Dodaj do ulubionych

Dlaczego w wizach drgnelo?

03.11.03, 17:59
Tak sobie palcami po stole p...e i glosno sie zastanawiam. Jesli ten Wymiega-
Zarawiejski z Toronto cos takiego wybakal to chyba nie dlatego, ze zwariowal
(chociaz nigdy nic nie wiadomo). Musial dostac jakies "witiczne" z Warsiawy.
A dlaczego?

- Moze ma to cos wspolnego z 5 listopada, a moze nie

- Byly wplywy za wizy, mialy byc wieksze za wmuszane paszporty
i "umiejscowienia", okazalo sie, ze nie ma prawie zadnych, bo te "krajowce
zagraniczne" jakos dziwnie byly "unwilling through the hoops", z wyjatkiem
paru bardzo potrzebujacych i paru ciezko przestraszonych. Hehehe, znowu sie
pomylono co do sily tesknoty Polonii za kolchozem. Stwierdzono moze, ze
lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu i lepiej wziac te pare groszy za
wizy (zanim nie beda musialy byc w maju zniesione) niz wziac po pysku, za
darmo na dodatek. Moze tak, moze nie.

- moze oslably mocno wplywy Janika (wyrzucili go w koncu czy nie?), ministra
MSWiA o pogladachwygladzie i zachowaniu murzyka-czerwonoarmisty. Moze tak,
moze nie.

- moze Janik zaspal, a wiadomo wszakze, ze w Pomrocznej rzadzi ten, ktO
wczesniej wstanie i jakis liberal wstawal ostatnio wczesniej, hehehe

- moze konsul Junosza-Kisielewski nagle zwariowal. Hej, bylyby jaja gdyby
konsulat w Toronto wydawal wizy, a ten w Montrealu ni.

- moze konsul Junosza-Kisielewski byl pijany albo postanowil zrobic wlasny
skok na kase i dac buta. Jak by tak teraz sie ta Polonia kanadyjska rzucila
po wizy to 10,000 @ $56 daje ponad pol banki kanadyjskich. Poszalec nie
poszaleje, ale ulica nie lazi, hehehe

Jak by nie bylo to nawet jesli z tymi wizami to nie zadna podpucha to i tak
mozna to o d...e rozbic dopoki Pomroczna nie sprawi sobie cywilizowanych
ustaw o paszportach i obywatelstwie. W przeciwnym wypadku pewnego dnia jakis
Janik albo inne barachlo znowu wstanie wczesniej niz reszta i sierzant Grucha
znow bedzie nas "apal" na granicach.
-
Obserwuj wątek
    • kalifornian Re: Dlaczego w wizach drgnelo? 03.11.03, 18:11
      To ja tak cichutko, niesmialo dodam ze moze, mimo wszystko, ze ten rzad
      komunistyczny i taki niedobry to jednak jak to w demokratycznym swiecie bywa
      zwlaszcza przed wyborami, slucha co maja rzadzeni do powiedzenia?
      Moze zdaja sobie sprawe, ze przepisy ktore wrpowadzili utrudniaja odwiedziny w
      Polsce?
      Moze konsul w Toronto to rozumie lepiej niz inni?

      A swoja droga to fajnie sie czyta te klotnie w temacie na forum. Bo z jednej
      strony ci ktorzy najbardziej zajadle walcza z idotycznym polskim prawem to
      jednoczesnie najbardziej sie zarzekaja ze do Polski nie beda jezdzic.

      No ale niescie ten kaganek oswiaty paszportowej skoro wam sprawia to
      przyjemnosc. Na pewno nie zaszkodzi a jak by mialo pomoc w czyms to drugie dobrze.

      Pozdrowienia z pieknej Kalifornii popijajac wino z Napa Valley.
      • Gość: VIP-1 Re: Dlaczego w wizach drgnelo? IP: *.mt.sfl.net 03.11.03, 18:18
        nie wybieram sie do Polszy
        przez najblizsze -nascie lat
        ale jak sa jakies kretynskie przepisy
        to nalezy je skrytykowac
        bez wzgledu na to czy dotycza
        mnie bezposrednio czy nie
        • wozak Zrobiono glupkom na reke 03.11.03, 18:34
          Wiza do Polski kosztuje 89 $.Paszport polski na 10 lat 140 $.Rachunek jest prosty .Teraz mozecie jechac jako kanadole.W Polsce sraja na Wasz
          kanadyjski paszport .Oni tam wiedza ze jestescie robolami w Kanadzie.Ma taki na Okeciu 1000$ i on wielki bogacz z Kanady.Wreszcie Wam mordy
          zamknieto i to mnie cieszy wycieruchy emigracyjne.
          • Gość: VIP-1 Re: Zrobiono glupkom na reke IP: *.mt.sfl.net 03.11.03, 18:42
            mord nam nikt nie zamknal i nie zamknie
            nie bedzie o wizach bedzie o czyms innym
            juz ta mundra wadza postara sie
            zebysmy mieli o czym tu gadac
          • soup_nazi Na reke to tobie ktos zrobil, cwoku ... 03.11.03, 19:15
            i na pusty leb tez. Dlatego teraz ci sie gowno uszami i nosem wylewa, hehehe
        • kalifornian Re: Dlaczego w wizach drgnelo? 03.11.03, 18:35
          W twoim przypadku to sie dziwie szanowny kolego gdyz krytykujesz wszystko co sie
          rusza i nie rusza.

          Ale mi sie podoba co napisalem.
          • kalifornian poprawka 03.11.03, 18:36
            W twoim przypadku to sie NIE dziwie szanowny kolego gdyz krytykujesz wszystko co
            sie rusza i nie rusza.
            • Gość: VIP-1 Re: poprawka IP: *.mt.sfl.net 03.11.03, 18:39
              krytykuje to co uwazam ze nalezy skrytykowac
              a ty to sie mozesz z tym zgadzac lub nie
              mnie to i tak kolo jajek lata
              • kalifornian Re: poprawka 03.11.03, 18:49
                Alez krytykuj! Chyba nie sadzisz, ze ktokolwiek bierze powaznie ta nasza
                pisanine na forum.
                To raczej sposob na zabicie czasu w pracy i czasami i po. Jak komus to co tu
                piszemy nie odpowiada to nie musi zagladac ani czytac.
                Wolna wola, nie?
                • Gość: VIP-1 Re: poprawka IP: *.mt.sfl.net 03.11.03, 18:54
                  kalifornian napisał:

                  > Alez krytykuj! Chyba nie sadzisz, ze ktokolwiek bierze powaznie ta nasza
                  > pisanine na forum.

                  czasami odnosze wrazenie ze co niektorzy
                  biora to na powaznie i wtedy to jest ubaw, hehehe

                  > To raczej sposob na zabicie czasu w pracy i czasami i po. Jak komus to co tu
                  > piszemy nie odpowiada to nie musi zagladac ani czytac.
                  > Wolna wola, nie?

                  nie zawsze sie z toba zgadzam ale tym razem to tak
    • basia553 czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 18:38
      Tak czytam i czytam i nic nie kumam, bom z Europy. Jak to jest, dlaczego Wy
      potrzebujecie wizy do Polski? Czy macie amerykanskie/kanadyjskie paszporty?
      A co jakis czas mowa o nabywaniu polskich paszportöw; czy Was ich pozbawiono,
      czy oddaliscie dobrowolnie i po co Wam one teraz jak macie lepsze?
      Opowiedzcie cos na ten temat, ale bez wyglupöw, bo mnie to naprawde interesuje.
      • kalifornian Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 18:47
        Problem jest w tym Basiu, ze od poczatku roku weszly przepisy ktore wymagaja
        przy wystepowaniu o polski paszport uzyskania numerku PESEL, ktorego starsi
        emigranci nie maja oraz rejestracji wszelkich dokumentow jak sluby, rozwody i
        narodziny dzieci za ktore pobierane sa oplaty. Do niedawna przyjmowano wszelkie
        dokumenty bez wiekszych problemow i oplat. Oczekiwanie na paszort rowniez sie
        wydluzylo.
        O ile rozumiem wymaganie numeru PESEL to przedtawianie, tlumaczenie i
        rejestracja roznych dokumentow jest raczej horendalna bzdura w formie jaka
        stosuje polskie MSZ.
        Koszty otzrymania takiego paszportu dla niektorych to setki dolarow. Zwykle
        zlodziejstwo.

        Kiedys istniala mozliwosc wyjazdu do Polski z wiza w paszporcie kanadyjskim czy
        australijskim ale postanowiono ze obywatel Polski nie moze otrzymac takiej wizy
        gdyz jest wlasnie obywatelem polskim. Zupelnie rozsadnie.

        Ale gdy jednoczesnie utrudniono a czasem nawet uniemozliwiono otzrymanie
        paszportu polskiego to wszystkie te zmiany sa zwyklymi szykanami w stosunku do
        Polonii.

        I tu jest pies pogrzebany.

        A czesc Polonii dodatkowo wiesza psy na wszystkim bo taka juz natura Polakow ze
        lubia narzekac i sie pienic.

        Niestety Polacy w Polsce nigdy nie kochali zbytnio Polonii
        polnocno-amerykanskiej wiec i rzucaja nam klody pod nogi za co my zreszta
        odwdzieczamy sie pieknym za nadobne. I tak to jest w naszym polskim bajorku.
        • Gość: VIP-1 Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? IP: *.mt.sfl.net 03.11.03, 18:51
          zapomniales dodac ze wszystkie dokumenty
          ktore nalezy dolaczyc to musza byc ORGINALY
        • basia553 Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 18:54
          To znaczy, ze chodzi o emigrantöw z podwöjnym obywatelstwem. Wiem, ze nie
          kazdego na to stac (nie w sensie finansowym), ale przeciez lepiej jest zrzec
          sie polskiego obywatelstwa i wtedy mozna dostac normalnie wize? Dla mnie byloby
          to najlepsze rozwiazanie, zamiast sie dac szykanowac.
          • Gość: VIP-1 Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? IP: *.mt.sfl.net 03.11.03, 18:57
            czy ty basiu w ogole nie czytasz tego forum
            sprawy paszportow, wiz i zrzekania polskiego obywatelstwa
            byly tu juz dziesiatki razy poruszane

            sek w tym ze nie jest tak prosto z tym zrzekaniem
            poczawszy od tego ze ty sie zrzec nie mozesz
            ty co najwyzej mozesz podanko napisac
            • basia553 Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 19:04
              Ja faktycznie nie czytalam, jak widzialam ze chodzi o paszporty, dopiero teraz
              mnie to zainteresowalo. Ja sama wiele lat temu napisalam takie podanie,
              zostalam obywatelstwa pozbawiona i mam swiety spoköj na wieki. Kosztowalo,
              jasne, ale nawet nie trwalo dlugo, choc to bylo za komuny.
              • Gość: VIP-1 Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? IP: *.mt.sfl.net 03.11.03, 19:10
                wiesz, kiedys to im nie przeszkadzalo
                to ze sie na innym paszporcie wjezdzalo
                tylko w ktoryms momencie cos tam
                komus we lbie stuknelo
                zreszta jak widzisz teraz znowu mozna na wizach
                i tak w kolko raz takie przepisy a raz takie
                chyba tylko po to by polonii zycie umilic
              • soup_nazi Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 19:14
                basia553 napisała:

                > Ja faktycznie nie czytalam, jak widzialam ze chodzi o paszporty, dopiero
                teraz
                > mnie to zainteresowalo. Ja sama wiele lat temu napisalam takie podanie,
                > zostalam obywatelstwa pozbawiona i mam swiety spoköj na wieki. Kosztowalo,
                > jasne, ale nawet nie trwalo dlugo, choc to bylo za komuny.

                To bylo dawno i nieprawda. Ironia losu polega na tym, ze za komuny te przepisy
                byly liberalniejsze niz dzisiaj za "demokracji" (czyt. kleptokracji).
              • Gość: TSG Tak prosto??? IP: *.fidnet.com 08.11.03, 08:12
                E... cos nie tak, Basia. Zrobilem to samo gdzies w 1983. Trwalo ponad dwa
                lata. Potrzebny byl szereg zaswiadczen / zalacznikow ktore konsulat PRL (!!)
                mi laskawie pomogl otrzymac za odpowiednia oplata ....
                Myslalem ze IIIRP to cos odswiezajacego ale teraz podobno jeszcze trudniej.

                W sumie osobiscie wole jezdzic do Chin, jesli juz gdzies musze wyjechac. Wiza
                duzo tansza, nikt sie nie czepia, kazdy paszport jest dobry, kraj wiekszy,
                kultura starsza, diewczyny smukle ....
          • soup_nazi Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 19:11
            basia553 napisała:

            > To znaczy, ze chodzi o emigrantöw z podwöjnym obywatelstwem. Wiem, ze nie
            > kazdego na to stac (nie w sensie finansowym), ale przeciez lepiej jest zrzec
            > sie polskiego obywatelstwa i wtedy mozna dostac normalnie wize? Dla mnie
            byloby
            >
            > to najlepsze rozwiazanie, zamiast sie dac szykanowac.

            Jednak jestes prostolinijna, Basiu. Kalifornian, o dziwo, naswietlil sprawe w
            miare obiektywnie, nie wspomnial tylko, ze:

            - procedura zrzekania sie obywatelstwa jest tak przez Pomroczna diabolicznie
            skonstruowana, ze teoretycznie jest to mozliwe, praktycznie zas nie, poniewaz
            wymaga to wielu setek (moze dojsc do 2-3 tys.)dolarow, b. wiele czasu (w tym
            potencjalnie kilka miesiecy w Polsce), niezliczonych uklonow i plaszczenia sie
            przed nadwislanskimi mandarynami w konsulatach i w Pomrocznej, a na koniec
            unizonej prosby do pana prezydenta Republiki Dzikich Pol, ktora to prosbe
            rzeczona lajza moze odrzucic bez wyjasnienia i mozliwosci apelacji po
            nieokreslenie dlugim czasie. Polonia zamorska nie widzi natomiast zupelnie
            powodu dla ktorego miala dac sie tresowac zamordystycznym wladzom dzikiego
            kraiku, ktory o zgrozo, mianuje sie demokratycznym i szanujacym prawa
            czlowieka, w co zreszta malo kto wierzy, hehehe. Na szczescie brudne lapki
            mandarynow obejmuja tylko obszar Pomrocznej, nad czym b. zreszta boleja. Chyba
            z tej bolesci zreszta wyslali troche miesa armatniego do Iraku zeby sie zaba
            noge podstawila jak konie beda kuli, hehehe. Dlugo by zreszta o tym pisac i
            zolc wylewac, poczytaj sobie watki na forum Prywatne/Rozne/Paszportowy Szantaz.

            - druga rzecz, o ktorej nie wspomnial kalifornian to to, ze na przymusowe i
            niezbywalne polskie obywatelstwo skazani sa rowniez potomkowie tejze Polonii do
            n-tego pokolenia.
            • basia553 Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 19:30
              Dziekuje Wam za streszczenie sytuacji. To jest po prostu niesamowite.
              Zal mi Was, naprawde. I przestaje sie dziwic, ze temat paszportöw jak bumerang
              na to forum trafia.
              • soup_nazi Re: czy ktos mi zechce wyjasnic? 03.11.03, 19:45
                basia553 napisała:

                > Dziekuje Wam za streszczenie sytuacji. To jest po prostu niesamowite.
                > Zal mi Was, naprawde.

                A my ci zazdroscimy.

                I przestaje sie dziwic, ze temat paszportöw jak bumerang
                > na to forum trafia.

                Zapomnialem o jeszcze jednej b. waznym powodzie dla ktorego chce (i mysle, ze
                nie tylko ja) jezdzic do Polski na kanadyjskim paszporcie. Ja po prostu boje
                sie tego kraju - jego "wadzy" scislej, ktora moze zrobic z niemalze obywatelem
                co tylko jej sie zywnie podoba, jezeli tak sie jej akurat zachce. Od
                najwyzszego do najnizszego szczebla. A ja, mimo, ze juz sie tam wiele nie
                najezdze, nie chce byc ani przez 30 s zalezny od tych lobuzow w zadnym stopniu.
                Do polowy lat 90 mialem jeszcze jakies zludzenia, dzis nie mam zadnych i dzis
                zrzeklbym sie obywatelstwa bez wahania, nawet gdyby mi paszport konsulatowi
                przynosili do domu w zebach i jeszcze do niego doplacali (hm, po namysle,
                zalezy ile, hehehe). Gdybym mogl sie zrzec.
                • Gość: TSG Jaki Paszport IP: *.fidnet.com 08.11.03, 08:21
                  Hej, Zlosliwe Bydle! Poczytaj ... od George'a z Ontario. Zamiescilem na innym
                  forum al emoze nie miales okazji.

                  From: George
                  Subject: FW: Podroz do Polski...
                  1. Jedziesz do Polski z polskim paszportem.
                  2. Gubisz ten paszport, albo kradna ci teczke czy portfel, w którym go
                  trzymales.
                  3. Idziesz do urzedu po nowy, bo bez polskiego paszportu nie wyjedziesz z
                  powrotem do domu. W urzedzie ci mówia "prosze bardzo, prosze wypelnic
                  formularz".
                  4. Przy wypelnianiu formularza okazuje sie, ze krajowe przepisy nie czynia
                  zadnej róznicy pomiedzy petentami zamieszkalymi na stale w kraju i za granica.
                  Zeby dostac paszport, musisz podac adres stalego zameldowania, numer PESEL,
                  numer dowodu osobistego, numer ksiazeczki wojskowej.
                  5. Zadnej z tych rzeczy nie masz, bos wyjechal z Polski w 1982 roku, nikomu
                  sie nie opowiadajac, numer PESEL wprowadzono od 1985 roku, a o wojsku nawet
                  nie myslales wyjezdzajac, bos mial wazniejsze sprawy na glowie.
                  6. Zeby cie gdziekolwiek zameldowali, ktos musi wyrazic na pismie zgode, zeby
                  cie zameldowac w swoim mieszkaniu.
                  7. Zeby ci wydali dowód osobisty, musisz najpierw wyciagnac z USC swoja
                  metryke, a potem odtworzyc ksiazeczke wojskowa, która ci zabrali do depozytu
                  razem z twoim starym, PRL-owskim dowodem osobistym, jak ci wydawali w 1982
                  roku paszport. Twój stary dowód i stara ksiazeczka wojskowa dawno nie
                  istnieja, bo zgodnie z przepisami o archiwizacji, twoja teczke paszportowa, w
                  której byly, zniszczono po 10 latach przechowywania.
                  8. Zeby ci wydali nowa ksiazeczke wojskowa, musisz sie stawic w WKU "celem
                  uregulowania stosunku do powszechnego obowiazku obrony". Tam ci mówia, ze w
                  1983 roku przyslali ci wezwanie do poboru jesiennego, tys sie na wezwanie nie
                  zglosil, wiec teraz masz do odsiedzenia dwa lata wiezienia, bo jestes dezerter
                  z frontu walki o socjalizm w szeregach Ludowego Wojska Polskiego ramie w ramie
                  z bratnia Armia Radziecka.
                  Ty na to, ze przedawnienie. Oni ci na to pokazuja artykul 243 ustawy o
                  powszechnym obowiazku obrony RP, gdzie jak byk stoi, ze przestepstwo uchylenia
                  sie od sluzby wojskowej sie nie przedawnia podczas "samowolnego pobytu sprawcy
                  za granica". A ze ty nie poszedles w 1982 roku do WKU po pozwolenie na staly
                  pobyt za granica, to znaczy, ze od 20 lat przebywasz w Kanadzie samowolnie,
                  wiec te dwa lata do odsiedzenia sa calkowicie zgodne z obowiazujacym prawem.
                  9. Ty na to, ze Polska jest teraz w NATO; oni na to, ze co z tego ze NATO,
                  porzadek musi byc, a prawo z tamtych czasów dalej obowiazuje bez zmian.
                  Juz maja dzwonic po Zandarmerie Wojskowa, zeby cie odwiozla do aresztu, kiedy
                  ty przezywasz olsnienie, dajesz im w lape dwiescie dolarów i w piec minut
                  wypisuja ci nowa ksiazeczke wojskowa z przeniesieniem do rezerwy.
                  Wychodzisz na ulice spocony jak ruda mysz i niezupelnie pewny, czy dales Sie
                  nabrac na dwie stówy, czy tez cudem uniknales dwóch lat polskiego pierdla.
                  10. Jak juz ci wydadza dowód osobisty i przekonasz kogos, zeby ci sie pozwolil
                  zameldowac w swoim mieszkaniu, to juz jeszcze tylko musisz zlozyc podanie o
                  numer PESEL. Numer masz juz po tygodniu, i juz mozesz stanac w kolejce do
                  skladania papierów o paszport.
                  11. Papiery na paszport i 100 zlotych w urzedzie od ciebie biora I mówia
                  uprzejmie "prosze przyjsc za szesc tygodni, bo teraz jest sezon urlopowy i sie
                  nie wyrabiamy z wypisywaniem paszportów". Ty na to, ze to wszystko juz trwa
                  ponad dwa miesiace, i jak jeszcze poczekasz szesc tygodni, to cie w Kanadzie z
                  pracy wyrzuca.
                  Panienka w okienku na to, z radoscia w glosie: "Tu nie Kanada! Patrzcie,
                  Kanadyjczyka bedzie udawal, skurwiel jeden!"
                  Wszystkie urzedniczki wybuchaja perlistym smiechem.
                  12. Po czterech miesiacach od daty zgubienia swojego paszportu dostajesz nowy
                  polski paszport i odlatujesz bez klopotu do Kanady, kupiwszy sobie najpierw
                  nowy bilet lotniczy, bo stary dawno diabli wzieli. Na lotnisku w Toronto nikt
                  nie czeka.
                  13. Dzwonisz do pracy. Okazuje sie, ze prace straciles dwa miesiace temu, a
                  nowej nie dostaniesz, bo twój byly pracodawca tak sie na ciebie wkurwil za
                  samowolne porzucenie posady, ze ci nie da referencji.
                  14. Juz nie mieszkasz tam, gdzie mieszkales, bo jak sie skonczyly pieniadze na
                  koncie, z którego bank automatycznie sciagal raty pozyczki hipotecznej na dom,
                  to bank wyslal ci dwa listy z ostrzezeniem, a potem wystawil dom na licytacje.
                  Na innym koncie, w innym banku, pieniadze jeszcze byly, ale skad oni mieli o
                  tym wiedziec. W kazdym razie w twoim domu mieszka teraz facet, który go dwa
                  tygodnie temu tanio kupil na aukcji. Mówi ze kupil zgodnie z prawem; jak ci
                  sie nie podoba, to mozesz sie sadzic z bankiem,
                  a teraz masz spierdalac, bo inaczej on zawola policje. Na pocieche mówi ci, ze
                  ten twój byly dom jest bardzo fajny, ogród utrzymywales starannie i nalezy ci
                  sie pochwala. Zwlaszcza zas podoba mu sie nowiutki, supernowoczesny grzejnik
                  wody, który zainstalowales za ciezkie pieniadze przed samym wyjazdem do
                  Polski, oraz starannie zrobiony remont dachu, który skonczyles dwa dni przed
                  odlotem.
                  15. Idziesz do banku, tam cie sucho zawiadamiaja, ze poniewaz spuscili twój
                  dom ponizej wartosci, na co kontrakt pozyczkowy im pozwala, to jestes im
                  winien jeszcze 50 000 dolarów i masz zaplacic w ciagu 14 dni, a jak nie, to
                  cie podadza do sadu.
                  16. Pytasz gdzie twoje meble, ksiazki i caly dobytek. Bank mówi, ze czesc
                  zabrala twoja zona, jak sie wyprowadzala dokads razem z dziecmi przed sama
                  licytacja, bez podania adresu, a czesc jest zmagazynowana na twój koszt w
                  pobliskim U-Store. Mozesz sobie odebrac, jak zaplacisz rachunek za
                  przechowanie.
                  17. Dzwonisz do tesciów, pytasz gdzie zona i dzieci. Oni ci na to mówia, ze
                  jestes bezwstydna swinia, bo rzekomo pojechales do Polski na trzy tygodnie, a
                  tymczasem porzuciles rodzine bez srodków do zycia na cztery miesiace, wiec jej
                  adwokat bedzie wkrótce w kontakcie z toba w sprawie rozwodu. Ty im próbujesz
                  opowiadac, co sie z twoim paszportem stalo, a oni na to, ze ich te tance
                  dzikich Slowian zupelnie nie interesuja, a w ogóle to oni swoja córke, znaczy
                  twoja zone, dawno ostrzegali, zeby nie wychodzila za dzikiego wschodniego
                  Europejczyka, bo nic dobrego z tego nie bedzie - no I teraz wychodzi ze od
                  poczatku mieli racje, a ty sie nie nadajesz na meza panienki z dobrego
                  kanadyjskiego domu. Na szczescie oni jej pomoga, a ty masz spierdalac.
                  Prosisz, zeby dali zone do telefonu, oni na to, ze ona nie chce z toba
                  rozmawiac. W koncu daja ci ja do telefonu, a ona wola z uczuciem do
                  sluchawki "George, how could you, you f...ing bastard! You must have met
                  another woman in this f...ing Poland! My lawyers will be in touch, you f...er!
                  F... you!!!" i odklada sluchawke.
                  18. Dzwonisz jeszcze raz i pytasz tesciów, gdzie twój samochód. Oni na to, ze
                  ten, który zarejestrowales na zone, to jest zgodnie z prawem jej wlasnosc,
                  twój wlasny, ten nowy, zabrala spólka finansowa za nieplacenie rat, a twój
                  sluzbowy zabral twój byly pracodawca juz dawno. Potem mówia ci jeszcze raz, ze
                  jestes swinia i zebys wiecej do nich nie dzwonil, I odkladaja sluchawke.

                  19. Postanawiasz sie napic czegos mocnego i pomyslec, co dalej. Ale w kieszeni
                  masz tylko $2.70 drobnymi, na drinka nie starczy. Wtykasz Mastercard do
                  bankomatu, wystukujesz PIN, wybierasz konto na którym powinno byc jeszcze dwa
                  tysiace dolarów, cos bzyczy, pokazuje sie napis CARD RETAINED, CONTACT YOUR
                  BRANCH
                  20. Znowu cos bzyczy, wysuwa sie pasek papieru, na którym jest napisane:
                  ACCOUNT BALANCE -$16.75 DR
                  AVAILABLE FOR WITHDRAWAL $0.00
                  THIS ACCOUNT IS OVERDRAWN AND HAS BEEN BLOCKED
                  CONTACT YOUR BRANCH
                  THANK YOU FOR BANKING WITH FIRST NATIONAL.
                  21.o Twój bank, któremu byles winien $50 000, dowiedzial sie, ze jeszcze
                  masz jakies pieniadze i wlasnie elektronicznie zdjal sobie z twojego konta
                  twoje ostatnie dwa tysiace dolarów plus oplaty. Dobra wiadomosc jest taka, ze
                  teraz juz im jestes winien
                  • general-uop Re: Jaki Paszport 08.11.03, 08:23
                    facet ten tekst chodzi tu juz 2 lata.
                    Odkrywca w morde jeza sie znalazl.
              • waldek.usa Re: Nie zaluj 03.11.03, 20:31
                basia553 napisała:

                > Dziekuje Wam za streszczenie sytuacji. To jest po prostu niesamowite.
                > Zal mi Was, naprawde. I przestaje sie dziwic, ze temat paszportöw jak
                bumerang
                > na to forum trafia.



                Basiu, ja jak zupka mysle.
                Do Pomrocznej wybieram sie we wrzesniu, na wesele, przetestuje ten burdel.
                • basia553 Re: Nie zaluj 03.11.03, 20:49
                  czy na wlasne wesele smile
                  i czy zdarzysz do wrzesnia zalatwic te formalnosci?
                  • kalifornian Re: Nie zaluj 03.11.03, 20:53
                    Ten paszport to jak skleroza: trzeba sie nachodzic i nadenerwowac.
                    A Waldek juz struga ze dwie sztachety i jedna palke. Na weselu bez tego ani rusz.
                    Nie zapomnij tez krzynki czystej.
                    • Gość: mailman Re: Nie zaluj IP: *.abhsia.telus.net 03.11.03, 21:00
                      Waldek, oczekujemy szczegolowej relacji z pobytu na Dzikich Polach.
                      Miejmy nadzieje ze przezyjesz ten pobyt i Cie szlag nie trafi jak o malo mnie 8
                      lat temu...............
                      • basia553 Re: Nie zaluj 03.11.03, 21:04
                        A dlaczego Cie mial szlag trafic? Opowiedz.
                      • waldek.usa Re: Nie zaluj 03.11.03, 21:51
                        Gość portalu: mailman napisał(a):

                        > Waldek, oczekujemy szczegolowej relacji z pobytu na Dzikich Polach.
                        > Miejmy nadzieje ze przezyjesz ten pobyt i Cie szlag nie trafi jak o malo mnie
                        8
                        >
                        > lat temu...............



                        Nie ma sprawy.
                        Tak jak powiedzialem Basi, nie mam pojecia gdzie moj polski paszport jest.

                        Za to amerykanski jest w kieszeni...marynarki...mojej marynarki...
                    • waldek.usa Re: Nie zaluj 03.11.03, 21:53
                      kalifornian napisał:

                      > Ten paszport to jak skleroza: trzeba sie nachodzic i nadenerwowac.
                      > A Waldek juz struga ze dwie sztachety i jedna palke. Na weselu bez tego ani
                      rus
                      > z.
                      > Nie zapomnij tez krzynki czystej.




                      W zakopanem???

                      Mus, survival kit.
                  • waldek.usa Re: Znajomi, mieszkaja tu. 03.11.03, 21:45
                    Ja nawet nie pamietam gdzie moj polski paszport jest.
                    Jade na amerykanski.
    • maniek_the_porcupine Re: Dlaczego w wizach drgnelo? 03.11.03, 21:20
      soup_nazi napisał:

      > Tak sobie palcami po stole p...e i glosno sie zastanawiam. Jesli ten Wymiega-
      > Zarawiejski z Toronto cos takiego wybakal to chyba nie dlatego, ze zwariowal
      > (chociaz nigdy nic nie wiadomo). Musial dostac jakies "witiczne" z Warsiawy.

      Moim zdaniem rzecz jest za zgoda Warszawy. W Polsce jest balagan ale nie az
      taki zeby konsul samowolnie kasowal akcje ktora byla centralnie koordynowana od
      4 lat.

      > A dlaczego?
      >
      > - Moze ma to cos wspolnego z 5 listopada, a moze nie
      >
      > - Byly wplywy za wizy, mialy byc wieksze za wmuszane paszporty
      > i "umiejscowienia", okazalo sie, ze nie ma prawie zadnych, bo te "krajowce
      > zagraniczne" jakos dziwnie byly "unwilling through the hoops", z wyjatkiem
      > paru bardzo potrzebujacych i paru ciezko przestraszonych. Hehehe, znowu sie
      > pomylono co do sily tesknoty Polonii za kolchozem. Stwierdzono moze, ze
      > lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu i lepiej wziac te pare groszy za
      > wizy (zanim nie beda musialy byc w maju zniesione) niz wziac po pysku, za
      > darmo na dodatek. Moze tak, moze nie.

      To byla moja pierwotna hipoteza. Konsulaty maja obowiazek na siebie zarabiac!

      Oprocz tego:
      - felieton Stommy. Stomma jest wplywowy w SLD, zna Millera i Urbana. Czerwony
      ale w stylu francuskim nie PRLowskim.
    • luiza-w-ogrodzie Basiu, w Australii po staremu 04.11.03, 00:04
      Dzisiejsza rozmowa z polskim konsulatem w Sydney na temat paszportu dla
      dziecka (polski paszport wygasa w 2004). Bilans rozmowy: albo czekac rok (i
      placic $339) na normalny paszport, albo dostac paszport tymczasowy - "juz" po
      osmiu miesiacach (i zaplaceniu $258).

      Petentka: Prosze Pani, chcialam wyrobic paszport dla corki - ona juz ma polski
      paszport, ktory wygasa w przyszlym roku, co mam zrobic zeby dostac dla niej
      nowy?
      P-z-K (Panienka z konsulatu): A czy dziecko ma PESEL?
      Petentka: PESEL? Przeciez to polski numer ewidencji ludnosci a ona sie
      urodzila w Australii.
      P-z-K: Niestety takie sa przepisy - zeby dostac nowy paszport trzeba miec
      PESEL. Musi Pani zlozyc podanie o przyznanie PESEL.
      Petentka: No dobrze, jesli trzeba, to zloze, ale jak dlugo to trwa i ile
      kosztuje?
      P-z-K: Kilka miesiecy. Oplata jest $186.
      Petentka: Kilka miesiecy? Ale dokladnie ile???
      P-z-K: Chwileczke (slychac jak konsultuje sie z konsulem). Niestety, nie
      potrafie powiedziec ile miesiecy.
      Petentka: Pol roku?
      P-z-K: No, moze byc.
      Petentka: OK, jak juz dostane PESEL to co dalej?
      P-z-K: Mowila Pani, ze dziecko jest urodzone w Australii, to musi Pani
      umiejscowic jej akt urodzenia w Polsce.
      Petentka (smiejac sie histerycznie): Umiej...co? Przeciez ona juz ma miejsce
      urodzenia - Sydney!
      P-z-K: Ale zagraniczne akty urodzenia trzeba umiejscowic w Polsce, takie sa
      przepisy od 1 stycznia. Musi Pani przyniesc odpis aktu urodzenia (nie kopie)
      oraz jego tlumaczenie na polski przez tlumacza przysieglego. Konsulat
      poswiadczy Pani to tlumaczenie za oplata $51.
      Petentka: A kto umiejscowi ten akt urodzenia? Jaka gmina czy parafia? Przeciez
      ja juz od lat tam nie mieszkam, nie jestem zameldowana, corka tez nie.
      P-z-K: Prosze pani, takie sa przepisy.
      Petentka: Skoro takie sa przepisy... Mam nadzieje ze jak corka juz dostanie
      PESEL i zostanie umiejscowiona (!) to juz dlugo nie potrwa.
      P-z-K: Moze Pani zlozyc podanie o paszport dopiero po dostaniu PESEL i
      umiejscowieniu. W tej chwili oczekiwanie na paszport to 6 miesiecy, oplata
      paszportowa za dziecko do lat 16 jest $82.
      Petentka: Zaraz, zaraz, to znaczy, ze jesli dzisiaj zloze wszystkie dokumenty,
      to paszport zobacze mniej wiecej za rok?
      P-z-K: No tak. Jak chce Pani jechac do Polski w przyszlym roku, to najlepiej
      zlozyc podanie teraz.
      Petentka: Wie Pani co, to my chyba pojedziemy na australijskim paszporcie.
      P-z-K: Nie moze Pani jechac na australijskim, nie mozemy Pani wydac wizy do
      Polski, bo jest Pani obywatelka polska.
      Petentka: @$&#!@&!
      P-z-K: Bardzo mi przykro. Moze Pani dostac paszport tymczasowy dla corki...
      Petentka: To brzmi lepiej!
      P-z-K:... ale najpierw musi Pani zlozyc podanie o PESEL i umiejscowienie aktu
      urodzenia. Oplata paszportowa jest wtedy mniejsza, tylko $21 za 8 tygodni albo
      $52 za 4 tygodnie.
      Petentka: To razem okolo 8 miesiecy czekania zanim dostane paszport
      tymczasowy?! Chyba bedzie latwiej i taniej jak zaprosze rodzine do siebie.
      P-z-K: To tez jest jakies wyjscie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • kalifornian Re: Basiu, w Australii po staremu 04.11.03, 00:27
        Ze tez ludzie chce sie wam wypisywac sztuki teatralne w aktach i te dialogi.
        Jestem pelen podziwu. Ktos sie niezle musi nudzic.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Basiu, w Australii po staremu 04.11.03, 00:53
          kalifornian napisał:

          > Ze tez ludzie chce sie wam wypisywac sztuki teatralne w aktach i te dialogi.
          > Jestem pelen podziwu. Ktos sie niezle musi nudzic.

          Mysle ze panienki w konsulacie sie musza nudzic - wyglada na to ze jest coraz
          mniej chetnych na polskie paszporty.
          • kalifornian Re: Basiu, w Australii po staremu 04.11.03, 01:03
            Czyzbys pracowala w Konsulacie?
            Zdecydowanie jestes panienka (sa zdjecia), zdecydowanie sie nudzisz w pracy
            skoro, jak sama piszesz, siedzisz na forum od 3 lat.
            • luiza-w-ogrodzie Kalifornian 04.11.03, 01:17
              kalifornian napisał:

              > Czyzbys pracowala w Konsulacie?

              Ha, ha, ha, ponury zart.

              > Zdecydowanie jestes panienka (sa zdjecia),

              Nie wierze - masz moje zdjecia z czasu, gdzy bylam panienka??? Skad? Czyzbys
              byl moim bylym mezem?

              >zdecydowanie sie nudzisz w pracy skoro, jak sama piszesz, siedzisz na forum
              od 3 lat.

              Od trzech lat ale nie bez przerwy ;oD zdarza mi sie wyjsc do toalety, zjesc
              cos, spac i te rzeczy...
              • kalifornian Re: Kalifornian 04.11.03, 01:23
                > > Zdecydowanie jestes panienka (sa zdjecia),
                > Nie wierze - masz moje zdjecia z czasu, gdzy bylam panienka??? Skad? Czyzbys
                > byl moim bylym mezem?

                Zdjecia potwierdzaja ze jestes kobieta a nie ze panienka, po pierwsze. A po
                drugie to ty uzylas tego okreslenia w stosunku do pracownic konsulatu wiec
                zakladam ze znasz je osobiscie skoro wiesz ze sa to panienki wink Przyjmujac takie
                zalozenie kolejne narzuca sie samo przez sie, ze pracujesz w konsulacie.

                Pozdrawiam popijajac pyszne wino z Sonoma Valley i zagryzajac Avocado z wlasnego
                ogrodu zbierajac daktyle.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Kalifornian 04.11.03, 01:33
                  kalifornian napisał:

                  > Zdjecia potwierdzaja ze jestes kobieta a nie ze panienka, po pierwsze. A po
                  > drugie to ty uzylas tego okreslenia w stosunku do pracownic konsulatu wiec
                  > zakladam ze znasz je osobiscie skoro wiesz ze sa to panienki wink Przyjmujac
                  taki
                  > e
                  > zalozenie kolejne narzuca sie samo przez sie, ze pracujesz w konsulacie.

                  Nie pomyslales, ze moge miec osobisty kontakt nie tylko z pracownicami
                  konsulatu (bo nie wszystko da sie zalatwic przez telefon) ale i z Polonusami,
                  ktorzy je znaja?

                  > Pozdrawiam popijajac pyszne wino z Sonoma Valley i zagryzajac Avocado z
                  wlasnego ogrodu zbierajac daktyle.

                  Nie bujaj, po pierwsze, to nie pora na daktyle, po drugie jak mozesz popijac i
                  pogryzac rownoczesnie zbierajac i piszac na klawiaturze?

                  Ide pogryzac pestki slonecznika, zanim sie zacznie
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                  • kalifornian Re: Kalifornian 04.11.03, 01:42
                    Jestem pieciodzielny jak Tytus de Zoo.

                    Co sie ma zaczac? I dlaczego musisz chodzic na pogryzanie pestek?
                    Nie lepiej uciac caly slonecznik i wziac ze soba?
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Kalifornian 04.11.03, 01:47
                      kalifornian napisał:

                      > Jestem pieciodzielny jak Tytus de Zoo.

                      No tak, to wszystko tlumaczy. Trzeba sie wziac za uczlowieczanie. Drodzy
                      Forumowicze, pomozecie?

                      > Co sie ma zaczac? I dlaczego musisz chodzic na pogryzanie pestek?
                      > Nie lepiej uciac caly slonecznik i wziac ze soba?

                      Pogryzam pestki zeby sie nie najesc, bo za chwile oglosza lunch w pracy i
                      bedzie wielkie zarcie z okazji Melbourne Cup.

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie

                      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                      • kalifornian Re: Kalifornian 04.11.03, 01:56
                        Co to jest Melbourne Cup?
                        I co u was gwizdek jest w pracy na lunch czy po prostu wam funduja dzis?
                      • kalifornian Re: Kalifornian 04.11.03, 01:57
                        A swoja droga to dlaczego chcesz nie uczlowieczac? Czy ja napisalem, ze jestem
                        malpa? Podrzucilem Tytusa bo on jest najslynniejszym pieciodzielnym.
                • Gość: gen palkownik Re: Kalifornian IP: 66.130.232.* 04.11.03, 01:42
                  przestan gliniak pierdolic ze po rakowieckiej zaby lataja i jak nie przestaniecie chlac tej zwyklej wodki to bedziecie
                  miec jeszcze gorsze zwidy ze mieszkacie nie w kaliforni tylko na kamczatce a to nie bedzie wtedy takie wesole
            • Gość: TSG Nudy? IP: *.fidnet.com 08.11.03, 08:27
              Przeciez ze sie nudzi... co chwile pisze ile godzin zostalo do weekendu. Nie
              tak jak Ty i ja. Siedzimy i stukamy w weekend!
              TSG
      • basia553 To obled, Luizo! 04.11.03, 10:04
        Takie zalatwianie pamietam z czasöw komuny. Najgorsza jest ta bezsilnosc
        wobec "panienek z biura", ktöre wyzywaja sie na petencie. Nie wiedzialam, ze
        i w Australii jest tak katastrofalnie.
        Pamietam anegdotke z 1984. Pojechalam na pogrzeb Taty do Katowic.
        Przepisy wymagaly wtedy, aby sie natychmiast meldowac (nie mialam juz wtedy
        ob.polskiego). Ide z Urzedu, a panienka: do kogo przyjechala? Pytam kto?
        Okazuje sie, ze to o mnie chodzi. A u kogo mieszka? Bo chyba nie u Taty? Tu
        nastepuje salwa smiechu. Nic, tylko k... kopnac w biurko, jak mawial möj tato.
        Okazuje sie, ze te niegdysiejsze panienki po konsulatach siedza...
        I marza o czasach, gdy mialy cos do powiedzenia. I byly, mlode, zdrowie, piekne.
        I patrza z nienawiscia na petentöw, ktörym lepiej, bo nie musza do Polski
        wracac, maja prace, domy i nie daj Boze jeszcze sa mlodzi i zdrowi, jak one
        kiedys..
        • luiza-w-ogrodzie Re: To obled, Luizo! 04.11.03, 23:00
          basia553 napisała:

          > Takie zalatwianie pamietam z czasöw komuny. Najgorsza jest ta bezsilnosc
          > wobec "panienek z biura", ktöre wyzywaja sie na petencie. Nie wiedzialam, ze
          > i w Australii jest tak katastrofalnie.

          Basiu, wyjasniam ze tutejsze panienki sie nie wyzywaja na petentach,
          powiedzialabym ze sa raczej zazenowane glupota polskich przepisow. I to sa
          naprawde panienki, mlode, zdrowe i piekne dziewczyny mieszkajace w Australii,
          pewnie corki i znajome urzednikow polonijnych lub konsularnych. Natomiast
          konsul i wszystkie szyszki z nominacji faktycznie sa w Australii tylko
          przejazdem, no ale przecietny petent nie ma z nimi do czynienia.

          A tytulowy obled? To nie obled, to polskie prawodawstwo...

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: Wolny Re: To obled, Luizo! To obled p. Basiu IP: *.75.69.74.Dial1.Weehawken.Level3.net 05.11.03, 00:30
          Basia pisze:
          >>>>>>>
          Takie zalatwianie pamietam z czasöw komuny. Najgorsza jest ta bezsilnosc
          wobec "panienek z biura", ktöre wyzywaja sie na petencie. Nie wiedzialam, ze
          i w Australii jest tak katastrofalnie.
          Pamietam anegdotke z 1984. Pojechalam na pogrzeb Taty do Katowic.
          Przepisy wymagaly wtedy, aby sie natychmiast meldowac (nie mialam juz wtedy
          ob.polskiego). Ide z Urzedu, a panienka: do kogo przyjechala? Pytam kto?
          Okazuje sie, ze to o mnie chodzi. A u kogo mieszka? Bo chyba nie u Taty? Tu
          nastepuje salwa smiechu. Nic, tylko k... kopnac w biurko, jak mawial möj tato.
          Okazuje sie, ze te niegdysiejsze panienki po konsulatach siedza...
          I marza o czasach, gdy mialy cos do powiedzenia. I byly, mlode, zdrowie, piekne.
          I patrza z nienawiscia na petentöw, ktörym lepiej, bo nie musza do Polski
          wracac, maja prace, domy i nie daj Boze jeszcze sa mlodzi i zdrowi, jak one
          kiedys..
          <<<<<<<

          To wszystko takie "piekne" co piszesz i jakze prawdziwe, nie tylko za czasow
          komuny. Obecnie nawet to chamstwo sie nasila. Nazywamy to polska "pinda" w
          okienku konsularnym. Zachowania tych panienek z okienka, sa zupelnie takie same
          do krajowego petenta niemal wszedzie, w kazdym o prestizowej nazwie banku, w
          kazdym urzedzie gdzie "pindzie" sie wydaje, ze ona ma te wlaaadze w reku.

          Wtracilem sie w wasza kobieca rozmowe - z gory przepraszam, ale nalezy sie
          wyjasnienie.

          Chodzi mi o taka mala pewnosc siebie, ze jak sie obywtelstwa pozbedziesz… (w
          Twoim przypadku podals, ze sie pozbylas) …otoz znany taki przypadek niejaki
          obywatel USA Stasik wcale nie jest obywatelem polskim i nic nie rozumie w
          jezyku polskim -podczas ub.r., powrotu z z zona Polka malo nie dostal
          po "mordzie" od kaprala, ze zataja polskie obywatelstwo. Na zyczenie odszukam
          Ci ten link, dokladny opis. Konsul Madzia M. z NYC odeslala skarzacych sie do
          skladu wegla tj. do "warsiawy" (bo ona nie jest od przekyzywania - dobre zart
          jakby nie reprezentowal RP, tylko ona sama jest tu na stale zamieszkala).

          Pomijajac ten fakt, ze samo zalatwienie zrzeczenia w obecnym czasie jest nie
          wykonalne, jeszcze zachodzi taka koniecznosc, aby przy wyjezdzie z Polski
          trzymac w reku te zaswiadczenie, jako dowod rzeczowy. Tak tylko dobra rada,
          odszukaj ten swistek papieru, bo podczas kolejnego WYJAZDU -nigdy nic nie
          wiadomo-!?

          Pewna grupa Polonijna zostala pozbawiona obywtelstwa juz dawno, niektorzy
          dostali wilczy bilet, inni moze w pogoni za kasa. Po przynajmniej 20 latach
          pobytu za granica przywykli do nowych warunkow zycia, zalozyli rodziny, i tu
          mozna by pisac, pisac…wiele dokumentow sie zatarla, czesc sami w Kraju
          zniszczyli, albo przez wlasny balagan zatracili.
          W moim przypadku nie posiadam zadnych, aby sie zwolnic z tego obywatelstwa , tu
          jest ta paranoja jak to nazywal niejaki demagog prpagandowy
          Komentator "paranoia psychoidalna", ze te polskie "przepysy" wymagaja ode mnie
          zony i dziecka udowodnienia polskiego obywatelstwa, umiejscowienia w PESEL po
          to tylko - powtarzam po to tylko aby jasnie panstwo polskie uznalo mnie za
          obcego obywatela, nawet gdyby to nie mialo trwac dwa, trzy lata, a tylko 5
          minut -OBLED< OBLED i jescze raz stalinowsko-gomulkowski obled.

          Kolejna sprawa, piszesz "WTEDY", a o czym chyba nie wiesz;

          >>>>>Przepisy wymagaly *wtedy*, aby sie natychmiast meldowac (nie mialam juz
          wtedy
          ob.polskiego).<<<<<

          To sie zapoznaj z OBECNA ustawa o cudzoziemcach, a dowiesz sie, ze zameldowac
          sie masz wciagu 24 godzin od momentu przyjazdu!!!



          Pozdr., mozecie Panie dalej kontynuowac, moze sie juz nie wtrace.
          • luiza-w-ogrodzie Re: To obled, Luizo! To obled p. Basiu 05.11.03, 00:48
            Wtracaj sie Wolny ile mozesz, byle na temat ;oD

            Panienki konsularne to temat marginalny a przepisy dotyczace wyrobienia nowych
            paszportow albo zrzeczenia sie polskiego obywatelstwa to temat rzeka,
            uaktualniany na forum Paszportowy Szantaz (Fora Prywatne--> Rozne-->
            Paszpotowy Szantaz). Ciesz sie Basiu jezeli to Ciebie nie dotyczy.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
            • Gość: Wolny Re: To obled, Luizo! To obled p. Basiu IP: *.75.69.74.Dial1.Weehawken.Level3.net 05.11.03, 02:32
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Wtracaj sie Wolny ile mozesz,

              -dziekuje jeszcze sie wtrace tak odrobike , OK??

              > byle na temat ;oD

              Rzeczywiscie nie na temat, zagalapowalem sie…
              Tematem jest w/w pytanie n/t: dlaczego w wizach drgnelo?

              Ja sie tak zastanawiam, dlaczego Komentator powiedzial:
              "Polskie prawo jest takie samo jak wszedzie na swiecie.
              W Polsce jest tak samo jak wszedzie na swiecie"

              Teraz juz wiem:
              W USA powiadaja:" nie potrzeba wizy do Polski"
              W Kanadzie: "bedziemy dawac wizy do Polski"
              W Australi: "nie bedziemy dawac wiz do Polski"
              W Rosji: "niet, nienada, nikagda"
              -"no bo wicie rozumicie, wszedzie jest tak samo".

    • prawdziwystarywiarus Re: Dlaczego w wizach drgnelo? 04.11.03, 03:04
      www.cyberexpres.com/display.asp?id=1579&thread=
    • starywiarus Re: Dlaczego w wizach drgnelo? 04.11.03, 03:06
      Państwo prawa, ino w każdym mieście innego

      MEMO/03/214 Bruxelles, le 31 octobre 2003: CALENDRIER du 3 au 8 novembre 2003
      ----
      Mercredi 5 novembre 15h30 : présentation au Parlement européen par MM. PRODI
      et VERHEUGEN des rapports de monitoring sur les pays en voie d´adhésion.
      ----

      Półoficjalny "EU Observer" oraz BBC przepowiadają poważne i nie przebierające
      w słowach (´harsh´) ostrzeżenie dla RP za niewywiązanie się ze zobowiązań
      akcesyjnych dotyczących między ´free movement of people´.

      Znaczy, te wizy dla CDN, AU i NZ, co miały być obowiązkowo zniesione, są dalej
      nie zniesione, chyba że waaadza panstwowa coś wykręci w ciagu najbliższych 24
      godzin.

      Na razie kręci konsulat RP w Toronto, który ni z gruchy ni z pietruchy walnął
      28 października konferencję prasową i ogłosił, że pan konsul ma głęboko gdzieś
      polskie prawo, i będzie od zaraz sprzedawał każdemu, na każde życzenie, wizę
      polską do paszportu kanadyjskiego. Jak to ujął pan konsul, prawa ani przepisów
      co prawda nie zmieniono ani na jotę, ale za to zmieniono interpretację.

      www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?tekstID=6009
      Na tej samej zasadzie kradzież w Polsce jest technicznie nielegalna, ale
      zapewne można zmienić interpretację. Ditto rabunek, gwałt i podpalenie. Duże
      osiagnięcie prawne!!!

      Konsulat RP w Sydney, Australia, zapytany przez telefon, czy oni też zmienili
      interpretację, odpowiada że nic podobnego, oni o niczym takim nie wiedzą
      polskie prawo jest najlepsze na swiecie i takie samo jak wszędzie, więc dura
      lex sed lex, i oni wiz polskich do paszportów australijskich podejrzanym o
      obywatelstwo polskie wydawać nie będą, i już!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=8879486
      www.cyberexpres.com/display.asp?id=1579&thread=

      Zamiast tego proponują za $A339 polski paszport 10-letni już w rok od złożenia
      podania, albo paszport tymczasowy za $A258 juz w 8 miesięcy po złozeniu i
      opłaceniu podania o paszport 10-letni. Naturalnie za paszport tymczasowy w
      Sydney chcą extra pieniędzy, chociaż w międzyczasie rzecznik MSZ w Warszawie
      oraz konsulaty w NYC i LA twierdzą, że tymczasowy jest bezpłatny.


      Jednym słowem jest państwo prawa, tylko w każdym konsulacie innego. Nikt nic
      nie wie, a każdy mówi co innego. Za to wszyscy pospołu się dziwią, że
      emigranci jakoś nie chcą wierzyć zapewnieniom “na gębę” złotoustych konsulów i
      nadąsanych panienek z okienka.

      Przecież każdy może sobie z tych zapewnień wybrać takie, jakie mu najbardziej
      odpowiada, jest wolny rynek. A tu tymczasem niewdzięczne chamstwo polonijne,
      fuj, we łbie im się poprzewracało - zamiast płacić bez gadania i jechać na
      wakacje do kraju, w którym każdy urzędnik państwowy mówi co innego, to oni
      chcieliby jakichś tam gwarancji bezpieczeństwa osobistego.

      A to przecież sprzeczne z istotą sprawowania władzy w Polsce, w Polsce nikt
      nie zna dnia ani godziny, więc dlaczego mieliby dla Polonii robić wyjątek?.

      Oj, zobaczycie wy, Miller, Cimoszewicz, Janik i Stachańczyk tą strefę euro,
      strefę Schengen, i wszelkie inne strefy ogólnej szczęśliwości, jak wlasne
      ucho...
      • Gość: gen mylycyi Re: Dlaczego w wizach drgnelo? IP: 66.130.205.* 04.11.03, 22:48
        i tow. zamiast pomyslec najpierw a potem cos zrobic to na odwrot zawsze musi byc
        u nich dalej kontrola wyjazdowa wazniejsza od wjazdowey
        mysleli ze w Toronto ustawi sie kolejka po wizy i cholota bedzie placic .
        gowno prawda tow. polonia jak chce zobaczyc pokrzywione mordy czy inne atrakcje jedzie na Cube
        i tow.fidela was przebili bo wolaja tylko 20 us za glowe i to tylko przy wyjzdzie co stanowi dodatkowa
        atrakcje
        tow.od fidela.a wy tow. gliniaki sprzedawajcie paszporty razem z wizami do kolchozu na bazarze w
        Bankoku
        • Gość: jurek K Do Basia 553 IP: *.C246.tor.velocet.net 05.11.03, 01:12
          basia> ...Ja faktycznie nie czytalam, .... ale nawet nie trwalo dlugo, choc to
          bylo za komuny >

          Basiu, nie p.... Rzniez glupa, sadzac, ze to ci sie uda. Ja wiem jak bylo za
          komuny z tym zwalnianiem sie z obywatelstwa, a wiec, prosze cie, nie .....

          Bylo tak samo trudno jak i dzisiaj - obecnie obowiazujace rozporzadzenie
          prezydenta jest kopia poprzedniego, tylko zamiast Rada Panstwa (czyli
          taki "kolegialny" prezydent) jest teraz Prezydent.

          Jedyna roznica jest ze dawniej w Ustawie o obywatelstwie pisalo, ze Rada
          Panstwa moze w niektorych przypadkach upowaznienie do "wyrazenia zgody na
          zmiane obywatelstwa" (tak sie to wtedy nazywalo) przekazac MSZ, zas MSZ moze, w
          niektorych przypadkach przekazac to upowaznienie niektorym konsulatom.

          Ja sie zwalnialem ponad 20 lat temu, bedac wtedy kawalerem (a wiec
          zadnych "umiejscowien" nie bylo) i trwalo to prawie DWA lata.
          • backpacker Re: Do Basia 553 05.11.03, 01:24
            Ach coz za kultura panie Jurek K.

            A swoja droga jak nie masz obywatelstwa to po kiego ch.ja zabierasz tu glos?
            • Gość: jurek K Re: Do Basia 553 IP: *.C246.tor.velocet.net 05.11.03, 01:38
              A co, przeszkadza (komus ???)
              • backpacker Re: Do Basia 553 05.11.03, 01:40
                A nic. Nie.
            • soup_nazi Re: Do Basia 553 05.11.03, 04:40
              backpacker napisał:

              > Ach coz za kultura panie Jurek K.
              >
              > A swoja droga jak nie masz obywatelstwa to po kiego ch.ja zabierasz tu glos?

              Nie interesuj sie, bo cie pajaki za obraz wciagna, hehehe, Quasimodo, hehehe
    • starywiarus Kolego plecakowy 05.11.03, 03:01
      Fakty są takie, kolego starszy plecakowy:

      Kwiat establyszmętu dyplomatycznego Najjaśniejszej Rzeczypospolitej,
      wykształcony w najlepszych spec-uczelniach całego Układu Warszawskiego, z gębą
      pełną pochwał najlepszego na świecie polskiego prawa, tego samego, co to
      podobno jest ostoją Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, a na mocy Konstytucyi
      Najjaśniejszej Rzeczypospolitej jest takie samo dla wszystkich, został obecnie
      w niefortunnie publiczny sposób złapany za rękę na demonstracyi praktycznej,
      gdzie oni tą Konstytucyę, oraz całą resztę swojego prawa, konkretnie mają, i
      na jakiej głębokości ją tam przechowują.

      A detalicznie chodzi o to, że najlepsze na świecie i takie samo jak wszędzie
      indziej prawo paszportowo-obywatelskie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej ma
      teraz obowiązywać co do przecinka w Sydney, a w ogóle nie obowiązywać w
      Toronto. Znaczy, w Sydney Polakom polskich wiz do niepolskich paszportów teraz
      się nie wydaje, zaś w Toronto się wydaje, na podstawie tych samych przepisów.

      Przedtem, do lipca 2003 w Sydney, i do października 2003 w Toronto, było
      zupełnie odwrotnie: najlepsze na świecie i takie samo jak wszędzie indziej
      prawo paszportowo-obywatelskie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej miało
      obowiązywać co do przecinka w Toronto, a w ogóle nie obowiązywać w Sydney - w
      Sydney się wtedy wizy wydawało, a w Toronto się nie wydawało, naturalnie na
      podstawie tych samych przepisów.

      W dodatku okazuje sie jeszcze, że establyszmęt sydneyski zdaje się zamierzał
      liczyć sobie w Sydney jakieś pieniądze za paszporty tymczasowe, wszędzie
      indziej podobno bezpłatne, o której to inicjatywie lokalnej główny
      niedorzecznik prasowy ich ministerium w odległej stolycy albo nic nie wie,
      albo mu się nie chciało informować.

      Zatem niewykluczone, że oprócz rozwiewania w trybie pilnym chmury smrodu, jaki
      się uniósł nad tematem "praworządność a dyplomacya Rzeczypospolitej",
      ministerium odpowiedzialne za polski establyszmęt konsularny powinno również
      zawołać swoich inspektorów i rewizorów finansowych, żeby zrobili większy
      remanent na temat kto, gdzie, komu, ile, i za co w establyszmęcie liczył, i z
      kim się dzielił albo nie.

      W końcu noblesse oblige, 64 miejsce na świecie w rankingu korupcyjnym
      Transparency International (Corruption Perception Index) za rok 2003 (19
      miejsc głębiej w korupcję niż w tym samym rankingu za rok 2002) zobowiązuje.
      Jak się już coś kręci, to należy to czynić porządnie, i nie dać się złapać, co
      zdaje się - unfortunately - właśnie nastąpiło.

      Z zainteresowaniem obserwować teraz będziemy, jak polytyczna zwierzchność
      establyszmętu w stolycy proponuje wyczyścić sobie obuwie z tego ekskremętu, co
      im go za oceanami hojną ręką napompowali podwładni inteligentni inaczej.

      A teraz niech nam kolega plecakowy opowie, jak jego zdaniem opisy tych
      akrobacji urzędniczych establyiszmętu stanowią niegodne i nieuzasadnione
      krytykanctwo całej Polski i wszystkich Polaków, bo przecież im ciszej nad taką
      trumną, tym lepiej, n’est ce pas, kolego plecakowy?


      Zwłaszcza dla establyszmętu.

      • Gość: Wolny Czesciowy remament z "garbatymi" w resorcie? IP: *.dialsprint.net 05.11.03, 06:16
        Uwazajcie plecakowi, bo waz wyczyszcza -hehe

        "Czyszczę resort, aby w MSWiA był porządek" - powiedział minister w Radiu Zet.
        info.onet.pl/822694,11,item.html

        --------
        Co by tak "establyszment" czyscil, aby wreszcie tu tez porzadek byl.
        Bo juz za cholere nie wiadomo, ktory konsul mowi prawde, ktory prawo omija, a
        ktory kase pakuje do wlasnej kieszeni.

        Stary Wiarus Napisal:
        !!!!!
        Zatem niewykluczone, że oprócz rozwiewania w trybie pilnym chmury smrodu, jaki
        się uniósł nad tematem "praworządność a dyplomacya Rzeczypospolitej",
        ministerium odpowiedzialne za polski establyszmęt konsularny powinno również
        zawołać swoich inspektorów i rewizorów finansowych, żeby zrobili większy
        remanent na temat kto, gdzie, komu, ile, i za co w establyszmęcie liczył, i z
        kim się dzielił albo nie.


        PS. Oni zamiast sie za smierdzace komuna prawa wziasc to robia jak zwykle
        przetasowania , rotacja, przepychanki etc.




        • Gość: Gnat Gdzie jestes Maly Komentatorze, powiedz gdzie? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.03, 01:06
          Komentator,
          Odezwij sie! Do you feel spent?
          • soup_nazi Gdzie odszedles z mej paszportowej ksiazeczki kart 08.11.03, 06:00

    • Gość: gadula Re: Dlaczego w wizach drgnelo? IP: *.sympatico.ca 10.11.03, 03:21
      Passport to przywilej und obowionzek, hehe ... nasze decydynty auf
      Warschau (Aleja Szucha) myslom dalej po staremu - jebac komucha!
      • Gość: Gnat Re: Dlaczego w wizach drgnelo? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.11.03, 22:36
        Kolega Gadula niezbyt wikwintnie ale trafil w sedno.
      • Gość: Zygmunt Re: Dlaczego w wizach drgnelo? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 23.11.03, 07:22
        Bo wszyscy naiwni juz wyrobili sobie paszporty i wyschlo to zrodelko. Trzeba
        wiec odkrecic zawor z tzw. "emergency supply". Strach pomyslec jaka bieda
        nastanie w konsulacie kiedy trzeba bedzie polegac na Warszawce jako jedynym
        zrodle dochodow.
        • Gość: Marek Re: Dlaczego w wizach drgnelo? IP: *.eseenet.com 23.11.03, 09:25
          I to jest wlasnie to . Jezeli Panstwo pamietacie w oswiadczeniu pani konsul
          pojawilo sie stwierdzenie ze wizy beda wydawane dla "osob nie posiadajacych
          paszportu polskiego" . Czyli powiedziawszy inaczej "wyrobiles sobie to teraz
          bedziesz na nim jezdzil " . Oczywiscie jak wczesniej wspominalem tylko Ottawa
          wspomniala cos o wizach pozostale konsulaty nadal trzymaja sie dzielnie .
          W gruncie rzeczy to chyba zalezy nam bardziej na gwarancji ze na pewno z
          Polski wyjedziemy niz na metodzie jak to sie odbedzie . Dzis przy obecnych
          przepisach nawet z wiza radzilbym bardzo uwazac . No chyba ze ktos ma dom
          splacony i zrodlem dochodow jest emerytura . W takim ukladzie okres
          oczekiwania na polski paszport mozna spedzic w Ciechocinku. Podobno dobre dla
          zdrowia .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka