Dodaj do ulubionych

Coś dla Hasza-o człowieku starego Układu,

29.01.09, 10:55
czyli "zasad, które obowiązują".

Szef olsztyńskiego IPN stracił stanowisko

Powodem był jego konflikt z młodymi historykami Instytutu. Osoba znająca kulisy: - Naczelnik sprzeciwiał się, by jego podwładni ujawniali w mediach materiały, zanim będą one udokumentowane i dokładnie sprawdzone.

Norbert Kasparek był naczelnikiem IPN w Olsztynie od lipca 2002 r. W środę został wezwany do Warszawy i w czasie spotkania z Januszem Kurtyką, prezesem IPN, dowiedział się o dymisji. Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN, nie podał przyczyny. - Prezes Instytutu ma w każdej chwili prawo podjąć taką decyzję - powiedział tylko.

Kasparek powiedział, że jeden z młodszych pracowników Instytutu - Paweł Warot - napisał notatkę na jego temat do Kurtyki. Zapytaliśmy Warota, co w niej było? - Nie mogę ujawnić - odpowiedział. - Powiem tylko, że poszło o inne spojrzenie na historię: albo się ją zabetonowuje, albo odkłamuje. Ja uznaję tylko to drugie.

Kasparek: - Nigdy nie chciałem zabetonowywać historii. Chodziło mi tylko o to, aby publikacje miały wysoki poziom warsztatowy, były rzetelne i merytoryczne.

Warot przedstawiał wyniki badań w jednym z lokalnych miesięczników i na antenie Radia Olsztyn. Osoba znająca konflikt tłumaczy: - Kasperek sprzeciwiał się, by historycy ujawniali w mediach materiały zanim będą one udokumentowane i sprawdzone na 100 procent.

Kasparek po wyjściu od prezesa IPN powiedział "Gazecie": - Dowiedziałem się, że nie jestem już naczelnikiem IPN. I wie pan, czuję się lepiej.

Do nieporozumień między pracownikami IPN w Olsztynie a ich szefem dochodziło od dawna. W czerwcu 2008 r. naczelnik zakazał podwładnym, w tym Warotowi, publicznych wypowiedzi. Z kręgów przychylnych lustracji podniosły się głosy, że Kasparek knebluje im usta. Te same grupy od kilku miesięcy powtarzały, że dni naczelnika na stanowisku są policzone. Kasparek, który jest także dziekanem wydziału humanistycznego na uniwersytecie, był krytykowany za to, że z IPN wypłynęły akta na temat domniemanej współpracy z SB nowego prorektora UWM. Mogła to być próba wpłynięcia na wynik wyborów rektorskich, które odbyły się w kwietniu 2008 r.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6212716,Szef_olsztynskiego_IPN_stracil_stanowisko.html

PS. Odpowiem po Twoim jednym merytorycznym wpisie, na słowotok nie będę reagował.
Obserwuj wątek
    • hasz0 ________wypowiadam jedynie wlasne opinie Instytutu 29.01.09, 11:22
      nie prowadzę!
      W pracy zawodowej nie upilnowałem doktora nauk,
      który w dokumentacji technicznej systemu napisał
      że system, który opracowałem zespole obsługuje "wszystkie rodzaje
      drukarek"
      - na co Dyrektor tylko czekał i zabrał mi premię około 1200 zł
      na dzisiejsze w 1995

      inny system pracujacy w kilku Okręgach nie pracował bezbłednie
      kilkanaście lat choć konkurenci przeszkoleni w Szwajcarii
      sprqwdzali bilansem rocznym dla województwa (idzie o biling czyli
      połaczenia aboneckie - wiesz coś o zaokrągleniach w komuterach?)
      raz złąpali po 1. roku 2 gr - poprawiłem to był jedyny błąd.

      W zawodzie pzrez kilkadziesiat lat nie robiłem nic innego jak tylko
      indywidualne (!!!!) poprawianie błędów wprowadzanych przez kilka
      zespołów w trakcie nieudanych napraw serwisowych, modernizacji i
      wdrożeń..

      Nie bój sie - smieszy mnie dzisiejszy "profesjonalizm"
      autorytetów

      Kurtyki chyba nie krytykujesz za to? I PiS-u

      w porównaniu do "wyczynów" Kieresa ?

      Pzrekonałeś sie nareszcie do trafnych ocen PiS-u?




      • andrzejg Re: ________wypowiadam jedynie wlasne opinie Inst 29.01.09, 12:06
        i to ma być merytoryczna odpowiedź?

        Odpowiedz na zarzuty przwijające się w artykule, a miedzy innymi
        tem,że młodzi chcieliby publikować bez rzetelnego sprawdzenia
        materiału. To jest pierwszy krok do publikowania własnych urojeń
        pod przykrywka IPNu

        A.
        • nie2006 trzeba by podrzucić im cv hasza 29.01.09, 12:33
          jedynego "fachowca" w tym kraju. od urojeń również.
          • hasz0 picze posty nie wystarczą do veryfikacji? 29.01.09, 14:58
            A potem w mordę...ile wlezie...za hipokryzję i dwie różne miary!!!!!!
            P.S.

            W czym IPN jako instytucja zawinił? Mozecie mi przybliżyć zarzut?
            Czy powoduje Wami to samo "uczucie" co piczego?
            • hasz0 ___________A teraz merytorycznie____________Scanie 29.01.09, 15:18
              1)
              CZY IPN MA WPŁYWAĆ NA WYROKI SĄDOWE?

              I to nie urzędowo - dostarczaniem zamówionych przez sąd materiałów
              dowodwych...
              ale ----kuriozalnie --
              _______APELAMI PUBLIKOWANYMI W PRASIE?_________

              JAK zdymisjonowany przez Kurtykę naczelnik Oddz. IPN?

              Oo ten apel:

              "Czy na naszych oczach nie oskarżono o zabójstwo i to w zdecydowany
              sposób, aczkolwiek wbrew wystarczającym dowodom, znanego kardiologa?
              Przeciwko nie udowodnionej inkryminacji Prezydenta Małkowskiego
              stanowczo protestujemy. Apelujemy zatem o energiczne działanie
              prokuratury.

              Dr Jan Chłosta, dr hab. Grzegorz Jasiński, prof. dr Janusz Jasiński,
              dr hab. Norbert Kasparek, Barbara Kleniewska, Iwona Liżewska, dr
              hab. Bohdan Łukaszewicz, Barbara Michalska, prof. dr Piotr Obarek,
              Tadeusz Pacer, Robert Pieczkowski, Stefan Połom, Edward Ratuszyński,
              Józef Jacek Rojek, dr Jerzy Sikorski, dr Ryszard Tomkiewicz, Anna
              Wakar, Maria Zientara-Surynowicz

              Olsztyn, 25 lutego 2007 r

              ##############################################:
              Zwróć uwagę na kłmastwa profesorskie - skałamali, jakoby Ziobro
              powiadomił o "ZABÓJSTWIE"

              a nie "odebraniu życia" przez zaniedbanie lub błąd...

              1) tj. pozostawienie gazy...
              2) nie udzielenie pozwolenia telefonicznie z imienin na ponowną
              operację

              Jęsli każdy wypadek samochodowy bedzie nazywany w apelach szefów IPN
              i profesorów oskarżanych o TW przez IPN "zabójstwem"

              a nie "odebraniem zycia"

              to o czym mogę z Wami rozmawiać?

              O piczych dowodach "prawdy" oblesnej?

              Chłopcy z czym do #-a?

              TEN PAN JUŻ NIGDY NIKOMU NIE ODBIERZE ZYCIA

              i to byłąby prawda - gdyby nie tacy jak Wy!!!!!!!!!!!!!!!!

              • hasz0 O_D_P_O_W_i-a-d-a-ć merytorycznie___!_________ 29.01.09, 15:26
                i bez cynicznych wstawek jak dotad!!!!!!!!!!!!!!

                Moi mili hipokryci!!!!!! smile)))))))
                • matelot Re: O_D_P_O_W_i-a-d-a-ć merytorycznie___!________ 29.01.09, 17:29
                  Saperzy zabezpieczyli bombę i wywieźli ją na poligon, gdzie zostanie
                  zdetonowana. Ruch w centrum miasta powoli wraca do normy.

                  Bombę znaleźli robotnicy w czasie prac na wrocławskim Nowym Targu.
                  Natychmiast zawiadomili policję i saperów.

                  "Niewypał, który znaleźli budowlańcy, to prawdopodobnie
                  niezdetonowana bomba lotnicza. Waży około tony. Wewnątrz znajduje
                  się materiał wybuchowy o masie przekraczającej 500 kg. Kwadrans po
                  jedenastej rozpoczął się załadunmek pocisku na ciężarowkę.
                  Wrocławscy saperzy wywiozą go na pobliski poligon, gdzie zostanie
                  zdetonowany" - mówi DZIENNIKOWI Wojciech Wybraniec z wrocławskiej
                  policji, który na miejscu obserwuje działania saperów.

                  Zdaniem wojskowych ładunek o tej masie ma promien rażenia nawet do
                  póltora kilometra. Wszystkie ulice wokół placu zostały zablokowane
                  na około trzy godziny.

                  "Na czas usunięcia niewybuchu konieczne było przeprowadzenie
                  ewakuacji urzędników, mieszkańców oraz pobliskiego przedszkola.
                  Przygotowane zostały autokary, które odwiozą ludzi w bezpieczne
                  miejsce. Szacujemy, że będzie to w sumie około 1200-1500 osób" -
                  mówi Krzysztof Zaporowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej
                  Policji.

                  Ostatnio z centrum Wrocławia ewakuowano ok. 500 mieszkańcow w lipcu
                  po tym, jak na ulicy Gwiaździstej znaleziono 200 kilogramowy pocisk
                  artyleryjski. Niewypał, prawdopodobnie radziecki, pochodził z czasów
                  II wojny światowej. Pocisk miał 135 cm długości, ładunek wybuchowy
                  waży 20 kg, pole rażenia pojedynczych odłamków było oceniane do 1200
                  m.

                  Podobny niewybuch lotniczy z czasów II wojny światowej został
                  ostatnio naleziony 26 sierpnia br. przez operatora koparki w
                  Raciborzu na Śląsku. Dzień później rozpoczęła się akcja wydobywania
                  bomby. Z pobliskich domów zostało ewakuowanych blisko 1000 osób, w
                  tym 11 ciężko chorych ze szpitala.

                  Prof. Jerzy Maroń, historyk wojskowości z Uniwersytetu Wrocławskiego
                  twierdzi, że jeszcze przez wiele dziesięcioleci będą znajdowane,
                  zwłaszcza w obrębie centrum czyli dawnych wałów, pozostałości broni
                  z II wojny światowej. "Niestety nie wiadomo, ile tego leży w ziemi.
                  Nikt nie pokusi się nawet o szacunki. Proszę pamiętać, że w centrum
                  Wrocławia zlokalizowane były niemieckie magazyny z bronią i
                  amunicją, potem sowieci wybudowali własne składy.

                  Po wojnie domy budowano na gruzach specjalnie nie sprawdzając co
                  jest kilka metrów poniżej gruntu" - mówi historyk. Jego zdaniem
                  kolejny niewybuch i ewakuacja potwierdza konieczność utrzymyania
                  jeszcze długo jednostki i patroli saperskich w mieście.
                • andrzejg Re: O_D_P_O_W_i-a-d-a-ć merytorycznie___!________ 29.01.09, 21:24
                  bój sie Boga
                  Ludzie cie czytaja i dajesz świadectwo o sobie
                  Napiszesz cos na temat ?

                  A.
    • qwardian Merytoryczna odpowiedź z olsztyńskiego oddziału GW 29.01.09, 18:03
      Do nieporozumień między pracownikami IPN w Olsztynie a ich szefem
      dochodziło od dawna. W czerwcu 2008 r. naczelnik zakazał podwładnym,
      w tym Warotowi, publicznych wypowiedzi. Z kręgów przychylnych
      lustracji podniosły się głosy, że Kasparek knebluje im usta. Te same
      grupy od kilku miesięcy powtarzały, że dni naczelnika na stanowisku
      są policzone. Kasparek, który jest także dziekanem wydziału
      humanistycznego na uniwersytecie, był krytykowany za to, że z IPN
      wypłynęły akta na temat domniemanej współpracy z SB nowego
      prorektora UWM. Mogła to być próba wpłynięcia na wynik wyborów
      rektorskich, które odbyły się w kwietniu 2008 r.
      Do powołania następcy Kasparka, delegaturą kierować będzie naczelnik
      białostockiego IPN.
      Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

      A to co trockistowska wierchuszka wnuczków i dzieci byłej KPP dodała
      w komentarzu to już wymysł samego zwolnionego. Co zwolnionym z pracy
      po głowie chodzi to tylko sam Scan wie. Tęsknota za UB-ekistanem w
      pełni dla mnie zrozumiała, gdzie wy Scan znajdziecie sobie miejsce
      na tej planecie, gdzieś gdzie donosiciel budzi respekt, gangster
      szacunek, a kłamca jest noszony na rękach...
      • hasz0 ________Merytoryczna odpowiedź Scana nie nadeszła! 29.01.09, 19:42
        Wysłał falszywą bombę Mamzerka.
        Apolegoci zamarli...

        A młodzi już czają--->
        "Autor: Mirek Kokoszkiewicz, czw, 16/10/2008 - 09:55
        Europejski szczyt pod jednym względem okaże się przełomowym. Nie
        będzie to oczywiście przełom dla naszego kontynentu, ale dla
        premiera Donalda Tuska. Odważę się nawet na śmiałe proroctwo. Od
        dnia 16 października Anno Domini 2008 zacznie się jazda PO w
        dół „bez trzymanki”.

        Rola, w jakiej PR-owcy obsadzili Tuska była swego rodzaju
        majstersztykiem. Miły, zrównoważony, kochający, budzący zaufanie mąż
        stanu. Aby mógł długo i bezpiecznie chodzić w tych uwierających go
        butach stworzono mu wentyle bezpieczeństwa. Skoro sam nie mógł, to
        jednak to, co chciałby robić i mówić czynili za niego Palikot,
        Niesiołowski, Nowak i Karpiniuk.

        Mijający czas pozwolił zapomnieć tamtego Tuska z lat rządów Pis-u,
        kiedy to epatował agresją, wzywał nas do trzymania się za portfele,
        dając do zrozumienia, że władzę objęli dwaj bracia złodzieje.

        Media wcieliły się w rolę swatek stręcząc nam idealnego kandydata na
        Premiera i Prezydenta RP.

        Dziennikarze dwoili się i troili, aby obrzydzić nam wszystkim
        kaczorów i wylansować jego, nosiciela miłości. Zakładali podsłuchy,
        własnoręcznie dowozili rosół, podsycając protest pielęgniarek. Białe
        miasteczko przerodziło się niemal w gdańską stocznię z lat 80-tych.
        Koncertowała Flinta, Konrad i Janda recytowali, Modzelewski
        wykładał, Waltz fundowała kanapki, Szczuka się utożsamiała.

        Po dwóch latach się udało.

        Nie przewidziano tylko jednego.

        Donald Tusk nie udźwignął roli, w której go obsadzono. Ci, którzy
        znali charakter naszego premiera przeczuwali, że ten nadymany przez
        media balon miłości musi w końcu pęknąć. To tylko kwestia czasu. To
        tak jakby osobnik uchodzący za idealnego, kochającego i troskliwego
        męża bił w zaciszu domowym swoja żonę. Ktoś w końcu musiał zauważyć
        skrywane i pudrowane codziennie siniaki oraz to, że doktor Jekyll to
        tak naprawdę Pan Hyde. Sztab speców od wizerunku przeliczył się
        całkowicie. To nie mogło się udać.

        Wymyślono to wszystko perfekcyjnie nie zauważając jednego. W roli
        Romea obsadzono Jana Himilsbacha.

        Może z początku było wesoło i fajnie, ale na dłuższą metę
        takie „czary-mary” muszą zawsze skończyć się fiaskiem. Donald Tusk
        nie sprostał aktorskiemu zadaniu i z każdym dniem coraz więcej osób
        zacznie zauważać, że rola, choć świetna to jednak absolutnie nie dla
        niego.

        Mirosław Kokoszkiewicz
        blog: Mirek Kokoszkiewicz
        Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
        czytano: 480
        Cherlawa alternatywa
        czw, 16/10/2008 - 19:15 | AdamP
        Już byli tu tacy co wywieszali DT z wysoko uniesioną fasolową
        kończynką i ... kurna nie wyszło. Pan Mirosław jest odpornym
        propagandzistą i się nie poddaje. Ambitne, choć beznadziejne. Jest
        bowiem jeden problem!

        Sondaże, które tak Pana Mirosława kręcą są "walorem" procentowym. To
        znaczy, że, aby Tusku spadło, komuś innemu musiałoby chcieć się
        podnieść. Pana proroctwo nie zadziała, choćby z jednego zasadniczego
        powodu. Nie ma takiej siły w tym soclandzie, która Tusku mogłaby
        cokolwiek urwać.

        Ten chociaż udaje, że coś robi. A tamci?

        Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować

        Udawanie
        wt, 21/10/2008 - 10:54 | Ireneusz

        cytat:
        Ten chociaż udaje, że coś robi. A tamci?

        Nawet nie udaje. Nic nie robi. I dzięki temu w miarę się kręci.
        Daleko od cudów bo daleko, ale w miarę.
        Co by było, gdyby pojawił się wreszcie ktoś, kto zamiast psuć lub
        nic nie robić po prostu by to ponaprawiał?
        Ba. Marzenia ściętej głowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka