Dodaj do ulubionych

bezsensowny wierszyk :))

IP: *.acn.pl 11.05.03, 23:08
Bezsensowny wierszyk

Boję się tego odsłaniającego słońca
Czekam by wszystko zatonęło w dniu końca
Czekam w dzień, kiedy noc jego kształt zabije
Ciemność swym językiem światło z ziemi spije
Zasnąć pod nią niczym pod grubym, ciepłym kocem
Nie myśleć już, że jest się bezsensu owocem
Zastanawiasz się na pewno co teraz czuję
Patrzę w twoje oczy i już nie pojmuję
Tego całego świata i poplątanych dróg
Kroczących po nich owych rzeczywistości sług
Mimo, że widzę - dotknąć nie jestem w stanie
Ust nadziej wszelkich, bezgłośne jest wołanie
Gdy mnie w ten pustki cichy kąt zmora zepchnie
Beznadziejne myśli w głowę siłą wepchnie
Myślę wtedy, że nadeszła pora uciekać
Czasem mówię sobie, że nie trzeba już czekać
W codzienności, wszystko co się tu znajduje
Na szarych, pustych kartkach życie wynotuje
Piórem bez atramentu w mej własnej dłoni
Tak chciałbym się zapaść w bezmyślności toni
Obserwuj wątek
    • viola80 Re: bezsensowny wierszyk :)) 12.05.03, 09:22
      Nie jest wcale tak bardzo bezsensowny :-)

      Pozdrawiam
      • Gość: Crotalus Re: bezsensowny wierszyk :)) IP: 195.92.39.* 12.05.03, 10:47
        viola80 napisała:

        > Nie jest wcale tak bardzo bezsensowny :-)
        >
        > Pozdrawiam


        A ja myślalem, że jest wystarczająco bezsensowny... Odczuwam zawód... :)))
        Dzięki :))
        • viola80 Re: bezsensowny wierszyk :)) 12.05.03, 17:15
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):

          > viola80 napisała:
          >
          > > Nie jest wcale tak bardzo bezsensowny :-)
          > >
          > > Pozdrawiam
          >
          >
          > A ja myślalem, że jest wystarczająco bezsensowny... Odczuwam zawód... :)))
          > Dzięki :))



          Wystarczająco :-)

          Pozdrawiam

    • Gość: Crotalus Re: bezsensowny wierszyk numero due :)) IP: 195.92.39.* 14.05.03, 13:10
      zgaś światło, gdy muzyka ustanie
      zapadnę w me oczekiwanie
      pragnę ciemność, aż zacznie grać znów
      ta muzyka z marzeń mych i snów

      jego twarz światłem zabarwiona
      jej oczyma cała rozświetlona
      do ucha jego cicho szeptała
      najpiękniejszą chwilą znów się stała

      nie czuł już tego własnego lęku
      gdy zasypiała w jego słów dźwięku
      wiedział, że ten czas nadejdzie
      kiedy ona w mrok znów odejdzie

      powiedział jej „aż do świtu zostań”
      „nienawidzę tych zbyt długich rozstań”
      „może kiedyś ujrzę cię w słońca blasku”
      mówiła mu wychodząc o brzasku

      w objęcia mroku znów go rzuciła
      słodkie wspomnienie pozostawiła
      już tylko duchy przed nim tańczyły
      jego myśli w siatkę swą złowiły

      to wszystko jest jak świeca płonąca
      spalająca się do swego końca
      lecz iskra z zewnątrz jest i była
      do końca ją ogniem wypaliła

      zgaś światło, gdy muzyka ustanie
      zapadnę w me oczekiwanie
      pragnę ciemność, aż zacznie grać znów
      ta muzyka z marzeń mych i snów
      • ydorius Re: bezsensowny wierszyk numero due :)) 14.05.03, 13:49

        I am impressed,przyjacielu.
        Coraz lepiej panujesz nad rytmem, trzeba Ci przyznać.

        Pozbądźć się jeszcze maniery zbytniej dosłowności i gdy Barańczak odejdzie na
        emeryturę zajmij jego miejsce :-))

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • Gość: Crotalus Re: bezsensowny wierszyk numero due :)) IP: 195.92.39.* 14.05.03, 13:52
          ydorius napisał:

          >
          > I am impressed,przyjacielu.
          > Coraz lepiej panujesz nad rytmem, trzeba Ci przyznać.
          >
          > Pozbądźć się jeszcze maniery zbytniej dosłowności i gdy Barańczak odejdzie na
          > emeryturę zajmij jego miejsce :-))



          Ja lubię pisać dosłownie friend...
          Wprawiam się wprawiam. Dopiero miesiąc minął zanim zacząłem pisać bezsensowne
          wierszyki. Wszystko jest kwestią nauki. :))
          • ydorius Re: bezsensowny wierszyk numero due :)) 14.05.03, 13:53

            Ja tam wierzę jeszcze w przyrodzony talent, oprócz nauki :-)))

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • Gość: Crotalus Re: bezsensowny wierszyk numero due :)) IP: 195.92.39.* 14.05.03, 13:55
              ydorius napisał:

              >
              > Ja tam wierzę jeszcze w przyrodzony talent, oprócz nauki :-)))
              >


              Może tak, może nie. Któż to wie... :)))
    • Gość: Crotalus Re: bezsensowny nr 3 :)) IP: 195.92.39.* 15.05.03, 12:00
      Stał na wzgórzu po ciężkiej walce zmorzony
      Po bitwie ze śmiercią tak bardzo zmęczony
      Wiele tego strachu i lęku już przeżył
      Gdy wspomniał go, sam w to już nie wierzył
      Już niedługo u wrót domu swego stanie
      Śmierci wspomnień miłość zagłuszy wołanie
      Miecz swój w kąt ciemny w końcu rzuci
      Piękna cisza spokój do ucha zanuci
      Czy go po tej piekielnej drodze poznają
      Innego człowieka mocno pokochają
      Nie ten sam młodzieniec co kiedyś wyruszał
      Do zatrzymania łez nad losem się zmuszał
      Uniósł swą głowę i na horyzont spojrzał
      Zamiast domu swego krwawą łunę dojrzał
      Ogień trawił wszystko do czego powracał
      Jego świat niszczył i w popiół obracał
      Teraz już cenne życie nie miało znaczenia
      Nie było już w nim w odwagę zwątpienia
      Gdy tego co kochał wołanie usłyszał
      Strach w samym sobie dławił i uciszał
      Ruszył w dół by to co kocha ocalić
      Za to co kocha oddać duszę, ją spalić
      Znikło wszystko to co dla niego czymś było
      Mimo, że nie spłonął duszę mu zabiło
      • martolka Re: bezsensowny nr 3 :)) 15.05.03, 15:35
        o, to bardzo wesolutkie było... :-)

        ścieżką romantyzmu kroczymy, hm?
        • Gość: Crotalus Re: bezsensowny nr 3 :)) IP: *.acn.pl 15.05.03, 16:20
          martolka napisała:

          > o, to bardzo wesolutkie było... :-)
          >
          > ścieżką romantyzmu kroczymy, hm?



          Aż tak wesolutkie? Nie było to moim celem... :))

          Nie mam bladego pojęcia co znaczy romantyzm... :))
          • martolka Re: bezsensowny nr 3 :)) 15.05.03, 17:06
            Gość portalu: Crotalus napisał(a):

            > Aż tak wesolutkie? Nie było to moim celem... :))

            planowałeś tylko umiarkowanie zabawne?

            >
            > Nie mam bladego pojęcia co znaczy romantyzm... :))

            polecam słowniki, encyklopedie itp. :-)
            • Gość: Crotalus Re: bezsensowny nr 3 :)) IP: *.acn.pl 15.05.03, 17:40

              > planowałeś tylko umiarkowanie zabawne?

              W życiu nie wszystko się udaje :))


              > > Nie mam bladego pojęcia co znaczy romantyzm... :))
              >
              > polecam słowniki, encyklopedie itp. :-)


              encyklopedia PWN podaje taką definicję:

              romantyk - głupiec, któremu wydaje się, że uczucia mają jakieś znaczenie na
              tym świecie...

              Czy ja wyglądam na głupca...? :))

              • martolka Re: bezsensowny nr 3 :)) 15.05.03, 20:09
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                > W życiu nie wszystko się udaje :))
                >
                oj, szczera prawda.
                szczególnie nie udało się temu biedakowi z wiersza :-)


                > encyklopedia PWN podaje taką definicję:
                >
                > romantyk - głupiec, któremu wydaje się, że uczucia mają jakieś znaczenie na
                > tym świecie...
                >
                > Czy ja wyglądam na głupca...? :))
                >

                nie pamiętam :-)
                ale, jak się przyjrzeć ludziom ogólnie, to w każdym coś tam się znajdzie ;-)
                nie wiedziałam, że PWN jest aż tak trafna :-)))
                • Gość: Crotalus Re: bezsensowny nr 3 :)) IP: *.acn.pl 15.05.03, 21:08

                  > oj, szczera prawda.
                  > szczególnie nie udało się temu biedakowi z wiersza :-)

                  Ale czasem też się udaję, ale przeważnie niestety nie nam osobiście... nie to
                  żebym siał ogólny defetyzm... sieję tylko szczególny :))



                  > ale, jak się przyjrzeć ludziom ogólnie, to w każdym coś tam się znajdzie ;-)
                  > nie wiedziałam, że PWN jest aż tak trafna :-)))


                  Mooowa... :))
                  • martolka Re: bezsensowny nr 3 :)) 15.05.03, 21:22
                    Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                    > nie to żebym siał ogólny defetyzm... sieję tylko szczególny :))

                    a zebrałeś kiedy plon?

                    zastanawiam się, co wyrasta z defetyzmu szczególnego...
                    • Gość: Crotalus Re: bezsensowny nr 3 :)) IP: *.acn.pl 15.05.03, 21:50
                      martolka napisała:

                      > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                      >
                      > > nie to żebym siał ogólny defetyzm... sieję tylko szczególny :))
                      >
                      > a zebrałeś kiedy plon?


                      Nie jest mi to wiadome...


                      > zastanawiam się, co wyrasta z defetyzmu szczególnego...


                      Dezorganizacja szczególnej osobowości... albo szczególna dezorganizacja
                      osobowości... chaos :))
                      • martolka Re: bezsensowny nr 3 :)) 15.05.03, 21:57
                        > Dezorganizacja szczególnej osobowości... albo szczególna dezorganizacja
                        > osobowości... chaos :))

                        osobowa dezorganizacja szczególności

                        dobra, na tymczasem się wylogowuję
                        dziękuję za pogawędkę, czekam na więcej bezsensu poetycznego :-)
                        • Gość: Crotalus Re: bezsensowny nr 3 :)) IP: *.acn.pl 15.05.03, 22:05
                          > dobra, na tymczasem się wylogowuję
                          > dziękuję za pogawędkę,


                          No problemo :))


                          czekam na więcej bezsensu poetycznego :-)


                          Panie Czesiu niech pan sypnie jakiś tekst, bo kobieta się niecierpliwi... będe
                          udawał, że to mój... :))

                          <o Boże to poszło na wizję... cholera> :))

                          Znaczy się... panie Czesiu niech pan skoczy po papierosy, bo nie mogę bez nich
                          pisać... :))
                          • martolka :-)))))))))))))))) 15.05.03, 23:27
                            wiesz, poprawiłeś mi dziś humor, kolego c.
                            • Gość: Crotalus Re: :-)))))))))))))))) IP: 195.92.39.* 16.05.03, 10:36
                              martolka napisała:

                              > wiesz, poprawiłeś mi dziś humor, kolego c.


                              Ależ sznowna kolezanko martolko, czy to ładnie poprawiać sobie humor czyimś
                              bólem? :))

                              ps. To naprawdę pisze ja nie pan Czesław... pan Czesław jest od paczek
                              papierosów li tylko... :))
                              • martolka Re: :-)))))))))))))))) 16.05.03, 15:56
                                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                                > Ależ sznowna kolezanko martolko, czy to ładnie poprawiać sobie humor czyimś
                                > bólem? :))

                                szanowny poeta pisał w bólu? :-)
                                Panie Czesiu, Apap please!

                                "ładnie"? beauty is in the beholders eyes :-)))
                                czyjś ból jest czasami najlepszym środkiem na mój nie-ból :-)
                                • Gość: Crotalus Re: :-)))))))))))))))) IP: *.acn.pl 18.05.03, 18:04

                                  > szanowny poeta pisał w bólu? :-)

                                  Nie. Wtedy byłem szczęśliwy jak małe dziecko dostające w prezencie rower.
                                  Tylko jakoś tak mi się wspomniało o bólu, cierpieniu, pustce i bezsensie... :))


                                  > Panie Czesiu, Apap please!

                                  Proszę nie draźnić pana Czesia, bo może ugryźć :))


                                  > "ładnie"? beauty is in the beholders eyes :-)))

                                  Bywa :))

                                  > czyjś ból jest czasami najlepszym środkiem na mój nie-ból :-)

                                  To się nazywa po fachowemu sadyzm... o ile się nie mylę :)))
                                  • martolka Re: :-)))))))))))))))) 18.05.03, 21:18
                                    > To się nazywa po fachowemu sadyzm...

                                    dzięki, otworzyłeś mi oczy, wydobyłeś na jaw moje ukryte 'ja' :-))

                                    no tak, jako Romantyk, stoisz jakby po przeciwnej stronie: umartwianie się dla
                                    radości innych (czytających twą twórczość) :-P
                                    woda na mój młyn :-)))
                                    • Gość: Crotalus Re: :-)))))))))))))))) IP: 195.92.39.* 19.05.03, 10:15

                                      > dzięki, otworzyłeś mi oczy, wydobyłeś na jaw moje ukryte 'ja' :-))

                                      Zawsze do usług. Lubie wyciągnąć to prawdziwe "ja" z prelegenta... nie zawsze
                                      jest to dla niego zdrowe, czasem dla mnie też nie :))



                                      > no tak, jako Romantyk,

                                      Proszę mnie nie obrazać... ze mnie nie romantyk, ale pragmatyk... z romantyzmem
                                      mam tyle wspólnego co białe myszki z alkoholem... czyli świat iluzji. :)))

                                      stoisz jakby po przeciwnej stronie: umartwianie się dla
                                      > radości innych (czytających twą twórczość) :-P
                                      > woda na mój młyn :-)))

                                      Twórczość - cóż za przeraźliwe słowo. To jedne z tych dużych słów, których
                                      ludzie boją się wymawiać, lub szydzą gdy je wypowiadają... czy nie tak właśnie
                                      jest kolezanko martolko :)))

                                      No przynajmniej podobała Ci się moja kategoryzacja miłości na podstawie
                                      muzyki :)))
                                      • martolka Re: :-)))))))))))))))) 20.05.03, 01:09
                                        > Lubie wyciągnąć to prawdziwe "ja" z prelegenta...

                                        kariera w psychologi??

                                        > nie zawsze jest to dla niego zdrowe, czasem dla mnie też nie :))

                                        ktoś się zbuntował i ukrucił zapędy Pana Od Jaźni, Duszy i Ego? :-)


                                        > Proszę mnie nie obrazać... ze mnie nie romantyk, ale pragmatyk...

                                        tylko dowody na poparcie tej tezy w tym wątku jakieś marne :-)


                                        >z romantyzmem mam tyle wspólnego co białe myszki z alkoholem... czyli świat
                                        iluzji. :)))

                                        to bardzo wiele, dużo więcej niż tzw. dowody rzeczowe :-)
                                        świat iluzji nie zna granic
                                        oprócz tych, jakie stwarza nasze (s)postrzeganie go :-)


                                        > Twórczość - cóż za przeraźliwe słowo. To jedne z tych dużych słów, których
                                        > ludzie boją się wymawiać, lub szydzą gdy je wypowiadają... czy nie tak
                                        właśnie jest kolezanko martolko :)))

                                        hehe, kolego crotalusie :-)
                                        ale nie szydzę. Jeżeli nie jest to 'twórczość' to jak mam nazywać owe
                                        kawałki:-)?

                                        > No przynajmniej podobała Ci się moja kategoryzacja miłości na podstawie
                                        > muzyki :)))

                                        patrzcie, jaki pamiętliwy... :-)
                                        i łasy na komplementy
                                        ot, facet :-)))
                                        • Gość: Crotalus Re: :-)))))))))))))))) IP: *.acn.pl 20.05.03, 09:37

                                          > kariera w psychologi??

                                          Już dawno rozpoczęta. Naczytałem się tyle psychologicznych bzdur, że w nie
                                          uwierzyłem... :))



                                          > ktoś się zbuntował i ukrucił zapędy Pana Od Jaźni, Duszy i Ego? :-)

                                          Eeeee nie pamiętam... :))




                                          > tylko dowody na poparcie tej tezy w tym wątku jakieś marne :-)


                                          Dowody rzeczowe, wszystkie przedmioty (także ciało ludzkie), ślady biologiczne
                                          (krew, wydzieliny i wydaliny) mające związek z przestępstwem i pomagające w
                                          rekonstrukcji zdarzenia będącego tematem śledztwa i przewodu sądowego. W
                                          odróżnieniu od nich dowody pochodzące z zeznań świadków nazywamy dowodami
                                          osobowymi.

                                          Czy koleżanka martolka widzi tu jakieś wydzieliny...by mówić o mnie romantyk ?
                                          Nie ma żadnych dowodów rzeczowych na to, więc i przestępstwa nie było. Nie ma
                                          też dowodów osobowych. Nie ma sprawy. Sąd oddalił zarzuty. Nie jestem
                                          romantykiem. :)))



                                          > to bardzo wiele, dużo więcej niż tzw. dowody rzeczowe :-)
                                          > świat iluzji nie zna granic
                                          > oprócz tych, jakie stwarza nasze (s)postrzeganie go :-)

                                          Nasze postrzeganie jest wąskie niestety i obraca się dookoła miłości i
                                          cierpienia - wszystko inne jest li tylko pochodną tych dwóch rzeczy. Dzisiaj
                                          tak gadam. Może jutro nie będę się z tym zgadzał... :))


                                          > hehe, kolego crotalusie :-)
                                          > ale nie szydzę. Jeżeli nie jest to 'twórczość' to jak mam nazywać owe
                                          > kawałki:-)?

                                          Nazywaj to stuff'em (czyli materiał, surowiec, materia, budulec, rzecz, coś,
                                          głupstwo..) Tyle znaczeń w jednym słowie. Do wyboru, do koloru... czy coś
                                          tam. :))


                                          > patrzcie, jaki pamiętliwy... :-)
                                          > i łasy na komplementy
                                          > ot, facet :-)))


                                          Mam pamięć jak słoń...
                                          A, że facet... no cóż wstyd się przyznać, ale tak... :))


                                          • martolka Re: :-)))))))))))))))) 20.05.03, 22:21
                                            > Czy koleżanka martolka widzi tu jakieś wydzieliny...by mówić o mnie
                                            romantyk ?

                                            wydzieliny w postaci słów czarnych na białym (ekranie) :-)))

                                            (podoba mi się pojęcie słowa jako wydzieliny)


                                            > Nasze postrzeganie jest wąskie niestety i obraca się dookoła miłości i
                                            > cierpienia...

                                            ...przy czym obie te rzeczy to jak dwie twarze bożka Janusa (czy jak mu tam
                                            było) - i robię teraz za adwokata diabła - więc żeby na swoją korzyść coś:
                                            ale za to o miłości i cierpieniu można bez końca i na różne sposoby (no bo o
                                            czym by wtedy kolega pisał różne stuff-y (wymawiać stroffy) :-)))


                                            > A, że facet... no cóż wstyd się przyznać, ale tak... :))

                                            nie wstydź się - mężczyźni i tak za bardzo już podlizują się kobietom, a one
                                            wcale tak do końca za tym nie przepadają, szczerze mówiąc :-)))


                                            • Gość: Crotalus Re: :-)))))))))))))))) IP: *.acn.pl 20.05.03, 22:51

                                              > ...przy czym obie te rzeczy to jak dwie twarze bożka Janusa (czy jak mu tam
                                              > było) - i robię teraz za adwokata diabła - więc żeby na swoją korzyść coś:
                                              > ale za to o miłości i cierpieniu można bez końca i na różne sposoby (no bo
                                              o
                                              > czym by wtedy kolega pisał różne stuff-y (wymawiać stroffy) :-)))


                                              Miłość = ogień, ból = ogień, miłość+ból= dusza, tak więc dusza=ogień. Tylko
                                              jakoś w ludziach nie widzę tego ognia... raczej jakaś niestrawna papka li
                                              tylko... może źle widzę. :))
                                              Wybacz takie tematy koleżanko martolko vel advocatus diaboli, ale minor mnie
                                              ogarnął jakoś... :))



                                              > nie wstydź się - mężczyźni i tak za bardzo już podlizują się kobietom, a one
                                              > wcale tak do końca za tym nie przepadają, szczerze mówiąc :)))


                                              Ja się niestety średnio umiem podlizywać, bo na każdy temat mam własne zdanie,
                                              albo nawet dwa zdania, czasem trzy jak dobrze pójdzie... :))
                                              • martolka Re: :-)))))))))))))))) 26.05.03, 22:19
                                                > Miłość = ogień, ból = ogień, miłość+ból= dusza, tak więc dusza=ogień. Tylko
                                                > jakoś w ludziach nie widzę tego ognia... raczej jakaś niestrawna papka li
                                                > tylko... może źle widzę. :))

                                                Nie, dobrze widzisz. Ta papka to popiół i niedopalone resztki, bo chyba każdy
                                                coś tam ma z tego ognia choćby dziecięciem będąc, tak myślę...

                                                > Wybacz takie tematy koleżanko martolko vel advocatus diaboli, ale minor mnie
                                                > ogarnął jakoś... :))

                                                witaj w klubie :-)


                                                > Ja się niestety średnio umiem podlizywać, bo na każdy temat mam własne
                                                zdanie, albo nawet dwa zdania, czasem trzy jak dobrze pójdzie... :))

                                                A ja nie tylko średnio, ale w ogóle nie umiem - co należy odróżnić od moich
                                                zdolności aktorskich, chociaż tych rzadko używam na podlizywanie, jako że mnie
                                                takowe mierzi.
                                                Sam wiesz, że to oznacza kłopoty na tym złym świecie :-))

                                                • Gość: Crotalus Re: :-)))))))))))))))) IP: 195.92.39.* 27.05.03, 10:35

                                                  > Nie, dobrze widzisz. Ta papka to popiół i niedopalone resztki, bo chyba każdy
                                                  > coś tam ma z tego ognia choćby dziecięciem będąc, tak myślę...


                                                  To jest chyba to co napisałem ostatnio. Wypalenie się. Zaprzeczenie marzeniom.
                                                  Grzechy zaniechania. Nuda...


                                                  > > Wybacz takie tematy koleżanko martolko vel advocatus diaboli, ale minor mn
                                                  > ie
                                                  > > ogarnął jakoś... :))
                                                  >
                                                  > witaj w klubie :-)


                                                  Chodź dzisiaj następny dzień wcale nie jest lepiej... niestety.



                                                  > A ja nie tylko średnio, ale w ogóle nie umiem - co należy odróżnić od moich
                                                  > zdolności aktorskich, chociaż tych rzadko używam na podlizywanie, jako że
                                                  mnie
                                                  > takowe mierzi.
                                                  > Sam wiesz, że to oznacza kłopoty na tym złym świecie :-))


                                                  Wiem niestety. Wiem. Powiadają, że mam niewypazoną gębę :))
                                                  • martolka Re: :-)))))))))))))))) 27.05.03, 21:09
                                                    > Chodź dzisiaj następny dzień wcale nie jest lepiej... niestety.

                                                    do tego, co poniżej - lekarzu, lecz się sam :-)))
    • Gość: Grigorij Golarkin Re: bezsensowny wierszyk :)) IP: *.weil.com 15.05.03, 16:01
      Uuuuuu, koleś
      • Gość: Crotalus Re: bezsensowny wierszyk :)) IP: *.acn.pl 15.05.03, 16:22
        Gość portalu: Grigorij Golarkin napisał(a):

        > Uuuuuu, koleś
    • Gość: Crotalus bezsensowny wierszyk nr. już 4 :)) IP: *.acn.pl 18.05.03, 12:51
      z czystymi chmurami zepolony byłem
      kawałek nieba w swej własnej duszy kryłem
      widziałem wyraźnie po krańce świata tego
      żaden nieczysty ból nie trapił wzroku mego

      jednak wszystkiego co nasze śmierć nastaje
      ona potężnym bladym mieczem niszczy i kraje
      mą chmurę jednym ciosem swej mocy zabiła
      z pod mych nóg i mojej duszy wykroiła

      runąłem bez skrzydeł w piekielną bez dna toń
      spadając w nią, pustkę chwycić chciała ma dłoń
      bardzo braku wszystkiego co tracę się bałem
      w mych myślach lękiem opętany szalałem

      z pięknego nieba na pustynie spadłem
      z piekła nadzieję powrotu wnet skradłem
      me oczy w raju na wysokości utkwiły
      na wspomnienie utraty łzami się zrosiły

      z moich obolałych kolan się uniosłem
      w nową ziemię niczym stare drzewo wrosłem
      z piekła uczynić swój raj postanowiłem
      w to postanowienie bardzo uwierzyłem

      nieuleczalny marzyciel do mnie mówili
      głupiec tworzący z piekła raj - szydzili
      ja zaś memu dawnemu niebu nie groziłem
      przecież w nim długo w takim szczęściu żyłem

      nawodnić chciałem tą pustynie swoim bólem
      stać się wszystkiego panem i jedynym królem
      własnej postaci na tę dolinę zesłać cień
      ten swój niezrozumiałych uczuć raj stworzę zeń
    • Gość: Crotalus bezsensowny wierszyk nr 5 :)) IP: *.acn.pl 26.05.03, 18:46
      gdy gasną światła i życie na chwilę przystaje
      grzech wszelkiego zaniechania przed sobą wyznaje
      chwila straconych nadziej i rozbitych marzeń
      tylko wytchnienie w pętli wspomnień i zmyślonych zdarzeń
      znów zaświeci słońce i znów w drogę swą ruszy
      niby gdzieś idzie, lecz nawet o krok się nie poruszy
      pośród wrodzonych nawyków się nie zagubi
      życia drogę bez potu, krwi i łez do końca polubi
      po jego myślach prześlizgnie się śmierć pełzająca
      tak perfekcyjne słodko zapomnienie zsyłająca
      tylko czasami pytanie z ust własnych usłyszy
      bezwiednie wydobędzie się na powierzchnie w ciszy
      kto jest winny zabójstwa tego poety dawnego
      owego pięknego stworzyciela czucia wszelkiego
      niczym gość natrętny pytanie to nieproszone
      przez nagłą falę na szczyt umysłu wynoszone
      bałwany z tęsknoty tłuką się o serca brzeg
      jednak skuje je lodem, przykryje zapomnienia śnieg
      bo nikt już poety nie obudzi, nikt go już nie ocuci
      oddechu w usta nie da, do życia nie powróci
      wiec z ukrytą goryczą rusza w drogę bez drogi
      tam nigdy go nie spotka jakikolwiek zawód srogi
      to będzie stworzona z jego nawyków wiara
      cóż z tego że jest to bzdura i potworna mara
      nie poczuje ciemnych dni, gdy staną się jednakie
      na koniec dnia w myślach oszustwo trzeba popełnić takie
      • martolka Re: bezsensowny wierszyk nr 5 :)) 26.05.03, 22:02
        pasuje jak znalazł do mojego nastroju dzisiaj - podstawić pod poetę martolkę i
        gotowe

        dziekuję
        • Gość: Crotalus Re: bezsensowny wierszyk nr 5 :)) IP: 195.92.39.* 27.05.03, 10:31
          martolka napisała:

          > pasuje jak znalazł do mojego nastroju dzisiaj - podstawić pod poetę martolkę
          i
          > gotowe
          >
          > dziekuję


          Nie ma sprawy koleżanko martolko, ale dzisiaj jest już inny dzień i mam
          nadzieję, że inny nastrój.
          • martolka Re: bezsensowny wierszyk nr 5 :)) 27.05.03, 21:08
            > dzisiaj jest już inny dzień i mam nadzieję, że inny nastrój.

            Ee, tak sobie. Napisz coś wesołego, to zobaczymy.
            To znaczy, przepraszam, ile Pan bierze za zlecenie? :-)))
            I nie ujmuję bynajmniej komizmu już zamieszczonym powyżej stuffom. :-)
            • Gość: Crotalus Re: bezsensowny wierszyk nr 5 :)) IP: *.acn.pl 29.05.03, 21:08

              > Ee, tak sobie. Napisz coś wesołego, to zobaczymy.

              Jakoś nie potrafię pisać niczego wesołego. Co najwyżej mogę założyć maskę
              klauna, ale nieuśmiechnięty klaun to groteska. Zaś groteska ma w sobie jakąś
              gorycz...


              > To znaczy, przepraszam, ile Pan bierze za zlecenie? :-)))

              Pieniądze się dla mnie nie liczą. Wystarczy dobre słowo :)))



              > I nie ujmuję bynajmniej komizmu już zamieszczonym powyżej stuffom. :-)

              Ich komizm jest doprawdy powalający, niczym pogrzeb... :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka