Dodaj do ulubionych

7 lat z Boreliozą (?)

17.04.09, 23:01
Postanowiłam założyć nowy wątek jako, że dokładnie nie wiem czego szukam.
Przeczytałam FAQ i włos mi się zjerzył na głowie.

Mam 24 lata. Boreliozę zdiagnozowałam u siebie sama mając lat 17.
Poszłam do internisty i od drzwi ogłosiłam, że mam boreliozę, jako, że dzień
wcześniej oglądałam program o kleszczach i coś mi przypasowało.
Oczywiście miałam racje i 3h. póżniej wylądowałam w dzieciencym szpitalu.

Leczono mnie antybiotykim dożylnie coś ok miesiąca po czym wypuszczono do domu.

I teraz w skrócie 7 lat wink
Co 1-3 lata jestem 'przeleczana' antybiotykami jako, że objawy powracają, a
POWIEDZIANO MI, ŻE TAK SIĘ LECZY, ŻE BORELIOZA JEST NIEULECZALNA!
Same dolegliwości nie są dokuczliwe (pewnie nawet nie wiem jak to jest żyć bez
Boreliozy bo klesz ktory pamietam był w 12 r.ż.)
Bolą mnie mięśnie i stawy.

Borelioza ZAWSZE wychodzi mi + Igg i Igm. Na chwilę obecną mam ponad 40 Igg i
23 Igm.
Zrobilam teraz (czekam na wynik) Dna (ilościowe + jakościowe) co zaproponował
mi... DERMATOLOG.

6 m-cy temu urodziłam zdrowego synka. No i właśnie 'skakanie' nad nim
sprawiło, że dolegliwości bólowe powróciły.
Piszę tu o stawach.
Ale.. Przeczytałam FAQ i mam 2/3 innych objawów które teraz mogę podpiąc, a
wcześniej nie wiedziałam, że można je wiązać z bb lub pochodnymi.

Ostatnią nowością jest jakby skurczenie przełyku, trudności w przełykaniu
(zawsze mi coś w gardle zostaje;|), dziwne objawy skórne jakby alergiczne-
paląca skóra robi się czerwona- potem puchnie na biało, reakcje warstwy
podskórnej (np. po vibroaction) - gózki podskórne, bóle wątroby, nieżyty
żołądka, zatwardzenia chroniczne, krew w stolcu, zmęczenie (no ale w sumie mam
6-miesieczne dziecko wiec to nie wczasywink, wysypki, problemy z cerą (leczenie
hormonami, atybiotykami, izotekim nie pomogło), problemy ze wzrokiem (np. przy
wchodzeniu po schodach- patrząc przed siebie obraz w koncie oka mruga),
problemy ze wzrokiem II (chyba ze 2 dioptrie mi polecialy na -, choc moze to
przez ciaze), stany lękowe (to można wyjaśnić baby blusem + diagnoza u mojej
mamy- rak jelita grubego)....

Sorki za rozpisywanie się, ale jestem trochę w szoku. Nie wiem co mnie nagle
natchnęło, żeby tu zajrzeć. Jestem chora od tylu lat i w sumie 'nic mi nie
jest' (i piszę to po wymienieniu masy objawów;p). Bylo mi wpajane, że 'tak ma
byc' i sie jakos ze swoim stanem pogodzilam. A tu taka niespodzianka.


I teraz sedno sprawy. Co robic dalej. Tosz nie pojde do tek samej lekarki i
nie powiem, że teraz ma mnie leczyc inaczej bo jakistam przypadek pokazał ze
e-pacjeci sa madrzejszy od lekarzy. Moge sobie o kand d*py rozbic taka
argumentacje. Zreszta bede stala z 10000 innych ludzi wiec nie bede wyjatkiem
godnym zainteresowania.

Nie wiem co mam robic? Badania? Za 7 dni przyjdzie DNA. Teraz jak czytam to
zaluje ze nie zrobilam koinfekcji.
No i gdzie isc? Czy moj zoladek to wytrzyma... Tyle meisiecy (lat?) leczenia
jak teraz nie moge nawet na grype brac bo juz mam tak zniszczony antybiotykami..

Nie linczujcie mnie za nowy wontek. Nie moglam sie z ta historia nigdzie podpiac.

Dodam tylko ze jestem z Bialegostoku i musze kogos tu znalesc zeby dostawac
leki w zyle bo na chwile obecna moj zoladek nie zniesie pakowania anty. w
ilosciach hurtowych.

Z góry dzieki za odp.
Obserwuj wątek
    • depakinka11 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 17.04.09, 23:28
      Witaj!

      Jestes z Bialegostoku,to czasem niech Ci nie przyjdzie
      na mysl udac sie do slawnego Docenta P.Kierownika Kliniki zakaznej!!!!!
      Pozdrawiam!
      • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 17.04.09, 23:34
        Te 7 lat leczy mnie jakaś pani na K. chyba z zakaznego na Dojlidach.
        Wroc.. Kiedys leczył mnie jakis stary dziad (jak bylam niepelnoletnia). Siwy,
        jakajacy sie i co 1 sek. zapominal co mowil przed chwila.. BOZE!!! Co za strach
        ja tak miałam ze on wogole na cos innego mi leki przepisze O_O

        No ale jak nie tam to gdzie?
    • depakinka11 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 17.04.09, 23:39
      Wiesz,ja zanim znalazlam odpowiedniego lekarza
      to tez b.duzo przeszlam z "lekarzami wariatami"
      nie powinnam tak pisac ,ale Oni tak sie zachowuja!!!
      Ja nie jestem z Bialegostoku,ale i tam trafilam,
      dlatego Cie ostrzegam bo slynny Pan Docent
      wysmienite stawia diagnozy majac wyniki na BB pozytywne!!!!!
      Trzymaj sie!
      • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 17.04.09, 23:50
        dzieki wink
        juz sam fakt ze 7 lat mnie lecza i uparcie twierdza ze to normalne i tak ma byc...
        zeby nie net to pewnie bym jeszcze z 7 pochidzila a potem zdechła i nikt by nie
        wiedział na co, bo przeciez 'nic jej nie było' ;|
        • tomiro_999 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 17.04.09, 23:56
          masz kilku lekarzy do wyboru, umow sie na wizyte i lecz to paskudstwo... bo
          wartowink musisz tylko przygotowac sporo $ bo leczenie nie jest tanie i zdecydowac
          sie na dlugotrwala kuracje antybiotykami no ale lepsze to niz......
          • depakinka11 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 00:00
            Z Bialegostoku masz najblizej do
            Lekarza z Warszawy.
            Pozdrawiam!
            • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 00:37
              Masz jakiegoś maila, na którego mogę napisac?
            • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 08:11
              A do Wawy tez nie wiem gdzie sad
              I baaaaaardzo bym chciała do żyły antybiotyk. Mam zmasakrowany żąłądek (lub
              wątrobę, bo boli pomiędzy żebrami, ale też po prawej i polewej, więc może obydwa).
              Ostatnio wytrzymałam cały 1 dzień z Unidoxem.
              A ja dr. w Wawce to nikt mi anty do zylki tu nie da, a nie bede jezdzic kazdego
              ranka 3h, w 1 stonę wink
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 08:08
      marlenaplusa@yahoo.com
      lub wojtek@gbp.pl (pierwszy czasem polskie maile wywala jako spam)


      z góry bardzo dziękuję !!!
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 10:08
      tak teraz sobie mysle ze jak juz maja tam moze zrobie badania dodatkowe?
      tylko nie wiem czy infekcje czy koinfekcje
      www.cbdna.pl/index.php/oferta/infekcje-odkleszczowe.html#test701

      przypomniałam sobie tez ze borelioza u mnie 'wyszla' jak dostalam tetracykliny
      na cere. czyli pewnie herx (szybko sie ucze co?;p)

      a moj pies zdechł 4 m-ce temu na cos po kleszczu (nie zdazylismy dojsc na co)
      ale obajwami bylo zmeczenie, utrata aptetytu, potem juz nie dawal razy wsiadac
      do samochodu, chodzic po schodach az pewnej nocy pojawily sie drgawki i zdechł crying
      szybko go wykonczylo bo mial tylko 5kg. wagi sad

      NIENAWIDZE KLESZCZY !!!!
      • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 11:11
        napisalam na ten pierwszy adres mailowy
        • lyrica Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 12:50
          Pies zdechł zapewne na babeszjozę, bo to najgroźniejsza dla psów z
          odkleszczowych koinfekcji. Tylko pytanie dlaczego zdechł, skoro większość psów
          weterynarzom udaje się uratować? Byliście z nim wogóle u lekarza??? Sorry, że
          pytam, ale wkurza mnie czekanie czy pies wyzdrowieje czy zdechnie! Niestety moi
          sąsiedzi za ogrodzeniem tak właśnie postępują sad To może my też się nie leczmy
          tylko czekajmy na rozwój wydarzeń...?

          Co do Ciebie, zapewne już Ci anyx napisała, że powinnaś przebadać syna i męża?
          A te bóle po obu stronach to mogą być także od boreliozy - ja tak miałam. Ludzie
          z tego forum jedzą po kilka antybiotyków na raz, a Ciebie leczą raz na jakiś
          czas Unidoxem, więc to dziwne by aż TAK rozwalił Ci wątrobę czy żołądek... A
          leczenie dożylne możesz mieć równie dobrze w BS, wystarczy znaleźć pielęgniarkę.
          • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 13:06
            lyrica proszę Cię nie pisz, że mojego pieska można było uratować bo jestem
            gotowa zabić weterynarza crying..
            Kajetan bym w czasie choroby przynajmniej raz w tygodniu u weterynarza. Trwało
            to z 3-4 miesiące. Mial duzo kleszczy- jak to pies. Mimo ton kropelek, obrozy i
            innego gowna po domu i w smaochodzile łaziły klescze ;| Był pudelkiem takze w
            loczkach nosił tego swinstwa tony. No i duzo wyjelam mu kleszczy. Ale zawsze
            bylo ok.
            Az zaczal slabnac a lekarz mowil ze moze zatrucie, a moze rak (!!!) a tak
            naprawde to dawala mu 6 zastrzykow za kazdym razem, kasy sciagnela kupe a pies
            zdechł.
            Tego samego dnia co zdechl bylismy u niej i dala mu jak zwykle tone lekow w zyle
            a wieczorem zdechl. Meda jedna jak widziala ze cierpi to chociaz by go uspila a
            nie czekala na calonocna agonie!!!!
            Ale powiem szczerze ze nie przylozylismy sie moze wystarczajaco do leczenia
            Kajtusia. W tym czasie moja mama miała wycinane jelito grube i podejrzenie
            przerzutów odległych itd...
            W dzien w ktory wrocila do domu po szpitalu Kajtus zdechl. Czekał zeby sie z nia
            pozegnac (bo nie bylo jej miesiac) i na jej rekach zdechl.



            A teraz jesli chodzi o nas. Nie wiem dalej co z synkiem i mezem. Anyxa kazala
            zachowac spokoj wink.
            Unidoxem u mnie leczono cos innego- nie Borelioze. Ale ja bardzo zle znosze
            antybiotyki. Odrazu jakies niezyty mam, jem na potege zeby przestalo bolec abo
            nie jem wogole. Żoladek mam zjechany bo antybiotykami mnie zaczeli faczerowac od
            6-tego r.ż. na costam i tak juz potem co roku ;|
            No wlasnie juz mi mama powiedzilaa ze moge miec dozyle na miejscu.


            TYLKO WCIAZ NIE MAM LEKARZA wink
            Może na maila jakaś podpowiedz? Na Dojlidy nie pojde bom agresywana i jak sie
            teraz dowiedzialam ze konowaly mnie 7 lat leczą po 4 tyg. i tak planowali
            dozywotnio a jest inny sposob - nie recze za swoje czyny ;|
            • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 13:13
              Pogorszenie po antybiotykach to najprawdopodobniej tzw. Herx (znamy
              ten ból wink)

              pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_Jarischa-Herxheimera
              Jeśli chcesz namiary na lekarza w Warszawie, to znajdziesz je w
              wątku dr Piotra "Lekarz z Warszawy".
    • zazule Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.04.09, 20:43
      Zoładek to masz zjechany pewnie od koinfekcji typu BLO albo MYKO lub
      helicobater. Na zoładek moga najwyzej troche szkodzic tj podrazniac
      przejciowo ( po odstawiwniu znika) teracykliny (np doksy) lub
      palquenil.

      z 90% normanych osob czyli nas zanim zacaeło abx tez miało o nich
      złe zdanie ( wynikajce z doswiadczenia) i watpili ze wytrzymaj to
      leczenie.

      Ja zrobiałm blad i przerwałam leczenie bo myslam ze to abx ( lub
      grzyb) zjadały zoładek a to zjadała mi go bartonella(BLO).

      pozdr
      zaz
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 19.04.09, 18:54
      Dziś pół dnia spędziłam w szpitalu z podejrzeniem stanu przedzawałowego.
      Podejrzenie okazało się fałszywe. Jednak ból był prawdziwy. W okolicy serca,
      lewa reka, bark, plecy, lewa strona szczęki + węzły chłonne ;|

      Może to być od bb? ;|
      • fionka21 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 19.04.09, 19:15
        Też tak miewałam wink
        • 1-ludka Re: 7 lat z Boreliozą (?) 19.04.09, 21:37
          I kiedy Ci przeszlo?Bo ja lecze sie juz piaty miesiac a nadal zdarza
          sie mi ze skacze mi cisnienie i ciekawa jestem kiedy ten objaw
          ustapi.
          • fionka21 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 19.04.09, 21:52
            Miewałam "zawały" przed leczeniem, w czasie przewlekłego stresu. Ten objaw minął
            wraz z ustaniem stresu.
            Teraz, po 21 miesiącach leczenia, miewam kołatania serca. Właśnie dojrzewam do
            koenzymu Q10 w dawce zalecanej przez dr B.
            • 1.teresa Re: 7 lat z Boreliozą (?) 19.04.09, 23:25
              A na co ten koenzym Q10.
              • fionka21 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 13:06
                Teresa, poczytaj w necie, bo koenzym ma wielokierunkowe działanie. Między innymi
                wspomaga serce i dlatego o nim myślę.

                Burrascano zaleca corym na Lyme 300-400 mg dziennie. preparaty dostępne w
                aptekach mają mała dawkę, 10 lub 30 mg, więc ruina finansowa na horyzoncie wink Na
                Allegro znalazłam coś mocniejszego, ale też trzymam się za kieszeń...
                • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 14:53
                  Laneczka, to może dziewczynki sa grzeczniejsze, bo my z Jula
                  jeździmy non stop, od kiedy miała 3mies. i nie mieliśmy nigdy
                  problemów smile a nie macie babci pod ręką?
                  • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 18:32
                    U babci 4 m-ce temu zdiagnozowano raka jelita grubego. Przeszla operacjie i
                    bierze chemie... Boje sie malego na caly dzien zostawiac z mamą.. Nie wiem kto
                    by się kim opiekował ;p
                    • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 18:50
                      Przykro mi sad
    • fatal_error Re: 7 lat z Boreliozą (?) 19.04.09, 23:19
      Jeśli znajdziesz już lekarza który będzie Ciebie leczył, mogę dać
      namiary na przychodnię i lekarkę która nie boi się wypisywać
      antybiotyków na zniżkę na podstawie recept lekarza prywatnego za
      które zapłacisz 100%. Sporo pieniędzy zostanie w kieszeni.Pozdrawiam.
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 11:47
      Czyba calych imion + nazwisk nie mozna wpisywac, ale to lekarz z B-stoku i moja
      jedyna nadzieja bo ponoc sie zna na leczeniu lepszym niz 4 tyg co 2 lata ;|

      Ktoś słyszał o Joannie Zajkowskiej?
      • fionka21 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 12:00
        Wszyscy słyszeli, którzy są dłużej w temacie wink

        To jedna z głównych w PL piewczyń leczenia standardowego. Nie licz na nic dobrego...
        • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 12:07
          W mordę! A mi dobry lekarz polecil ją jako jedyna z B-stoku co ma o czymkolwiek
          pojęcie.. Umówiłam się do niej.. Jak będzie gadac od rzeczy to jade do Pana
          Piotra. Choc nie wiem jak.. sad Mam malenkie dziecko crying
          • lyrica Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 12:55
            No ale samochód chyba masz? Dziecko możesz zabrać ze sobą, na wizyty nie jeździ
            się co kilka dni, można też później dostawać recepty pocztą. Ja jeździłam do BS
            z W-wy właśnie jak szukałam przyczyn niepłodności. I psa nawet zabierałamwink Dasz
            radę!
            • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 13:02
              Ja jeżdze z wrocławia do bielska - 2-2.5h autem. Najpierw Jula
              zostawała z moją mamą, a ostatnio pojechała z nami. było super,
              zrobiliśmy przy okazji wycieczkę do Czech smile A jak Jula miała
              3miesiące pojechaliśmy w pierwsza dłuższa podróż ok.400km. Prawie
              całą drogę spała smile Jak macie auto, to nie powinno być problemu smile
              • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 13:06
                anyx jak Milian miał 3 m-ce to non toper jezdzilismy. Teraz ma 6,5 - siedzi sam,
                wiec w foteliku jak związany, nudy, zabawki 2 na 2 minuty ;p, wygina się
                wypręża, 'zwiewa' z fotelika a jak się nie da to krzyk.

                Oglnie zbyt nudno w samochodzie ;p

                A do niedawna lezal rozkosznie i podziewiał sufit wink
            • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 13:03
              No dla mnie nie proste. Synka nie bede ciagac bo po co? uncertain
              Zreszta polroczniak w podrozy to juz odrazu lepiej sobie w leb strzelic wink
              Wiec trzeba zeby małżonek wziął dzień wolny, i znaleźć opiekę dla Maksia na cały
              dzień.

              Dlatego najpierw sprobuje na miejscu, a nóż Pani dr. się nawróciła ;p
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 21.04.09, 20:24
      dostałam wyniki badań (które zlecił dermatolog i ze szpitala)

      Z nieprawidłowych:

      ASO- 400
      DI- DIMERY 690
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 22.04.09, 11:24
      Wróciłam właśnie od rodzinnego. Chcialam zeby mi cos na ta watrobe dala bo
      zdechne niedlugo ;p

      Dostalam namiary na inna lekarke od chorób wewnetrznych i medycyny tropikalnej big_grin

      Dr. powiedziala ze na 'najswiezszym sympozjum' wyszlo ze antybiotyki wogole sa
      do dupy jesli chodzi o bb, bo kretki ukrywaja sie w limfocytach i wogole
      wszedzie i nie da sie tego wybic abxami. O_O
      A tak wlasnie myslalam sobie wieczorkiem, ze wiele osob tutaj leszy sie latami,
      wsuwa antybiotyki jak drażetki i nic - objawy jak sa tak byly. A ja niby stara
      ZŁĄ metoda leczona a po 12 latach od ugryzienia sporadycznie bolaly mnie stawy,
      miesnie.. Dopiero teraz cos wyszlo glebszego ale dr. obstawia ze wiekszosc
      objawow moze byc od Lambli ;|

      Zglupialam juz troszkę..


      Cale zycie bylam wielka przeciwniczka antybiotykow i nie chce ich przyjmowac
      miesiacami/latami ....
      Za kilka lat dr. B powie ze jednak sie mylil i ze antybiotyki nie zabijaja
      kretka a czlowieka ;p .. W medycynie roznie bywa a ja nie chce byc królikiem sad

      Jutro ide do dr. od wnętrzności, a w pon do 'boreliozowca' zwyczajnego wink ...
      Jak mi da abx na 4 m-ce i objawy ustapia to bede sie cieszyla nastepnymi 2-ma
      latami bez objawow, jak nie minie.. Bede musiala uwierzyc w dlugitrwala terapie sad
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 27.04.09, 18:58
      Przyszly wyniki z cbdna

      Bartonella - negatyw
      Babesia - neg.
      Mycoplasma - neg
      BORELIOZA - NEGATYWNY !!!!!!!!!!


      Jesli chodzi o moje dolegliwosci sercowo- żołądkowe okazało sie ze to od Zelixy tongue_out


      Takze tu na forum można zachorować a jak się przestaje czytać to następuje
      cudowne uzdrowienie ;p hehehe


      Chyba zrobie dla pewnosci WB
      • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 27.04.09, 19:43
        leneczkaz napisała:
        > Jesli chodzi o moje dolegliwosci sercowo- żołądkowe okazało sie ze
        to od Zelixy
        > tongue_out

        Laneczka, dziewczyno, czy ty wiesz, co to jest Zelixa???? jesli to
        bierzesz to chyba nie, bo nie podejrzewam cię o tak skrajną głupotę :
        ( poczytaj trochę, a choćby tutaj:

        www.papilot.pl/diety-zdrowie/news/2009/02/3248-niebezpieczna-meridia/comment/1/old.html

        www.wiadomosci24.pl/artykul/w_internecie_wciaz_kwitnie_handel_zabojczymi_lekami_19306-1-3-d.html

        to jest to samo, co Merida, Linaxa.

        • szila2008 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 27.04.09, 20:12
          Nie dziwię ci się,że masz dylemat co do leczenia.Chyba każdy z nas
          go miał szczególnie na początku.Ja zawsze stroniłam od
          antybiotyków,ale gdy dowiedziałam się o borelce wiedziałam,że
          miesiąc to za krótko,ale lekarze z Opola tak właśnie leczą.Po
          miesiącu pojechałam do dr.B.Przez 2 miesiące nie było poprawy i też
          zastanawiałam się czy dobrze robię i kiedy zaczeło się poprawiać i
          ja już przyzwyczaiłam się do antybiotyków(myślałam,że będę się po
          nich czuła dużo gorzej)to mam tak niskie leukocyty,że obawiam się o
          przymusowe przerwanie terapii.Nastawiałam się na rok a to dopiero 3
          miesiąc.Zrobisz jak uważasz,ale przynajmniej wiesz co ci jest.A co
          do psa.Gdy ja wróciłam ze szpitala mój pies też dziwnie się
          zachowywał-sapał,ziajał i drapał w podłogę jakby go coś
          bolało.Pomyślałam o boreliozie u niego a ponieważ szkoda mi było
          kasy na badania dla psa(bo nasze leczenie jest bardzo drogie)to
          przeleczyłyśmy w ciemno antybiotykami na borelkę przez 2 tygodnie.I
          jest ok.Mając małe dziecko nie ma się wiele czasu pomyśleć o sobie
          ale jak ci się uda to życzę powodzenia.
        • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 27.04.09, 21:46
          no teraz juz wiem jak prawie się przekręciłam.. wszytkie te kolatania serca i
          bole watroby i zoladka to od tego shitu. chcialam schudnac po ciazy i lek mam
          oczywiscie od lekarza na recepte (taki ze mnie grubas ;p) ..
          niestety ten shit uzaleznia, nie chodzi o sam sklad- bo ktos w tych artykulach
          powiedzial ze pochodna amfy, pewnie nie wie w ilu lekach te pochodne łyka- ale o
          efekty. wiem ze na tym chudne i ciezko nie wziac przynajmniej pol albo co 2-3
          dni.. czekam juz az mi sie skonczy opakowanie ;|
          • aqarel Re: 7 lat z Boreliozą (?) 27.04.09, 22:11
            leneczkaz napisała:

            > no teraz juz wiem jak prawie się przekręciłam.. wszytkie te kolatania serca i
            > bole watroby i zoladka to od tego shitu. chcialam schudnac po ciazy i lek mam
            > oczywiscie od lekarza na recepte (taki ze mnie grubas ;p) ..
            > niestety ten shit uzaleznia, nie chodzi o sam sklad- bo ktos w tych artykulach
            > powiedzial ze pochodna amfy, pewnie nie wie w ilu lekach te pochodne łyka- ale
            > o
            > efekty. wiem ze na tym chudne i ciezko nie wziac przynajmniej pol albo co 2-3
            > dni.. czekam juz az mi sie skonczy opakowanie ;|

            Możesz sprawdzić czy to zadziała.

            "Zielona herbatka.

            Odstawmy butelki z Coca-Colą! Zielona herbata nie dość, że świetnie gasi pragnienie wpływa również na intensyfikację przemian metabolicznych, dzięki czemu nasz organizm jest w stanie spalać większą ilość kalorii. Oprócz tego przeciwdziała powstawaniu nowotworów i chorobom układu krążenia.

            Grejpfrut.

            Badania wykazały, że spożywanie połowy tego owocu do każdego posiłku spowodowało obniżenie masy ciała o 7 kg w ciągu 12 tygodni. Osoby, które nie umieściły w swojej diecie grejpfruta schudły tylko 1 kg w tym samym czasie. Warto jest więc jeść jednego grejpfruta dziennie, lub wypić szklankę grejpfrutowego soku do posiłku, ponieważ te produkty obniżają ilość insuliny we krwi. Wysoki poziom tego składnika powoduje uczucie głodu, dlatego łakomczuchom tak trudno nie podjadać.
            Na bazie grejpfrutów konstruuje się wiele diet, ponieważ pomagają one usuwać z organizmu tłuszcz, który kumuluje się w biodrach, nogach, pośladkach oraz zapobiega wnikaniu “nowego” tłuszczu do komórek."
      • aqarel Re: 7 lat z Boreliozą (?) 27.04.09, 20:58
        leneczkaz napisała:

        > Przyszly wyniki z cbdna
        >
        > Bartonella - negatyw
        > Babesia - neg.
        > Mycoplasma - neg
        > BORELIOZA - NEGATYWNY !!!!!!!!!!
        >
        >
        > Jesli chodzi o moje dolegliwosci sercowo- żołądkowe okazało sie ze to od Zelixy
        > tongue_out
        >
        >
        > Takze tu na forum można zachorować a jak się przestaje czytać to następuje
        > cudowne uzdrowienie ;p hehehe
        >
        >
        > Chyba zrobie dla pewnosci WB
        >
        Widać że cieszycie się każdym dniem, razem z meżem pięknie wycinacie hołubce...niech tak zostanie.Te słowa znasz „kiedy jest dobrze,wtedy jest dobrze,jest dobrze dopóki nie będzie gorzej...”
        SAMA będziesz wiedziała kiedy zacząć leczenie i jakie.

        Tak nawiasem ciekawe badania zrobili.
        "Według najnowszych neurologicznych badań naukowców z Uniwersytetu w Atlancie profesjonalne porady finansowe(i nie tylko finansowe) sprawiają, że mózg się... wyłącza, wstrzymując normalny proces racjonalnego myślenia i podejmowania decyzji. - Wygląda to trochę tak, jakby mózg przestawał podejmować sam decyzje - tłumaczy CNN profesor Gregory Berns, który kierował badaniami - podała telewizja CNN.
        - Normalnie podczas procesu wyboru między ryzykiem a nagrodą uaktywniają się konkretne regiony mózgu. Jednak w momencie gdy ekspert doradza jaką podjąć decyzję, aktywność w tych regionach znacząco maleje - opisuje profesor Berns. Rezultaty badań są odzwierciedleniem naturalnej tendencji do odwoływania się do zdania ekspertów, która zdaniem Bernsa jest skutkiem ewolucji człowieka jako istoty społecznej. - Mamy zakodowane by przejmować się tym co myślą inni ludzie, i często będziemy tłumić, a nawet zmieniać nasze osobiste zdanie, gdy ktoś, kogo uważamy za eksperta oferuje poradę, lub opinię. Nasz mózg po prostu uznaje, że inni ludzie wiedzą na ten temat więcej niż my, i lepiej się na tym znają - dodaje Berns."
        • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 27.04.09, 21:42
          Te podskoki to z tatą a nie mężem.. A ta 'starsza Pani' to mamcia 9chora na raka sad

          Z tym mózgiem to ja myślę, że to podstępna bestia. Tydz. temu dałabym sobie ręce
          i nogi poobcinać, że umieram wink
          Wydałam ok 2000 na głupie badania i lekarzy.

          Wiecie jaka mialam mine jak dostalam 4 wyniki negatywne O_o
          Jak głąb co siedzi na forum, psycha spłatała figla i bach 2000 do tyłu. A mąż
          patrzy jak na wariata ;p

          Zrobie WB i pomysle o tym pozniej..






          Swoja droga.. Moj znajomy prof. na naszym Uniwerku dowiedzial sie o moim zlym
          stanie sprzed tyg. (tak tak .. oglosilam siwatu ze umieram ;p) i poszperal w
          necie i ponoc jest artykul mowiacy o tym, że STARE METODY LECZENIA BB BYLY
          SKUTECZNIEJSZE NIZ NOWE I W PLANOWANO DO NICH WROCIC ALE KONCERNY FARMACEUTYCZNE
          SIE ZBIESILY I ... dalej nie sluchalam :p
          i jesze jeden news: bb może wychodzic + nawet po 30 latach mimo ze choroby nie ma..


          hmmmmm slyszal ktos cos o tym?
          • lyrica Re: PCRy 27.04.09, 22:23
            Życzę Ci byś nie była chora, ale muszę Ci napisać, że negatywne wyniki PCRów nie
            oznaczają braku chorobysad Mi nigdy nie wyszedł żaden PCR dodatnio... za to
            elisy, WB owszem. Plus koinfekcje w IMW w Lublinie. Przy przewlekłej boreliozie
            (a 7-letnia zdecydowanie do takich się zalicza) krętki zazwyczaj są pochowane w
            tkankach, a nie we krwi i stąd brak ich we krwi. Ale o tym było już wielokrotnie...
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 14:42
      Zrobiłam WB. IGM +
      ZAWSZE IGM! ;|

      I mam dostać abx-a na paciorki i krętki na raz dożylnie, szpitalnie, dziennie smile
    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 19:14
      A i jeszcze napisane, że OspC

      JAK TO MOŻLIWE, ŻE PRZEZ 7 LAT MAM + IGM, NIGDY IGG? MOZE DLATEGO NIE MAM TAK
      POWAZNYCH BÓLÓW? Kleszcza widziałam jak miałąm 21 lat. eraz mam 24. Coś tu nie gra!
      • fionka21 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 19:27
        >Coś tu nie gra!<

        jak większość spraw w standardowym podejściu do boreliozy wink
        • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 20:54
          a w niestandardowym?
          • aktenka Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 21:09
            czekalam na meila od ciebie, na forum edziecko, ale juz nie musze,
            mam tu cala historie
            • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 21:23
              bo mi borelioza wyżarła pamięć. wybacz sad
          • fionka21 Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 21:17
            Wg ILADS najważniejsze są objawy. Testy mają znaczenie pomocnicze.

            Na Twoim miejscu w ogóle nie wydawałabym na nie pieniędzy, bo piszesz że masz
            komplet objawów, 7 lat temu postawiono diagnozę, a w międzyczasie nie leczyłaś
            się w sposób, który mógłby zaowocować wyleczeniem.

            Przebadaj się na koinfekcje, żeby wiedzieć co jeszcze podarował Ci kleszcz.
            • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 14.05.09, 21:26
              -Nie mam koinfekcji.
              -Na chwilę obecna nie mam objawów.
              -Większość objawów które miałam to paciorkowiec.

              Eliza + w obu klasach
              WB + IGM
              PCR - we wszytkim

              ASO pow. 400

              Co dalej? smile
              • aktenka Re: 7 lat z Boreliozą (?)-do fionki 14.05.09, 21:47
                ja mam tylko elise podwyzszona i to niewiele wb tylko prazek
                p41,niespecyficzny dla boreliozy.czy wiesz moze czy ilosc
                przeciwcial swiadczy o zakazeniu?slyszalam tez ze moga wyjsc reakcje
                krzyzowe z chorobami autoimmunizacyjnymi, np.stwardnieniem
                rozszianym w tescie elisa, co o tym sadzisz?bardzo mnie to martwi bo
                podejrzenia o SM tez mialam.a elisa podwyzszona a WB prazek
                niespecyficzny, to chyba nier borelioza??????a moze wlasnie swiadczy
                to np.o stwardnieniu rozsianym?prosze napisz co o tym myslisz???
                • fionka21 Re: 7 lat z Boreliozą (?)-do fionki 14.05.09, 21:51
                  Nie podejmuję się odpowiedzieć na Twoje pytanie. Skonsultuj się z którymś z
                  lekarzy forumowych. Być może próbna antybiotykoterapia wyjaśniła by sprawę. Ale
                  to jest w gestii lekarza.
                  • anyx27 Re: 7 lat z Boreliozą (?)-do fionki 17.05.09, 13:00
                    Leneczkaz napisała:

                    Nie przestałam karmić, bo jestem 'niewierząca' jesli chodzi o
                    wmawianie
                    ludziom,
                    że mleczko albo sex, albo poród zarażą kogoś. JA słucham
                    się 'standardowego'

                    leczenia i narazie dobrze na tym wychodzę.


                    Mogę życzyć tylko duuużo zdrowia smile

                    • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?)-do fionki 17.05.09, 21:54
                      Dziękuję. Narazie wogólę się nie leczę i czuję się świetnie smile
                      Poddałam się tylko na chwilkę wpływom bb forum i mialam wszelakie objawy swiata ;p
                      Teraz jak przestałam wierzyć czuję się prześwietnie smile
                      • aqarel Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.05.09, 13:56
                        leneczkaz napisała:

                        > Dziękuję. Narazie wogólę się nie leczę i czuję się świetnie smile
                        > Poddałam się tylko na chwilkę wpływom bb forum i mialam wszelakie objawy swiata
                        > ;p
                        > Teraz jak przestałam wierzyć czuję się prześwietnie smile

                        Leneczko , wiesz jaką masz chorobę, żyjesz z nią od wielu lat jeśli coś zacznie się dziać niepokojącego- zareagujesz. Żyj i ciesz się życiem, robisz to wspaniale i niech tak pozostanie a tą garść informacji jaką zyskałaś na forum zachowaj w pamięci(schowaj ją gdzieś głęboko by nie rozwalała Twego życia).
                        • leneczkaz Re: 7 lat z Boreliozą (?) 18.05.09, 16:54
                          Bardzo Ci dziękuję smile Tak zrobię!

                          Byłam dziś u lekarki i powiedziała, że raczej nie mam bb a objawy były od
                          paciorków. Duomox na 21 dni, potem znowu testowanie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka