reptar
01.11.05, 22:52
Dawno mnie tak nie zdenerwowało wydanie książki. Chodzi o "Nocny patrol"
wydawnictwa "Książka i Wiedza".
Przyzwyczaiłem się już (niestety!), że niemal regułą jest sytuacja, kiedy na
trzydzieści stron przed końcem książki znika jakikolwiek ślad po korekcie
- i to w większości wydawnictw - ale to, co KiW zrobiła w przypadku "Nocnego
patrolu" to po prostu skandal. Już na 22 stronie można znaleźć kuriozalne
zdanie:
"Nigdzie teraz nie się ukryje".
Reszta podobnej jakości. Nieuzasadnione pauzy zostawiane na końcu akapitu (w
zamian brak kropek na końcach zdań). Pauzy przylepione do słów. Pauzy zamiast
łączników. Pominięte pauzy w partiach dialogowych. Nieuzasadnione dziury
(zbędne spacje) pomiędzy słowami. Notoryczne używanie "ciebie" zamiast "cię"
w pozycji nieakcentowanej (np. na str. 45: "Dlaczego wsadzili ciebie w to
ciało?" - kontekst ewidentnie przemawia za nieakcentowanym "cię"). Błędne
użycie przypadków ("Nawet o porze odwiedzenie toalety"). Długo jeszcze można
by pisać, a przeczytałem zaledwie 20% tekstu.
A taka fajna by była ta książka...   :-(