wawerka_vel_wawerka
31.10.03, 12:23
Pamiętam w latach 60-tych płyty nagrobne były na swoim miejscu,
ogradzał je tajemniczy mur, a w domku przedpogrzebowym mieszkała
starsza pani, która opiekowała się tym miejscem, odwiedzał ją
syn, z którym miałam przyjemnosć rozmawiać o tamtych czasach.
Smutne natomiast jest to, że macewy znikały i często trafiały
jako materiał budowlany do nowobudowanych domów, taki sam los
spotkał cegły z ogrodzenia.