Dodaj do ulubionych

Głupie piosenki z dzieciństwa

08.06.03, 14:26

Pamiętacie może jakieś typu:

Muminki się cieszą, gdy kogoś powieszą
Muminki!!!!!!!!

Odetną mu główkę, zagrają w siatkówkę
Muminki!!!!!!!

A tautuś muminka ma mordę jak świnka
Muminki!!!!!!!!

I wszystkie muminki to ch** i dziwki
Muminki!!!!!!!
Muminki!!!!!!!!

============================

Szczotka, pasta, kubek dynamitu,
Wsadzisz do gęby i już po krzyku.
Myjesz zęby wystające z gęby,
a pozostałe są zardzewiałe...

============================

Puszek okruszek,
zabić go musze,
między nami siekiera i nóż...

Wiem, że poziom żałośnie niski, ale jakoś tak mi się przypomniało.
Macie jeszcze jakieś teksty??
Obserwuj wątek
    • Gość: Nikka_20 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 213.155.186.* 08.06.03, 15:33
      A panna migotka ma dupe jak szczotka
      Muminki!! ;)
    • Gość: Nikka_20 I jeszcze smerfy! IP: 213.155.186.* 08.06.03, 15:35
      Hej dzieci jeśli chcecie
      zobaczyć tamten świat
      podłączcie się pod 1000 wat
      I telewizor włączcie
      Gaz odkręćcie i usiądźcie
      Zaczynamy nowy film!!
      • Gość: vik Re: I jeszcze smerfy! IP: *.chello.pl 16.06.03, 02:28
        Gość portalu: Nikka_20 napisał(a):

        > Hej dzieci jeśli chcecie
        > zobaczyć tamten świat
        > podłączcie się pod 1000 wat
        > I telewizor włączcie
        > Gaz odkręćcie i usiądźcie
        > Zaczynamy nowy film!!

        Taaaaak!!! Pamiętam to!!! Pozdr.
    • Gość: oki Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.koof.com.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 15:39
      z przedszkola:

      tam na polu stoi ZOMO
      ale po co - nie wiadomo
      stoja i czekaj
      palki wyciaga

      stoja ludzie z kamieniami
      a zolnierze z petardami
      juz ich maja w kupie - dostana po dupie
      a zolnierze w zgrajach - dostana po jajach
      • Gość: poeta Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 08.06.03, 16:38
        Poszedl Jasio za chalupke
        sciagnal gacie, zrobil kupke.
        Slicznie Jasiu, zes tak zrobil
        i chalupke nam ozdobil

        Druga:
        ( na malodie dostal Adas elmentarz)

        Brzydkie czlowiek ma zapachy
        Z dupy, jajek i podpachy.
        Hejze hej, hejze ha
        Brzydkie zapachy czlowiek ma.
        • Gość: lipka1976 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.hsd1.il.comcast.net 09.05.20, 01:03
          ha ha . pamietam jak kolega w podsatowce napisal to zamiast odpowiedzi na sprawdzianie z chemii:)))

          wyrozniamy cztery smrody

          1. dwubabelnik kapielowy
          2. cichy tajniak fotelowy
          3. podkadernik jadowity
          4. pierdzielnik pospolity
      • Gość: vik Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.chello.pl 16.06.03, 02:34
        A propos ZOMO:

        Kiedy byłem małym chłopcem,
        Bardzo chciałem być ZOMO-wcem,
        Miałem papierowy hełm,
        I z plastyku miałem miecz.

        Dalej nie pamiętam... I jeszcze:

        A ja mam psa,
        Trzy części ma,
        Znalazłem go na torach...
    • Gość: Kajka Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 10:04
      Wierszyk:
      Ja pie..ę to przedszkole
      i panią pie..ę
      i dzieci pie..ę
      tylko jeza nie pie..ę
      bo jez ma kolce i kole

      i piosenka:
      Moja babcia pływa
      pływa już nieżywa
      rybki też pływają
      babcię obgryzają

      Mój dziadek nieboszczyk
      przed śmiercią się ostrzygł
      i był z tego dumny
      gdy wleciał do trumny

      • Gość: Reader Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 07:11
        Gość portalu: Kajka napisał(a):

        > Wierszyk:
        > Ja pie..ę to przedszkole
        > i panią pie..ę
        > i dzieci pie..ę
        > tylko jeza nie pie..ę
        > bo jez ma kolce i kole
        >
        > i piosenka:
        > Moja babcia pływa
        > pływa już nieżywa
        > rybki też pływają
        > babcię obgryzają
        >
        > Mój dziadek nieboszczyk
        > przed śmiercią się ostrzygł
        > i był z tego dumny
        > gdy wleciał do trumny
        >
        Mam pięc latek, pięc i pół
        Sięgam główką ponad stół
        Do przedszkola chodzę z workiem
        Mam fartuszek z muchomorkiem

        Ja pier..lę to przedszkole
        Wszystkie Anie, wszystkie Ole
        Tylko Jeża nie pier..lę
        Bo Jeż mocno w dupe kole

        Ale Jeża ogolimy
        I go też wypier..limy
        • Gość: Maciek Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 14:02
          Gość portalu: Reader napisał(a):

          > Gość portalu: Kajka napisał(a):
          >
          > > Wierszyk:
          > > Ja pie..ę to przedszkole
          > > i panią pie..ę
          > > i dzieci pie..ę
          > > tylko jeza nie pie..ę
          > > bo jez ma kolce i kole
          > >
          > > i piosenka:
          > > Moja babcia pływa
          > > pływa już nieżywa
          > > rybki też pływają
          > > babcię obgryzają
          > >
          > > Mój dziadek nieboszczyk
          > > przed śmiercią się ostrzygł
          > > i był z tego dumny
          > > gdy wleciał do trumny
          > >
          > Mam pięc latek, pięc i pół
          > Sięgam główką ponad stół
          > Do przedszkola chodzę z workiem
          > Mam fartuszek z muchomorkiem
          >
          > Ja pier..lę to przedszkole
          > Wszystkie Anie, wszystkie Ole
          > Tylko Jeża nie pier..lę
          > Bo Jeż mocno w dupe kole
          >
          > Ale Jeża ogolimy
          > I go też wypier..limy


          Mam 3 latka trzy i pół sięgam brodą ponad stół do przedszkola chodze z vodka
          mam fartuszek z prostytutkaJa pierdole to przedszkole misie, Kasie pania Ole...
          Tylko jeża nie pierdolo bo jez mocno w dupe kole ale jeza ogolimy i go tez
          wypierdolimy
      • isis! Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 18.06.03, 00:26
        Gość portalu: Kajka napisał(a):

        > Wierszyk:
        > Ja pie..ę to przedszkole
        > i panią pie..ę
        > i dzieci pie..ę
        > tylko jeza nie pie..ę
        > bo jez ma kolce i kole

        To leciało tak:

        mam cy latka, cy i poł
        chujem sięgam ponad stół
        do psedskola chodze z wótką
        mam faltusek z plostytutką

        ja pieldole to psedskole
        misia, Kasie panią Ole
        tylko jeza nie pieldole
        bo jez stlasnie w chuja kole

        Ale jeza ogolimy i go tez wypieldolimy
        • Gość: mała Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.acn.waw.pl 15.08.03, 20:48
          isis! napisała:

          > Gość portalu: Kajka napisał(a):
          >
          > > Wierszyk:
          > > Ja pie..ę to przedszkole
          > > i panią pie..ę
          > > i dzieci pie..ę
          > > tylko jeza nie pie..ę
          > > bo jez ma kolce i kole
          >
          > To leciało tak:
          >
          > mam cy latka, cy i poł
          > chujem sięgam ponad stół
          > do psedskola chodze z wótką
          > mam faltusek z plostytutką
          >
          > ja pieldole to psedskole
          > misia, Kasie panią Ole
          > tylko jeza nie pieldole
          > bo jez stlasnie w chuja kole
          >
          > Ale jeza ogolimy i go tez wypieldolimy


          mam 3 latka 3 i pół
          sięgam chujem ponad stół
          mam fartuszek z prostytutką
          do przedszkola chodze z wódką

          ja pierdole to przedszkole
          ja pierdole panią Jole
          tylko jeża nie pierdole
          bo skurwysyn w dupe kole
    • Gość: Ozzman Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.03, 11:40
      Mydło wszystko brudzi
      Zwierzęta i ludzi,
      Mydło, mydło śmierdzące
      jak bagna na łące...
    • Gość: alfa Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 18:29
      W pewnym miasteczku, w pewnym Chicago
      żyła sobie rodzinka
      ojciec był pijak, matka żebraczka i mieli synka kretynka
      Ojca powiesił na żyrandolu,
      matke utopił w klozecie,
      a ciocię Franię, jak kopnął w sranię to się rozprysła na firanie.
      Przyszła milicja, złapała drania i przywiązała do słupa
      trzy strzały padły, gacie opadły i ukazała się dupa
      Przyleciał złotnik, myślał, że gęba
      i szukał złotego zęba.
      Nic nie znalazł oprócz gówienka
      i na tym kończy się piosenka

      Owej piosenki nauczył mnie kuzyn, który żywo interesował się wszelkiego
      rodzaju "sprośnościami", brzydkimi słowami i obscenicznymi scenami. Miałam
      wtedy 5 lat, kuzyn 8. Zaintonowałam pioseneczkę najpierw na konkursie w
      przedszkolu, a następnie na rodzinnym obiedzie w towarzystwie babć i ciotek.
      Uważałam, że jest fajna. Ciągle ją pamiętam, choć minęło już 30 lat...
      • Gość: horacygulasz Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 62.233.138.* 16.06.03, 12:50
        był sobie raz Felek
        co chodził bez szelek
        40 butelek
        w kieszeni miał

        nadchodzi niedziela
        upity jak Bela
        a Bela mu w czache
        oddawaj wypłate

        wypłata przepita
        kobita zabita
        a Felek w wiezieniu
        opala się w cieniu

        dwa szczury w rosole
        to sobie posole
        mniam mniam mniam
        BLE!!!!!
        • Gość: Quest Cwicz dykcję IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 13:24
          Wróbelek Walerek miał mały werbelek
          W werbelku Walerka był mały felerek
          Wróbelek Walerek naprawił felerek
          Wróbelek Walerek na werblu swym gra
          • Gość: czarodziejka Re: Głupie piosenki IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.06.03, 13:47
            zuzia lalka nieduża oczy klakiera nos gargamela włosy jak papierosy drewniane
            butki ryj na przeżutki
            i druga:
            mój dziadek zabił psa sposobem hitlera podłączył go pod prąd na 1200 wolt
            ref dziadek sadysta z prądu kożysta puszek okruszek spalony brzuszek
            • Gość: Nikka_20 Re: Głupie piosenki IP: 213.155.186.* 16.06.03, 14:41
              Puszek okruszek mnie rozwalił
      • Gość: qwert Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.free.aero2.net.pl 22.10.14, 21:48
        Bardzo podobną pioseneczkę utrwaliła punkowa grupa z okolic Dębicy (przełom 80 i 90-tych) Mamusiu Ratuj. Dodam, że na podkarpaciu i wschodniej małopolsce (np. powiaty dąbrowski, tarnowski) frazy takie jak "Dębica", "z Dębicy" używane były na określenie osób niezrównoważonych (świrów), a to dlatego iż pod Dębicą w Straszęcinie jest dość duży zakład psychicznie chorych. Tekst nieco inny, ale ewidentnie na tą samą melodię; przywołuję z pamięci:

        W pewnym miasteczku, zwanym Dębica
        żyła se pewna rodzinka
        ojciec był pijak, a matka praczka, mieli jednego synka
        Oooo Oooo Ha!
        Ojca powiesił jak stare gacie,
        matke udusił ręcami,
        a starszą siostrę co była w ciąży, skopał po brzuchu nogami.
        Oooo Oooo Ha!
        Przyszła milicja, dziada złabała i przywiązała do słupa
        ryknęła salwa, gacie opadły i ukazała się dupa
        Oooo Oooo Ha!


        Pozdrawiam!
    • nikka_20 Piosenka mojej babci 16.06.03, 13:46
      Moja babcia śpiewała mi kiedeś do snu taką piosenkę:

      Wlazł pies do kuchni
      i porwał mięsa ćwierć
      A był tam kucharz głupi
      zarąbał go na śmierć
      I była tam kucharz mądry
      co w sercu litość miał
      zakopał psa do grobu
      i taki napis dał:
      wlazł pies do kuchni
      itd

      Od tego na prawdę można było szybko zasnąć [z nudów ;-) ]
      Pozdróffka
      • Gość: czarodziejka Re: Piosenka mojej babci IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.06.03, 13:50
        a ja znam jeszcze jedną wersję:
        wlazł pies do kuchni i porwał mięsa ćwierć
        a jeden kucharz głupi zarąbał go na śmierć
        a drugi kucharz mądry co litośc w sercu miał
        pochował go pod drzewem i taki napis dał:
        wlazł pies do kuchni...
        pamiętam śpiewałam to z tatą hehe i nadal mnie rozśmiesza
        • soczewica Re: Piosenka mojej babci 19.06.03, 13:58
          Gość portalu: czarodziejka napisał(a):

          > a ja znam jeszcze jedną wersję:
          > wlazł pies do kuchni i porwał mięsa ćwierć
          > a jeden kucharz głupi zarąbał go na śmierć
          > a drugi kucharz mądry co litośc w sercu miał
          > pochował go pod drzewem i taki napis dał:
          > wlazł pies do kuchni...
          > pamiętam śpiewałam to z tatą hehe i nadal mnie rozśmiesza

          jeszce inaczej:
          wlazł pies do jatki i złapał mięsa ćwierć
          a jeden kucharz głupi zarąbał go na śmierć
          a drugi kucharz mądry, co w sercu litość miał
          postawił mu nagrobek i taki napis dał: wlazł pies do jatki... itd.

          żal mi było zwierzaka zawsze
          • Gość: Dzidka Re: Piosenka mojej babci IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 22:30
            > jeszce inaczej:
            > wlazł pies do jatki i złapał mięsa ćwierć
            > a jeden kucharz głupi zarąbał go na śmierć
            > a drugi kucharz mądry, co w sercu litość miał
            > postawił mu nagrobek i taki napis dał:

            W mojej wersji napis brzmiał tak:
            Tu lezy ten pieseczek
            co porwał mięsa ćwierć
            A jeden głupi kucharz
            zarąbał go na śmierć
            a jeden mądry kucharz...
            i dalej szło apiać od początku :)
            • Gość: UUUQ Re: Piosenka mojej babci IP: *.uz.zgora.pl 26.06.03, 09:51
              Ten wierszyk ma jeszcze wersję rosyjską: U popa była sobaka, pop jejo lubił,
              ona sjeła kusok miasa, on jejo ubił. A ubiwszy zakopał, zakopawszy, napisaL: u
              popa była sobaka itd.
      • niunka20 Re: Piosenka mojej babci 25.11.03, 00:36
        Z popielnika na Wojtusia
        iskiereczka mruuuga.
        Chodź opowiem ci bajeczke
        bajkanie będzie dłuuuga.

        Była sobie raz królewna
        pokochała graaajka.
        Gdy się król o tym dowiedział
        kazałmu wyciąć jaaajka.

        Cóż ja teraz biedny zrobie?
        myśli sobie graaajek.
        Przecież ona mnie kochała
        tylko dla tych jaaajek.
    • turecky Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 16.06.03, 14:30
      Nasz pani patrzy z kosa
      Czy nie mamy, czy nie mamy papierosa
      Bo papieroas uczy, bawi nas
      Z papierosem lepiej płynie czas

      Nasza pani patrzy z budki
      Czy nie mamy, czy nie mamy czasem wódki
      Bo wódeczka uczy, bawi nas
      Bo z wodeczką lepiej płynie czas

      Nasz pani patrzy z byka
      Czy nie mamy, czy nie mamy narkotyka
      Bo narkotyk uczy, bawi nas
      Z narkotykiem lepiej płynie czas.


      • Gość: lehoo Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 22:25
        Na tą samą melodię:
        Powiedz Kasiu, powiedz Elu
        gdzie tak miło, gdzie tak miło, jak w burdelu.
        Bo w burdelu seksu uczą nas,
        Bo w burdelu miło płynie czas.
    • turecky Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 16.06.03, 14:32
      Wierszyk:

      Misia dziś ugryzła pszczoła
      O ty kurwo misio woła
      Za me męki, za ma bóle
      Rozpierdolę wszystkie ule

      Prosze państwa oto mis
      Miś opowie bajke dziś
      Misio bajki nie zaczyna
      Zapierdiolić skurwysyna.
      • Gość: mała Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.acn.waw.pl 15.08.03, 20:54
        turecky napisał:

        > Wierszyk:
        >
        > Misia dziś ugryzła pszczoła
        > O ty kurwo misio woła
        > Za me męki, za ma bóle
        > Rozpierdolę wszystkie ule
        >
        > Prosze państwa oto mis
        > Miś opowie bajke dziś
        > Misio bajki nie zaczyna
        > Zapierdiolić skurwysyna.

        Ujebała Misia pszczoła
        A to kurwa! Misio woła
        Za te męk,i za te bóle
        Rozpierdole wszystkie ule

    • turecky Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 16.06.03, 14:35
      Dwaj harcerze mali się zabawiali
      Puszczali sobie pszczołę
      Na brzucho gołe
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.

      To nie jest takie proste i niewesołe
      Puszczać sobie pszczołę
      Na brzucho gołe.
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.

      Dwaj harcerze mali się zabawiali
      Chodzili do latryny
      Podglądać dziewczyny
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.

      To nie jest takie proste i niewesołe
      Chodzili do latryny
      Podglądać dziewczyny
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.
      Param pam pam. Zabawa nie jest zła.

      ... tych zwrotek było więcej ...
    • e.wusia Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 16.06.03, 15:55
      " po wodzie pływa babcia nieżywa
      białe robaki gryzą jej flaki" ....

      fuj... na szczęście nie pamiętam, co było dalej
      • marokanka Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 16.06.03, 17:49
        boys, boys, boys sabrina na golasa
        boys, boys, boys ma cycki az do pasa
        boys, boys, boys widzieli ja murzyni
        boys, boys, boys jak srala na pustyni


        na pustyni karakum pitum pitum
        jest fabryka eros gum
        kto nie wierzy niech przymierzy
        mucha rucha karalucha
        a karaluch muche rucha.....

        .....dalej nie pamietam. na szczescie:-)
        • Gość: Nikka_20 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 213.155.186.* 16.06.03, 20:31
          Brzydkie oczy masz
          Korkiego twarz
          Zęby jak u konia,
          dupa jak u słonia
          Cyce jak donice
        • Gość: www.sejm.gov.pl Głupie piosenki z dzieciństwa :) pitum pitum :) IP: 80.51.247.* 09.07.03, 01:27
          Na pustyni Kara-Kum pitum pitum
          jest fabryka eros-gum pitum pitum
          kto nie wierzy niech przymierzy pitum pitum
          to nie tylko dla młodzieży pitum pitum
          mały słonik podskakuje pitum pitum
          bo mu chujek nie pasuje pitum pitum
          słoń słonicy w pizdę dmucha pitum pitum
          mucha rucha karalucha pitum pitum
          a na strychu w starym pudle pitum pitum
          wyruchały się dwa wróble pitum pitum
          Na pustyni Kara-Kum pitum pitum
          jest fabryka eros-gum pitum pitum
          przyjechali z Petersburga pitum pitum
          ojciec pedał matka kurwa pitum pitum
          mieli synka skurwysynka pitum pitum
          co pierdolił jak maszynka pitum pitum
          nie minęło pół godziny pitum pitum
          wypierdolił pół rodziny pitum pitum
          mieli córkę złotopiórkę pitum pitum
          co zdzierała wszystkim skórkę pitum pitum
          ojciec myślał że to żarty pitum pitum
          wstaje rano chuj obdarty pitum pitum
          wszystkie dętki i opony pitum pitum
          przerobimy na kondony pitum pitum
          wszystkie domki i hotele pitum pitum
          przerobimy na burdele pitum pitum

          (nie jestem pewny czy to całość :))
        • Gość: aga Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 19:28
          Albo
          boys boys boys Sabrina na golasa
          boys boys boys ma cycki aż do pasa
          boys boys boys...............(tego wersu niestety nie pamiętam)
          boys boys boys Samante wali ścierą
        • Gość: dylan Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 194.9.92.* 10.11.03, 23:30
          na pustyni kara kum titum titum
          jest fabryka eros gum titum titum
          wszystkie dętki i opony titum titum
          przerabiamy na kondomy titum titum
          nawet stara zakonnica titum titum
          kondomami się zachwyca titum titum
          (pewnie cos tam było dalej , ale juz nie pamiętam)
        • Gość: ja Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.12.03, 01:31
          marokanka napisała:

          > na pustyni karakum pitum pitum
          > jest fabryka eros gum
          > kto nie wierzy niech przymierzy
          > mucha rucha karalucha
          > a karaluch muche rucha....

          no i na ta sama nute:

          o godzinie zero:zero parampampam
          wszystkie duchy poszly spac parampamapam
          tylko jeden maly duszek parampampam
          wzial papierek poszedl srac parampamapam
    • beannshie Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 17.06.03, 13:18
      mam 3 latka, 3 i pol,
      siegam dupa ponad stol,
      mam fartuszek z myszka miki
      i zazywam NARKOTYKI!


      ja pierdole to przedszkole
      i pierdole pania ole
      tylko jeza nie pierdole
      bo ten skurwiel strasznie kole


      i jeszcze to - ale nie pamietam calego:

      dzisiaj w betlejem, dzisiaj w betlejem
      wesola nowina:
      tysiac bombowcow, tysiac bombowcow leci do berlina....
      hitler na dachu pierdzi ze strachu,
      zona hitlera w kiblu umiera,
      dziec hitlera graja w pokera
      [dalej nie pamietam;)]

      i z serii:
      mialam dziesiec lat,
      gdy do kibla wpadl moj brat,
      uslyszalam tylko 'plum'
      i znalazlam go w oczyszczalni KBO [nie jestem pewna skrotu]
      caly w gownach byl, ale zyl....


      pzdr
      sorki za brak cenzury;)
      jak tak patrze na te teksty... takze swoje;) ladne dziecinstwa mielismy;)
      • Gość: lehoo Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 22:52
        beannshie napisała:
        > i jeszcze to - ale nie pamietam calego:
        >
        > dzisiaj w betlejem, dzisiaj w betlejem
        > wesola nowina:
        > tysiac bombowcow, tysiac bombowcow leci do berlina....
        > hitler na dachu pierdzi ze strachu,
        > zona hitlera w kiblu umiera,
        > dziec hitlera graja w pokera
        > [dalej nie pamietam;)]

        Ja pamiętam podobnie:

        dzisiaj w berlinie, dzisiaj w berlinie
        wesola nowina:
        tysiac bombowcow, tysiac bombowcow leci do berlina....
        berlin sie pali, szkop w portki wali,
        hitler na dachu pierdzi ze strachu ...

        to było w przedszkolu, gdzieś w latach 68-70, ale wzięło się z piosenki jeszcze
        okupacyjnej, zresztą mniej obscenicznej, nie pamiętam całości, ale początek był
        prawie taki sam:

        dzisiaj w warszawie, dzisiaj w warszawie
        wesoła nowina:
        tysiąc bombowców .... itd

        A swoją drogą to ciekawe, że jeszcze koło 1970 roku wśród kilkuletnich
        dzieciaków krążyły wciąż piosenki i wierszyki o Hitlerze (parę jeszcze jest w
        tym wątku). Niewątpliwy jest tu wpływ mnóstwa filmow wojennych w telewizji (z
        pancernymi i Klossem na czele). Pamiętam jak jeden kolega w przedszkolu
        opowiadał, że po niemiecku "dzień dobry" to "hajtla" - chyba nie trzeba
        wyjaśniać, skąd to się wzięło?
        pozdrav
    • Gość: Ethlinn Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.acn.waw.pl 17.06.03, 22:41
      Mam trzy latka, trzy i pół
      sięgam głową ponad stół
      cnotki nie mam już od roczku
      bo usiadłam raz na smoczku
    • Gość: uncle Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 01:33
      taka pioseneczka:
      lato, lato zima, zima
      pojedziemy do Berlina,
      a w Berlinie w magazynie
      siedzi Hitler na sprężynie,
      a sprężyna się wygięła
      i Hitlera w łeb palnęła,
      a Hitlerek na rowerek
      i pojechał na spacerek
      na zakręcie dodał gazu
      i sie znalazł na cmentarzu,
      na cmentarzu krzyki ryki,
      bo się biją nieboszczyki,
      a nieboszczyk wpadł do beczki
      i urodził trzy córeczki...

      nie wiem czy jeszcze się dalej ciągnęło
      Swoją drogą ciekawe, że po tylu latach pamięta się takie bzdury
      • Gość: ika Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 17:39
        A ja znam to w takiej wersji:

        Lato, lato,
        już po lecie,
        jedzie Hitler na emzecie,
        na wirażu dodał gazu,
        już się znalazł
        na cmentarzu.
        Na cmentarzu
        ryki, krzyki,
        grają w piłkę
        nieboszczyki"
        • Gość: lehoo Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 22:28
          A ja pamiętam wersję z Szurkowskim:

          Pan szurkowski dodał gazu,
          az się znalazł na cmentarzu
          Na cmentarzu krzyki, ryki
          w piłkę grają nieboszczyki
          Pan Szurkowski wziął patyka
          i przetrącił nieboszczyka
          A nieboszczyk wpadł do grobu
          i powiedział "chwała Bogu"
    • punia68 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 18.06.03, 16:29
      Kilka dni temu moj osmioletni syn przyniosl ze szkoly nastepujacy wierszyk:
      "Godzina zero zero, wszystkie duchy poszly spac
      tylko jeden Guliwerek wzial papierek, poszedl srac.
      Zapalila sie stodola i wychodzi baba gola,
      jeden myslal, ze to skrzypce i podrapal ja po cipce."

      I nie rozni sie to zbytnio od tych prezentowanych wyzej, prawda?
      • shelter Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 18.06.03, 16:50
        Cztery mile za Warszawą-bywa w spiewnikach biesiadnych-ale to jedna z głupszych
        piosenek z okresu mej młodosci....i ulubionych -spiewalam na głosy z kolezankami

        i jeszcze o Cygance
        w spokojny Wieczór wieczór majowy
        biegła dziewczyna przez las dębowy
        biegła tak szybko i zapłakana
        za nia Cyganka w płaszcz przyodziana
        O Ty Cyganko Ty wrózyc umiesz
        Ty tylko jedna los mój zrozumiesz
        siadła Cyganka karty rozkłada
        i tak dziewczynie opowiada
        mialas Ty chłopca chłopca ładnego
        miałas Ty chłopca,chłopca jedynego
        on Cie nie kochał on wolał inną
        nie płacz dziewczyno nie płacz dziewczyno
        nie płacz dziewczyno bo szkoda łez
        bo kazdy chłopak wredny jak pies
        czy to cywilny czy to wojskowy
        czy kazdy pies pies pies łańcuchowy
        a prawda było i prawda jest
        ze kazde dziewcze aniołem jest

        wiem tragedia ale pamietam od 5 roku zycia....cóz
        pozdr
        • Gość: Ilona Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 157.25.122.* 19.06.03, 14:26
          Szumi dokoła las
          Hitler do czołgu wlazł
          Klapa się zamkneła ch... mu przycieła

          Witajcie w naszej bajce
          Słoń jeżdzi na fujarce
          Pinokio na traktorze zebami ziemie orze
          Uciekać z naszej bajki
          Słoń nie ma już fujarki
          Pinkio juz nie zyje
          Bo kret mu uciał szyje

    • ugo Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 19.06.03, 19:20
      Poprzez pola, zagajniki
      Zapierdala Myszka miki
      Za nią Kaczor Donald człapie
      Czekaj kurwo ja cię złapię
      • Gość: Ilona Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 157.25.122.* 19.06.03, 20:05
        jeszcze jedną sobie przypomniałam "harcerską"
        Plonie trabancik w lesie
        Wiatr smród plastiku niesie
        Przy ogniu zaś rodzina
        Smażone dętki wcina
        Chrup chrup mniam mniam
        rozlega sie dokola

        A mama jak to mama
        pozar zgasiła sama
        kucnęła i siknęła
        i.... (nie pamietam)
        Sik sik tss tss
        Rozlega się dokoła
      • anka9009 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 23.06.03, 22:24
        mam 3 latka 3 i pol pale trfke bo mam dol a ze mama mnie nie kocha zapier.ole
        sobie w nocha

        maja daje tu i tam no i syfa rozsiewa
        wiec guciu jesli bedziesz chcial se ...... maje zaloz predko gume na swa
        faje ....
    • al-ki Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 20.06.03, 08:02


      Polną dróżką przez ogródek
      Zapierdala krasnoludek,
      Gdzie tam pędzisz, mój malutki?
      Wódki szukam, wódki!
      • Gość: :D Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.122-200-80.adsl.skynet.be 20.06.03, 10:33
        Swietny watek :D
        Przypomniala mi sie taka oto piosneczka z kolonii letnich :


        oj nie moge wyjsc z chalupy
        bo mi wlecial bak do dupy
        lata lata pobzykuje
        cala dupe mi rozpruje

        zawolajcie po Ignaca
        niechaj dupe mi obmaca
        Ignac dlugo w dupie grzebal
        bak go ugryzl bo sie nie bal

      • Gość: FACET Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: aga:* / 192.168.5.* 26.06.03, 19:32
        Polną dróżką koło lasu
        idzie sobie wódz Apaczów.
        -Dokąd idziesz wojowniku?
        -Idę k***a zrobić siku :)
    • punia68 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 20.06.03, 19:58
      A bylo:

      Siedzi baba na cmentarzu, trzyma nogi w kalamarzu.
      Przyszedl duch, babe w brzuch. Baba fik, a duch znikl.
      Wszystkie duchy poznikaly, tylko zostal jeden maly,
      a ten maly co pozostal pomidorem w gebe dostal.

      albo:

      Pan pierdolka spadl ze stolka, o podloge zlamal noge.
      Olaboga moja noga. Kupcie trumne, bo ja umre.
      Trumna jeszcze nie kupiona, a juz noga wygojona.

      Moj osobisty tatus nauczyl mnie wierszyka w tej wlasnie wersji:

      Zdechl kanarek zdechl, wsadzili go w mech.
      Przysypali glina do gory dupina.
      Zdechl kanarek zdechl, wsadzili go w mech.
      Przysypali piaskiem do gory uszami.
      :))
    • bugia Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 20.06.03, 23:47
      pan Pierdołka
      spadł ze stołka
      złamal nogę o podłogę
      przyszedł lew
      wypił krew
      pan Pierdolka zdechł
      • Gość: skrzat Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 62.233.176.* 21.06.03, 00:12
        w przedszkolu krążyły tez takie życzenia urodzinowe:

        niech ci szczęście płynie jak ropa ze śledzia
        a morda obrośnie jak dupa niedźwiedzia...
        • pinkink Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 21.06.03, 10:10

          ....a misiu fisiu-fisiu narobil w majtki sisiu....

          Tylko tyle pamietam.
          Kto zna reszte tego arcydziela?
          • Gość: Ina Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 21.06.03, 16:52
            To było jakoś tak:

            Jedziemy na wycieczkę
            Bierzemy misia w teczkę
            A misiu jak to misiu
            Narobił w teczkę sisiu
            A teczka była chora
            Więc poszła do doktora
            A doktor był pijany
            Przylepił się do ściany
            A ściana była mokra
            Przylepił się do okna
            A okno było duże
            Wyleciał na podwórze
            Na podwórzu były dzieci
            Wrzuciły go do śmieci
            A w śmieciach były koty
            Podarły mu galoty........

            Dalej tez cos bylo ale nie pamiętam......:)
            • pinkink Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 22.06.03, 00:31
              Dzieki, dzieki, Ina.
              To sie nazywa powrot do szczesliwego dziecinstwa!

              Oczywiscie, ze misiu jechal w teczce na wycieczke!
              Jak moglam zapomniec!
            • Gość: :) Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.play-internet.pl 27.07.14, 15:50
              Na łące była krowa
              I go kopnęła do krakowa

              Tyle pamiętam :)
    • Gość: Jakub K. Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 213.25.129.* 22.06.03, 03:48
      Kolargol to wielki cham
      Dwie butelki wypił sam
      Teraz sobie smacznie śpi
      Goła baba mu się śni
      • Gość: :D Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.118-200-80.adsl.skynet.be 22.06.03, 10:08


        Mis Kolargol wielki cham
        mial pol litra - wypił sam
        Pyta tato - dasz mi pol?
        A on na to - taki h...
    • Gość: Jakub K. Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 213.25.129.* 22.06.03, 03:55
      Mydło wszystko myje
      Nawet mordy i ryje....
      • ukulelka Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 23.06.03, 11:49
        A to znacie?
        Mam trzy latka, trzy i pół,
        palę trawke, bo mam dół
        a że mama mnie nie kocha
        to zajebie sobie w nocha
        żeby lepsza była fazka
        to wpierdolę jeszcze kwaska
        I piosenka, którą śpiewam razem ze swoim dzieckiem
        Spoza gór i strumyków
        wyszła banda gruźlików
        refr. plujmy krwią chrrrrr, tfu czarną skrzepą
        Płynie flegma po ścianie
        jakie dobre śniadanie
        refr. plujmy....
        Na sniadanie pół słoika
        bitej flegmy z nieboszczyka
        a na obiad kości grzane
        rzygowiną polewane
        refr. plujmy
        Gdy gruźlika pochowali,
        to mu w trumnę nacharkali
        refr. plujmy
        Hmmm..... chyba nie będę już jednak tego śpiewać z moim dzieckiem. Ona jest
        obrzydliwa
        • Gość: Dzidka Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 22:33
          Boski wątek, jestem zapłakana :-)

          Tam na polu, koło drogi,
          gdzie od lat juz myszka chodzi,
          dziś przejechał rano walec,
          z myszki zostal jeno smalec.
          • Gość: Asia Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.upc-c.chello.nl 23.06.03, 23:18
            Pamietam jeszcze jedna piosenke:
            Bylo morze, w morzu kolek,
            A na kolku byl wierzcholek,
            Na wierzcholku siedzial zajac,
            I nogami wywijajac spiewal tak:

            Lysy ojciec, lysa matka,
            Lysy sasiad i sasiadka.
            I ja takze lysy bylem,
            Bo sie lysy urodzilem tralala.

            Byl chyba jeszcze dalszy ciag tego ale nie pamietam.
            • punia68 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 24.06.03, 07:50
              Gość portalu: Asia napisał(a):

              > Lysy ojciec, lysa matka,
              > Lysy sasiad i sasiadka.
              > I ja takze lysy bylem,
              > Bo sie lysy urodzilem tralala.
              >
              > Byl chyba jeszcze dalszy ciag tego ale nie pamietam.

              I ja takze lysy bylem
              i sie z lysa ozenilem tralala.

              Lysy ksiadz nam blogoslawil
              lysy organista gral
              a po roku cos przybylo
              i to takze lyse bylo tralala.

              Przypomnialam sobie jeszcze dwie piosenki do spiewania w kolko:

              Siedzialem na slupku na prawym poldupku,
              a lewy poldupek zwisal mi za slupek
              Hop siup zmiana dup
              Siedzialem na slupku na lewym poldupku,
              a prawy poldupek zwisal mi za slupek
              Hop siup zmiana dup
              itd. az do pomylki lub znudzenia...

              Dudek siedzial na dachu i spogladal przez lupe
              ksiezyc sie zdenerwowal i pokazal mu duuuuuuu
              dek siedzial na dachu i spogladal przez lupe
              ksiezyc sie zdenerwowal i pokazal mu duuuuuuu
              dek siedzial.... itd. az do znudzenia :))
            • izabelski Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 08.11.03, 02:57
              I nastepna zwrotka...

              Moje nogi pachna cudnie
              rano, wieczor i w poludnie.
              pachna cudnym aromatem
              ser szwajcarski zawsz latem tra la la

            • Gość: ciocia_rozia Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.skybroadband.com 08.04.15, 15:31
              Ja dalszy ciag znam tak:
              Lysy ojciec lysa matka
              lysy sasiad I sasiadka
              I ja takze lysy bylem
              I sie z lysa ozenilem tralala

              lysy ksiadz nam blogoslawil
              lysy organista gral
              a po roku cos przybylo
              I to takze lyse bylo tralala


              :) sie takie durnoty czlowieka 30 lat trzymaja a wierszyka sprzed tygodnia zapamietac nie idzie (chyba ze wyjatkowo glupi haha)
        • Gość: ja:-) Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 23:19
          ukulelka napisała:

          > Spoza gór i strumyków
          > wyszła banda gruźlików
          > refr. plujmy krwią chrrrrr, tfu czarną skrzepą
          > Płynie flegma po ścianie
          > jakie dobre śniadanie
          > refr. plujmy....
          Spoza gór i strumyków
          Wyszła banda kleryków
          refr: Módlmy się!
          Płynie wino po ścianie
          to kleryka śniadanie
          refr: Módlmy się!
          • Gość: Kizia Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.wrzesnia.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 10:53
            Piosenka z kolonii:

            Nieboszczykiem być - to Ci jest przygoda
            W trumnie sobie gnić, kiedy jest pogoda
            Wydzielając smród - słodki niczym pszczeli miód
            Sibą, sibą, słodki niby pszczeli miód.

            Czy też słonko świeci, czy też deszczyk pada
            Jedno pewne jest - że Ty się rozkładasz
            Wydzielając smród - słodki niczym pszczeli miód
            Sibą, sibą, słodki niby pszczeli miód
            • mandolia Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 24.06.03, 11:36
              twórczość ludowa z kolonii:

              Tam na wzguzu, tam na wzbocu
              baca bacę palnuł gocą
              Cy go zabioł cy nie zabioł
              W kazdom razie go łosłabioł

              Tam na wzguzu tam na wzbocu
              baca spuścił trocha mocu
              Tera ludzie łoglondajo
              Morskie Łoko nazywajo.



              I inne:

              Siedzi misiu na kanapie
              pazurami w dupie drapie
              Co wydrapie to zajada
              "jaka smaczna czekolada"

              Wiem, że brzmi obrzydliwie, ale wtedy nikt z nas sie tym nie przejmował:-)))
              I dalej:

              Jedzie Arab jedzie
              wielbłąd pod nim hasa
              Arab se ogląda
              swojego wielbłąda

              Marys moja Maryś
              chodż ze mną do izby
              jakaś wielka mucha
              wpadła ci do ucha

              Maryś moja Maryś
              cos ty za niechluja
              że przy mojej mamie
              trzymasz mnie za ramię
              • Gość: Honorata Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.03, 17:06
                wietnam wietnam pali sie,
                wietnam wietnam pali sie,
                wietnamczyki, skurczybyki pochowowali sieeee
                • lashana Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 26.06.03, 10:46
                  A ja to znałam:
                  Wietnam, Wietnam pali się,
                  kukurydza praży się,
                  Wietnamczyki uciekają,
                  kukurydzę zostawiają
                • Gość: krzysziek40 Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.broadband.tesco.net 06.07.14, 22:37
                  kukurydza pali sie
                  kukurydza pali sie
                  a Chinczyki skurczybyki
                  zapalkami bawia sie
              • Gość: KOKOLO Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.uz.zgora.pl 26.06.03, 10:01
                Do piosenek o Marysi:

                Maryś moja maryś, chodź ze mną do lasa,
                Oójdziemy do gąszcza,
                Pokażę chrabąszcza.

                Mówił wuj do wuja,
                Mój kochany wuju,
                Ja ci wiadro wody
                Podniosę na chody.

                Mówił wuj do wuja
                po długiej rozmowie,
                Mój kochanu wuju
                Podrap mnie po głowie.
        • Gość: UUUQ Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.uz.zgora.pl 26.06.03, 09:49
          W tej pioseneczce to był jeszcze taki refrenik: plujmy z płucka lewego, bo nie
          mamy prawego...
          • Gość: Jakoś Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.uz.zgora.pl 26.06.03, 09:57
            To tak jakoś wyszło, nie dotyczy tekstu o Wietnamie, tylko o gruźlikach, nieco
            wcześniej.
            A myśmy jeszcze mieli taką pioseneczkę:
            Jak to miło w letniej porze
            Można wysrać się na dworze,
            Ciepły wietrzyk w dupę dmucha,
            A nad głową brzęczy mucha.
        • Gość: Justyna Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.08.03, 21:26
          A oto piosenka Ich Troje:
          ,,Powiedz , powiedzczemu ..nie dowieźli dziś do sklepu dżemu? Za to mają dużo
          sera żółtego . Zawsze mamy sraczkę od niego...'
    • lashana Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 26.06.03, 10:57
      Jeszcze jedna piosenka z tych powtarzających się. Śmieszniejsza od samej
      piosenki jest historia jak się jej nauczyłam. Byłam na kolonii i na jakąś
      imprezę "oficjalną" nasza grupa miała się nauczyć Walecznych Tysiąc. Nasza
      młodziutka wychowawczyni powiedziała że to zna i nas nauczyła. Ładnie się
      nauczyliśmy... Tylko gdy usłyszały nas inne wychowawczynie, jakoś nie chciały
      żebyśmy ten utwór patriotyczny śpiewali na akademii...

      Tysiąc walecznych z łopatami w ręku
      Wpadło do kuchni narobiło brzęku
      Ciocia Dorocia gotowała zupę
      Spadła ze stołka stłukła sobie

      Durszlak się rozbił salaterka pękła
      Ciocia Dorocia bardzo się przelękła
      Służąca Tekla wycierała pyłek
      Spadła ze stołka stłukła sobie

      i od początku
      • Gość: Max Re: Głupie piosenki z dzieciństwa i młodości IP: *.tvswiecie.com.pl 26.06.03, 21:40
        -
        • Gość: Dzidka Re: Głupie piosenki z dzieciństwa i młodości IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 18:40
          Krakowianka jedna
          miała chłopca z drewna
          jak mu kiedyś dała
          drzazgi wyciągała
          • moped Re: Głupie piosenki z dzieciństwa i młodości 09.07.03, 21:31
            z koloni letnich ...

            te dwie mewy to
            matka z corka daly nurka...
            ten patyk co sie kiwa
            tata na wznak plywa

    • sheyrena Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 08.07.03, 18:11
      Ale super ten wątek!!!!!!!! :)))
      • Gość: adawu Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.wrzesnia.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 07:27
        1. Wyskoczyli z lasu zbóje po kolana mieli ... spodnie,
        bo to modnie i wygodnie
        2. Tam na stacji leży glizda, cierpi, bo ją boli... głowa,
        bo to era atomowa.
        • Gość: www.sejm.gov.pl W prosektorium IP: 80.51.247.* 09.07.03, 13:51
          W prosektorium trup na trupie, medyk grzebie palcem w ... kościach
          bo to już nie boli gościa.
        • Gość: Jazzek Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: 153.112.40.* 09.07.03, 14:46
          To chyba był dłuższy poemat. Zaczynało się:
          Nie ma to jak dawne czasy
          ... rosły lasy
          A w tych lasach żyli zbóje
          po kolana mieli spodnie
          bo im było tak wygodnie.
          A na skraju lasu tego
          żyła córka leśniczego...

          Od wielu lat mam wrazenie, że najciekawszego nie pamiętam ;)
          • basioonya Re: Głupie piosenki z dzieciństwa 09.07.03, 16:44
            to ja dorzucę wierszyk:
            idzie pająk po drabinie
            dokąd idziesz skur....synie?
            spodobała mi się mucha
            idę teraz ją wyru...ć
          • Gość: www.sejm.gov.pl Zbóje IP: 80.51.247.* 09.07.03, 17:39
            Kiedyś były takie czasy
            drogi wiodły poprzez lasy
            a w tym lesie żyli zbóje
            co mieli po kolana chuje
            a na skraju lasu tego
            żyła córka leśniczego
            co nie znała cnoty granic
            nie dawała dupy za nic
            nie zważając na krzyk matki
            wpierdalają się do chatki
            jeden ślepy zwany Roko
            zamiast w cipę trafił w oko
            inny siedzi na komodzie
            moczy chuja w słonej wodzie

            (to chyba niekompletny text) :-)
            • Gość: gm Re: Zbóje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 16:21
              Gość portalu: www.sejm.gov.pl napisał(a):

              > Kiedyś były takie czasy
              > drogi wiodły poprzez lasy
              > a w tym lesie żyli zbóje
              > co mieli po kolana chuje
              > a na skraju lasu tego
              > żyła córka leśniczego
              > co nie znała cnoty granic
              > nie dawała dupy za nic
              > nie zważając na krzyk matki
              > wpierdalają się do chatki
              > jeden ślepy zwany Roko
              > zamiast w cipę trafił w oko
              > inny siedzi na komodzie
              > moczy chuja w słonej wodzie
              >
              > (to chyba niekompletny text) :-)
              .... trzeci się na lampie buja
              nie wie gdzie ma wsadzić ch...
    • Gość: melmire Re: Głupie piosenki z dzieciństwa IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 09.07.03, 22:52
      Rozwalil sie sracz
      rozwalila sie stodola
      nie mamy gdzie srac
      z kzakow sterczy dupa gola
      zbudujemy sracz
      zbudujemy i stodole
      i bedziemy srac
      znikna z krzakow dupy gole

      inna wersja:
      zbudujemy sracz
      z wygodami i z papierem
      i bedziemy srac
      w piatek ,swiatek i niedziele


      Najbardziej mi brakuje piosenek kolonijnych, byla jakas o Krystynie i
      przestepcy, i arcydzielo 4 mile za Warszawa, jezeli ktos zna calosc to
      reflektuje :)

      Aha, i jeszcze

      pieski male dwa
      chcialy przejsc przez rzeczka
      nie wiedzialy jak
      zrobily kladeczke
      kladka byla zla
      utonely pieski dwa
      si bon si bon, tralalalala
      gdzies na rzeczki dnie
      leza pieskow cialka
      rozkladaja sie
      w gnijacych kawalkach
      smierdza ze ho ho
      zatruwaja H2O!
      • sznuroweczka 4 mile za Warszawą... 13.07.03, 16:43
        cztery mile za warszawą
        wydał ojciec córkę za mąż
        córka wyszła za Henryka
        za wielkiego rozbójnika

        on po górach on po lasach
        ona sama w tych szałasach
        raz jej przyniósł chustę białą
        całą we krwi umazaną
        żono żono wypierz mi ją
        i na słońcu wypierz mi ją

        żona prała i płakała bo po chuście poznawała
        to jest chusta brata mego
        wczoraj w nocy zabitego
        (...)
        wyprowadził ją na łączki
        poobcinał piękne rączki
        i wydłubał jej oczęta
        i pogrzebał ją na łączkach

        o dwunastej biją dzwony
        Henryk został powieszony...


        Wzruszające,prawda???
        Moja siostra i kuzynki katowaly rodzinę tym arcydziełem przy każdej możliwej
        okazji - niestety nie pamiętamy już wszystkich zwrotek! ( a szkoda... :))) )
        • Gość: Szeliga Re: 4 mile za Warszawą... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.08.03, 23:34
          sznuroweczka napisała:

          > cztery mile za warszawą
          > wydał ojciec córkę za mąż
          > córka wyszła za Henryka
          > za wielkiego rozbójnika
          >
          > on po górach on po lasach
          > ona sama w tych szałasach
          > raz jej przyniósł chustę białą
          > całą we krwi umazaną
          > żono żono wypierz mi ją
          > i na słońcu wypierz mi ją
          >
          > żona prała i płakała bo po chuście poznawała
          > to jest chusta brata mego
          > wczoraj w nocy zabitego
          > (...)
          > wyprowadził ją na łączki
          > poobcinał piękne rączki
          > i wydłubał jej oczęta
          > i pogrzebał ją na łączkach
          >
          > o dwunastej biją dzwony
          > Henryk został powieszony...
          >
          >
          > Wzruszające,prawda???
          > Moja siostra i kuzynki katowaly rodzinę tym arcydziełem przy każdej możliwej
          > okazji - niestety nie pamiętamy już wszystkich zwrotek! ( a szkoda... :))) )


          Pełna wersja, śpiewana w swoim czasie przez Stępowskiego:

          Cztery mile za Warszawą
          wydałem ja siostrę za mąż.
          Wydałem ją za Henryka -
          okrutnego rozbójnika.

          Wieczór wyjdzie, rano przyjdzie -
          zawsze do dom coś przyniesie...
          Raz jej przyniósł damską rączkę,
          a na rączce tej - obrączkę.

          Innym razem (dla humoru) -
          złoty order z radcą dworu.
          Dobry mąż był, każdy przyzna:
          co dzień - perły i bielizna.

          Aż raz przyniósł chustkie białe,
          umaczane we krwi całe...
          Siostra prała i płakała -
          moją chustkę poznawała.

          - Mężu! Mężu! Coś ty zrobił?
          Mego brata żeś mi zabił!
          - Zono, żono! Nie wydaj mnie!
          - Zono, żono! Nie wydaj mnie!!!

          - Ciemno było, deszczyk rosił,
          nie widziałem - kogom "prosił".
          Ciemno było, nic nie widze -
          jestem zbójcą - krótkowidzem.

          - Na twych rękach krew jest brata -
          nie przytulę się do kata!
          - Masz na rękach krew ty brata!
          Nie popieszczę kata brata!

          Ręka zbója nie zadrżała...
          Moją siostrę krew zalała!
          - Ach ty, siostry mojej kacie,
          teraz kolej przyszła na cię!!!

          Sam z zaświatów tam przybyłem,
          Henia drania - udusiłem!!!
          Za Warszawą, cztery mile,
          jest mogilka przy mogile...

          Siostra leży - z prawej strony.
          Z lewej - Henio, uduszony.
          A ja - w środku, ukojony...
          Odpoczynek zasłużony! O-le!
          • sznuroweczka Re: 4 mile za Warszawą... 09.08.03, 22:59
            dzięki wielkie za tą wersję!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka