Dodaj do ulubionych

Interpretacje mechaniki kwantowej

10.07.03, 10:26
Mechanika kwantowa (MK) to obok OTW główny filar współczesnej fizyki.
Przez długie lata tematem tabu była w niej jednak domena rzeczywistości,
której MK dotyczyła. Zgodnie z jej interpretacją (a właściwie programowym
brakiem takowej, bo takie stanowisko przyjęłą tzw. Szkoła Kopenhaska)
nie dotyczyła ona samej natury struktury rzeczywistości, a jedynie natury
interakcji pomiędzy mierzoną rzeczywistością i samym aktem pomiaru.

Sytuacja się zmieniła, gdy w perspektywie pojawiło się zastosowanie
w postaci komputerów kwantowych wysnute z jednej z równolegle istniejących
interpretacji MK.

Do najbardziej znanych interprtetracji MK należą interpretacja Bohma,
interpretacja wielu światów oraz interpretacja wielu historii.

Obserwuj wątek
    • arcykr3 Re: Interpretacje mechaniki kwantowej 13.07.03, 09:53
      zbig44 napisał:

      > Do najbardziej znanych interprtetracji MK należą interpretacja Bohma,
      > interpretacja wielu światów oraz interpretacja wielu historii.
      Interpretacja wielu wszechswiatów dobrze pasuje do wolnej woli człowieka.
      Dusza człowieka, kiedy ma podjąć wolną decyzję, wybira, wktórym zboirze
      wszechświatów ma przebywać i za ogół tych "zwrotnicowych" decyzji odpowie
      przed Bogiem. Z "punktu widzenia" kazdego wszechświata z osobna nie ma żadnej
      wolnej woli - ludzie zachowują się zgodnie z przwami przyrody.
      • zbig44 MWI a wolna wola czlowieka 15.07.03, 00:31
        arcykr3 napisał:

        > Interpretacja wielu wszechswiatów dobrze pasuje do wolnej woli człowieka.
        > Dusza człowieka, kiedy ma podjąć wolną decyzję, wybira, wktórym zboirze
        > wszechświatów ma przebywać i za ogół tych "zwrotnicowych" decyzji odpowie
        > przed Bogiem. Z "punktu widzenia" kazdego wszechświata z osobna nie ma żadnej
        > wolnej woli - ludzie zachowują się zgodnie z przwami przyrody.

        To tylko zludzenie. Dusza jak sie zdaje nic nie wybiera, bo realizowane sa
        jednoczesnie wszystkie mozliwe wybory: Wraz z cialem i duch ulega
        rozszczepieniu na tyle kopii, ile ma wszechswiatow do wyboru.

        W tym sensie MWI (interpretacja wielu wszechswiatów) jest rownie mocno
        zdeterminowana, jak niegdys byla czasoprzestrzen Newtona, w ktorej wszystko co
        sie mialo wydarzyc, wydarza lub ma wydarzyc jest zapisane 'raz i na zawsze'.
        W multiversum (w pelnej strukturze wszystkich wszechswiatow) wszystko, co sie
        moze wydarzyc wydarza sie i rowniez jest w niej zawarte 'raz i na zawsze'.

        zbig44
        • j.wierny Re: MWI a wolna wola czlowieka 10.10.03, 18:24
          zbig44 napisał:

          > To tylko zludzenie. Dusza jak sie zdaje nic nie wybiera, bo realizowane sa
          > jednoczesnie wszystkie mozliwe wybory: Wraz z cialem i duch ulega
          > rozszczepieniu na tyle kopii, ile ma wszechswiatow do wyboru.
          >
          Nie moze byc zatem mowy o zadnym wyborze, skoro wszystkie mozliwosci sa
          realizowane. W tym przypadku trudno rowniez mowic o czyms takim jak "wolna
          wola".



          > W tym sensie MWI (interpretacja wielu wszechswiatów) jest
          > rownie mocno zdeterminowana, jak niegdys byla czasoprzestrzen
          > Newtona, w ktorej wszystko co sie mialo wydarzyc, wydarza lub
          > ma wydarzyc jest zapisane 'raz i na zawsze'.
          >
          Tutaj polecilbym lekture Karla Poppera "Wszechswiat otwarty. Argument na rzecz
          indeterminizmu" - idealne na jesienne wieczory ;-)

          Pozdrawiam serdecznie,

          Jaroslaw Wierny
          • zbig44 Re: MWI a wolna wola czlowieka 11.10.03, 02:30
            Dziękuję za wskazanie tego tytułu (posrednio wskazuje on na inny tegoż autora,
            jak się zdaje o wiele bardziej interesujący...)

            zbig44

            O czym tu mówimy ?
            ------------------
            www.filozofia.pl/obrazki/ksiazki/popper_wszechswiat.jpg


            Karl R. POPPER, Wszechświat otwarty, wyd. ZNAK, Kraków 1996, s. 222, ISBN 83-
            7006-556-2

            Wszechświat otwarty to ostatnia wielka praca sir Karla R. Poppera jaka
            ukazała się za jego życia. Autor podejmuje w niej raz jeszcze jedno z
            kluczowych zagadnień swojej twórczości filozoficznej: problem ludzkiej wolności
            będącej jego zdaniem fundamentem cywilizacji ludzkiej opartej o ideę
            racjonalności.
            Popper prezentując swoją argumentację twierdzi, że ludzki rozum jest
            nieograniczony, gdy idzie o krytykę, lecz ograniczony gdy idzie o władzę
            przewidywania i wykazuje, że zarówno brak ograniczeń, jak też istnienie tych
            ograniczeń we właściwych im miejscach to konieczny warunek istnienia ludzkiej
            racjonalności w ogóle.
            www.filozofia.pl/noty/filozofia/filoz_2.php3

            Długo oczekiwana książka Poppera. Od dawna było wiadomo, że istnieje w
            notatkach i skryptach, ale drukiem ukazała się dopiero w 1982. r. pt. "The Open
            Universe" jako drugi tom trzytomowego postscriptum do "Logiki odkrycia
            naukowego" ("The Postscript to the Logic, of Scientific Discovery", pozostałe
            tomy to: "Realism and the Aim od Science", 1982, oraz "Quantum Theory and the
            Schism in Physics", 1983). Całość do opublikowania przygotował dawny uczeń
            Poppera, William Warren Bartley III. Już istniejący przekład francuski świadczy
            o zainteresowaniu opinii filozoficznej dziełem Poppera. Czy stanie się ono
            pozycją klasyczną, dostarczająca kosmologiczny kontekst dla "Otwartego
            społeczeństwa"?

            www.jezuici.krakow.pl/cgi-bin/rjbo?b=zfn&n=97

            No własnie: Co na jej temat ma do powiedzenia Michał Heller ?
            -----------------------------------------------------------
            www.jezuici.krakow.pl/cgi-bin/rjbo?b=zfn&n=97
            (...)

            Główna teza "Otwartego Wszechświata" głosi, że nawet fizyka klasyczna nie
            przypisuje przyrodzie determinizmu. Świadczą o tym zarówno racje zaczerpnięte z
            samej fizyki, jak i argumenty natury filozoficznej. Popper przyznaje (nie tyle
            z przekonania, ile raczej w charakterze ustępstwa wobec przeciwników), że w
            fizyce istnieją teorie prima facie deterministyczne, tzn. takie teorie, które z
            dokładnej znajomości warunków początkowych pozwalają wyznaczyć - za każdym
            żądanym przybliżeniem - dowolny stan zamkniętego układu fizycznego. Za takie
            teorie można uznać m. in. mechanikę klasyczną, elektrodynamikę klasyczną,
            szczególną teorię względności. Przedmiotem ataku Poppera jest tak zwany przez
            niego "determinizm naukowy", który - najogólniej rzecz ujmując - należy
            rozumieć jako możliwość przewidywań na podstawie racjonalnych procedur,
            obowiązujących w naukach. Co więcej, tego rodzaju determinizm powinien
            odznaczać się pewnym realizmem, tzn. badacz dokonywający przewidywań musi
            znajdować się wewnątrz rozważanego układu i sam musi być związany prawami, na
            podstawie których czyni przewidywania, a także może on dysponować znajomością
            danych początkowych z dowolną, ale zawsze skończoną, dokładnością.

            Zdaniem Poppera, fizycznego argumentu przeciwko naukowemu determinizmowi
            dostarcza praca J. Hadamarda z 1898 ("Les surfaces á courbures opposees... ",
            Journal des mathematiques pures et appliquees, 4, ser. 5, 1898, 27-73). Mówiąc
            dzisiejszym językiem, Hadamard udowodnił niestabilność ruchu po liniach
            geodezyjnych na powierzchniach o ujemnej krzywiźnie. Następstwem tej
            niestabilności jest niemożliwość przewidzenia ruchu cząstki, mimo dowolnie
            dobrej, ale zawsze skończenie dokładnej, znajomości jej warunków początkowych.

            (...)

            Głównym argumentem Poppera o charakterze filozoficznym (a w każdym razie
            argumentem z filozoficznymi konsekwencjami) jest odwołanie się do paradoksów,
            jakie powstają, gdy badacz (lub po prostu maszyna do przewidywania własnych
            późniejszych stanów) stara się przepowiedzieć swoją wiedzę w przyszłości.
            Mechanizm tych paradoksów polega na tym, że gdyby badacz był w stanie
            przewidzieć swoją wiedzę w przyszłości, powiedzmy za tysiąc lat, byłby
            posiadaczem tej wiedzy już w chwili obecnej, co niszczyłoby w zarodku wszelkie
            przewidywania. Z tego typu argumentów Popper wyprowadza ogólnofilozoficzny
            wniosek: świat, choćby sam z siebie był prima facie deterministycznym układem,
            po wprowadzeniu do niego tworzącego naukę człowieka, staje się Wszechświatem
            otwartym. Umieszczenie Człowieka, we Wszechświecie domaga się wyjścia poza
            fizyczny indeterminizm. Wprawdzie problem wolności wykracza poza kosmologię,
            ale kosmologia Poppera niepostrzeżenie przechodzi w metafizykę.

            W wersji francuskiej książka posiada dodatek, którego przedmiotem jest
            zagadnienie redukcjonizmu (jest to esej opublikowany przez Poppera jeszcze w
            1974 r.). Stanowi to oczywiście zagadnienie odrębne od problemu determinizmu,
            ale oba problemy mają pewien przecinający się krąg podzagadnień. Popper
            opowiada się za redukcjonizmem metodologicznym. Bo przynosi on rezultaty. Bo
            nawet jeżeli chcemy dojść do poziomu nieredukowalnego, to musimy "po drodze"
            redukować wszystko do poziomów coraz bardziej podstawowych. Ale redukcjonizm
            filozoficzny Popper uważa za błędny. Świat, w jakim żyjemy, jest otwarty;
            zachodzi w nim nieustanna emergencja struktur i problemów. Rozszyfrowane
            problemy generują nowe zagadnienia...

            W "Uwagach uzupełniających", dopisanych do eseju o redukcjonizmie przez Poppera
            w r. 1981, znajduje się kilka nowych myśli. Popper, między innymi, porusza
            sprawę tzw. "logiki redukcjonistycznej" i wspomina prace Prigogine'a z
            dziedziny termodynamiki nieliniowej (cytując tylko jego książkę "From Being to
            Becoming"). Te ostatnie wyłącznie w kontekście redukcjonizmu (biologii do
            fizyki), nie czyniąc żadnej wzmianki o tym, iż prace Prigogine'a wykorzystują
            nowe metody matematyczne, stawiające w zupełnie nowym świetle całe zagadnienie
            determinizmu.


            Co z tego wynika?
            --------------------------

            Książki nie czytałem. Postaram się to w swoim czasie nadrobić.
            Z opinii o niej wynika jednak, że nie dowiem się z tej lektury niczego nowego w
            rzeczonym temacie.
            Popper wskazuje w niej na źródła indeterminizmu w teorii chaosu pomijajac
            zarazem milczeniem (czy rzeczywiscie?) efekty nieliniowe w powiązaniu z
            procesami niemarkowskimi jako dostarczającymi (czy to w ogóle być może?)
            jedynej jeszcze luki w fizyce klasycznej dla indeterminizmu.
            Nie ma tu konotacji kwantowomechanicznych, a tylko one wprowadzają prawdziwy
            indeterminizm na płaszczyznę pojedynczego self-contained wszechswiata.
            O wiele chętniej sięgnę zatem po pozycję:
            "Quantum Theory and the Schism in Physics", 1983
            Ale to już zupełnie inna bajka.

          • arcykr Re: MWI a wolna wola czlowieka 17.08.04, 13:00
            j.wierny napisał:

            > Nie moze byc zatem mowy o zadnym wyborze, skoro wszystkie mozliwosci sa
            > realizowane.
            Ale w jednyh wszechswiatach sa ludzie w cialem i dusza a w innych tylko ciala -
            automaty.

            W tym przypadku trudno rowniez mowic o czyms takim jak "wolna wola".
            Wolna wola dotyczy tego, w jakim wszechswiecie chce byc dana dusza: czy w takim,
            w ktorym jest wiecej dobra, czy tez wiecej zla.
        • arcykr Re: MWI a wolna wola czlowieka 17.08.04, 12:55
          zbig44 napisał:

          > arcykr3 napisał:
          >
          > > Interpretacja wielu wszechswiatów dobrze pasuje do wolnej woli człowieka.
          > > Dusza człowieka, kiedy ma podjąć wolną decyzję, wybira, wktórym zboirze
          > > wszechświatów ma przebywać i za ogół tych "zwrotnicowych" decyzji odpowie
          > > przed Bogiem. Z "punktu widzenia" kazdego wszechświata z osobna nie ma żad
          > nej
          > > wolnej woli - ludzie zachowują się zgodnie z przwami przyrody.
          >
          > To tylko zludzenie. Dusza jak sie zdaje
          Zludzenie kontra zludzenie? ;-)

          nic nie wybiera, bo realizowane sa
          > jednoczesnie wszystkie mozliwe wybory:
          Z tego, ze realizowane sa pod wzgledem materialnym, nie wynika, ze powstaje
          nieskonczenie wiele kopii duszy trafiajacych do poszczegolnych wszechswiatow.
          Wlasnie to jest przestrzen dla wolnej woli, ze dusza wybiera okreslone
          mozliwosci zachowania "rzadzonego" przez nia ciala (obejmuje to rowniez
          zachowanie sie impulsow nerwowych w mozgu a wiec, czy czlowiek grzeszy mysla czy
          na przyklad komus przebacza).

          Wraz z cialem i duch ulega
          > rozszczepieniu na tyle kopii, ile ma wszechswiatow do wyboru.
          A po co Bogu tyle kopii dusz?
          >
          > W tym sensie MWI (interpretacja wielu wszechswiatów) jest rownie mocno
          > zdeterminowana,
          W wymiarze materialnym. Ale jezeli zalozyc, ze dusza wybiera wszechswiaty, w
          ktorym odpowiednie cialo zachowuje sie w okreslony sposob, mosze ona w
          zaleznosci od swoich decyzji zaslugiwac na Boza kare lub nagrode.
    • michal25arizona Re: Interpretacje mechaniki kwantowej 09.11.03, 05:25
      zbig44 napisał:

      > Mechanika kwantowa (MK) to obok OTW główny filar współczesnej fizyki.
      > Przez długie lata tematem tabu była w niej jednak domena rzeczywistości,
      > której MK dotyczyła. Zgodnie z jej interpretacją (a właściwie programowym
      > brakiem takowej, bo takie stanowisko przyjęłą tzw. Szkoła Kopenhaska)
      > nie dotyczyła ona samej natury struktury rzeczywistości, a jedynie natury
      > interakcji pomiędzy mierzoną rzeczywistością i samym aktem pomiaru.
      >
      > Sytuacja się zmieniła, gdy w perspektywie pojawiło się zastosowanie
      > w postaci komputerów kwantowych wysnute z jednej z równolegle istniejących
      > interpretacji MK.
      >
      > Do najbardziej znanych interprtetracji MK należą interpretacja Bohma,
      > interpretacja wielu światów oraz interpretacja wielu historii.
      >
      >

      Polecam artykul : "derivation of Schroedinger equation from newtonian mechanics"
      Edward Nelson
      Physical Review, 150, 4, 1966, 1080

      A takze "New look at derivation of Schroedinger equation from newtonian
      mechanics" napisany przez Lothar Fritzshe opublikowane w tegorocznym Annalen
      der Physic (dodany online w maju)

      Krotki opis :
      - interpretacja Kopenhaska jest nieodpowiednia
      - zasada nieoznaczonosci wynika z samej natury przestrzeni, a nie z "pomiaru"
      - fluktuacje prozni sa dodatkowym czynnikiem DETERMINUJACYM trajektorie czastki
      - do opisu procesu stusuje sie rownania klasyczne + rownania ruchow Browna ze
      stala dyfuzyjna h/(4*pi*m)

      Niestety jestem tylko chemikiem i nie rozumiem do konca wyprowadzenia Nelsona,
      ale pomysl ciekawy.
      Pozdrawiam
      • robakks Re: Interpretacje mechaniki kwantowej 11.08.06, 07:43
        michal25arizona napisał:
        | zbig44 napisał:

        || Mechanika kwantowa (MK) to obok OTW główny filar współczesnej fizyki.
        || Przez długie lata tematem tabu była w niej jednak domena rzeczywistości,
        || której MK dotyczyła. Zgodnie z jej interpretacją (a właściwie programowym
        || brakiem takowej, bo takie stanowisko przyjęłą tzw. Szkoła Kopenhaska)
        || nie dotyczyła ona samej natury struktury rzeczywistości, a jedynie natury
        || interakcji pomiędzy mierzoną rzeczywistością i samym aktem pomiaru.
        ||
        || Sytuacja się zmieniła, gdy w perspektywie pojawiło się zastosowanie
        || w postaci komputerów kwantowych wysnute z jednej z równolegle istniejących
        || interpretacji MK.
        ||
        || Do najbardziej znanych interprtetracji MK należą interpretacja Bohma,
        || interpretacja wielu światów oraz interpretacja wielu historii.

        Mechanika kwantowa (MK) to główny filar współczesnej fizyki {teoretycznej}
        pytanie: czym różni się teoria od praktyki? :o)
        "interakcja pomiędzy mierzoną rzeczywistością i samym aktem pomiaru"
        porównaj: "jaka jest różnica pomiędzy wymiarem a pomiarem?" :-)

        | Polecam artykul : "derivation of Schroedinger equation from newtonian
        | mechanics" Edward Nelson
        | Physical Review, 150, 4, 1966, 1080
        |
        | A takze "New look at derivation of Schroedinger equation from newtonian
        | mechanics" napisany przez Lothar Fritzshe opublikowane w tegorocznym
        | Annalen der Physic (dodany online w maju)
        |
        | Krotki opis :
        | - interpretacja Kopenhaska jest nieodpowiednia
        | - zasada nieoznaczonosci wynika z samej natury przestrzeni,
        | a nie z "pomiaru"
        | - fluktuacje prozni sa dodatkowym czynnikiem DETERMINUJACYM
        | trajektorie czastki
        | - do opisu procesu stusuje sie rownania klasyczne + rownania ruchow
        | Browna ze stala dyfuzyjna h/(4*pi*m)
        |
        | Niestety jestem tylko chemikiem i nie rozumiem do konca wyprowadzenia
        | Nelsona, ale pomysl ciekawy.
        | Pozdrawiam

        Pytanie dla chemików i nie tylko napisane językiem naturalnym JN:
        skąd substancje reagujące w obecności katalizatora wiedzą (!)
        o obecności katalizatora - skoro katalizator nie jest 'czynny'
        (aktywny chemicznie)? :-)

        PS. Wolna wola nie JEST teorią lecz FAKTEM. Badacz wolnej woli
        zanim zaryzykuje teorię o jej deterministycznym/indeterministycznym
        podłożu zbiera FAKTY doświadczalne w temacie.
        Teoretyk nie potrzebuje takich faktów - wystarczy mu ideologia (założenie).
        • robakks Re: Interpretacje mechaniki kwantowej 11.08.06, 08:20
          robakks napisał:

          > Pytanie dla chemików i nie tylko napisane językiem naturalnym JN:
          > skąd substancje reagujące w obecności katalizatora wiedzą (!)
          > o obecności katalizatora - skoro katalizator nie jest 'czynny'
          > (aktywny chemicznie)? :-)

          przykład:
          dziecko: Mamusiu! Substancje A i B nie chcą reagować chemicznie ze sobą
          chociaż im mówię aby reagowały. Co robić?
          Mamusia: Przyprowadź katalizatora. On im powie zrozumiałym dla nich
          językiem - co mają robić.
          Pytanie:
          Jakim językiem przemawia katalizator i czy człowiek może nauczyć się
          tej mowy? :o)
          • mamusiu Re: Interpretacje mechaniki kwantowej 11.08.06, 08:46
            robakks napisał:

            > robakks napisał:
            >
            > > Pytanie dla chemików i nie tylko napisane językiem naturalnym JN:
            > > skąd substancje reagujące w obecności katalizatora wiedzą (!)
            > > o obecności katalizatora - skoro katalizator nie jest 'czynny'
            > > (aktywny chemicznie)? :-)
            >
            > przykład:
            > dziecko: Mamusiu! Substancje A i B nie chcą reagować chemicznie ze sobą
            > chociaż im mówię aby reagowały. Co robić?
            > Mamusia: Przyprowadź katalizatora. On im powie zrozumiałym dla nich
            > językiem - co mają robić.
            > Pytanie:
            > Jakim językiem przemawia katalizator i czy człowiek może nauczyć się
            > tej mowy? :o)

            Chodzi o "mowę ciała"? :p
            - -
            Mamusiu
        • zakletawmarmur Re: Interpretacje mechaniki kwantowej 21.05.09, 02:39
          > Pytanie dla chemików i nie tylko napisane językiem naturalnym JN:
          > skąd substancje reagujące w obecności katalizatora wiedzą (!)
          > o obecności katalizatora - skoro katalizator nie jest 'czynny'
          > (aktywny chemicznie)? :-)

          Wszyscy pamiętają tą definicje katalizatora, który rzekomo nie bierze udziału w
          reakcji tylko obniża energię aktywacji, co?
          Problem polega na tym, że jest nie prawdziwa, choć powtarzana w kółko na każdym
          etapie edukacji:-)

          Załóżmy że mamy A iB chcemy by stworzyły związek AB.
          1. Energii aktywacji nie można obniżyć, każda reakcja ma jakąś konkretną
          wartość... Jeśli jej wartość jest niska związki będą reagować ze sobą naturalni
          bez pomocy katalizatora... Gdy jest wysoka potrzebujemy albo dużo energii albo
          katalizatora, albo tego i tego:-)
          2. Katalizator bierze udział w reakcji, jak najbardziej:-)
          Dzięki katalizatorowi omijamy ten wysoko-energochłonny etap i zastępujemy go
          ciągiem reakcji o mniejszej wartości energii aktywacji (czyli, że łatwiej
          zachodzą)... Czyli wygląda to tak:
          A+K=AK
          AK+B=AB+K
          Katalizator więc reaguje, ale zostaje odtworzony w ostatniej fazie:-)

          Dlaczego teraz pytanie sprowadza się jedynie do pytania: "Dlaczego
          pierwiastki/związki wiedzą, że mają się łączyć". A to już prostsza prawa, reguły
          zupełnie jak u ludzi:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka