Biedron juz traci poparcie?

20.10.11, 10:44
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10502423,Biedron__Urban_to_swieza_mysl__a_Miller_to_powrot.html?v=1&obxx=10502423#opinions
Sadzac po komentarzach, tak.
    • zawszekacperek Re: Biedron juz traci poparcie? 20.10.11, 14:03
      Eeeech Mario,
      skomentowałbym. Tylko jaki sens, skoro wytniesz.

      Kacperek


      maria421 napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10502423,Biedron__Urban_to_swieza_mysl__a_Miller_to_powrot.html?v=1&obxx=10502423#opinions
      > Sadzac po komentarzach, tak.


    • zawszekacperek Re: A niech tam 20.10.11, 14:05
      Igrzyska już są w toku. Kiedy ku... będzie chleb?

      Kacperek
      maria421 napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10502423,Biedron__Urban_to_swieza_mysl__a_Miller_to_powrot.html?v=1&obxx=10502423#opinions
      > Sadzac po komentarzach, tak.
      • maitresse.d.un.francais Chleba nie będzie! 20.10.11, 21:37
        Maria Antonina: Jeśli nie mają chleba, niech jedzą ciastka.

        Współcześni dziennikarze: Jeśli nie mają chleba, są sami sobie winni.
        • jureek Re: Chleba nie będzie! 20.10.11, 22:32
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Maria Antonina: Jeśli nie mają chleba, niech jedzą ciastka.
          >
          > Współcześni dziennikarze: Jeśli nie mają chleba, są sami sobie winni.

          Jeżeli od 20 lat wszędzie lansuje się skrajny liberalizm gospodarczy, kult rywalizacji i darwinizmu społecznego, wyśmiewa się takie staromodne cechy jak empatię, czy skromność, a wynosi pod niebiosa bezwzględność i egoizm opakowane pod metką asertywności, to nie ma się co dziwić dziennikarzom, że takie rzeczy piszą. Niektórzy piszą to cynicznie, a inni nawet wierzą w to, co piszą.
          Jura
          • wkkr Tak, szczególnie w Grecji 22.10.11, 12:51
            To czym napisałeś to dzieje się w China.
            W UE trwa bal rozdawnictwa!
            Najgorsze że pomoc trafia nie do tych co potrzebują ale do tych którzy najgłośniej krzyczą!
            ===
            Jeśli taki Grek krzyczy że za 1000 euro można tylko umrzeć, to nóż się w kieszeni otwiera!
            • jureek Re: Tak, szczególnie w Grecji 22.10.11, 13:03
              wkkr napisał:

              > To czym napisałeś to dzieje się w China.
              > W UE trwa bal rozdawnictwa!

              Bal rozdawnictwa dla banków (które zyski chcą mieć tylko dla siebie, ale ryzyko upadłości ma ubezpieczać państwo), prezenty liczone w tysiącach euro dla kupujących nowe samochody (to było w Niemczech), amnestie dla oszustów podatkowych (Włochy i Niemcy) - a jednocześnie w Niemczech po długich dyskusjach podniesiono po kilku latach zamrożenia podstawową stawkę pomocy socjalnej o całe 5 euro.
              Jura
              • wkkr Jurek nie ma niewinnych! 22.10.11, 18:07
                Wszyscy korzystali z tego systemu!
                Jak myślisz, na co szła ta kasa z banków?
                Na długi państw!
                A państwa przepuszczały pieniądze na rożnego rodzaju dopłaty, subwencje, dodatki do pensji, urlopów, zasiłki i inne tego typu rzeczy!
                ===
                Przyczyna kryzysu tkwi w powszechnej demoralizacji. Wszystkim wszystko się należy.
                Dodatkowo zdjęto ryzyko z barków bankowców. W głowie się nie mieści by inwestycje były pozbawione ryzyka!!!!! Brak realnej groźby bankructwa to prosta droga do nieszczęścia!
                PS
                Co z tego że kilka lat stawka pomoc socjalnej była zmrożona w Niemczech skoro nic nie zrobiono by pomoc tę dostawali naprawdę potrzebujący! Masa kasy jest marnotrawiona w tego typu instytucjach.
                PPS
                Na Słowacji przeciętna emerytura to 500 euro w Grecji minimum to 1000 i to Słowacy mają wspierać Greków!!!!! Świat zidiociał!
                • jureek Re: Jurek nie ma niewinnych! 22.10.11, 21:12
                  wkkr napisał:

                  > Przyczyna kryzysu tkwi w powszechnej demoralizacji. Wszystkim wszystko się nale
                  > ży.

                  Demoralizacja zgoda. Ale nie tylko polegająca na tym, że wszystko wszystkim się należy, ale także na tym, że w bogaceniu się wszystkie chwyty są dozwolone.

                  > Dodatkowo zdjęto ryzyko z barków bankowców. W głowie się nie mieści by inwestyc
                  > je były pozbawione ryzyka!!!!! Brak realnej groźby bankructwa to prosta droga d
                  > o nieszczęścia!
                  > PS
                  > Co z tego że kilka lat stawka pomoc socjalnej była zmrożona w Niemczech skoro n
                  > ic nie zrobiono by pomoc tę dostawali naprawdę potrzebujący! Masa kasy jest mar
                  > notrawiona w tego typu instytucjach.

                  To takie populistyczne gadanie, jak to dobrze mają się beneficjenci pomocy socjalnej i jakie to straszne sumy są na nią marnotrawione. Nie muszą ciężko pracować, a wszystko państwo im daje. Sam pracuję nieraz ponad 50 godzin tygodniowo, ale w życiu bym się nie zamienił z takim odbiorcą pomocy socjalnej.
                  Myślę, że dużo większe pieniądze marnowane są na różne gigantomańskie inwestycje państwowe, albo na zlecenia dla firm krewnych i znajomych królika. Potrzebna była na przykład przeprowadzka stolicy z Bonn do Berlina? Potrzebny jest we Wrocławiu stadion za prawie miliard złotych, gdy komunikacja miejska leży i kwiczy?

                  > Na Słowacji przeciętna emerytura to 500 euro w Grecji minimum to 1000 i to Słow
                  > acy mają wspierać Greków!!!!! Świat zidiociał!

                  Słowacy nie będą wspierać Greków. Oni będą wspirać banki, które zostałyby z ręką w nocniku w przypadku bankructwa Grecji. Na bankructwie najgorzej wychodzi bowiem nie bankrut, lecz jego wierzyciele.
                  Jura
                  Jura
                  • wkkr Re: Jurek nie ma niewinnych! 23.10.11, 19:30
                    To nie jest populistyczne podejście do zasiłków. Moja ciotka pracuje w gminnym ośrodku pomocy społecznej. Od tego co ona opowiada włos jeży się na głowie. Ludzie wymyślają cuda by wyłudzić parę groszy z systemu. Nie cofną się przed niczym.
                    Kiedyś system ten nie był tak rozbuchany i ludzie sobie radzili. Teraz rozrasta on się coraz bardzie a ludzie stają się coraz bardziej niezdarni.
                    I jeszcze jedno.
                    Kiedyś z kumplami pojechaliśmy strzelić pewna fuchę. Lataliśmy po polu i ręcznie wierciliśmy dziury w ziemi. W pewnym monecie podszedł do nasz pewien gość i powiedział że jemu niedobrze się robi gdy parzy jak pracujemy. On za żadne pieniądze nigdy by się tak nie męczył.
                    On woli żyć z zasiłku i się nie męczyć.....
                    T ynie, ja nie ale on i wielu innych tak! Z socjalu żyć chcą nie z pracy!
                    ====
                    Słowacy ani ich banki nie są wierzycielami Greków. Po za tym nie o to chodziło.
                    Grecy i większość Europy żyje ponad stan. To się musi skończyć. Europa nie może zadłużać się w nieskończoność.
                    • a000000 Re: Jurek nie ma niewinnych! 23.10.11, 19:50
                      wkkr napisał:

                      > On woli żyć z zasiłku i się nie męczyć.....

                      u nas niedaleko ryneczek jest malutki. Ale prac porządkowych wymaga, zwłaszcza zimą. Kilka kroków dalej stoją panowie zasiłkowi... pani ze straganu zaproponowała pracę przy odśnieżaniu.... faceci się obrazili!!! Każdy z nich jest bardzo ciężko chory i nie może pracować! Ale stać na mrozie i pić piwko to spoko, im nie szkodzi.
                    • diabollo Re: Jurek nie ma niewinnych! 23.10.11, 21:04
                      wkkr napisał:

                      > Słowacy ani ich banki nie są wierzycielami Greków. Po za tym nie o to chodziło.
                      > Grecy i większość Europy żyje ponad stan. To się musi skończyć. Europa nie może
                      > zadłużać się w nieskończoność.

                      Ileż można powtarzać takie głupoty, skoro wszystko zostało już dawno 10 razy opisane?

                      Czcigodny Wkkr, Grecja bankrutuje nie dlatego, że nabrała dużo kredytów. Z resztą ich patologie finansowe to fakt, znany od zawsze.
                      Grecja rzeczywiście miała ogromny dług publiczny, ale zaczęła tonąć, kiedy tzw. "rynki finansowe" dojebały im trzy razy większe oprocentowanie, niż przed kryzysem w USA.

                      Taki kolejny "chłopiec do bicia" - Hiszpania, to w ogóle miał zrównoważony budżet przed kryzysem. Tylko wydatki publicze na walkę z kryzysem plus dojebane odsetki sprowadziły ten kraj w kłopoty.
                      Jak widać brak deficytu budżetowego w cale nie musi, kiedy przyjdą ciężkie czasy, być gwarancją stabilności gospodarczej.

                      A cały dowcip polega na tym, że "banki" (choć chodzi głównie o fundusze inwestycyjne prowadzone przez banki inwestycyjne) miały w dupie sytuację całych krajów najpierw pompując w ich obligacje ciężką kasę (bo to były kraje EURO), a potem jak sobie wyliczyli większe ryzyko, to podnosiły oprocentowanie, obecnie to czysta lichwa, co właśnie doporowadzilo do kryzysu.
                      Więc żeby Grecja nie zbankrutowała musi pożyczać od Francji i Niemiec (bo to ich "banki" głównie są wierzycielami, ratując Grecję ratują własne systemy bankowe).
                      Choć tutaj nie tylko chodzi o własną skórę największych gospodarek UE, ale o przyszłość Unii Monetarnej czy w ogóle Unii Europejskiej, dlatego Słowacja postąpiła głupio.

                      Kłaniam się nisko.
    • gumpel Re: Biedron juz traci poparcie? 20.10.11, 19:56
      Z podlinkowanego artykułu:
      > Jerzy Urban wprowadza świeżą myśl do polskiej polityki.

      Czyżby to ukryta aluzja, że pewien inny polityk o imieniu na J. jest nieświeży?
      video.google.com/videoplay?docid=-4518989930803858425
      ;-)

      G.
      • maria421 Re: Biedron juz traci poparcie? 20.10.11, 21:23
        Gumplu jestes wielki! :)

        Dzieki za ten link.
    • diabollo Re: Biedron juz traci poparcie? 21.10.11, 18:53
      Nie wiem, co to ma wspólnego z poparciem dla pana Biedronia?

      Sam od tak już z 6 lat odkryłem, że pan Urban głupi nie jest i ma bardzo świerze myśli.

      Kłaniam się nisko.
      • a000000 Re: Biedron juz traci poparcie? 21.10.11, 21:00
        diabollo napisał:

        >ma bardzo świerze myśli.

        Jak świerzopa biała. Tudzież dzięcielina.
        • diabollo Re: Biedron juz traci poparcie? 23.10.11, 15:43
          a000000 napisała:

          > diabollo napisał:
          >
          > >ma bardzo świerze myśli.
          >
          > Jak świerzopa biała. Tudzież dzięcielina.
          >

          Aluzju ponieł.

          "świeże"!!!

          Kłaniam się nisko.
          • a000000 Re: Biedron juz traci poparcie? 23.10.11, 19:45
            diabollo napisał:


            > Aluzju ponieł.

            paniał, z akcentem na ostatnią sylabę.
            • diabollo Re: Biedron juz traci poparcie? 25.10.11, 17:43
              a000000 napisała:

              > diabollo napisał:
              >
              >
              > > Aluzju ponieł.
              >
              > paniał, z akcentem na ostatnią sylabę.

              Ha, czcigodna A000000, skonsultowałem byłem owy ważki dylemat lingwistyczny z dobrym, rosyjskojęzycznym znajomym, który w Rosji się urodził i tam do szkół uczęszczał, no przynajmniej po rosyjsku w dzieciństwie nakładali mu oświaty kaganiec.

              Poprawnie po w języku Puszkina mówi się "ponieł" z akcentem na ostatnią sylabę, tak jak pozwoliłem sobie napisać...
              "Panaiał" (z akcentem na pierwszą sylabę) rzeczywiście istnieje, ale jest to forma slangowa, żartobliwa, czy też nieco lekceważąca.

              A ostanią rzeczą, którą chciałem wyrazić byłem w stosunku do Ciebie, było lekceważenie.

              Kłaniam się nisko.
              • diabollo Korekta 25.10.11, 18:42
                Aha, odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że akcent w "ponieł" pada na pierwszą sylabę.
                Ale głowy nie dam, zawsze miałem problemy z akcentami czy wyczuciem rytmu muzycznego.

                Kłaniam się nisko.
                • a000000 Re: Korekta 25.10.11, 22:01
                  diabollo napisał:

                  > Aha, odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że akcent w "ponieł" pada na pie
                  > rwszą sylabę.

                  na pewno nie. Literkę "o" czyta się jak krótkie "a" , więc akcent pada na następną sylabę.

                  Zapytaj ROSJANINA, który języka nie zapomniał. Może po ukraińsku jest ponieł?

                  A zresztą, pies to użarł, gdzie jest akcent, no nie?
              • a000000 Re: Biedron juz traci poparcie? 25.10.11, 21:57
                diabollo napisał:

                A ostanią rzeczą, którą chciałem wyrazić byłem w stosunku do Ciebie, było lekce
                > ważenie.

                toż wiem. Zgrywasz pajaca, ale fajny z Ciebie gościu.

                sporne słowo: zrozumiał, czyli poniał. Z tym, że pisze się "o" a czyta krótkie "a " - stąd akcent na drugiej sylabie.
                Słowa PONIEŁ nie znam. Może jakaś gwara?
    • diabollo Palikotyzm, pan Urban 23.10.11, 00:07
      Palikotyzm
      Autor: JERZY URBAN

      Minione wybory przyniosły złą i dobrą wiadomość o naszym kraiku. Zła jest taka, że PiS, partia skompromitowana i zbłaźniona, jeszcze przyciąga aż 30 procent głosujących, czyli prawie 15 procent dorosłej ludności. Natomiast doniosły dla całej polityki w Polsce okaże się upadek mitu, że kto zadziera z Kościołem, ten przegrywa. Jakkolwiek potoczą się przyszłe losy Ruchu Palikota, już to stanowi historyczną zasługę tego polityka. Dowiódł, że reguły demokracji nie wymagają uzależnienia się od Kościoła. Dyktat kleru przestaje niczym kamień nagrobny przyciskać życie polityczne w Polsce. Będzie to miało wpływ na samopoczucie i kurs rządzącej Platformy, której lider mówi, że nie chce klękać przed księdzem i zaraz przyklęka choćby na jedno kolano (prawe).

      Niespodziance wyborów w 2011 r. - Januszowi Palikotowi - przyprawia się gębę komedianta. Co prawda ten facet jest dyplomowanym filozofem, smakoszem sztuki i zasiedziałym posłem, ale traktowany jest podobnie jak chłop Witos w parlamencie wiedeńskim lub chłop Lepper w warszawskim. Starszyzna polityczna ze wszystkich partii dotychczas parlamentarnych mówi, że ten błazen przywlókł do Sejmu 40-osobową zbieraninę ludzi znikąd i przebierańców. Te same osobistości, które ubolewały, że zawód polityka jest profesją zamkniętą, a Sejm został zabetonowany, wzdragają się na widok przybłędów. No więc właśnie Palikot wpuścił do polityki trochę świeżej krwi i posadził nowych ludzi na ławach w nie tak znowu elitarnym klubie. W Sejmie zawsze dominowały miernoty niczym w Izbie Lordów.

      Przez Europę i niektóre jej bliskowschodnie przyległości płynie bunt pokolenia internetowego. Uczestnicy wyrażają swoje żale, ale nie mają programu ani politycznego przedstawicielstwa. w Polsce zaś koń stanął przed wozem. To znaczy Palikot wprowadził do Sejmu reprezentację narastającego u nas dopiero niezadowolenia generacji chcącej wyrwać się ze struktur politycznych i myślowych z ubiegłego stulecia. Na RP głosowali w dużej części wyborcy mający dosyć ciasnych ram narodowo-państwowych. Chcący być Europejczykami. Niechętni nacjonalizmowi, martyrologii, tradycjonalizmowi, klerowi, zakrzepłej hierarchii społecznej, zawodowej i majątkowej. Zwąchujący się w sieci. Porozumiewający się własnym kodem.

      Teraz od Palikota zależy, czy zachowa przywództwo zbuntowanych poszukiwaczy kształtu przyszłości, czy też wdepnie w istniejącą sadzawkę polityczną. Czy stanie się magnesem przyciągającym lewicowych liberałów, przewodzić będzie formacji otwartej i pęczniejącej, czy też wda się w rywalizację z sierotami po Napieralskim i w intrygi w swojej dawnej Platformie. W pierwszych dniach po wyborach od Janusza Palikota wyszedł dobry sygnał: chęć rozmów z Kwaśniewskim i Kaliszem. I także sygnały mętne. Mowa o odrzuconej ofercie wspierania rządu Tuska bez wchodzenia doń, tak aby zamiast PSL zapewnić mu większość sejmową. I także o wdawaniu się Palikota w rozgrywki we wn ą t r z PO między Tuskiem a Schetyną. Co świadczy o niemożności oderwania się odmałostek własnej przeszłości partyjnej. Rozumiem przyjemność pokazania dawnym kolegom własnej siły i wartości, ale nie czas na gapienie się wstecz.

      Palikot stworzyć musi trwałą bazę polityczną, strukturę organizacyjną swojego ruchu i poszerzyć kusy na razie program. Czyli dojrzeć do współrządzenia, a potem rządzenia. Wymaga to wysiłku, a wysiłek wymaga czasu. Ruch powinien oczywiście popierać trafne lub konieczne posunięcia rządu Tuska. Jeżeli jednak nie stanie się reprezentacją modernizacji, niezadowolenia, burzycielem zastygłych systemów, nie będzie miał przed sobą przyszłości. Utonie w codzienności mikropolitycznych, prowincjonalnych rozgrywek. Straci urok, świeżość, wdzięk i swoją bazę. Zirytowani konserwatyści pocieszają się, że Palikot to sezonowy owad. W tej chwili ten polityk ma złoty róg. Może zrazu Palikot chciał tylko pokazać kolegom z PO, na co go stać, lecz sytuacja przerosła ten zamiar. RP ma przed sobą przyszłość.

      Niech żyje i rządzi Tusk, ale za 4 lata niezbędna będzie inna niż PiS alternatywa dla Platformy Obywatelskiej - zmodernizowana, świeża i nowoczesna centrolewica. Dlatego Palikot nie powinien się teraz ani znużyć, ani zużyć.

      www.nie.com.pl/art25367.htm
      • a000000 Re: Palikotyzm, pan Urban 23.10.11, 10:31
        >Natomiast doniosły dla całej polityki w Polsce okaże się upadek mitu, że kto zadziera z >Kościołem, ten przegrywa.

        który od zawsze był mitem, orężem w walce o rząd dusz. To antyklerykały tak wmawiały celem nabuntowania kogo się da.

        Kościół do niczego nie zmusza. Kto CHCE - ten kolano zgina - wtedy kiedy sam chce, i przed tym co sam uważa. Antyklerykały wrednie wmawiają, że kościół odpowiada za wybory obywateli. A to nie jest prawda.
        • diabollo Re: Palikotyzm, pan Urban 23.10.11, 10:46
          a000000 napisała:

          > Kościół do niczego nie zmusza. Kto CHCE - ten kolano zgina - wtedy kiedy sam ch
          > ce, i przed tym co sam uważa. Antyklerykały wrednie wmawiają, że kościół odpowi
          > ada za wybory obywateli. A to nie jest prawda.

          Czcigodna A000000, skoro Kościół Ginekologiczno-Katolicki "do niczego nie zmusza" to spróbuj przerwać ciążę w publicznym szpitalu.
          Spróbuj zdjąć krzyż w sali publicznego szpitala, albo w klasie państwowej szkoły.

          Kato-zabobon opiera się w Polsce tylko na przemocy - w wersji hard - przemocy kodeksu karnego, w wersji soft - przemocy symbolicznej.

          Kłaniam się nisko.
          • a000000 Re: Palikotyzm, pan Urban 23.10.11, 11:11
            diabollo napisał:

            >to spróbuj przerwać ciążę w publicznym szpitalu.

            po spełnieniu warunków o dopuszczalności!!!!

            > Spróbuj zdjąć krzyż w sali publicznego szpitala,

            chyba by mi ręka uschła.... ale Nauma zdjął i nic mu się nie stało!

            Diabolciu, to nie jest przemoc, tylko przekonanie, że Kościół ma rację. PRZEKONANIE!!!

            Ustawodawca jest przekonany, że człowiekiem się jest od poczęcia aż do śmierci, więc konsekwentnie broni życia.
            Znasz jakieś medyczne osiągnięcia mówiące, że płód ludzki to nie wczesny etap rozwoju człowieka?
            • jureek Re: Palikotyzm, pan Urban 23.10.11, 12:36
              a000000 napisała:

              > diabollo napisał:
              >
              > >to spróbuj przerwać ciążę w publicznym szpitalu.
              >
              > po spełnieniu warunków o dopuszczalności!!!!

              Spełnienie warunków wcale nie oznacza, że w publicznym szpitalu można przerwać ciążę. Lekarz może się powołać na klauzulę sumienia i odmówić wykonania zabiegu. I bardzo często się tak dzieje (tylko potem, gdy robi zabieg prywatnie, to o sumieniu już zapomina)
              Jura
              • a000000 Re: Palikotyzm, pan Urban 23.10.11, 12:52
                jureek napisał:

                >Lekarz może się powołać na klauzulę sumienia i odmówić wykonania zabiegu
                > . I bardzo często się tak dzieje

                ustawa mówi, że w takiej sytuacji dyrekcja szpitala musi podać adres placówki w której sumienia nie mają.

                >(tylko potem, gdy robi zabieg prywatnie, to o sumieniu już zapomina)

                niestety. Odwieczny problem - pecunia non olet.
Pełna wersja