maremmamia
20.08.08, 20:40
Od dawien dawna miewam nerwobóle w okolicy klatki piersiowej.
Wyglada to tak ze nagle "blokuje mi sie" cos w klatce piersiowej i
strasznie boli, kluje, ale tylko na wdechu, Na wydechu nie boli.
Trwa to kilka do kilkunastu sekund. Czasem mam wtedy wrazenie ze sie
udusze, bo nie moge porzadnie nabrac powietrza, wiec oddycham plytko
(ale nie szybko) i czekam az przejdzie.
"Nerwobol" to diagnoza jaką postawil mi kilka lat temu moj lekarz
rodzinny, z lekkim usmiechem na twarzy, w stylu ze "nic mi nie jest"
ze "panikuję bez powodu".
Czy ktos z was to miewa?
Jak sobie radzicie kiedy trwa to kilkanascie sekund?
Jak sobie radzicie przede wszystkim z paniką, ze "nie przechodzi" i
ze "nie moge oddychac"?