ariana42
03.10.08, 14:09
Moja historia zaczęła się bardzo niedawno bo ok.miesiąc temu.Otóż
pod koniec sierpnia bardzo mocno pogorszył mi sie wzrok w lewym
oku.Udałam się więc do okulisty,tam stwierdzono zapalenie siatkówki
i dostałam skierowanie do szpitala.W szpitalu okazało się,że to
zapalenie jest już któreś z kolei na co wskazują zmiany w
oczach.Lekarze skierowali mnie na szereg konsultacji celem
znalezienia przyczyny.Między innymi wykonano badanie krwi metodą
Elisa.Niedawno otrzymałam wynik,z którego wynika,że są obecne P/c
anty Borelia IgM.Dostałam skierowanie do poradni zakaźnej.I tu
zaczynają się schody.W poradni póki co nie przyjmują pacjentów z
boreliozą,jak będą przyjmować to się odezwą.Poszłam więc do lekarza
rodzinnego.Pani doktor mine miała raczej dziwną i była bardzo
powściągliwa.Stwierdziła,że wynik nie jest wysoki i raczej nie ma
się czym martwić.Wypisała skierowanie na morfologię i CRP.Wynik
odbiore po niedzieli.Szukając informacji na temat tej choroby
trafiłam na to forum i pozwoliłam sobie do was napisać.Już sama nie
wiem co z tym robić.A może to pomyłka?Jednak chciałabym w jakiś
sposób zweryfikować wyniki. Dodam jeszcze że tak właściwie nie
zaobserwowałam jakichś wyraźnych objawów no może poza chronicznym
zmęczeniem.Ostanie ukąszenie kleszcza o jakim pamiętam miało miejsce
kilka lat temu.Sama już nie wiem co o tym myśleć i gdzie się
udać.Pomóżcie mi proszę jeśli możecie.