Dodaj do ulubionych

żel z prostaglandyną - kto miał? czy zadziałał?

16.09.07, 13:20
Witam,

mam mieć w przyszłym tygodniu (będę wówczas kończyć 40tc) zaaplikowaną na szyjkę prostaglandynę. Ma to przyspieszyć poród. Dzidzia miała 2 tygodnie temu na USG jakieś 3,5kg i lekarka uważa, że nie ma na co czekać bo:
1) dziecko będzie duże (obecnie pewnie 4kg)
2) prawdopodobnie znów bym przenosiła ciążę

Czy któraś z was miała może też aplikowaną prostaglandynę? Czy na was zadziałała? Jak szybko? Czy skurcze były b.bolesne?

Moja pierwsza ciąża (bezproblemowa) zakończyła się w ostatnim dniu 42tc porodem rozpoczetym na szczęście naturalnie (ale wspomaganym masażem szyjki brrr... z powodu niepostępującego rozwarcia). Teraz od połowy ciąży byłam na No-spa i magnezie (z powodu miękkiej, skracającej się szyjki i rozwarcia na "opuszek"), odstawiłam to 2 tygodnie temu. Również 2 tygodnie temu lekarka podczas badania stwierdziła dojrzałość szyjki na 7 z 10pkt i skrócenie na 1-1,5cm i kanał też już na 2,5. Ze skurczami u mnie kiepsko - mało ich, niezbyt silne. Głównie jak chodzę a jak tylko mam spokojniejszą fazę dnia to zupełna cisza sad
Chciałabym już urodzić, mieć to z głowy... Z drugiej strony masakrycznie boję się tego zabiegu z prostaglandyną bo on będzie połączony z masażem szyjki, a z pierwszego porodu wiem, ze to boli jak cholera sad(( no i nie ma gwarancji, że zadziała....

Będę wdzięczna za info od tych mam, które były wspomagane prostaglandyną - jakie są wasze doświadczenia?

Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Kasia
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: żel z prostaglandyną - kto miał? czy zadziała 16.09.07, 13:57
      A może lepiej najpierw wypróbować spermę męża? Też zawiera
      prostaglandyny. A metoda aplikacji wydaje się o wiele
      przyjemniejsza wink Położna na szkole rodzenia bardzo polecała tę
      metodę wink
      • nathalie444 Re: żel z prostaglandyną - kto miał? czy zadziała 16.09.07, 20:13
        Podobnie jak blaszany_dzwoneczek słyszałam ze sperma ma ten sam
        skład, działa aby zmiększyć szyjke. Spóbuj z mężem.. zawsze
        przyjemniejsmile i za darmo
    • mamawif Re: żel z prostaglandyną - kto miał? czy zadziała 16.09.07, 21:26
      Miałam ząłożony w 1 ciąży. Żel zadziała albo od razu, albo po kilku
      godzinach (słowa lekarza) u mnie ruszyło następnego dnia.

      Nie powiem, czy boli bardziej niż przy porodzie ,,niewspomaganym'',
      bo u mnie wszystkie porody były wspomagane - żel, czopki, oxy,
      masaże smile- sama przyjemnośc wink

      pozdrawiam
    • kate781 Re: żel z prostaglandyną - kto miał? czy zadziała 16.09.07, 21:51
      wiem, że mąż ma podobne działanie wink tyle, że chyba w innym stężeniu. Natomiast nie zdecydowałam się na to z kilku przyczyn:
      1) i w 1 i 2 ciąży mam niestety totalny odrzut od seksu i w ogóle jakiejkolwiek ochoty sad
      2) od czasu gdy się dowiedzieliśmy o moim zagrożeniu porodem przedwczesnym mieszkamy z córeczką u moich rodziców, w dość małym mieszkaniu....
      3) mąż jest ostatnio chory i mimo, że planowałam nawet pomimo braku "ochoty" się z nim trochę poprzytulać to szczerze mówiąc on nie ma na to chęci... i mu się nie dziwię...

      A tak swoją drogą to obawiam się że zaraził już i mnie i Olę (2 latka) tylko nam się jeszcze nic nie wykluło... bardzo się boję, że będę rodzić chora, albo potem smarkać w szpitalu na naszego nowo narodzonego synka sad((

      Pozdr.
      Kasia
      • julia.jan Re: żel z prostaglandyną - kto miał? czy zadziała 17.09.07, 10:12
        ja miala 3 razy aplikowany zel (co 8 godzin) bo odeszly mi wody
        plodowe, dopiero potem zadzialal
        • kate781 Re: żel z prostaglandyną - kto miał? czy zadziała 17.09.07, 10:16
          a czy ta aplikacja jest bardzo bolesna? Faktycznie z masażem szyjki?
          • 24milenka Mozna podać prostaglandyny bez masażu szyjki 17.09.07, 18:45
            Użycie żelu prostaglandynami NIE MUSI wiązać się z masażem szyjki macicy. Samo
            podanie żelu jest o tyle fajne, że przyspiesza poród, ale nie zwiększa jego
            bolesności. Umów się z lekarzem, że nie będą Ci rozszerzać szyjki macicy na siłę
            (tzw. "masaż", choć nie wiem, kto tak eufemistycznie ochrzcił tą brutalna
            procedurę), ale spokojnie poczekacie, aż prostaglandyny zaczną działać.
          • 24milenka Sama aplikacja żelu nie jest ani troche bolesna. 17.09.07, 18:48
            Aha, sama aplikacja żelu oczywiście nie jest ani trochę bolesna, to jak
            aplikacja jakiegoś innego leku głęboko do pochwy, w okolice szyjki macicy.
            Prawie nic nie czujesz, raz dwa i po sprawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka