Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza

    28.10.06, 19:57
    Wczoraj wyjątkowo jeździłem po Warszawie komunikacją miejską, a nie rowerem
    bo miałem rozmowę w sprawie pracy(dostałem ją), a po niej pojechałem na
    Wójcickiego do Kasi, z która i jej rowerem pojechaliśmy(również autobusami)na
    Tarchomin. Gdy wsiadaliśmy do 508 na Os. Potok i ja już byłem w środku
    (trzymałem kierownicę)a Kasia była jeszcze na przystanku(trzymała koniec
    przyczepki).W tym momencie kierowca ruszył z otwartymi drzwiami i po chwili
    gwałtownie zahamował wywracając trzech pasażerów. Wsiedliśmy do końca,
    odpięliśmy przyczepkę i postawiliśmy ją obok roweru. Na moście Grota kierowca
    zmieniając pas na prawy wymusił pierwszenstwo na jadącej na wysokości
    przegubu osobówce, która musiała gwałtownie hamować. Gdy autobus stał na
    światłach Modlińska/Obrazkowa podszedłem do kabiny spisać numer brygady i
    przyjrzeć się kierowcy, któremu również zrobiłem zdjęcie komórką. Gdy
    chciałem już wracać na swoje miejsce kierowca otworzył drzwi do kabiny i
    zaczął krzyczeć, że przeze mnie nie może jechać, że zajmujemy miejsce dla
    wózka itd,... Przez całą ulicę Obrazkową jechał z prędkościa 15km/h
    rozmawiając przez komórkę i zatrzymując się kilka razy. Na
    Myśliborskiej/Porajów zwrócił uwagę patrolu szkolnego Straży Miejskiej
    stojącego na przystanku, który jak się okazało został poinformowany o
    awanturze w pojeżdzie(ja tylko krzyknąłem do kierowcy na osiedlu potok,żeby
    się zatrzymał, widząc co robi, gdy podszedłem do kabiny, to z nim nie
    rozmawiałem, żeby potem nie mógł powiedzieć, że rozmawiam z kierowcą podczas
    jazdy. Ulżyło nam, że ten patrol się pojawił, bo już nie musieliśmy się
    martwić, co kierowca zrobi jak będziemy chcieli wysiąść. Po jakimś czasie
    kierowca trochę zmiękł, a po ok. godzinie od zdarzenia zapytał, czy nie
    wezwać karetki(?!-dyspozytor mza mógł pytać).Potem przyjechała policja i
    nadzór ruchu ztm, który wykonał kierowcy test alkomatem z wynikiem
    negatywnym, okazało się natomiast, że w autobusie nie działa, jeżeli wogóle w
    tym autobusie jest system nie pozwalający ruszyć z otwartymi drzwiami, więc
    autobus wycofano z ruchu. Już napisaliśmy pisma do ztm
    www.ztm.waw.pl/druk_skargi.pdf
    oprócz opisu zdarzenia ja poprosiłem o zawieszenie go w obowiązkach i
    odesłanie kierowcy ne testy psychologiczne lub konsultację psychiatryczną
    tego agresywnego i narażąjącego na niebezpieczeństwo pasażerów i innych
    uczestników ruchu kierowcy. Kierowca powinien cechaować się wysoką
    odpornością na stres, a jeżeli kierowcę denerwuje to,że ktoś stoi obok kabiny
    i spisuje brygadę(choć po takim manewrze mnie też pewnie by sumienie gryzło,
    ale gośc jechał jak w amoku) to może powinien zmienić prace, skorzystać z
    terapii. Wiem,że to nie pierwsza tego typu sytuacja, problemów z wsiadaniem z
    rowerem do autobusu(wczoraj na Zamkowym przy schodach ruchomych jeden chłopak
    z bmx'em opowiadal mi jak mu kierowca zamkal drzwi na przednim kole i ruszyl
    cignac rower na zewnatrz, wiec widac ze to nie byl odosobniony przypadek
    takiej agresji.

    Zastanawiam sie czy nie poinformowac o problemie mediow...
    Obserwuj wątek
      • gromanik Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 28.10.06, 20:03
        www.przegubowiec.com/bus/szuker/index.php?taborowy=5630&model=%25&rok=%25&ng=%25&uwagi=%25&ex1=&ex2=%25&zajezdnia=%25&rejestracja=&reklama=%
        25&kasacja=-
        to był ten autobus, jezeli ktos jest w stanie mi powiedziec, czy taki autobus
        ma blokade zapobiegajaca ruszeniu z otwartymi drzwiami(jezdze warszawskimi
        autobusami od lat i nie zauwazylem w ikarusach czegos takiego, a w Manach to
        jak kierowca wcisnie gaz w trakcie zamykania drzwi, to tylko obroty silnika
        rosna, a autobus stoi), to niech da znac w tym temacie, jesli ktos ma pomysly
        co jeszcze mozna zrobic, do kogo sie zwrocic o pomoc, naglosnienie sprawy, itp
        lub mial podobne przygody, to zapraszam do wypowiadania sie w tym temacie
        • s.cat Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 28.10.06, 21:53
          5630 zdecydowanie nie posiada blokad drzwiowych :)
          • buczek92 Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 29.10.06, 06:43
            Większość(prawie wszystkie) Ikarusów szczegulnie z lewarem niema blokady
            drzwi;) -taki ich urok;]
            • mili28 Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 29.10.06, 13:19
              Niezła przygoda!!!! A jak to sie dalej potoczyło. Kierowca musiał się nieźle
              wkurzyć jak mu zrobiłeś fotkę. Ciesz się, że nie zabrał ci komórki i nie
              rozjechał jej kołami autobusu.
        • roweroraffi Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 29.10.06, 19:18
          gromanik napisał:


          > to był ten autobus, jezeli ktos jest w stanie mi powiedziec, czy taki autobus
          > ma blokade zapobiegajaca ruszeniu z otwartymi drzwiami(jezdze warszawskimi
          > autobusami od lat i nie zauwazylem w ikarusach czegos takiego, a w Manach to
          > jak kierowca wcisnie gaz w trakcie zamykania drzwi, to tylko obroty silnika
          > rosna, a autobus stoi)

          Ikarusy nie mają takich blokad. Nie ta era techniczna. Blokad zapobiegających
          przytrzaśnięciu pasażera drzwiami też nie mają. W MaNie/Solarisie/Neoplanie jak
          coś zostanie przytrzaśnięte, drzwi natychmiast się otwieraja spowrotem
          automatycznie (o ile guma na skraju drzwi, która za to odpowiada nie jest pocięta).

          > to niech da znac w tym temacie, jesli ktos ma pomysly
          > co jeszcze mozna zrobic, do kogo sie zwrocic o pomoc, naglosnienie sprawy, itp
          > lub mial podobne przygody, to zapraszam do wypowiadania sie w tym temacie

          Prześpij się z tym i zastanów się najpierw czy napewno chcesz robić aferę. Za
          kierowcą przemawia kilka faktów:
          -w lusterkach Ikarusa mało widać. Zwłaszcza w deszczowy dzień jak dziś trudno
          może być tam dostrzec czarną, niedużą przyczepkę.
          -Ładowanie dwóch rowerów z przyczepkami trwa. A kierowca ma rozkład i innych
          pasażerów, którzy chcą być na czas - to powoduje stres, bo czas mija a rozkładu
          trzeba się trzymać.
          -Pogoda dzisiaj sprawiała, że kierowca musiał być w pełni skoncentrowany cały
          czas. Ikarus ma za słabe światła, marną widoczność w lusterkach, nie wydajne
          wycieraczki. Jazda czyms takim 5-9 godzin to jednak męczarnia dla oczu. Mogę się
          założyc, że Ty też byś popełniał błędy.
          -Co do zajechania drogi to ja osobiście lubie kierowcow, co jezdza dynamicznie,
          bo wtedy autobus jedzie o czasie. Nietsety taka jazda to zawsze ryzyko. W taka
          pogode w Ikarusie o ktorego wadach pisalem szczegolnie.
          -Jedyny sposób by wyeliminować z ruchu kierowców nie radzących sobie z duzym
          stresem to posadzić za kółkiem roboty. Ludzie zawsze będą tylko ludźmi. Ja
          jednak nie ufałbym takiemu e-kierowcy :-P

          Za robieniem afery przemawia natomiast jedna rzecz. Kierowca mógł Was
          przynajmniej przeprosić i podejżewam, że by nie było sprawy, bo bys napewno
          wtedy już nie liczył komu zajezdża drogę itp.

          Tylko czy z tego wyłącznie powodu że jakiś zdenerwowany po wielu godzinach za
          kółkiem w tragicznych warunkach kierowca Cię nie przeprosił warto robić raban?
          Mnie osobiście by się nie chciało.
          • stary_bej Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 29.10.06, 20:08
            hej ludziska:D to ja na bmx'e byłem:D

            co do tej akcji, to jest wielu chamskich kierowców,
            i jak pisze raffi nie usprawiedliwałbym ich stanem
            warszawskich autobusów. primo, jak wsiadałem w ten
            autobus, poczekał aż przepuszcze pasażerów, co tez
            uczyniłem... secundo, poczekał aż podniose rower i
            zaczne się z nim ładować do autobusu. podkreśle że
            w autobusie bylo sporo miejsca, nie było wiec prob-
            lemów z ustawieniem roweru.

            inny przyklad, to kierowcy MAN'ów. ich lusterka sa
            skrajnie niebezpiecznie położone na wysokości głowy
            jadącego rowerzysty... nieraz widziałem, że zamiast
            ominąć rowerzystę normalnie jak Pan Bóg przykazał, to
            zaczynają trąbić i spychają cykliste na jakże niski
            krawężnik wysokości 20 cm...

            nie zwalajmy też tych "przypadkowych" incydentów z ro-
            werzystami na zbyt długie godziny pracy kierowców. w
            warszawskim ZTM'ie, z tego co wiem, panuje 4 zmianowy
            system jazd, tj: 3 zmiany dzienne po 6 godzin + nocka.

            Ale te "negatywne" odczucia jawnie nam chyba przesłania-
            ją widzenie kierowców jako tako. nie każdy jest chamem.
            ile razy drogi czytelniku biegłeś do autobusu, by się nie
            spóźnic i kierowca otwierał ci drzwi? są ludzie i parapety:P
            wtedy wypada podziekowac....

            koncze wypociny, milego.....
            • roweroraffi Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 29.10.06, 20:39
              stary_bej napisał:

              > co do tej akcji, to jest wielu chamskich kierowców,
              > i jak pisze raffi nie usprawiedliwałbym ich stanem
              > warszawskich autobusów. primo, jak wsiadałem

              Ja mówiłem konkretnie o sprawie Gromanika. To, że czasem kierowcy przycinaja
              ludzi, to wiem.
              > nie zwalajmy też tych "przypadkowych" incydentów z ro-
              > werzystami na zbyt długie godziny pracy kierowców. w
              > warszawskim ZTM'ie, z tego co wiem, panuje 4 zmianowy
              > system jazd, tj: 3 zmiany dzienne po 6 godzin + nocka.

              ja na nic nie zwalam. Mówię tylko, że bycie kierowca to trudna i ciężka robota i
              że zdarza się że ludzie w niej popełniają błędy - w końcu nie są robotami. 3
              zmiany dziennie po 6h? Raczysz żartować. Słyszałeś może o brygadach-maratonach
              (9-9,5h)? Albo o tym ile trwa przygotowanie pojazdu do wyjazdu z zajezdni nie
              liczące się do czasu pracy? Albo o tym że przerwy na pętlach z powodu spóźnień
              przez korki w zasadzie nie istnieją?
              Nie chcę tu idealizować kierowców, bo obaj wiemy, że są różni, ale ja nie mam
              żalu jak facet śpieszy się na pętle i gna jak wariat bo Mu np pecherz rozsadza,
              bo od kilku godzin nie był na przerwie.

              > Ale te "negatywne" odczucia jawnie nam chyba przesłania-
              > ją widzenie kierowców jako tako. nie każdy jest chamem.

              O to mi tylko chodzi. I o to, że czasem to, co widzimy jako oczywistą złośliwość
              wobec nas,jest w rzeczywistości niczym nie zamierzonym zbiegiem okoliczności.
              • stary_bej Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 29.10.06, 21:50
                roweroraffi napisał:
                Słyszałeś może o brygadach-maratonach
                > (9-9,5h)?

                <ciekaw jestem jakie to sa brygady i na jakich liniach jezdza:/
                milego dnia...

                PS: MASA I TAK RZĄDZI....
              • schwefel Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 29.10.06, 23:58
                Robisz afere z niczego. W zupełności się zgadzam z Raffim. Tak wogóle to na
                rowerach się jeździ a nie wozi autobusami.
                • roweroraffi Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 30.10.06, 08:04
                  schwefel napisał:

                  > Tak wogóle to na
                  > rowerach się jeździ a nie wozi autobusami.

                  Ja jednak zakładam, że Gromanik miał jakiś powód by ładować dwa rowery z
                  przyczepkami do autobusu :-)
                  • gromanik Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 30.10.06, 13:04
                    powodem bylo to, ze ja swojego roweru przy sobie nie mialem, a chcielismy sobie
                    z kasia po drodze pogadac
                    • sebeqx Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 30.10.06, 18:00
                      Witam!

                      > chcielismy sobie z kasia po drodze pogadac

                      Ale jesteś romantyczny :P
                      • travers_b Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 30.10.06, 20:00
                        Zdarzają się niestety psychole wśród kierowców autobusów. Wydaje mi się, że
                        motorniczy tramwajów są lepiej sprawdzani pod tym kątem.
                        Sam miałem podobną przygodę wiele lat temu, kiedy kierowca autobusu usiłował
                        złośliwie przyciąć mnie drzwiami (bez roweru jeszcze). Ponieważ jestem uparty,
                        stanąłem mu potem z tyłu kabiny, a on zaczął mi w lusterku pokazywać jakieś
                        prowokacyjne gesty. Spokojnie patrzyłem mu w twarz w tym lusterku, aż nie
                        wytrzymał, otworzył kabinę i wrzasnął "Wyp...alaj stąd!". Mnie to tylko
                        rozśmieszyło, ludzie zwracali mu uwagę, żeby się opanował, zachowywał
                        kulturalnie, na co on wrzasnął "Wyp...alać wszyscy! Autobus ma awarię!" I
                        wszystkich wyrzucił. Zapisywali jego numer boczny, mieli napisać skargę - mnie
                        się nawet nie chciało. Potraktowałem to jak folklorystyczną przygodę...
                        Zgadzam się, że praca kierowcy autobusu nie jest łatwa, może powodować stres,
                        sytuacje konfliktowe. Ale nie wolno dopuszczać do niej osoby niezrównoważone,
                        bo poprzez swoje niekontrolowane zachowanie mogą spowodować katastrofę,
                        zagrożenie zdrowia i życia powierzonych sobie pasażerów. Badania psychologiczne
                        powinny być jednym z najważniejszych kryteriów decydujących o powierzeniu komuś
                        takiej pracy.
                        • sebeqx Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 30.10.06, 21:06
                          Witam!

                          Otóż w każdej pracy (a przynajmniej w zdecydowanej większości zawodów)
                          występują sytuacje stresogenne. I nieważne czy jest to kierowca autobusu czy
                          sprzedawca w sklepie. Obaj mogą się na coś wkurzyć, coś ich może w równym
                          stopniu zdenerwować lub wytrącić z równowagi. Dlatego jeśli ktoś postuluje
                          testy psychologiczne to dlaczego nie zafundować ich wszystkim? Co z tego, że
                          ktoś prowadzi kilkunastotonowy pojazd z kilkudziesięcioma osobami. Równie
                          dobrze sprzedawca może wyjść na ulicę z nożem i zacząć krwawą masakrę, bo ktoś
                          zażyczył sobie 20dag wędliny a sprzedawca dał mu 19,5dag.

                          Wariat jest w każdym z Nas - nie pozwól, by kierował Tobą.
          • gromanik Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 30.10.06, 12:55
            Za
            > kierowcą przemawia kilka faktów:
            > -w lusterkach Ikarusa mało widać. Zwłaszcza w deszczowy dzień jak dziś trudno
            > może być tam dostrzec czarną, niedużą przyczepkę.
            to były drugie drzwi(przed przegubem, przystanek nie był na łuku, bła piękna
            słoneczna pogoda, on nie przyciął drzwiami, tylko po prostu ruszył z otwartymi,
            chyba nieuważnie czytałeś, bo ja wtedy nie jechałem rowerem, wiec rower byl
            jeden)
          • gromanik Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 30.10.06, 13:01
            >Prześpij się z tym i zastanów się najpierw czy napewno chcesz robić aferę.

            Na razie zawiozę skargi(moją i Kasi), opisałem też sytuację na kilku forach
            komunikacyjnych

            ty chyba nie do konca rozumiesz charakter zajscia(to nie bylo niezauwazenie,
            tylko umyslne zachowanie kierowcy, taka debilna zabawa)
            • tommy.mokotow Re: [ztm][mza]Przygody Gromanika Pieniacza 01.11.06, 14:25
              Cóż... zdarzają się kierowcy - chamy i prostaki, jak również i tacy, z którymi aż przyjemnie jeździć - czekają, aż wszyscy wsiądą, otwierają drzwi jeszcze tym, co nie zdążyli i biegną jeszcze do autobusu, wpuszczają, jak ich poprosić na światłach tuż za przystankiem, jadą dynamicznie, ale bezpiecznie.

              Sprawa Gromanika według mnie kwalifikuje się do zgłoszenia w odpowiednie miejsca, i dobrze z Kasią zrobili, że złożyli skargi na tego kierowcę.

              Szybkiego załatwienia sprawy!
              • gromanik Pierwsza odpowiedź 07.11.06, 13:01
                Zarząd Transportu Miejskiego
                ul. Senatorska 37 00-099 Warszawa
                Dyrektor tel. + 48 22 827 06 64, tel. + 48 22 826 82 11, fax + 48 22 636 66 78
                Obszar Działalności Przewozowej ul. Dzielna 78, 01 -129 Warszawa,
                tel. + 48 22 636 36 80, fax + 48 22 636 66 78

                ZTM/HM/052/418/2/06/OW Warszawa, dnia 2 listopada 2006 r.


                Miejskie Zakłady Autobusowe
                ul. Woronicza 29
                02-640 Warszawa
                (na moim egzemplarzu pisma ten adres jest przekreślony na skos)

                Dział Marketingu i Komunikacji Społecznej ZTM przekazuje w załączeniu pismo
                Pana Grzegorza Romanikawnoszące skargę na niewłaściwe zachowanie kierowcy
                autobusu linii 508 nr taborowy 5630.

                Uprzejmie prosimy o przekazanie Pasażerowi informacji o sposobie
                załatwienia sprawy oraz przekazanie do ZTM kopii odpowiedzi udzielonej
                Zainteresowanemu.

                Z poważaniem

                z up. Koordynatora Dział(...nie da się odczytać...)owej
                Kierownik Dzaiału Marketingu
                i Komunikacji Społecznej
                (podpis)
                Agnieszka Murawska

                Do wiadomości:
                Pan Grzegorz Romanik
                ul. ............ m.
                ..-... Warszawa
                konto:Pekao S.A.I O/Warszawa, nr 94 1240 1037 1111 0010 0318 4243
                NIP 526-025-16-41 Regon 012605780
                • roweroraffi Re: Pierwsza odpowiedź 07.11.06, 15:39
                  gromanik napisał:

                  > (na moim egzemplarzu pisma ten adres jest przekreślony na skos
                  > )

                  To oznacza, że to kopia do wiadomości :-)
                  • mili28 Re: Pierwsza odpowiedź 07.11.06, 15:48
                    Ciekawe jak ta sprawa się wyjaśni?????
                    • batory555 Re: Pierwsza odpowiedź 07.11.06, 23:39
                      Ja wiem jak - z doświadczenia. Po jakimś czasie przyjdzie kolejne pismo, w którym będą przepraszać i twierdzić, że coś ze sprawą zrobili. W międzyczasie, jeśli będą szczególnie uprzejmi, to nawet zadzwonią i przeproszą, a co!

                      I to tyle, stety albo nie.
                • stary_bej Re: Pierwsza odpowiedź 07.11.06, 19:55
                  albo ja jestem skrajnie glupi albo po prostu tam jest jakies bezsensowne
                  mydlenie oczu......xD

                  milego dnia.
                  • evvcik Re: Pierwsza odpowiedź 07.11.06, 21:28
                    stary_bej napisał:

                    > albo ja jestem skrajnie glupi
                    >


                    Przez grzecznosc nie bede przeczyc ;-P

                    albo po prostu tam jest jakies bezsensowne
                    > mydlenie oczu......xD


                    Pismo Grzeska przekazane jest dalej - do MZA.
                    • stary_bej Re: Pierwsza odpowiedź 08.11.06, 07:55
                      według mnie to tylko odbijanie piłeczki.
                      MZA znowu pewnie ją gdzieś odbije...
                      • roweroraffi Re: Pierwsza odpowiedź 08.11.06, 15:44
                        stary_bej napisał:

                        > według mnie to tylko odbijanie piłeczki.
                        > MZA znowu pewnie ją gdzieś odbije...

                        Niezbyt ma do kogo, sądząc po numerze pojazdu to autobus MZA (ajenci mają
                        literkę A w numerze). IMO to Gromanik nieco źle ukierunkował pismo. Lepiej
                        byłoby od razu do MZA. Stąd to przekazywanie.
                        • olecky Re: Pierwsza odpowiedź 08.11.06, 16:35
                          roweroraffi napisał:
                          > IMO to Gromanik nieco źle ukierunkował pismo. Lepiej
                          > byłoby od razu do MZA.

                          dlaczego? IMHO lepiej do ZTM. MZA realizuje usluge zamawiana przez ZTM i ZTM
                          jest (powinien byc) zainteresowany pilnowaniem by realizowal ja zgodnie z
                          zamowieniem. Same MZA moga byc zainteresowany wyciszeniem lub zbagatelizowaniem
                          sprawy.

                          pozdrawiam, olek
                          • evvcik Re: Pierwsza odpowiedź 08.11.06, 17:49
                            POgodzę Was - powinien napisać na MZA i dać do wiadomości do ZTM ;-)
                            albo odwrotnie :D
                            • gromanik Re: Pierwsza odpowiedź 09.11.06, 11:01
                              > POgodzę Was - powinien napisać na MZA i dać do wiadomości do ZTM ;-)
                              > albo odwrotnie :D
                              Nie POPISuj się :D
                              • gromanik Druga odpowiedź-pomocy! 04.12.06, 17:21
                                Warszawa 24.11.2006
                                W związku ze złożoną przez Pana skargą zostało przeprowadzone postępowanie
                                wyjaśniające, z którego wynika, że KIEROWCA OBSŁUŻYŁ PRZYSTANEK BEZ UCHYBIEŃ
                                ZGODNIE Z ZAKRESEM OBOWIĄZKÓW. Wynika to również z tego, że autobus o numerze
                                taborowym 5630 JEST WYPOSAŻONY W MECHANIZM SAMOPOWROTU DRZWI, UNIEMOŻLIWIAJĄCY
                                PRZYCIĘCIE PASAŻERA, BĄDŹ RUSZENIE Z PRZYSTANKU Z NIEDOMKNIĘTYMI DRZWIAMI.
                                Powyższe zostało stwierdzone w raporcie instruktora, który był na miejscu
                                zdarzenia. Autobus został również poddany kontroli technicznej, która
                                potwierdziła sprawność pojazdu.
                                O ile powyższe wyjaśnienie nie satusfakcjonuje Pana pozostaje
                                przeprowadzenie konfrontacji przy udziale kierowcy, instruktora i Kierownika
                                Oddziału.

                                Pozostaję z wyrazami szacunku


                                na mocu udzielonego przez
                                Zarząd Spółki pełnomocnictwa

                                KIEROWNIK DZIAŁU Kontroli Wewnętrznej
                                mgr Filip Ślusarczyk
                                • sebeqx Re: Druga odpowiedź-pomocy! 04.12.06, 20:22
                                  Witam!

                                  Jednak nie taki ten Ikarus stary skoro ma i blokadę ruszania z otwartymi
                                  drzwiami i przytrzaśnięciu pasażera <lol>
                                  • roweroraffi Re: Druga odpowiedź-pomocy! 04.12.06, 20:38
                                    sebeqx napisał:

                                    > Witam!
                                    >
                                    > Jednak nie taki ten Ikarus stary skoro ma i blokadę ruszania z otwartymi
                                    > drzwiami i przytrzaśnięciu pasażera <lol>

                                    Ja nie wiem, ale do tej pory byłem święcie przekonany, że Ikarusy tych bajerów
                                    nie mają.

                                    Gromaniku, pozostało Ci albo odpuścić, albo pójść na konfrontacje, najlepiej ze
                                    świadkiem jakimś lub czymś co by mogło robić za dowód. Inaczej sprawa weźmie w
                                    łeb. Kierowca zwyczajnie poszedł w zaparte...
                                    • s.cat Re: Druga odpowiedź-pomocy! 04.12.06, 23:11
                                      roweroraffi napisał:

                                      > Ja nie wiem, ale do tej pory byłem święcie przekonany, że Ikarusy tych bajerów
                                      > nie mają.

                                      Bo jedne mają, a inne nie mają :P Zresztą i tak posiadanie takowej nie jest równoznaczne z jej załączeniem. A w razie czego i tak nie udowodnisz kierowcy że jeździł z odłączoną blokadą... [co oidp z regulaminu jest chyba karalne]

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka