Dodaj do ulubionych

pozyczacie ksiazki?

12.06.04, 20:39
Re: Ile miesięcznie wydajecie na książki? Prowoka
exilvia 04.06.2004 21:53 odpowiedz na list odpowiedz cytując


... albo stać się 'biblioteką' dla znajomych i rodziny :)

Oto, co mnie sprowokowalo ;) do zadania pytania.
Strasznie tego nie lubie. Czasem robie, ale tylko dla najbardziej zaufanych
osob. Okropnie, okropnie nie lubie nie miec w domu, na miejscu ksiazki, do
ktorej przeciez moge w kazdej chwili miec ochote siegnac.
Z drugiej strony jednak czasem zapominam, ze mam jakas ksiazke na polce, i
przynosze sobie taka sama z biblioteki ;DDD
Obserwuj wątek
    • Gość: miś Re: pozyczacie ksiazki? IP: 213.25.14.* 12.06.04, 21:54
      Raczej nie lubię pożyczać książek, zwłaszcza tych ulubionych. Zawsze sie boję,
      że może się z nimi coś złego stać,ktoś je zgubi lub poplami.
    • smillaaraq Re: pozyczacie ksiazki? 12.06.04, 23:13
      pożyczam. ale tak w obie strony, jak już oddaję w czyjeś ręce, to jest to
      osoba, od której i ja w miarę regularnie coś biorę. chodzi nie tyle o branie
      zakładników, co o - uj, ale górnolotnie tpo zabrzmi - wymianę intelektualną.
      nie wszystko da sie kupic od razu; zdarza się też, że dany tytuł czy autor
      podoba mi się za kolejnym podejściem, po prostu przychodzi jego kolej ;-)

      oczywiście zdarza się, że chcę do czegoś zajrzeć i akurat nie mam pod ręką. ale
      ten dyskomfort jest jakoś tak rekompensowany - można z kims pogadać o
      ulubionych lekturach ;-)
      co prawda mój Papa powtarzał, że pożyczając książki można stracić i książki, i
      przyjaciół. jest w tym coś, ale na póki co - mnie ominęło.

      a, jeszcze jedno - nie obawiam się, że ktoś zniszczy mi książkę. ci, którym
      pożyczam, lubią książki i je szanują ;-)
      • j_u Re: pozyczacie ksiazki? 12.06.04, 23:16
        > co prawda mój Papa powtarzał, że pożyczając książki można stracić i książki,
        i
        > przyjaciół. jest w tym coś, ale na póki co - mnie ominęło.
        >

        Mnie nie ominelo, chociaz tylko w odniesieniu do ksiazek :(((
    • clevera pozyczam:) 12.06.04, 23:28
      Bardzo chetnie, moze dlatego, ze nie przywiazuje sie do nich, a ich "dusze"
      zostawiam w sobie. Dlatego pozyczam, wymieniam, zachecam, rozdaje i nie
      upominam sie o pozyczone. Lubie dzielic sie ksiazkami z innymi, sa dla mnie
      tylko nosnikiem tego co chce przekazac innemu czlowiekowi, to co niosa w sobie.
      Wyjatek stanowia ksiazki typu informacyjnego - encyklopedie, slowniki, atlasy.
      • Gość: noida Re: pozyczam:) IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 13.06.04, 12:32
        A ja nie pożyczam generalnie. A jak pożyczam, to tylko takim osobom, o których
        wiem, że na pewno oddadzą a jak nie jestem pewna, to każę podpisywać cyrograf :-
        ) Może to śmieszne, ale wydaje mi się, że jak już ktoś na piśmie podał, że
        odda, to odda. Słowo pisane zobowiązuje :-)
    • ketaide Re: pozyczacie ksiazki? 13.06.04, 13:35
      Regułą jest, że nie pożyczam. Wyjątek robię dla naprawdę nielicznych, od
      których zazwyczaj sama pożyczam książki. Nigdy nie dam książki np. osobie,
      która pali papierosy lub o której wiem, że jest, delikatnie mówiąc,
      nizorganizowana i nie potrafi "upilnować" swoich rzeczy.
      Poza tym zdarza mi się chęć przeczytania książki właśnie tej świeżo pożyczonej
      innej osobie, nawet jeśli nie miałam jej w ręku od lat i nie przepadam za nią
      zbytnio :D
      Też tak macie?

    • Gość: Zdanka Oddajecie książki? IP: 62.233.181.* 13.06.04, 14:05
      Niestety,muszę to przyznać- jestem biblioteką dla znajomych..Ale teraz jestem
      już biblioteką pod prądem i z paralizatorami po kieszeniach -kiedyś każdy mógł
      pożyczać wszystko,teraz nie każdy może pożyczać i nie wszystko jest
      wypożyczalne.Doszłam do takiego wniosku ,kiedy siódmy raz kupowałam sobie
      książkę "Niepokoje wychowanka Toerlessa" Musila i któryś raz Ciorana,oraz
      kiedy "Masa i władza" Canettiego wsiąkła w łapy takiego jednego,z którym nie
      widziałam się ze 3 lata...Nie mam pojęcia, ile moich książek leży "po
      ludziach" ,ale sporo tego będzie i nie ma co, spodziewać się ich powrotu:)
      Niech im zresztą idą na zdrowie ,o ile je w ogóle przeczytali...W każdym razie
      są też książki ,które nigdy nie opuszczą moich murów ,bo należą do
      kategorii "Ściśle moje i obce ręce wara od książki pod groźbą śmierci!" ...

      BTW: OGŁOSZENIE:
      Oddam pół królestwa ,księżniczkę za żonę i w ogóle 3 życzenia złotej rybki
      za :sprzedaż w bajońskiej sumie,skan,ksero,wypożyczenie lub namiary na książkę:
      Marcus Steven, The Other Victorians.A study of sexuality and pornography in mid-
      nineetenth-century England, (66?)
      • Gość: itosamo namiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 14:19
        Znalazłem tylko tyle:
        www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0452004624/qid=1087128737/sr=1-4/ref=sr_1_4/002-4472464-7100857?v=glance&s=books
        http://search.barnesandnoble.com/OopBooks/OOPResultsTitle.asp?userid=bsq1JsktHV&WID=48955079&price=&format=&signed=&edition=&dj=&recent=&author=Stevens+Marcus&title=Other+Victorians%3A+A+Study+of+Sexuality+and+Pornography+in+Mid%2DNineteenth+Century+England
    • Gość: Pustelnik Re: pozyczacie ksiazki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 14:12
      pewnie ze pozyczam, a jak ktos poplami to trudno - to tylko rzecz martwa i
      swiat sie od tego nie zawali.
    • exilvia Re: pozyczacie ksiazki? 13.06.04, 15:12
      ja pożyczam... często do mnie nie wracają. ale lubię się dzielić z przyjaciółmi dobrymi rzeczami ;) poza tym książki 'naukowe' ( w moim przypadku filozoficzno-socjologiczno-antropologiczno-psychologiczne ) wędrują nieustannie po znajomych, którzy ich potrzebują. po co więc mają kurzyć się na półce, skoto mogą komus pomoć w pracy naukowej ;)
      wiele moich książek maja przyjaciele (bądź byli przyjaciele, co jest problematyczniejszą sprawą) a ja mam kupę ich książek :) wymiana. panta rhei :)
    • out_to_lunch Re: pozyczacie ksiazki? 13.06.04, 15:15
      Bardzo rzadko i bardzo opornie (dużo czasu upływa od złożenia zamówienia do
      jego realizacji). A jak juz pożyczam, to zapisuję co i komu, by wiedzieć, kogo
      ścigać :)
      Nie lubię bardzo, kiedy ktoś bierze książkę z półki i mówi po
      prostu: 'pożyczam' i ładuje ją do torby. Wtedy budzą się demony...
      • j_u Re: pozyczacie ksiazki? 13.06.04, 17:03
        Jakis potworny obyczaj, nigdy sie z nim nie spotkalam. Chyba bym zerwala
        kontakty...
    • braineater Re: pozyczacie ksiazki? 13.06.04, 16:05
      Zawsze i każdemu, nie upominam się o oddawanie, oddaję na zawsze jeśli
      pożyczacz bardziej ode mnie docenia dane dzieło...
      (ale sprytnie trzymam backup 70% mojej biblioteczki na dysku:)
      Pozdrowienia:)
    • hania55 Re: pozyczacie ksiazki? 14.06.04, 22:00
      Tak, pożyczam, ale głównie mamie. Z pożyczania po znajomych mam złe
      doświadczenia, np. stracone piękne wydanie "Ferdydurke", stracona pierwsza
      część wspomnień Moniki Żeromskiej, stracone pamiątkowe "Delicje ciotki Dee" T.
      Hołówki. Ech...
    • Gość: Uszczypnij_muzo Re: pozyczacie ksiazki? IP: *.toya.net.pl 14.06.04, 22:10
      Pozyczam tylko zaufanym.. chociaż, czasem boję się. Szczególnie, że raz
      pożyczyłem znajomemu nową książkę, a wróciła do mnie brudna, zadeptana szmata.
      Moje stare, dobre wydanie "Władcy pierścieni" zwiedzilo pół Łodzi, po czym
      wrociło całe rozklejone. Chociaż są ludzie, którym mogę pożyczyć książkę i mam
      gwarancję, że wróci w stanie, w jakim "wyszła" ode mnie. hmm.. warto pamietać,
      że nie bez kozery powstało powiedzenie - "dobry zwyczaj - nie pożyczaj".
      • lemuriza Re: pozyczacie ksiazki? 15.06.04, 07:58
        Pożyczam, ale teraz już raczej tylko zaufanym osobom, choć nie lubię nie mieć
        książki w domu, zwłaszcza jakiejś ulubionej. Zdarzyło mi się, że straciłam
        wiele książek pożyczając.
        Zwłaszcza jak pożyczyłam Mamie, a Mama komuś tam i .... kamień w wodę.
        W taki sposób straciłam między innymi II cz. „Bożej podszewki”. Pani, która od
        Mamy pożyczyła, stwierdziła, ze jej zginęła i koniec.
        Na szczęście odkupiłam sobie w jakiejś księgarni na wyprzedaży, za pół ceny:)
    • poirot80 Re: pozyczacie ksiazki? 15.06.04, 09:23
      Lubiłabym pożyczać, gdyby ludzie lubili potem te książki oddawać. A tu się
      trzeba upominać i to wielokrotnie.
      • out_to_lunch Re: pozyczacie ksiazki? 15.06.04, 09:28
        poirot80 napisała:

        > Lubiłabym pożyczać, gdyby ludzie lubili potem te książki oddawać. A tu się
        > trzeba upominać i to wielokrotnie.
        ##
        A czasem bezskutecznie.
        :)
    • karodzaj Re: pozyczacie ksiazki? 18.06.04, 12:50
      Pożyczam i często żałuję, ale walczę z moim osobistym wilkiem stepowym i
      czasami staram się być sympatyczna..... A poza tym chyba trzeba jeszcze
      przezwyciężać własne zniechęcenie...

      a co do pożyczania- mam liste co komu, ale to nie zawsze skutkuje.


      najbardziej zniszczone, jak do tej pory: "Muzyka pop z vittuli" i "Pewien
      Uśmiech" Saganki. Wyglądają, jakby ktoś sobie z ich okładek origami robił :(

      nidgy nie wróciły, niestety,- książka o Umiałku, "Słoneczniki" i bardzo dużo
      książek dziecięco-młodzieżowych :(((((((
      • Gość: Cynamoon Re: pozyczacie ksiazki? IP: *.it / 62.233.189.* 19.06.04, 17:18
        Mam taki odruch, ze wyrywam sie z pozycznaiem.
        Od jakiegos czasu, kiedy uswiadomilam sobie, ile ksiazek do mnie nie wrocilo,
        hamuje go.
        Pozyczam tylko niektorym osobom
        i z a p i s u j e

        Ale i tak nie moge odzalowac Ronji corki zbojnika, Braci Lwie Serce Astrid
        Lindgren, bajek perskich, Mitow i legend morskich (te dopadlam ostatnio w necie
        w antykwariacie i zakupilam), wspominanych pzrzez kogos Delicji ciotki Dee,
        Nowego wspanialego swiata Huxleja, biografi Morrisona Nikt nie wyjdzie stad
        zywy, i wielu, wielu innych...
        wrrr...
        • Gość: Virginia Re: pozyczacie ksiazki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:02
          Ludziom, którzy książek nie oddają albo oddają w stanie katastrofalnym, należy
          się jakaś specjalnie dotkliwa kara w zaświatach. A podwójna dla takich, co
          jeszcze się potrafią rozkosznie obrazić, kiedy zwróci się im uwagę, że coś ze
          zwróconą książką jest nie tak. Niestety, kwestia pożyczania książek to jakieś
          kuriozum u nas - jak to jest, że głupio byłoby pożyczyć od kogoś np. ciuch i
          oddać szmatę albo w ogóle nie oddać, a z książkami to często normalka i
          niewielu się obcyndala? Muszę się zgodzić: pożyczajmy wybranym i zaufanym
          współczytelnikom, to jedyne sensowne wyjście
      • amish Re: pozyczacie ksiazki? 20.06.04, 19:31
        Ja pożyczam, pożyczam (od kogoś) i będę pożyczał w obie strony. Straciłem tak
        masę książek, jeszcze więcej zyskałem. Książki są po to, żeby je czytać, nie po
        to by leżały na półce. Dlatego popieram taki bookcrossing w gronie znajomych
        (bo wiem że przeczytają te książki - w przeciwieństwie do bookcrossingu w
        sensie dosłownym: kiedyś na próbę zostawiłem "Historię pana Sommera" w
        tramwaju, po trzech dniach znalazłem ją w antykwariacie...)
        • bakalijka Re: pozyczacie ksiazki? 28.06.04, 17:26
          Ja pożyczam książki jak leci. Wszystkie, jakie mam, a mam ich... ojej, całe
          mnóstwo, ogromną bibliotekę, która cały czas rośnie. :)
          Wychodzę z założenia - zupełnie jak "amish" - że ksiązki są po to, żeby je
          czytać, a nie po to, żeby leżały na półce. Bardzo się cieszę, kiedy ktoś ode
          mnie pożycza książkę. Przecież czytanie to przyjemność, a miło jest zrobić
          komuś przyjemność. :)
          BTW: nie zdażyło mi się, żeby ktoś nie oddał książki. Raz koleżanka zalała
          książkę, ale oddając od razu się przyznała i chciała odkupić. To było tanie
          wydanie jakiejś prozy z gatunku czytadeł, na dodatek nadawało się do czytania
          mimo zalania - powiedziałam, żeby się nie wygłupiała i puściłam dalej. :)
          NIE WIĘŹCIE KSIĄŻEK W BIBLIOTECE!!! IM JEST TAM SMUTNO!!! POZWÓLCIE IM ZWIEDZAĆ
          ŚWIAT!!!
          :)))

          Amish! To o tym antykwariacie, to okropne... Słowa powszechnie uważane za
          nienadające się do druku cisną się na usta...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka