Dodaj do ulubionych

Wiem od godziny-PCO.Załamana.

IP: *.org / *.crowley.pl 16.12.03, 17:13
Cześć.Zaglądałam tu często, odpisywałam od czasu do czasu ale nie narzucałam
się ze swoimi radami bo czułam, że jestem trochę widzem spraw, dramatów
które się tu rozgrywają..Poza tym mam już jedno dziecko i wydawało mi się,
że z drugim też będzie tak łatwo.W wątku Wtórna Niepłodność wspominałam, że
nie mogę trafić na kompetentnego lekarza, aż do dziś....Wiecie co-wydawało
mi się ,że to lepiej gdy będę świadoma o co chodzi (staramy się
bezskutecznie od roku) a teraz wcale już nie jestem pewna czy dobrze się
stało.Mogłam jeszcze żyć złudzeniami, że będzie ok.A tymczasem-mam przed
sobą usg, moje jajniki wyglądają jak kiście winogron, sprawa nie pozostwia
wątpliwości.A ja tak wiele obiecywałam sobie po tym cyklu...Myślałam, że
wreszcie w nadchodzące Święta powiemy dobrą nowinę...A tymczasem-mam już
gdzieś to świętowanie, cały cyrk-leżę, gapię się w badania i beczę.Dobrze,
że Mała u dziadków.Niby jest plan-wszystko wiem(kiedy badania,monitoring
itd) ale zamiast winszować sobie, że ruszam do przodu totalnie mnie to
zdołowało.Czuję jakby wagon ze złymi wiadomościami wysypał się na mnie...do
tego wyrzuty sumienia, gdy przypomnę sobie jak wpieniona byłam 6 lat temu
widząc dwie kreski na teście...A to niezwykły "fuks", że zaszłam wtedy w
ciąże.Cholera, jakoś nie mogę się pozbierać.Czuję się jakaś uszkodzona,
niepełnowartościowa.Gdy czytałam o Was, nigdy tak nie pomyślałam a dla
siebie jestem surowa i mam samej siebie dosyć....Mąż w pracy do wieczora,
nawet nie wiem czy chcę mu o tym wszystkim mówić...Ożenił się z
ćwierćkobietą...Przepraszam, wiem że też macie swoje problemy ale gdzieś
musiałam upuścić tej goryczy...Dlaczego?Dlaczego?Wracam do moich badań i
chusteczek.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alaska Re: Wez się w garść IP: *.nsm.pl / *.nsm.pl 16.12.03, 17:31
      Wez się w garść i pamiętaj że nie jesteś sama. Masz męża i już jedno dziecko.
      Pomyśl sobie co musimy czuć my, te które nie mogą zajść w pierwsza ciążę i nie
      maja wcale dzieci. Nie możesz sie załamywać to jest najgorsze .Niedługo
      święta , które masz okazję spędzić "w komplecie". My takiej szansy jeszcze nie
      mamy.Doceń to, że los dał ci choć jedną szanse, a może wkrótce da Ci
      następną.Pozdrowienia i nie załamuj się wszystko sie jakoś ułoży.
    • Gość: Fulvia Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: 212.76.37.* 16.12.03, 18:25
      Mafka
      Pco nie diagnozuje się tylko i wyłącznie po obrazie jajników na usg, często
      jajniki są o charakterze policystycznym, a to nie oznacza, że ma się pco. Moim
      zdaniem, aby się upewnić czy uspokoić powinnas wykonac badanie hormonów na
      początku, zdaję się, że w drugim dniu, cyklu TSH do LH (ale dopytaj lekarza, bo
      mogłam coś pokręcić), o pco świadczy też tzw. otyłość brzuszna,
      insulinoodpornośc (też badanie krwi), często hirsutyzm... bardzo ciężko jest ze
      100% pewnością stwierdzić pco, a jeśli już to i te kobiety w ciąże zachodzą
      tylko nieco oporniej, pco to nie wyrok, nie zamartwiaj się tylko zrób wszystkie
      inne badania, a wtedy będziesz mogła podjąć stosowne działania
      buzka
      F.
      • zibi62 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 16.12.03, 21:45
        całkowicie się zgadzam z dziewczynami. Masz duże szczęście, że masz już jedno
        dziecko, nam nie było to dane. Wiele z nas poraniała nie raz i nie dwa, wiele
        rodzilo martwe dzieci, lub ( tak jak ja) rodziło przed czasem i dziecko nie
        miało szans/ Więc skoro Ty jestes ćwierćkobietą, to znaczy, ze co ? Że ja nie
        jestem nią wcale, że mój mąż ma szukać innej bardziej płodnej!?Jeżeli
        Kobiecośc definiowane jest ( przez ciebie ) jako posiadanie sprawnych jajników
        co możemy uogólnić na inne cechy typowo bilogiczne np. piersi, macica to
        znaczy że kobiety po mastektonii to już nie kobiety!?Wiem, że przezywasz
        dramat, ale doceń to co masz> masz więcej niż my.Trochę mnie Twój list
        zbulwersował.
    • beemka1 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 16.12.03, 22:28
      Moja rada: kubel zimnej wody na łepetynę. 'Ćwierćkobieta' - dziekuje za
      komplement, ale ja, pomimo identycznego obrazu jajnikow na USG, czuje sie
      PEŁNOWARTOŚCIOWĄ kobieta!
    • Gość: mafka Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.org / *.crowley.pl 17.12.03, 07:06
      Hmmm, nawet nie wiem od czego zacząć tak bardzo odwrotnie do moich intencji
      zostało to co napisałam zinnterpretowane...Może łatwiej będzie mi w punktach
      1.Pisząc o własnym cierpieniu NIGDY (ani tu ani na innych wątkach nie
      porównywałam go nawet z Waszym-tj tych,które walczą o pierwsze dziecko).Wiem,
      że to zupełnie inne sytuacje życiowe ale uważam, że "bulwersowanie się" jest
      tu nie na miejscu...KAŻDEMU jego problem wydaje się być w danym momenncie
      ogromny, najstraszniejszy.Nawet gdy pojawiały się wątki w stylu skarpetkowym
      albo jak zaplanować płeć-nigdy mnie to nie irytowało, dla autorów na ten
      moment to był DUŻY problem.Po prostu-można nie odpisywać.Dziś-widzę wczorajszą
      sprawę ciut inaczej, ale wczoraj- może nie najszczęśliwiej dobrałam słowa
      (ćwierćkobieta)ale tak właśnie się czułam przez moment.Poza tym-pisałam o tym
      JAK JA się po złych nowinach poczułam a nie za kogo WAS uważam.To zasadnicza
      różnica.Bez obrazy-ale nie wszystko co jest mówione przez ludzi( nawet tu)
      jest akurat o Was bezpośrednio...
      2.Bądżcie ciut ostrożniejsze w swej krytyce na przyszłość-bo nie znacie życia
      osób, którym "wylewacie te kubły zimnej wody"-nie mam zwyczaju wywlekać na
      światło dzienne najbardziej prywatnych spraw z życia ale skoro taka sytuacja
      zaistniała: może mam kilka miesięcy, może lat żeby urodzić drugie dziecko
      razem z moim mężem.Jest na tyle chory, że być może jeszcze kilka chemioterapii
      i wcale już nie będziemy mieć szans.Stąd mój pośpiech i smutek gdy nie
      wychodzi.Wy zdaję się macie całe życie na starania przed sobą, prawda?
      3.Owszem, mam jedno dziecko-jednak jeśli chodzi"o przeżywanie Świąt w
      komplecie"-wiem, jak to będzie wyglądać:myślę, że WAM już nikt pod kołdrę w
      rodzinie nie zagląda-bo zna problem lub się domyśla-my będziemy tematem nr 1 ,
      bo mało komu przychodzi do głowy, że nie możemy a jedynie-NIE CHCEMY więcej
      dzieci.Dlatego koniecznie chcą nas namówić.Miła perspektywa, co?
      Dziękuję tym ,które mi doradziły wzięcie się w garść i badania-jestem już
      poumawiana, ale mam wszystkie najczęstrze przy PCO "warunki fizyczne", więc to
      już raczej dla upewnienia się i ustawienia dalszego leczenia.Przepraszam te z
      Was, które poczuły się dotknięte-nie było to z pewnością moją intencją.Żałuję,
      że może nieczęsto, ale starałam się wesprzeć te którym trudno a gdy sama
      poprosiłam o kilka słów pocieszenia przeczytałam między wersami-"nie jesteś tu
      mile widziana, bo MASZ już dziecko".....Podobnie traktowali mnie lekarze,
      którym od roku mówiłam iż czuję, że coś jest nie tak. No cóż-bywa i tak,
      poradzę sobie ale napisałam to wszystko, żebyście kiedyś, kogoś innego nie
      potraktowały tak ostro, bo co jeśli okaże się, że jest psychicznie słabszy niż
      ja??Mimo wszystko- życząc miłego dnia-mafka
      • Gość: thmwag Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.eltur.com.pl 17.12.03, 08:00
        Przestań się tak usprawiedliwiać, bo według mnie masz prawo tak oceniać się jak
        to czujesz. Dziewczyny troszkę za gwałtownie zareagowały na twoje słowa, bo
        może powiedziałaś to co same podświadomie sobie przypisywały a ty nazwałaś to
        po imieniu. Ja osobiście jak coraz jakiś kamień mi pod nogi wpada (oczywiście w
        sensie medycznym) to też tak jak ty się czuję. Tłumaczę sobie wtedy że to
        idiotyczne, że to nie prawda, że jestem taką samą kobietą jak inne. Ale
        zaczepiam wtedy mojego męża, męczę go domagając się potwierdzenia mojej
        kobiecości i tak dalej. Takie destrukcyjne myślenie leży niestety w naszej
        naturze. A nazwanie tego w taki czy inny sposób może w późniejszym efekcie daje
        siłę do walki. Tak jest u mnie.
        Mimo jednak tego wszystkiego co napisałam uważam że powinnaś się wziąć za
        siebie, postawić do pionu i walczyć razem z nami wszystkimi.
        Nie wiem czy to co czuję nazwałam tak jak chciałam ale cóż, tak z rana trochę
        nie tak pracują moje komóreczki.
        Pozdrawiam i trzymaj się
        • buba1 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 17.12.03, 08:38
          beemka i zibi trochę przeholowałyście, mufka pisała o swoich odczuciach a nie
          o waszych! Dlaczego zamiast sie wspierać wydajemy od razu sądy?!
          Więcej pokory, zwłaszcza na Święta.
          Mufka, często czuję się tak jak Ty, mój mąż ma tak ładne plemniczki, ze już
          nie raz słyszałam od lekarzy, ze dawno takich nie widzieli i często myślę, ze
          z inną kobietą mógłby mieć dzieci...
          Masz juz dziecko i Twoje szanse na kolejne są napewno duże.
          Powodzenia w nadchodzącym roku, będzie dobrze smile)
          • beemka1 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 17.12.03, 15:42
            Buba,
            A gdzie ja wydaje sady??? Uwazam, ze dziewczyna przesadza, zreszta sama
            przyznaje to w dzisiejszym poscie. A kubel zimnej wody jak najbardziej jej sie
            przyda, bo spojrzy na sytuacje trzezwym okiem (co juz czyni). Ja sie nie czuje
            cwierckobieta, niech ona tez pomysli o sobie inaczej!
      • Gość: martka_k Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.acn.waw.pl 17.12.03, 09:32
        Mafka,
        nie zdazylam odpisac, ale widze, ze juz nie trzeba - dziewczyny w sposob
        odwrotny niz chcialy zmobilizowaly Cie do zycia i walki smile
        Wiec: nie marnuj sil na gadanie, tylko bierz sie w garsc, pomysl sobie, ze
        przynajmniej wiesz co Ci jest i jakie mozesz miec problemy (mnie np bardzo
        wkurza to, ze teoretycznie nie mam zadnych, tylko jakos nie wychodzi...) i co
        mozesz zrobic i bierz sie do roboty!!!
        Trzymam kciuki, melduj o postepach - dobrze bedzie!
        M
      • Gość: Kunia Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:35
        Juz spokojniutko-wiem,że to złosc na siebie najbardziej boli-bezsilnosc trzeba
        wykrzyczec.Wygadaj się-na pewno Ci ulży.Moja pierwsza reakcja tez była-masz juz
        dziecko to nie cierpisz jak my,ale po chwili zastanowienia uświadomiłam
        sobie,że chyba bardziej mozesz nawet cierpiec,bo Twoja pewnosci Cie
        zawiodła.Trudno zrozumiec cierpienie innych-nasze wydaje sie
        najwazniejsze,dlatego uwazam ,że odpowiedzi na Twoje posty tez nie były w pełni
        przemyslane-to była reakcja obronna na postawienie się w swojej sytuacji.Każda
        z kobiet ,która nie może mieć dzieci na początku czuje się
        niepełnowartosciowa.Zapomniał wół jak cielęciem był.....To tylko przychodzi mi
        do głowy jako komentarz komentarzy...Głowa do góry...Teraz popłacz potem wez
        dsie w garsc i zacznij działacsmile))))))))Moze byc po siwtach/
        .
    • Gość: Luna Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.klon.com.pl / 195.117.71.* 17.12.03, 11:17
      Mam nadzieję ,że po wczorajszym dole i popłakaniu, dziś jest Ci choć troszkę
      lepiej. Wiadomo, problem nie zniknął, ale wiesz już na czym polega i jeśli tylko
      znajdziesz trochę sił- napewno Twoje dziecko (masz synka, czy córeczkę?) będzie
      miało rodzeństwo.
      Nie myśl źle o sobie.Jeśli potrafiłaś zadać pytanie "co jest nie tak?",
      będziesz umiała też spojrzeć w oczy potworowi PCO. Nie jesteś (żadna z nas nie
      jest) ćwierćkobietą.Defekt jajnika, czy czegokolwiek innego, nie jest w stanie
      odebrać nam przywileju bycia kobietą.
      Głowa do góry! Za chwilę święta, dobry czas by naładować akumulatory do walki.
      Postaraj się spędzić cudowne chwile z rodzinką. Przytul mocno swojego
      dzieciaczka i męża. I pomyśl ciepło o nas.
      Trzymam kciuki za Ciebie, Wysyłam dużo pozytywnej energii. Trzymaj się
      dziewczyno!

      niezdiagnozowana Luna
    • Gość: kathrin78 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.03, 13:26
      Nie denerwuj się, ok. 25% kobiet na usg ma obraz policystycznych jajników, nie
      jest to jeszcze jednak PCOS, który rozpoznaje się dopiero po wielu innych
      objawach i badaniu hormonów.
    • girly1 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 17.12.03, 15:54
      Ja też mam PCO i dzisiaj sie dowiedziałam że bedę mamąsmile Udało się dzięki
      Gonalowi.
      • Gość: Sassima Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: 80.51.74.* 17.12.03, 20:16
        GIRLY, HELP!!! powiedz wiecej o gonalu, pliz! Na mnie Clo +Bromergon nie
        dziala, nie mam owulacji. Czy jest szansa, ze Gonal pomoze?
        • girly1 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 18.12.03, 10:27
          SPróbuj, ja nie wiedziałam dopóki nie spróbowałam. Na każdego mozę działać
          ineczej. Pewnie masz za wysoką prolaktynę skoro bierzesz bromergon? u mnie jest
          w normie prolaktyna, mam za niski progesteron. Sprobuj chociaż może 3 cykle,
          ale ostrzegam jest to drogi lek, ale moze wartowink Powodzeniasmile
    • Gość: sarna Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: 193.111.22.* 17.12.03, 16:00
      co to jest gonal?
      • zibi62 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 17.12.03, 20:10
        wcale nie uważam że przeholowałam, ponieważ w moim poście nikogo nie uraziłam,
        nie wydałam osądu, tylko przedstawiłam swój punkt widzenia.a już na pewno,
        Moja reakcja nie była spowodowana tym, iż sama siebie podświadomie uważam za
        niepełnowartościową kobietę. Zdecydowanie uważam, ze masz takie samo prawo jak
        my pisać o swoich problemach i to nieważne czy chodzi o pierwsze, drugie czy
        kolejne dziecko, bo wydaje mi się, że niepłodnośc boli tak samo. Rozumiem
        doskonale sytuację zdrowotną Twego męża, ale nie chciałabym o tym publicznie
        pisać.Rozumiem, że cierpisz, ale to forum to nie tylko dodawanie sobie otuchy
        ale również szanasa zobaczenia, jak Twój problem widzą inni.A nie wszysczy go
        muszą widzieć tak jak Ty. Ale jak ktoś widzi go inaczej to juz nie wszystkim
        się to podoba. Podkreślam, ze na pewno nie chciałam Cię urazić, ale
        powtarzam ,zauważ w Swoim życiu rzeczy pozytywne i to dzięki nim nabierzerz
        siły do dalszej walki. A wiem tak samo jakTy , jak boli choroba bliskiej
        osoby, o czym już pisałam.
      • girly1 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 18.12.03, 10:28
        lek w zastrzyku wywołujący owulację.
    • Gość: Aga lublin Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 21:14
      mafko dziękuję za słowa otuchy smile)) wczoraj nie miałam już ochoty wchodzić do
      netu,ale dziś już jest znacznie lepiej smile)) ja podobnie jak i Ty mam już jedno
      dziecko, moja córcia ma 12 lat i od kilku staramy się o drugiego dzidziusia. We
      wrześniu po pierwszej inseminacji nasze marzenia spelniły się na chwilkę,
      niestety poroniłam sad((( od tamtego czasu miałam już 2 inseminacje i niestety
      wczoraj znów przyszła @ sad((
      Mam nadzieję i gorąco w to wierzę, że w Nowym Roku wcześniej czy później uda
      się nam wszystkim sad(((( pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki Aga
    • Gość: Anita Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.org / *.crowley.pl 18.12.03, 14:17
      Czy tu zawsze taka napięta atmosfera? Trzeba się tłumaczyć z tego, że ma się
      problem i zadaje pytania? Jestem tu pierwszy raz ( znajoma w pracy mi podała
      namiary na stronę-ponoć kompetentne i "kochane dziewczyny" tu piszą...We dwie
      zaczynałyśmy 2 lata temu planować dzieci-tylko ona już ma 2 miesięczną córcię,
      a ja ciągle na etapie planowania.To pierwszy post na jaki zajrzałam i...nie
      wiem czy nie przereklamowano mi tej strony.Ktoś prosi o pomoc i dostaje po
      głowie? To po co w ogóle tu zaglądać skoro cudze zmartwienia drażnią-to
      pytanie do zibi i jej podobnych.Jestem rozczarowana i zawiedziona.Chyba jednak
      cieplejsze klimaty panują na Bocianie...Mafka, powodzenia i nie przejmuj się,
      nie warto odpierać takich ataków! Anita. 29 lat i 1,5 roku leczenia
      • Gość: Luna Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.klon.com.pl / 195.117.71.* 18.12.03, 15:17
        Masz rację Anita.
        Zdarza się na tym forum wysoki poziom drażliwości.
        Różnie radzimy sobie ze stresem.
        Myślę jednak, że warto tu zaglądać choćby ze względu na wiedzę dziewczyn,
        popartą wszak własnymi doświadczeniami, co jest nie do przecenienia.
        Na zadane pytanie, prawie zawsze znajdują się odpowiedzi.
        Jeśli poczytasz więcej, trafisz też na wiele bezinteresownej życzliwości.
        Pozdrawiam L.
        • zibi62 Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. 18.12.03, 19:05
          po pierwsze, czy Ty Anito uważasz, ze jedynym sposobem do udzielenia komuś
          jakiejś pomocy jest głaskanie go po główce i mówienie,,Boże, jakas Ty biedna"?
          Mi się wydaje, że czasami trzeba powiedzić,,Babo, głowa do góry, nie jest tak
          źle, zobacz ile pozytywnych doświadczeń Cię spotkało,i weż się w garść i
          próbuj dalej". po drugie nie podoba mi się, ż emnie ocenisz nie znając mnie w
          ogóle, poczytaj inne moje wypowiedzi to może dowiesz się czegoś więcej. Jeżeli
          tylko mogę, służe pomoca i wsparciem, sama z Waszych porad korzystam i bardzo
          mi one pomagają.nA tym forum piszą wydaje mi sie inteligentne kobiety, których
          rola nie polega tylko na przytakiwaniu. Wydaje mi się, że za szybko nas
          oceniasz. MA nadzieję, ze zostaniesz z nami i zobaczysz naprawdę jak to u nas
          jest. Choś życze Ci z całego serca, byś pisała już jako ta, której sie udało.
    • Gość: mafka Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.org / *.crowley.pl 18.12.03, 21:24
      Cześć.Dopiero dziś zajrzałam i jestem w szoku, że tak się sprawa zaogniła.Mam
      postulat-dajmy już spokój z analizowaniem zaistniałej sytuacji...Ja nie jestem
      pamiętliwa, a wszystko to pisałam nie z zamiarem "zemsty" czy odwetu-po prostu
      chciałam żeby Te z Was, które zbyt szybko chwyciły za oręż uświadomiły sobie,
      że nie zawsze wszystko jest czarne-białe, z dzieckiem-szczęściary
      bezproblemowe, bez dziecka-najbiedniejsze na świecie i JEDYNE
      cierpiące...Mogłam przecież po prostu-zmienić nick i całą spawę zignorować
      podając się za kogoś innego-ale uznałam, że tak będzie lepiej.Nie chcę być
      inicjatorką rankingu na NAJBARDZIEJ pokrzywdzoną prze los-każda z nas ma swój
      krzyż do dżwigania i tylko sama wie ile ją to kosztuję...Niektórzy wolą iść w
      zaparte-"dobrze zrobiłam" a wystarczyłoby-"trochę się rozpędziłam"....Ale
      mniejsza z tym-nie zamierzam wychowywać dorosłych kobiet, mogę tylko współczuć
      bo brak umiejętności przyznawania się do błędów chyba utrudnia życie...Anita i
      pozostałe Dziewczyny-dzięki za podporę i zrozumienie, że to nie fochy
      rozkapryszonej i rozpieszczonej przez los niuni..Ale dajmy już spokój z
      tworzeniem walczących frontów, bo żadnej z nas się to do niczego nie przyda-a
      głupio byłoby rozpędzić się jak dziewczyny w wątku "papierosy a próby".Chyba
      trudno im teraz tą wojnę zakończyć...Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku, które
      tu zajrzały-oczywiście o postępach będę meldować(choć dopiero po Nowym Roku,
      na razie wymuszamy @, potem hormony-3do 10 d.c.).A reszta-hmm, okaże
      się....Ale mam już przypływ mobilizacji i względnej nadziei...Mówią, że co nie
      zabije to wzmocni..Niełatwe te próby, ale DAMY RADĘ.I wierzę, że za czas jakiś
      tylko zachwytami nad Juniorami będziemy się wymieniać...Trzymajcie się, pa
      • Gość: koza Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 21:54
        wydaje mi się, zeżadna z dziewcząt nie powiedział, że Twoj problem, to
        drobiazg wobec tego co one przezywają.szczęku oręża tez nie słyszałam co
        najwyżej nie miłe głaskanie ale twarde postawienie sprawy, ze dasz rade, jak i
        one dają i bądż silna tak jak my się staramy. Dla ,mnie przysłowiowy ,,Kubeł
        zimnej wody" czasami działa lepiej niz tulenie, pocieszanie bo to mnie tylko
        roztkliwia a nie mobilizuje. Wydaje mi się, że i oto chodziło dziewczynom. Ale
        masz rację, nie warto tego dalej ciągnąć, przecież nie na tym to forum polega,
        by przekomarzać się, która miała lepszy sposób, by pomóc/ POWODZENIA!
      • Gość: Zofijka Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.org / *.crowley.pl 18.12.03, 22:28
        Brawo Mafka, przyglądałam się co z tego wyniknie smile i widzę, że wybrnęłaś z
        tego z klasą.Nie ma co brnąć w bezsensowną wymianę złośliwości.Tak trzymać!A
        na papierosnym wątku-faktycznie jak na targu, oj chyba nam emocje puszczają
        przed Świętami(które to z kolei, wciąż bez dziecka-u mnie 3-e)...Może bliżej
        Wielkiejnocy przyjdą dobre nowiny.Wierzę.I za Was też trzymam kciuki!Zosia
    • Gość: Gosia Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: 217.153.159.* 06.01.04, 11:26
      Po zdiagnozowaniu PCO rozpłakałam się jeszcze w gabinecie.
      31 lat i ciągle bez dziecka. Za kilka miesięcy miałam wziąć ślub, a jak tu
      powiedzieć swojemu przyszłemu, że prawdopodobnie nie będzie ojcem.
      Potem leczenie, brak wiary, że coś z tego wyjdzie i....po 4 cylkach (w
      miesiącu miodowym) dwie kreseczki w teście.
      Teraz jestem w 16 tygodniu ciąży. Jednak czasami może się udać, a ja nie
      chciałam w to wierzyć, rozpaczałam. Wierzył mój lekarz i mąż.
      Nie poddawaj się. Życie potrafi czasami zaskakiwać czymś cudownym. Teraz wiem,
      ze warto mieć nadzieję.
      • Gość: mafka Re: Wiem od godziny-PCO.Załamana. IP: *.crowley.pl 06.01.04, 20:52
        Gosiu-dzięki za twoją historię, podniosła mnie na duchu...Mam nadzieję,że
        prędzej czy póżniej przeżyję tak samo wspaniałe "zaskoczenie" jak Ty.Myślę,że
        po prostu Twoja Fasolka chciała pozwolić mamie na pofikanie podczas weselicha
        i dopiero postanowiła wynająć mieszkanko.Porządne dzieckosmile Ściskam
        ciepło ,dbajcie o siebie.mafka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka