest od instalacji)
na dzień dobry zaskoczył mnie ich problemem z numeracją mieszkań bo oni mają
numerację sprzed ostatniego aneksu a ja podałem źle i w ogóle to i tamto.
Ech.... No i że nie wziąłem umowy głównej a jest niezbędna. Ja na to zrobiłem
wielkie oczy i że w SM nakazano wziąć aneks i zaświadczenie. Następnym razem
mam wziąć umowę główną.
Po rozmowie jednak poszliśmy do mieszkania. Po zobaczeniu ścian zrobiło mi
się słabo, bardzo słabo.
Na ścianach wykwity, grzyb już je brał. Wyjaśnienie - potynkowano przed
mrozami, potem pomalowano ściany mokre. Faktycznie ściany były mokre.
Już przy mnie pracownicy zaczęli szpachlami zdrapywać farbę, odchodziła nawet
po dotknięciu palcem.
Mieszkanie mam pod dachem w 9 klatce, czy ktoś miał podobne problemy?
P. Stefańczyk powiedział że będą ten problem usuwać, zdarli warstwę farby,
następny termin 30 czerwca to już za 9 dni. Nie wiem jak sobie z tym poradzą.
Boje się że zamalują problem a po pół roku pojawi się grzyb - wtedy będzie
masakra.
Czy ktoś z 1 lub 2 etapu miał lub ma podobny problem i wiej jak go
rozwiązano? Jak podejść do tych ścian?

Druga sprawa, do dzisiaj nie dowiedziałem się gdzie są nasze piwnice. Chyba
rozkład jest tajny - P. Stefańczyk mówił że 30 czerwca pokaże mi gdzie jest
moja piwnica. Zna ktoś rozkład piwnic?

Z usterek zadziwił mnie parapet w pokoju. Głębokość osadzenia względem ściany
jest różna. Jak to zrobili, nie wiem. Zgłosiłem do poprawki.

Suma sumarum jestem załamany. Podejście 1 nieudane. Miałem "wchodzić" w lipcu
a tu te ściany. :o|

I jak tu pozdrawiać

Załamany frutis
Obserwuj wątek
    • bss5 Re: po odbiorze - masakra 21.06.06, 12:45
      W naszym mieszkaniu jest tylko jedna mokra ściana, na której pojawił się grzyb i
      z której wydobywa się okropny smród, a powodem tego są nasi "wspaniali" panowie
      z budowy, którzy załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne na naszych ścianach.
      Tak się zastanawiam czy my żyjemy w średniowieczu czy w XXI wieku?
      • robert.kk Re: po odbiorze - masakra 21.06.06, 19:27
        Masakra to co czytam! człowiek płaci kupę kasy za mieszkanie a tu takie numery i
        do tego goście szczający na ściane!! co to się dzieje z tymi ludzmi? czy to
        poprostu złośliwość czy tępa głupota? wspólczucia dla właścicieli mieszkań.
        • annafl Re: po odbiorze - masakra 22.06.06, 14:45
          No niestety, smutna prawda jest taka, ze czy apartamenty to czy zwykle
          mieszkania, buduja je ci sami ludzie. A to niestety sa zwykle osoby w
          przewazajacej wiekszosci bez kultury. Inaczej mowiac (niepoprawnie politycznie)
          robole.
          Dopoki nie budowalo sie nasze mieszkanie, nie mialam pojecia co sie wyrabia na
          takich budowach. Ilosc puszek po piwie, ktore znajdowalismy w budowanym
          mieszkaniu byla zartwazajaca. Ale chyba mielismy szczescie, bo w naszym
          mieszkaniu zrobili sobie szatnie, wiec chyba nie sikali sobie na ubrania :)
    • sugob Re: po odbiorze - masakra 21.06.06, 21:33
      witam
      niestety nie masz się co łudzić, że za kilka dni dostaniesz mieszkanie w
      należytym stanie - suszenie tynków gipsowych trwa ok. 2 tygodni (np.
      www.instalsystem.pl/document,,id,44981.html), a nie wiadomo w jakim
      stanie jest sama ściana pod tynkiem,
      nie daj się wprowadzić w błąd "fachowcom" na budowie, jeżeli odbierzesz teraz
      mieszkanie z mokrymi ścianami to problem wróci niedługo, a łatwo sobie wyobrazić
      że to będzie trochę bardziej nieprzyjemne i kosztowne w nowourządzonym
      mieszkaniu, lepiej teraz odczekać tyle, ile potrzeba i mieć później spokój,

      aż się boję co będzie u mnie bo nasze mieszkanie było ulubionym miejscem
      robotników - najpierw kanciapę mieli tam budowlańcy (i jakoś tak się stało że im
      się zapaliło... jak zobaczyłem całe ściany i strop okopcone to o mało mnie szlag
      nie trafił), później tynkarze, później chyba instalatorzy (nie wiem, już nawet
      nie pytałem), później zrobili tam sobie skład styropianu, a o czym jeszcze nie
      wiem to nawet wolę się nie domyślać, będę zdrowszy
      mam tylko nadzieję że nie sikali tam gdzie jedli....

      w każdym razie nie ma się co załamywać tylko walcz o swoje, nie daj się .....
      pokroju Stefańczyka (to ten od budowlanki, od instalacji jest Mika),
      ja jak byłem na budowie i zażyczyłem sobie żeby poprawili coś, co zrobili
      niezgodnie z projektem to się dowiedziałem że "jeszcze mogę nie poznać
      mieszkania jak do niego wejdę" i że w projekcie nie było wymiarów i coś tam
      jeszcze - fachowcy, szkoda słów...
      ale upierałem się przy swoim i jak byłem tydzień później to poprawili to, co
      spieprzyli tylko nie można im odpuścić, ja usłyszałem argumenty w rodzaju "na
      Europejskim mieszkania były po xxxx zł / m2 i też to i tamto było nie tak -
      odpowiedź jest jedna - zwis męski prosty mnie to obchodzi - płacę i wymagam

      powodzenia i głowa do góry
      • annafl Re: po odbiorze - masakra 22.06.06, 14:50
        Pan Stefanczyk to czlowiek spoldzielni, on generalnie zajmuje sie wszystkim,
        jego charakterystyczna cecha to nieodlaczny papieros i "przepalony" glos. Troche
        mnie dziwi, ze sie tak zachowywal, bo ja odnioslam wrazenie, ze jest w porzadku.
        No ale roznie to bywa. Za to pana Mike latwo mozna poznac po tym, ze gledzi
        jakby mu zabki szly, przeczy sobvie w co trzecim zdaniu i nic nigdy nie wynika z
        tego co on mowi. Raczej wprowadza ludzi w blad (nie wyglada to nawet na
        dzialanie celowe on chyba juz tak ma :) Pozdrawiam sasiadow, az mnie nostalgia
        ogarnela jak sobie przypomnialam wszystkie przeprawy z budowlancami.
      • wiola87 Re: po odbiorze - masakra 23.06.06, 20:01
        > odpowiedź jest jedna - zwis męski prosty mnie to obchodzi - płacę i wymagam
        To dobrze o tym co powiedziałeś pamiętaj bo płacisz tyle za metr ze na biało
        wymalują ci cieszynką a pozostałe rzeczy jakościa to nawet ze średniej półki
        nie będą a dlatego ze TYLE a nie więcej płacisz. A potem będzie
        sielanka...Pozdrawiam
    • frutis123 sprostowanie nazwisk 22.06.06, 08:50
      w kwestii wyjasnienia,

      > dokonaniu wszystkich wpłat na konto SM.
      > Pan Stefańczyk (?, starszy Pan który ciągle wspominał że jest od instalacji)

      Czyli Pan Mika(od instalacji) nie zaś Pan Stefańczyk.
      Rozmawiałem z Panem Miką.
    • ewok2 Re: po odbiorze - masakra 22.06.06, 09:47
      troche to przerazajace o czym piszesz.
      a czy warto na taki odbior mieszkania zabrac jakiegos fachowca, specjaliste -
      sa przeciesz takie firmy, zajumujące sie tym, czy lepiej odbierac mieszkanie
      samodzielnie? pytam, bo problem ten bedzie mnie tyczyl w przyszlym roku.
      ciekawe czy mieszkancy pierwszego etapu tez mieli takie przykre doswiadczenia?
      pozdrawiam
      • soto74 Re: po odbiorze - masakra 23.06.06, 00:32
        mówiąc szczerze p. Stefańczyk był OK, sam zwracał uwagę na pewne
        niedociągnięcia. dla "pocieszenia" Odbiór mieszkania to dopiero początek
        kontaktów ze specyficzną grupą społeczna zwaną "fachowcami"-wykańczanie
        mieszkania dopiero wykańcza!
        Powodzenie i wytrwałości-mieszkanko na pewno bedzie piękne
    • kubek99 Re: po odbiorze - masakra 24.06.06, 16:16
      Ja akurat odbierałem mieszkanie rok temu, ale widzę że spółdzielnia wyciągnęła
      żadnych wniosków przez rok. U nas było dokładnie to samo. Mokre ściany, puszki
      po piwach w szybach wentylacyjnych, zejszczane ściany (poczejakcie jak
      dostaniecie piwnice, to dopiero zobaczycie jak siury robotnicze śmierdzą) -
      jednym słowem Alternatywy 4 w chamskim wykonaniu.
      Nie łudzcie się, że wam wyschną ściany przez dwa tygodnie.
      Za takie jaja jakie sobie budowlańcy robią z cudzą właśnością powinno się ich
      oddawać do pracy nie na budowie tylko na kamieniołomach.
    • tytus61 Re: po odbiorze - masakra 24.06.06, 16:29
      "Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu
      cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176)" pozwala wam na
      zareklamowanie produktu (mieszkania). Co więcej zgodnie z ustawą możecie
      wyznaczyć spółdzielni termin, z upływem którego wszelkie wady muszą zostać
      usunięte. W przypadku nie dotrzymania wyznaczonego terminu, konsument ma prawo
      rządania obniżenia kosztów produktu (mieszkania). Okres działania ustawy dwa
      lata od daty sprzedaży.
      Ustawa do ściągnięcia ze strony federacji konsumentów: www.federacja-
      konsumentów.org.pl.
    • frutis123 życie pisze ciąg dalszy 18.08.06, 10:56
      CIĄG DALSZY...
      Po problemach z mokrymi ścianami myślałem (naiwnie) że spokojnie będę mógł
      wykończyć mieszkanie bez problemów. Niestety tak się nie stało.

      Miesiąc od pierwszego odbioru mieszkanie się suszyło, wietrzyło, i powoli
      ściany zaczęły wyglądać przyzwoicie. Mieszkanie odmalowano raz jeszcze.

      Odbiór odbył się 31 lipca. Niestety jak każdy kto jak najszybciej chce wejść do
      własnego M protokół podpisałem. Podczas odbioru zauważyłem jednak kilka
      niedoróbek, i błędów. Najważniejszą z nich było złe osadzenie okna. Po
      domknięciu kwaterki i dosunięciu górnej jej krawędzi do futryny dolna odstaje
      na 1cm. Okno jest "zwichrowane".
      Zostało zapisane to w protokole. Mając papier w ręce rozpocząłem wykańczanie
      oczekując usunięcia usterki.

      Jednocześnie otrzymałem zapewnienie że usterka zostanie usunięta. I tak
      zacząłem czekać na usunięcie usterki.

      Serwisowcy „Będą jutro”, „w piątek”, „w środę”, „na pewno we wtorek”, „do
      piątku na 100% usuną usterkę, będzie dobrze” a ja już chce malować ściany.

      W spółdzielni na moje zapytanie o usunięcie usterki odsyłają mnie na budowę, na
      budowie mówią że serwis ze "Stolarki Wołomin" przyjedzie już niebawem.
      Dodatkowo podkreśliłem w SM że od 1 września będą naliczać mi już czynsz a ja
      mam nie usuniętą usterkę! Jedna z pań stwierdziła że ta usterka nie wpływa
      na "niemożność" mieszkania w lokalu(sic!).
      Więc będę płacił i czekał na Panów którzy muszą naprostować okno( wiąże się z
      tym rozkuwanie futryny, przesuwanie futryny i ponowne murowanie). Bo oczywiście
      można mieszkać mając roboty budowlane w mieszkaniu! Tak uważa nasza SM!

      Rozumiem Kierownika budowy że rozkłada ręce i czeka na serwis ale czy oni nie
      mogą wyegzekwować usunięcia usterki os „Stolarki Wołomin”?
      Jak ja mogę wyegzekwować usunięcie usterki?
      Co mogę zrobić?

      Mam nadzieję że ten post przeczyta Pan Prezes naszej SM.

      Może ktoś podsunie rozwiązanie problemu, ile czasu ma wykonawca na usunięcie
      usterki? Ale to na priv.


      PS. Do przyszłych lokatorów. Nie spieszcie się z odbiorem, usterki niech usuną
      przed podpisaniem protokołu. Oszczędzicie sobie nerwów i pieniędzy które
      będziecie płacili za niepełnowartościowe mieszkanie.
      Napisałem na forum bo czuję się lekceważony przez SM. Nikogo nie obrażam a
      jedynie opisuję fakt który zaistniał w wyniku niedopatrzenia/braku dobrej
      woli/zapomnienia/umyślnego działania* pracowników naszej SM.

      --------
      *niepotrzebne skreślić

      • ewok2 Re: życie pisze ciąg dalszy 18.08.06, 12:42
        czy sam odbierales mieszkanie czy z jakims specjalista i jak polecasz?
        my dopiero w przyszlym roku bedziemy odbierac nasze mieszkanie i powiedz na co
        glownie nalezy zwrocic uwage, bo ktos, kto sie nie do konca na tym zna, czasami
        nawet nie wie, gdzie powinien zajrzec, aby sprawdzic czy wszystko jest tak, jak
        powinno.
        pozdrawiam i zycze szybkiego usuniecia usterki
          • sobolaqe Re: życie pisze ciąg dalszy 19.08.06, 11:43
            watpie zebym cie pocieszyl ale my juz dobry miesiac czekamy na poprawienie
            obrobki blacharskiej przy kominie(czy co oni tam maja poprawic). co wiekszy
            deszcz to mamy zaciek w pokoju.
            o ile do tej pory powoli sobie wykanczalismy mieszkanie to teraz mamy juz
            polozona gladz i w przyszlym tygodniu malowanie nas czeka, wiec jak zobacze po
            nastepnym deszczu zaciek to sie wsciekne.

            zglaszane bylo u kierownika budowy i u p. Stefańczyka. zapisane na karteczkach
            i w zeszytach a po ostatnich deszczach zaciek oczywiscie sie pojawil.
            domyslam sie ze usunicie tej usterki nie wymaga niewiadomo jakich nakladow
            pracy i mozna to bylo dawno zrobic. najgorsze jest to ze musimy czekac na
            deszcz zeby sie przekonac czy juz to naprawili czy nie:)

            tak wiec jak tyle trzeba czekac na to zeby pracownik wyszedl na dach i poprawil
            cos to czarno widze naprawe twojego okna w szybkim czasie.

            a co do odbierania mieszkania, mysle ze samemu smialo mozna odbierac. na tym
            etapie to juz niedorobki mozna zobaczyc na wlasne oczy(okna, mokre lub krzywe
            sciany, luszczaca sie farba itd itp:) wczesniej jak stawiaja sciany, tynkuja
            itd itp ktos kto sie zna na budownictwie moze wylowi jakies niedociagniecia,
            ale pozniej jak juz wytynkuja i pomaluja to niewiele widac. trzeba np czekac na
            deszcz jak u nas:)
            aha, warto pomierzyc sciany czy nie ida po skosie. przeoczylismy to i wyszlo
            przy kladzeniu plytek ze o ile w progu jest wszystko OK to juz 200 cm dalej
            korytarz jest szerszy o 2-3 cm.

            co do okien to jeszcze zauwazylem ze o ile na poczatku otwieraly sie i zamykaly
            lekko to teraz troche gorzej sie otwieraja. moze to zasluga tego ze sa czesto
            otwarte i troche osiadly, moze tego ze budynek pracuje(widac po rysach na
            scianach:) jak zacznie to byc irytujace to bede szukac rozwiazania(zapewne
            regulacja ponowna).

            z grubsza tyle mi przychodzi do glowy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka