Dodaj do ulubionych

Audiencja u Wielkiego Ertesa

04.05.05, 16:35
Zauwazylem ostatnio wzmozona potrzebe roznych osob do zwracania sie do mnie
bezposrednio w wielu sprawach.
Chcecie mnie poinformowac o czyms? Piszcie. Cos sie w waszym zyciu zmienilo,
stalo i chcecie by ertes wiedzial? Piszcie. Macie zly humor i chcecie
ponarzekac, poprzeklinac? Piszcie? Chcecie roznych lekcji? Obiektywizmu? Piszcie.
Piszcie na kazdy temat do waszego idola.
Wyslucham kazdego i kazdemu powiem dobre slowo na jakie zasluzyl.

Ertes I Wielki
Obserwuj wątek
    • xurek jakos malo chetnych 04.05.05, 17:56
      juz 1,5 godziny czekasz na udzielenie audiencji i nic :)). To moze ja Ci jakis
      planik do zrobienia podrzuce, ktory wykonasz zamiast porad dzieki czemu bede
      mogla pojsc przed polnoca do domu?

      Xurek
      • swiatlo Re: jakos malo chetnych 04.05.05, 18:07
        xurek napisała:

        > juz 1,5 godziny czekasz na udzielenie audiencji i nic :)).

        Spoko. Wszystkie interesy na początku idą powoli. Cierpliwości.
        Ertes, na początek - czy byś pozwolił żonie pracować na full time w momencie
        kiedy dziecko jest jeszcze w wieku 11 lat?
        • ertes Ertes odpowiada 04.05.05, 18:15
          Drogi Swiatlo zacznijmy moze od odpowiedzi na pytanie czy kobiecie, zonie mozna
          wogole cos nakazac.
          Jak sadzisz?
          • swiatlo Re: Ertes odpowiada 04.05.05, 18:23
            ertes napisał:

            > Drogi Swiatlo zacznijmy moze od odpowiedzi na pytanie czy kobiecie, zonie
            > mozna wogole cos nakazac.
            > Jak sadzisz?

            No właśnie kobieta sama nie wie i się męża pyta.
            • ertes Ertes odpowiada 04.05.05, 18:30
              A wiec nie chodzi tu o zakaz tylko o porade.
              Ja nie widze w tym zadnego problemu. 11-latek i tak wiekszosc dnia spedza w
              szkole. Nadopieka mamusi nie jest mu potrzebna. Moze spokojnie isc do pracy.
      • ertes Ertes odpowiada 04.05.05, 18:12
        Xurek widze ze cos cie meczy.
        Masz dwie kozetki do wyboru: ta po lewej jest miekka a ta po prawej jest twarda.
        A wiec slucham...
    • maria421 Re: Audiencja u Wielkiego Ertesa 04.05.05, 18:16
      Eeee tam, taka audiencja korespondencyjna:-(

      Juz myslalam, ze Etres jakas super sale na te audiencje wynajal w jakims *****
      hotelu, ze bedzie bufet podlewany, ze wyciagne swoja mala czarna z szafy i
      perly ze szkatuly, a tu "piszcie" Ertes pisze.

      Pisac to ja se moge w kapciach i przy herbacie. Audiencja to co innego u kogos
      Wielkiego to co innego!

      Matko, w jakie ja towarzystwo weszlam:-(

      • ertes Ertes odpowiada 04.05.05, 18:20
        Mario jako osoby wirtualne rowniez wirtualnie udzielam audiencji na moim szezlongu.
        Czy wirtualnosc sprawia Ci problem?
        • jutka1 Re: Ertes odpowiada -- dwa pytania 04.05.05, 18:29
          Pyt. 1: czy ten twoj szezlong to czasami nie podwedzony z Klubu?? bo moj jakos
          zaniknal.... tak tylko pytam :-))

          Pyt. 2: tez bym chciala jakies bajery rowery, jak Maria.. Kawior, zmrozona
          wodeczka, jesiotr, ciemno-ciemnozielona suknia z odslonietymi szczegolami,
          seksowne ubiory..... ech, rozmarzylam sie... :-)))

          Choc w sumie wirtualnie moze daloby sie to zalatwic, co???
          Bo tak o suchym pysku na kozetce... nudno jakos ;-))))
          • ertes Ertes odpowiada 04.05.05, 18:36
            Ad 1.
            Nie podwedzony tylko pozyczony. Nie od razu Rzym zbudowano, piniac trza skads wziac.


            Ad 2.
            Moj gabinet jako wirtualny jest bardzo duzy i ma wiele sal.
            Dla wymagajacych high class otworzylem wlasnie gabinet gdzie mozna podczas sesji
            delektowac sie roznymi delicjami.
            • jutka1 Re: Ertes odpowiada 04.05.05, 18:53
              Ad. odp. 1
              • ertes Re: Ertes odpowiada 04.05.05, 21:44
                Mysle ze dosc szybko biorac pod uwage ilosc postow i watkow na moj temat.
                Zarobek murowany.

                Zobaczymy jak to z tymi grupowymi bedzie gdyz na ten przyklad w pokoju
                socjalistycznych inzynierow bede musial rozdzielic tych co maja znajomego
                inzyniera lub znajomy ma znajomego co zna inzyniera od tych co rzeczywiscie
                konczyli socjalistyczne uczelnie z dyplomem.
    • basia553 Drogi Ertesie, 04.05.05, 21:53
      mam problem. Czy fakt ze chodzilam na dancingi do NOTu oraz pracowalam otoczona
      inzynierami (ze pozal sie Boze, takie to byly inzyniery-naukowcy) - czy to
      wystarczy, czy musze isc na wontek inzynieryjny i siem kajac, ze nie jestem
      inzynier? (PS, ostatnio sypiam z inzynierem, zaswiadczenie moge przedlozyc)
      • ertes Ertes odpowiada 04.05.05, 22:04
        Droga Basiu, niestety musze cie zasmucic ale wspolne imprezy czy na sypianie z
        inzynierami to jednak nie to samo co bycie socjalistycznym inzynierem.
        • basia553 zasmuciles mnie Ertesie:((((((( 04.05.05, 22:07
          ide sie kajac
    • ertes Gabinet "Glupia Koza" 05.05.05, 00:44
      belka jestes tu zaproszona bo widze ze masz wyrazna ochote na kolejna awanture a
      potem lament i lzy.
    • maria421 Re: Audiencja u Wielkiego Ertesa 05.05.05, 08:28
      Cos nadal malo chetnych...

      Ty musisz byc jednak wielki Ertes, a nie Ertes Wielki:-)
      • ertes Ertes odpowiada 05.05.05, 08:40
        Mam nadzieje ze teraz lepiej sie czujesz i milej spedzisz dzien bo tym przemilym
        kopnieciu Ertesa.
        • maria421 Maria odpowiada... 05.05.05, 09:52
          ... ze bardzo ja niepokoi to, co sie ostatnio dzieje z Ertesem. Maria pamieta
          Ertesa, z korym mozna bylo podyskutowac na rozne tematy i nie rozumie przyczyny
          ostatniej metamorfozy Ertesa z dyskutanta na niskich lotow krytykanta, nie
          rozumie lubowania sie Ertesa w telediagnozowaniu innych forumowiczow
          jako "sprzatara, glupia koza, kretynka, idiotka" i zalecania im
          terapii "wlozenia lba do kibla". Maria nie rozumie Ertesowej prowokacji dla
          prowokacji i nastepujacych po nim skarg ze Ertesa kopia.

          • ertes Re: Maria odpowiada... 05.05.05, 15:20
            >nastepujacych po nim skarg ze Ertesa kopia.

            Ze wszystkim masz racje ale tu sie mylisz. Po prostu wytykam ze wiekszosc tak
            robia. Zobaczmy wiec jak bedzie dzisiaj.
            • morsa A ja tylko pytam 05.05.05, 20:26
              Zdecydowac sie na Mac-a?
              PC jakos mi nie lezy.....jedynie cenowo.
              • jan.kran Re: A ja tylko pytam 05.05.05, 21:28
                Zdecyduj się. Zaraz oszaleję z tym PC.
                Na komputerach znam się tyle co na całkach. Ale 100 % znajomych mających lyndols
                marzy o Maku.
                Tylko cena ich ogranicza a to i nie zawsze:-)))

                Kran

                PS: Ojciec mi ze dwa lata temu temu kupił laptop - PC, choć marzyłam o Macu. Ale
                dałam się namówić na schleptop, głównie z powodu ceny. To znaczy: po długich
                dyskusjach i przekonywania Ojca do Mac zawsze miał jeszcze ten jeden ostatni
                argument: Różnica cen pc - mac; o tym dalej niżej.
                Ale teraz, w związku z tym, że Ojca nie ma na codzień w domu , ja mam
                odpowiedzialność za zdrowie peceta . Na razie, po dwóch dniach internetu , mamy
                konia trojańskiego , który się okazał tylko tapetą deskopa i przez którego nie
                mogę zmienić sobie zdjęcia na deskopie. Więc nic groźnego, tylko denerwującego.

                Poza tym cały czas ktoś próbuje się włamać do naszego komputera.Jestem
                zadziwiona brakiem zabezpieczeń w Windowsie.

                A jak chodzi o ceny: w tej chwili, przynajmniej w Niemczech , średnio dobry
                Macintosh kosztuje tyle , co najlepszy PC. Tyle, że kupno Macintosh min. pozwala
                Tobie dopasować komputer do własnych potrzeb. Np. można zażyczyć sobie gorszą,
                tańszą karte graficzną , a za to mieć większy ekran. Z PC takich możliwości nie
                masz. Zresztą sobie sama sprawdź na www.apple.com

                Pozdrowienia.

                CJ

      • bella-donna Re: WIELKI sie rozplakal... 07.05.05, 16:00
        maria421 napisała:
        > Ty musisz byc jednak wielki Ertes, a nie Ertes Wielki:-)

        ertes napisal...
        >"Mam nadzieje ze teraz lepiej sie czujesz i milej spedzisz dzien bo tym
        przemilym kopnieciu Ertesa."

        ...snie czy co ? i to tylko po czyms takim. To bylo nic w porownaniu z tym na
        co Wielki sobie pozwala CALY CZAS w stosunku do innych. WIELKI jest do tego
        jeszcze NIETYKALNY, te ciagle ostrzezenia, tylko kto sie jeszcze jego boi i
        traktuje powaznie ? zauwazylam, ze juz wszyscy wrocili, fajnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka