Dodaj do ulubionych

zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena)

15.03.07, 23:32
jak czesto wg Was mezczyzna powinien zmieniac bielizne (majtki/bokserki) i skarpetki?
Zdziwilam sie ostatnio bo widzialam, ze skarpetki nosi po 3 dni...
co do majtek- nie wiem.

Kąpie sie codziennie, uzywa antyperspiranta, perfumow itp ale troche te skarpetki mnie martwia. I nie wiem co z majtkami :(

Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • ginewra25 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 15.03.07, 23:37
      Mój mężczyzna bierze prysznic 2 razy dziennie i w razie potrzeby. Bielizna
      codziennie, skarpetki też. A w razie potrzeby i częściej. Nie wyobrażam sobie
      innego zachowania.
      • man35 Prysznic kilka razy dziennie? OK, ale bez chemii. 16.03.07, 17:16
        Największy odsetek tych, którzy łapią grzybice (na basenie, w saunie itp.) jest
        właśnie wśród przesadnych czyściochów. Jak się niszczy odporność swojej własnej
        skóry, to potem trzeba cierpieć...
        Poza tym, co to za kobieta, która nad naturalny (ale bez przesady!) męski zapach
        przedkłada kolejną kompozycję producenta żeli czy mydeł. To może lepiej spryskać
        dmuchanego Kena i do niego się przytulić?
        • kszynka Re: Prysznic kilka razy dziennie? OK, ale bez che 17.03.07, 01:13
          man35 napisał:

          > Największy odsetek tych, którzy łapią grzybice (na basenie, w saunie itp.) jest
          > właśnie wśród przesadnych czyściochów. Jak się niszczy odporność swojej własnej
          > skóry, to potem trzeba cierpieć...
          > Poza tym, co to za kobieta, która nad naturalny (ale bez przesady!) męski zapac
          > h
          > przedkłada kolejną kompozycję producenta żeli czy mydeł. To może lepiej spryska
          > ć
          > dmuchanego Kena i do niego się przytulić?

          bez przesady
          niestety są ludzie, którzy pocą okropnie, i muszą niestety używać chemii na
          codzień, czasem nie da się tego wyeliminować
          • zarembski Re: Prysznic kilka razy dziennie? OK, ale bez che 17.03.07, 22:14
            kszynka napisał:

            > bez przesady
            > niestety są ludzie, którzy pocą okropnie, i muszą niestety używać chemii na
            > codzień, czasem nie da się tego wyeliminować

            Tak jest, wszystko zależy od indywidualnych cech poszczególnych osobników..

            Dzwonki na komórkę - nabajerze.pl
            • darek_pn [...] 19.03.07, 15:04
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • trambi1 Re: Prysznic kilka razy dziennie? OK, ale bez che 17.03.07, 22:40
            prysznic kilka razy dziennie to przesada ale zmiana bielizny codziennie to
            normalka nie wyobrażam sobie na drugi dzień założyć tych samych gaci albo
            skarpet
            • tango45 Re: Prysznic kilka razy dziennie? OK, ale bez che 18.03.07, 02:14
              trambi1 napisał:

              > prysznic kilka razy dziennie to przesada ale zmiana bielizny codziennie to
              > normalka nie wyobrażam sobie na drugi dzień założyć tych samych gaci albo
              > skarpet



              Prysznic MUSI byc minimum raz dziennie bo twoje pory wydzielaja rozne swinstwa
              ktore smierdza nawet jesli ty sam ich nie czujesz czuja inni.
              • pis0000da =========== Brudas musi sie myc codziennie... 18.03.07, 18:30
                A jak ktos jest czysciutki to wystarczy raz rzadziej. Ja np. lubie sie moczyc
                w cieplej wodzie, myc, czasem nawet robie to i raz na dwa/trzy dni, czasem
                rzadziej - zwoaszcza w zimie... Mojej kobiecie to nie przeszkadza, lubi moj
                zapach, otoczenie nie zglasza pretensji.
                To jest chore - prawdziwy brud to nie moje zapchane pory ale te deodoranty i
                chemikalia ktore wchlania moja skora przy myciu, praniu... mialem kiedys
                zajady na lokciach, palcach, jakas egzeme ktora ustapila gdy tylko przyjechalem
                do Polski. Bo tu nie ma gdzie sie myc, te wanny to tragedia, trzeba uwazac
                zeby sie nie posliznac, nie ponalewac, nie zalac sasiada z dolu... Nie mowiac
                o tym ze woda do wanny kosztuje kosztuje krocie.
                • fxvi przed a nie tylko po wejsciu do wc myje sie rece - 19.03.07, 03:04
                  tak robia mezczyzni, chlopstwo zas ani przed ani po...
        • tango45 Re: Prysznic kilka razy dziennie? OK, ale bez che 18.03.07, 02:12
          man35 napisał:

          > Największy odsetek tych, którzy łapią grzybice (na basenie, w saunie itp.)
          jest
          > właśnie wśród przesadnych czyściochów. Jak się niszczy odporność swojej
          własnej
          > skóry, to potem trzeba cierpieć...
          > Poza tym, co to za kobieta, która nad naturalny (ale bez przesady!) męski
          zapac
          > h
          > przedkłada kolejną kompozycję producenta żeli czy mydeł. To może lepiej
          spryska
          > ć
          > dmuchanego Kena i do niego się przytulić?


          Wiekszych brudasow od chlopow polakow nie znajdziesz na swiecie . Ja mieszkam
          za wielka woda juz od lat i wszyscy od malego sa niesamowicie czysci i w
          czysciutkich ciuchach w srodkach komunikacji nigdy nie smierdzi, chyba ze trafi
          sie polak.
          "Naturalny zapach" czyli smrod pachy, dupy, krocza i nogi. Co za brudas i fleja
          moze sie w ten sposob wypowiedziec. FFFFuujjjj!!!
          • man35 do tango45: obrażać to potrafisz. Skoro siedzisz 18.03.07, 16:47
            w tej "swojej" Ameryce, to daruj sobie polskie fora internetowe. Usiądź w fotelu
            i żryj kolejnego hamburgera, tyj na potęgę, wylewaj na siebie pod prysznicem 5
            litrów detergentów dziennie. Aha: naucz się czytać ze zrozumieniem: naturalny
            zapach z dodatkowym zastrzeżeniem "ale bez przesady" nie oznacza tego, co w tak
            wulgarny sposób opisałeś. Higiena miejsc intymnych to sprawa oczywista i też nie
            mam najlepszego zdania o tych, którzy o tym zapominają. A poza tym to i tak
            pozostaje Ci dmuchany Ken, bo nikt inny na taką złośliwą i starą już nie poleci.
        • magdalas Re: Prysznic kilka razy dziennie? OK, ale bez che 19.03.07, 13:06
          ja tego nie rozumiem, dlaczego w takich sprawach robicie podział no kobiety i facetów. Poprostu człowiek
          powinien się kąpać conajmniej raz dziennie, a po kąpaniu zakładać czyste gacie i skarpetki. Proste i nie
          bardzo mogę sobie to inaczej wyobrazić, a juź na pewno nie uważam źeby to była przesada
      • macp1 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 17.03.07, 11:08
        facet może w jednych gaciach chodzić 5 dni
        - 1 normalnie
        - 2 na lewą stronę
        - 3 tył na przód
        - 4 tył na przód na lewą stronę
        - 5 zamienić się z kolegą(gaciami)
        • aro7 hehe, dobre, albo to: 18.03.07, 08:56
          - jam mam 7 majtek od poniedz. do niedzieli mówi francuzka
          -a ja mam tylko 4 na każdy tydzień-mówi polka
          -a ja mam 12 na każdy miesiąc-rosjanka
          dowcip z czasów prl
      • zarembski Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 17.03.07, 22:13
        ginewra25 napisała:

        > Mój mężczyzna bierze prysznic 2 razy dziennie i w razie potrzeby. Bielizna
        > codziennie, skarpetki też. A w razie potrzeby i częściej. Nie wyobrażam sobie
        > innego zachowania.

        Jedyne racjonalne zachowanie.

        Dzwonki na komórkę - nabajerze.pl
      • jarqs Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 09:58
        > Mój mężczyzna bierze prysznic 2 razy dziennie i w razie potrzeby. Bielizna
        > codziennie, skarpetki też. A w razie potrzeby i częściej. Nie wyobrażam sobie
        > innego zachowania.

        Prysznic dwa razy dziennie to z kolei przesada w drugą stronę. Chyba ze facet
        tyra po całych dniach na budowie... Jest dużo racji w tym, że z niczym nie
        należy przesadzać...
        Co do tych skarpetek i bielizny, no to faktycznie nie zaszkodzi codzienna
        zmiana - zwłaszcza tym pierwszym.
      • krzaczek2 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 18:24
        > Mój mężczyzna bierze prysznic 2 razy dziennie i w razie potrzeby. Bielizna
        > codziennie, skarpetki też. A w razie potrzeby i częściej.

        Co to znaczy "w razie potrzeby"? Jak się zsika?
      • haritka Codziennie ! obowiązkowo. 19.03.07, 15:09
        To jeszcze takie brudasy???
    • sottobosco Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 15.03.07, 23:50
      Błeee ohyda. niestety zdażają się tacy eleganci. Niektórzy biją rekordy nie
      zmieniając bielizny jeszcze dłużej niż trzy dni. W dawnych czasach mieszkałam z
      takim jednym kolegą. Biedak nie miał szczęścia u kobiet...
      • kruk51 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 20:51
        Ale fajne ! Można se pożartować. A więc drogie Panie ! Skarpetki się wymienia jak
        już wylecą dziury i to duże ! A majtki to tak jak już błyszczą od brudu z każdej
        strony.
        Zapach ! to jest to co najważniejsze ! Musi to wszystko bardziej śmierdzieć niż
        cap na wiosnę w czasie rui !
        • wojtek45-1 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 19.03.07, 08:24
          wiecie, że jest kilka stopni zabrudzenia skarpet?
          1 same stoją
          2 łamią cię przy zdejmowaniu
          3 rzucone o sufit przyklejają sie do niego.

          całuski

          P.S Nigdzie chyba nie śmierdzi bardziej niż w męskiej szatni, w polsce.
      • tango45 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 02:19
        sottobosco napisała:

        > Błeee ohyda. niestety zdażają się tacy eleganci. Niektórzy biją rekordy nie
        > zmieniając bielizny jeszcze dłużej niż trzy dni. W dawnych czasach mieszkałam
        z
        > takim jednym kolegą. Biedak nie miał szczęścia u kobiet...



        To ciekawe, ze tylko polacy maja taki dylemat: myc sie czy nie myc. Inne nacje
        takiego problemu nie maja. Polakom nie wpoili tych zasad ich rodzice - brudasy
        i tak leci wkolo. Co to wogole jest za dyskusja nad rzeczami oczywistymi.
        ZENADA.
        • inzynier2 Ograniczoność i brak wyobraźni u Polek 18.03.07, 12:19
          tango45 napisała:
          > To ciekawe, ze tylko polacy maja taki dylemat: myc sie czy nie myc. Inne
          > nacje takiego problemu nie maja. Polakom nie wpoili tych zasad ich rodzice

          To zależy ile tych nacji się w życiu widziało. Jeśli tylko Niemcy Zachodnie i
          POlskę ostatnich 20 lat to wtedy to prawda. Ale na świecie jest 193 krajów.

          Urodziłem się 60 lat temu na wsi polskiej bez elektryczności, zrujnowanej przez
          wojnę. Mieszkaliśmy w jednej izbie w 4 osoby. Zimą w nocy temperatura spadała
          poniżej 0 C. W efekcie kąpałem się pewnie raz na miesiąc. Miliardy ludzi na
          świecie ciągle żyją w porównywalnych warunkach.

          Mieszkając w Stanach biorę prysznic każdego ranka. Ale gdy po operacji chirurg
          powiedział abym się nie kąpał przez 48 godz to też przeżyłem.
          • tango45 Re: Ograniczoność i brak wyobraźni u Polek 18.03.07, 16:56
            inzynier2 napisał:

            > tango45 napisała:
            > > To ciekawe, ze tylko polacy maja taki dylemat: myc sie czy nie myc. Inne
            > > nacje takiego problemu nie maja. Polakom nie wpoili tych zasad ich rodzic
            > e
            >
            > To zależy ile tych nacji się w życiu widziało. Jeśli tylko Niemcy Zachodnie i
            > POlskę ostatnich 20 lat to wtedy to prawda. Ale na świecie jest 193 krajów.
            >
            > Urodziłem się 60 lat temu na wsi polskiej bez elektryczności, zrujnowanej
            przez
            >
            > wojnę. Mieszkaliśmy w jednej izbie w 4 osoby. Zimą w nocy temperatura spadała
            > poniżej 0 C. W efekcie kąpałem się pewnie raz na miesiąc. Miliardy ludzi na
            > świecie ciągle żyją w porównywalnych warunkach.
            >
            > Mieszkając w Stanach biorę prysznic każdego ranka. Ale gdy po operacji
            chirurg
            > powiedział abym się nie kąpał przez 48 godz to też przeżyłem.



            Mam pojecie o Polakach w Stanach bo zyje tu bez mala 20 lat. Ogromna wiekszosc
            jak w Ojczyznie chodzace smrody, ostrzyzeni domowym sposobem, z wasem
            zakrywajacym braki w uzebieniu, przepici z ciagnacym sie za nimi smrodem choc
            prysznic kazdy w domu ma. Oto wizytowka rodaka w Stanach. Kobiety sa zadbane
            nawet jesli pochodza ze wsi.
            Powiem Ci, ze zwiedzilam prawie cala Europe i kawalek Afryki. Stany to
            oczywista bo tutaj mieszkam. Wiem jak wyglada wiekszosc polakow w Stanach -
            podonie jak i w Polsce, przeciez nie przeszli nagle metamorfozy biorac pod
            uwage ze przewazaja panowie ze wsi gdzie higiena byla i jest na bardzo niskim
            poziomie. Moja babcia mawiala: na wierzchu stroj a pod spodem gnoj.
          • wojtek45-1 Re: Ograniczoność i brak wyobraźni u Polek 19.03.07, 08:32
            nie wiem jak teraz, ale w 1980, popadłem do naszej bohaterskiej armii, do SORU
            (dla niewtajemniczonych to Szkoła oficerów Rezerwy, czyli 12 miesięcy po
            wyższych studiach). Tam kąpaliśmy się raz w tygodniu.
            Wtedy nie czułem, ale musielismy śmierdziec...
            Zmiana gaci raz na tydzień, dwie pary skarpet na rok. Przeżyłem. chwała Bogu
            większośc czasu spędzaliśmy w ruchu na świeżym powietrzu. Tak samo traktowano
            służbę zasadnicza, a to podobno szkoła zycia. I jak sie potem dziwić, że w
            meskiej szatni śmierdzi, a prysznic raz dziennie, to prawie perwersja i
            zagrożenie dla zdrowia, ile bakterii (życie nienarodzone) wtedy ginie!!!!!
          • inverti Re: Ograniczoność i brak wyobraźni u Polek 19.03.07, 13:24
            To jest jakas absurdalna dyskusja. Myc nalezy sie raz dziennie i raz dziennie
            zmieniac bielizne i skarpety. Boze, jestem facetem ale nie wyobrazam sobie
            chodzenia w skarpetach po kilka dni, przeciez to smierdzi :)
    • m.a.l.a.m.i Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 00:32
      Co za głupie pytanie:/
      • ginewra25 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 00:35
        Wcale nie! Ilu śmierdziuchów się po ulicach kręci. Fuj!

        p.s. I to nie tylko facetów!
        • crunch4 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 00:38
          to dobrze ze uzywa antypespiranta i perfumow buhahahha
    • silic Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 08:48
      Zmieniać powinno się w miarę potrzeb a nie według zasad.

      >ale troche te skarpetki mnie martwia. I nie wiem co z majtkami :(

      Ha ha ha. Skarpetki cię martwią ? Może coś bliżej - nie możesz spać, dostajesz
      spazmów, masz z ich powodu depresję ? :))
      Jeśli nie wiesz co z majtkami to sprawdź ręką.

      Czy sprawdzałaś też sposób używania papieru toaletowego ? Nie martwi cię , że
      bierze po 3 listki a nie po 4 ? ...
      • amaryliss3 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 10:36
        4 listki to byloby zdecydowanie za duzo!!!!!

        DDD
    • popka5 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 08:53
      Moj facet zmienia codziennie, niewyobrazam sobie inaczej. Chodzic w tych
      samych skarpetach czy majtkach dwa dni.... bleeeeee
      • wlodek111 a czy sie podmywa po zalatwieniu? 19.03.07, 01:43
        wtedy musialby zmieniac bielizne nawet i dwa-trzy razy dziennie, chociazby i
        tak smierdzial.
        Bielizne i skarpety zmieniaj tak czesto aby nie pachnialy "zapachami
        naturalnymi" i tylko o to chodzi. Nie pytaj sie czy rece sie myje przed, czy po
        jedzeniu - zawsze powinny byc czyste.......
    • pani.ewa Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 09:41
      Też wiele słyszałam o tym, że faceci kąpią się na przykład tylko w sobotę :)
      haha - ale mam nadzieję, że to już przeszłość.
      Słyszałam też o długodniowym noszeniu skarpetek czy majtek. To jet po prostu
      koszmar.

      Na szczęście, mój mężczyzna bierze prysznic codziennie i zmienia bieliznę,
      majtki i skarpetki też codziennie.
      T-shirty, nosi tylko dwa razy (ten sam) ;)

      POZDRAWIAM
      • eeela Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 10:23
        > majtki i skarpetki też codziennie.
        > T-shirty, nosi tylko dwa razy (ten sam) ;)

        Sili napisal: wedlug potrzeby, anie wedlug zasady. I mial swieta racje.
        A co jesli kobieta czy mezczyzna (niewazne) spedzi caly dzien w domu o czystej
        podlodze i w przewiewnych kapciach? Tez musi zmienic skarpetki? Bo po takim dniu
        pozostaja one zupelnie czyste. Co jesli zaklada koszulke na umyte cialo, nie
        poci sie, siedzi caly dzien w bibliotece czy laboratorium, nie narazony na
        spaliny, wydzieliny, nadmiar potu ani sos pomidorowy? Tez musi koszulke czysta
        wrzucic do prania? A o zasobach wodnych to ktos tu mysli?
        • euforyjka Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 17.03.07, 17:25
          jest cos takiego jak pot jakbys nie wiedzial/a. ja bym się brzydzila chodzic
          dwa razy w tym samym, nawet jesli byloby to 'czyste' biorac pod uwage twoj tok
          rozumowania.
          • pamelus Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 22:01
            "Co jesli zaklada koszulke na umyte cialo, NIE POCI SIĘ, siedzi caly dzien w
            bibliotece czy laboratorium, nie narazony na
            spaliny, wydzieliny, nadmiar potu ani sos pomidorowy?"

            Czytać trzeba umieć, jakbyś nie wiedziała.
        • iberka Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 17.03.07, 21:13
          dla mnie nie ma znaczenia czy był w domu, czyściutki, w kapciach. Bieliznę
          koniecznie codziennie albo i częściej jeśli trzeba. No kąpiel lub prysznic rano
          i wieczorem to coś normalnego.
          Mam nadzieję,że mój obecnie 5 letni synek zapamięta te nawyki i kiedy już
          zamieszka sam to ich nie zmieni na gorsze :-)
          • tango45 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 02:28
            iberka napisała:

            > dla mnie nie ma znaczenia czy był w domu, czyściutki, w kapciach. Bieliznę
            > koniecznie codziennie albo i częściej jeśli trzeba. No kąpiel lub prysznic
            rano
            >
            > i wieczorem to coś normalnego.
            > Mam nadzieję,że mój obecnie 5 letni synek zapamięta te nawyki i kiedy już
            > zamieszka sam to ich nie zmieni na gorsze :-)



            Napewno Twoj synek nie zmieni zasad. To juz beda doskonale nawyki i chwala ci
            za to. W naszej rodzinie tez dzieci uczone sa higieny od najmlodszych lat.
        • tango45 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 02:25
          eeela napisała:

          > > majtki i skarpetki też codziennie.
          > > T-shirty, nosi tylko dwa razy (ten sam) ;)
          >
          > Sili napisal: wedlug potrzeby, anie wedlug zasady. I mial swieta racje.
          > A co jesli kobieta czy mezczyzna (niewazne) spedzi caly dzien w domu o czystej
          > podlodze i w przewiewnych kapciach? Tez musi zmienic skarpetki? Bo po takim
          dni
          > u
          > pozostaja one zupelnie czyste. Co jesli zaklada koszulke na umyte cialo, nie
          > poci sie, siedzi caly dzien w bibliotece czy laboratorium, nie narazony na
          > spaliny, wydzieliny, nadmiar potu ani sos pomidorowy? Tez musi koszulke czysta
          > wrzucic do prania? A o zasobach wodnych to ktos tu mysli?
          >
          >



          Poszed won brudasie! Co za pytania!
        • hella_79 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 12:37
          po laboratorium? oczywiście, ze trzeba zmieniać i prac! każde labo ma swój specyficzny zapach i niestety zawsze ubranie nim przesiąknie, nawet mimo fartucha.
      • geos Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 19:35
        > Też wiele słyszałam o tym, że faceci kąpią się na przykład tylko w sobotę :)
        > haha - ale mam nadzieję, że to już przeszłość.

        NIe, niestety.
        Parę lat temu byłam z facetem który tak robił. Codziennie sie mył - okolice
        intymne, stopy twarz a reszta raz w tygodniu.
        Tenże typ zmieniał majtki co dwa dni bo jak mi powiedział "przecież po sikaniu
        zawsze strzepuję" Prawie mnie tym zabił
        • kasiulek70 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 17.03.07, 17:41
          Moja połowa twierdzi tak:" Choć byś trzepał dwa tygodnie to i tak ostatnia
          kropla spadnie w spodnie" he, he.....
          • iwona767 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 15:12
            Piękne rymy,a ile w tym prawdy :)
            • kasiulek70 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 16:32
              Mój facet zmienia majciorki co dzień albo i cześciej od zawsze:)
      • jarecki946 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 00:55
        > T-shirty, nosi tylko dwa razy (ten sam) ;)

        dwa razy znaczy 2 dni ? to współczuje. nie wyobrazam sobie założyć rano t-shirt
        z poprzedniego dnia. latem zwykle zmieniam t-shity 2 razy dzienie, a w czasie
        wyjątkowych upałów w miarę mozliwosci i potrzeby zdarza sie ze i 3.
        i żeby nie było.. nie pocę sie bardziej niz statystyczny polak i nie mam fioła
        na punkcie czystosci.

        jarecki
      • tango45 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 02:23
        pani.ewa napisała:

        > Też wiele słyszałam o tym, że faceci kąpią się na przykład tylko w sobotę :)
        > haha - ale mam nadzieję, że to już przeszłość.
        > Słyszałam też o długodniowym noszeniu skarpetek czy majtek. To jet po prostu
        > koszmar.
        >
        > Na szczęście, mój mężczyzna bierze prysznic codziennie i zmienia bieliznę,
        > majtki i skarpetki też codziennie.
        > T-shirty, nosi tylko dwa razy (ten sam) ;)
        >
        > POZDRAWIAM


        W Stanach nikt nie wlozy dwa razy tego samego ciuch a tym bardziej bielizny.
        Jest codziennie rano minimum raz dziennie prysznic i wszystkie swieze ciuchy.
        Sa czysci i apetyczni.
        • jupix Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 23:37
          Och, w tych Stanach to jest dopiero fajnie.
      • betasz Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 19.03.07, 14:59
        Na szczęście, mój mężczyzna bierze prysznic codziennie i zmienia bieliznę,
        > majtki i skarpetki też codziennie.
        > T-shirty, nosi tylko dwa razy (ten sam) ;)
        Gacie i skarpety zmienia codziennie, a jeden T-shirt nosi 2 dni? To co, pod
        pachami się nie poci, czy dezodoranicik wystarcza do zabicia smrodu? A może
        spod pach przeniosło mu się na stopy?...
    • lupus76 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 10:20
      To skarpetki i bokserki się zmienia, a nie czeka, aż same odpadną????
      • izabellaz1 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 10:31
        lupus76 napisał:

        > To skarpetki i bokserki się zmienia, a nie czeka, aż same odpadną????

        I zakłada się tylko brązowe żeby nie było widać jak żółkną:DDD
    • tusia364 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 12:06
      A może kupił sobie 20 par takich samych. I zmienia tylko tego nie widać... no
      chyba że czuć, że to te same ;)
    • veevaa Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 16:51
      A bleee, jasne, ze codziennie. Nawet jak sie nie mozna umyc codziennie (fuj
      fuj), to bielizna musi byc czysta!
    • gibenrath [...] 16.03.07, 17:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • andrzej.zbigniew.lepper zmiana bielizny u kobiety 16.03.07, 17:54
      To dość stary dowcip ale przypomniał mi się w czasie lektury powyższych postów:

      Kiedy kobieta może zdjąć majtki przez głowę?
    • rychu40 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 18:04
      Ciekawi mnie jak taki czyścioszek zachowuje się w warunkach turystycznych.
      Bieliznę można zmieniać codziennie ale kto nosi te bagaże za nim bo plecak nie
      wyrobi. Np. w górach - woda w potoku lodowata, deficyt wody w schronisku
      jakimkolwiek, pocenie intensywne, pozostaje tylko zmiana bielizny.. Lub inni
      biedni turyści którzy wolą trzy piwa więcej niż płacić za prysznic. A jak się
      zapieprza całą dobę to wyskakuje się na prysznic wg. normy dwa razy dziennie. Są
      faceci tak nafaszerowani jakimiś dezodorantami - choć z wyglądu czyścioszki - do
      porzygania. Mieszkając w akademiku widziałem skarpetki po dwóch tygodniach jak
      stały przy legowisku. Wykąpać się w tym akademiku można była tylko w sobotę jak
      się miało szczęście. Naprawdę kobity nie przesadzajcie. Mój sąsiad za ścianą dwa
      razy dziennie kąpie się z damą lub damami i mam wrażenie że jego motto życiowe
      tobara bara w wodzie. Istny wieloryb.
      • hypatia69 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 18:13
        Opisujesz warunki i sytuacje extremalne. Wicuś domyty, czy niedomyty, ale
        cuchnący dezodorantem na milę jest dla mnie obrzydliwszy niż drwal po całym
        dniu rżnięcia. Nadmiar higieny też uważam za niezdrowy. Ale skarpetki, które
        sie kruszą po upadnięciu są... jakby to ująć... nieestetyczne.
      • tango45 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 02:36
        rychu40 napisał:

        > Ciekawi mnie jak taki czyścioszek zachowuje się w warunkach turystycznych.
        > Bieliznę można zmieniać codziennie ale kto nosi te bagaże za nim bo plecak nie
        > wyrobi. Np. w górach - woda w potoku lodowata, deficyt wody w schronisku
        > jakimkolwiek, pocenie intensywne, pozostaje tylko zmiana bielizny.. Lub inni
        > biedni turyści którzy wolą trzy piwa więcej niż płacić za prysznic. A jak się
        > zapieprza całą dobę to wyskakuje się na prysznic wg. normy dwa razy dziennie.
        S
        > ą
        > faceci tak nafaszerowani jakimiś dezodorantami - choć z wyglądu czyścioszki -
        d
        > o
        > porzygania. Mieszkając w akademiku widziałem skarpetki po dwóch tygodniach jak
        > stały przy legowisku. Wykąpać się w tym akademiku można była tylko w sobotę
        jak
        > się miało szczęście. Naprawdę kobity nie przesadzajcie. Mój sąsiad za ścianą
        dw
        > a
        > razy dziennie kąpie się z damą lub damami i mam wrażenie że jego motto życiowe
        > tobara bara w wodzie. Istny wieloryb.


        Przyjechal do Stanow facet magister, prawnik. Przyjechal sobie dorobic. Nie myl
        sie wogole , no raz w tygodniu BOSZ jak on smierdzial a cale mieszkanie z nim,
        leb tlusty nie myty tez smierdzial i te jego smierdzace swetry, ciuchu FFFUUUJ.
        Zwrocilam mu uwage bo ze smrodu nie mozna bylo wytrzymac ale nic to nie
        pomoglo. W wolnych chwilach spal albo siedzial przy komputerze ale lazienke
        omijal szerokim lukiem. Kuzwa inteligent, prawnik i dodatkowy wstyd dla nas
        polonii.
      • aeromonas Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 17:36
        W warunkach turystycznych wędrownych codziennie pierze się skarpety i majtki, a
        jak jest ciepło - to i koszulki, a potem, razem z wilgotnym ręcznikiem,
        sprytnie rozwiesza na plecaku. Do rozwieszenia koszulki polecam patyk, który
        przeciąga się przez rękawy, a całość przymocowuje do klapy plecaka. Jak jest
        ładna pogoda, można się zatrzymać nad strumykiem, pranko doschnie na gałęzi, a
        my się wykąpiemy. Głowę dobrze jest myć, polewając sobie z kubeczka (albo
        jeszcze lepiej, jak druga osoba nam polewa). Żaden problem utrzymać higienę w
        warunkach wędrownych!
    • lejnamur Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 18:21
      nie nosze majtek i skarpetek. a czeste mycie skraca zycie. udowodnili to
      czukoccy szamani na zlecenie wlascicieli saharyjskich karawan.
      • jarecki946 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 01:00
        > nie nosze majtek i skarpetek.

        ale spodnie i buty zmieniasz codziennie tak ? bo jesli jest inaczej to jak
        próbuje je sobie wyobrazić (blee) to mi sie rzygać chce.
        ffeee

        jarecki
    • yarrai Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 18:36
      ciesze sie, ze ten watek trafil na witryne portalu, bo inaczej nigdy nie
      odkrylbym tego najlepszego watku na swiecie. fantastyczne forum!

      zmiana blielizny u mezczyzny moze odbywac sie nawet czesciej, niz raz dziennie
      pod warunkiem, ze zmieniajaca jest goraca kobieta.

      members.aol.com/nonverbal3/objects/laugh.jpg
      • krychola A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 16.03.07, 18:39
        kapano się dw razy do roku? Czasami się zastanawiałem w3 jaki sposób załatwiali
        swoje potrzeby rycerze którzy siedzą na koniu, w pełnej zbroi, topór, kopia w
        ręku a tu łapie ich rozwolnienie?
        • izabellaz1 Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 16.03.07, 18:45
          Sorki za dosadność...srali w blachę;)))
          A co z seksownymi pilotami myśliwców etc. jak lecą w swoich czadowych maszynkach
          to muszą mieć pieluchę w spodniach no bo jak w powietrzu spędzają kilka godzin a
          się "zachce" to mają problem;)
          • stasi1 Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 16.03.07, 21:38
            W blachę to myslę że nie. Podejrzewam że na pupie jednak nie mieli jej.

            > Sorki za dosadność...srali w blachę;)))
            > A co z seksownymi pilotami myśliwców etc. jak lecą w swoich czadowych
            maszynkac
            > h
            > to muszą mieć pieluchę w spodniach no bo jak w powietrzu spędzają kilka
            godzin
            > a
            > się "zachce" to mają problem;)
            >
            >
          • stasi1 Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 18.03.07, 10:20
            Piloci myśliwców tak długo w samolocie nie siedzą. Już sporo dłużej piloci
            bombowców. Ale w sumie to ciekawe czy w bombowcach są kabiny WC? Ogólnie
            miejsce jest, można w nich nawet kości rozprostować.

            > Sorki za dosadność...srali w blachę;)))
            > A co z seksownymi pilotami myśliwców etc. jak lecą w swoich czadowych
            maszynkac
            > h
            > to muszą mieć pieluchę w spodniach no bo jak w powietrzu spędzają kilka
            godzin
            > a
            > się "zachce" to mają problem;)
            >
            >
        • pauryp Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 17.03.07, 11:02
          hm... w tamtych czasach majtki też nie istniały...
          ani dezodoranty. zbroja, koń, upał, (zbroi też pewnie często nie szorowali)
          nie było szczoteczek ani past do zębów ani dentysty. kobitki też bez makijażu i
          ogolonych pach nie mówiąc o nogach
          wesoło było ;))
          • pauryp Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 17.03.07, 12:18
            swoją drogą ciekawe jak obcinali paznokcie u nóg ; >>
            • krychola nożem jaki to problem?albo mieczem 17.03.07, 12:50
          • krychola Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 17.03.07, 12:49
            Właśnie jak się tak często nie myli ludzie to jednak różne pachnidła były w
            modzie, musiały zabijać smród który roznosił się po okolicy. W Wersalu były
            słynne młotki którymi zabijało się wszy które wychodziły z pięknych włosów
            (akurat te włosy były podrabiane ale co za różnica?

            > hm... w tamtych czasach majtki też nie istniały...
            > ani dezodoranty. zbroja, koń, upał, (zbroi też pewnie często nie szorowali)
            > nie było szczoteczek ani past do zębów ani dentysty. kobitki też bez makijażu
            i
            >
            > ogolonych pach nie mówiąc o nogach
            > wesoło było ;))
            • pauryp Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 17.03.07, 14:22
              ale pachnidła były na dworach, młotki też. a taki sobie zwykły szaraczek raczej
              z prysznica tak nie korzystał ani antywszowopchłowych wynalazków w postaci
              młoteczka
              • niki_lopez Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 17.03.07, 16:33
                > ale pachnidła były na dworach, młotki też. a taki sobie zwykły szaraczek
                raczej
                >
                > z prysznica tak nie korzystał ani antywszowopchłowych wynalazków w postaci
                > młoteczka

                taki sobie zwykły szaraczek wykąpał się w stawie lub jakiejś rzeczce i był
                czyściejszy od króla...
              • stasi1 Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 18.03.07, 10:17
                Ale takim zwykłym szaraczkiem to kto się przejmował? Miał swoje życie które
                było inne od życia dworskiego

                > ale pachnidła były na dworach, młotki też. a taki sobie zwykły szaraczek
                raczej
                >
                > z prysznica tak nie korzystał ani antywszowopchłowych wynalazków w postaci
                > młoteczka
          • gnago Re: A zdajecie sobie sprawę że bardzo dawno temu 17.03.07, 19:34
            Pal licho z bielizną nawet jak mył się i zmieniał odzież codziennie to pod
            zbroję wdziewało się dla amortyzacji ciosów przeszywanicę, jeśli dobrze
            pamiętam,z filcu taka była zdrowo przepocona a z braku pralni chemicznych
            musiała cuchnąć potężnie. Z tych czasów pochodzi powiedzenie: Prawdziwego
            Mężczyznę czuć z daleka.
            • turzyca zabiliscie mnie dywagacjami na temat dawnych czaso 19.03.07, 01:52
              uporzadkujmy:

              -istnialy kolczugowe gacie - w niektorych regionach obowiazkowy prezent od ew.
              tesciow jesli miedzy zareczynami a slubem przytrafila sie wyprawa :D

              -sredniowiecze bylo bardzo czyste. Dokladna kapiel raz na tydzien to standard
              (plus mycie w trakcie tygodnia). Pierwszy dokument jaki mamy dla Warszawy to
              wlasnie zgoda na budowe lazni. Nie handel, nie prestiz, laznia! Poza tym
              obejrzyjcie sobie obrazki - kalendarze sa swietne - zawsze pojawiaja sie osoby
              zazywajace kapieli czy to w rzece, czy to w jeziorze czy w specjalnych wannach.

              -w zwiazku z tym i z tymi pchlami nie moglo byc tak zle. Tym bardziej ze
              dziegiec znano....

              -na tychze obrazkach mozna sobie obejrzec kwestie gaci. Istnialy. I byly
              uzywane. Przestaly miec sens przy twardych krynolinach, kiedy kobieta nie byla
              sie sama w stanie obsluzyc - wtedy wejscie nad nocnik, zalatwienie potrzeby i
              zejscie bylo jedynym rozwiazaniem. Ale to czasy zdecydowanie pozniejsze XVII i
              XVIII wiek, rycerze w zbrojach wtedy nie ganiali. A w ogole to Wersal smierdzial.

              -jesli chodzi o polskich krolow to byli do zaakceptowania. Gdy Jadwiga zaczela
              wierzyc w plotki i wyslala dworzanina, zeby obejrzal Jagielle, czy facet jest
              normalny, to Jagiello go do lazni zaprosil - zeby sobie DOKLADNIE obejrzal. ;P I
              takie zaproszenie bylo uznane za normalne. Pozniej tez bylo lepiej niz by sie
              wydawalo. O rodzie Wazow pisano na Zachodzie ze zdumieniem, bo nie dosc ze
              kapali wszystkie swoje dzieci to jeszcze czesto w zimnej wodzie. Podczas gdy
              krolowiczowi Ludwikowi przecierano niektore miejsca nasaczana olejem zapachowym
              szmatka.

              -jak bylo z przeszywanica nie wiem, ale przypominam, ze pralnia oparta na lugu
              byla bardzo skuteczna. Poza tym gdziez problem? W polu wrogom nie musial
              pachniec, wazne czy sie potem raczyl umyc. A zazwyczaj raczyl. :)

              -makijaz byl. A wiemy to bo Kosciol ostro takie pomysly zwalczal. A skoro
              zwalczal....

              -perfumy rowniez. Mamy nawet takie ze starozytnego Egiptu.

              -nie wiem jak z depilacja, ale niektore metody sa ultra stare, wiec chyba
              zalezalo od mody... Skoro kobity byly sklonne sobie wlosy znad czola wyskubywac
              to i pewnie z nog, jesli akurat taka moda byla.

              -szczoteczek w naszym sensie nie bylo. Ale o higiene jamy ustnej dbano. Bo
              dentysta byl trauma nie z tej ziemi. Znajduje sie w wykopaliskach wykalaczki,
              nici, a nawet ptasie piora (odpowiednio przystrzyzone daja rade.) Poza tym oni
              jedli duzo mniej slodyczy - cukier znany ale drogi niewyobrazalnie. Miod rowniez
              nie na przecietna kieszen. Biala maka nieosiagalna. Prochnica miala duzo gorsze
              warunki do rozwoju.


              Znalazlam sobie pore na referaty historyczne.... ;) ale nie moge pozwolic na
              oczernianie przodkow.
              • pauryp Re: zabiliscie mnie dywagacjami na temat dawnych 19.03.07, 11:08
                bardzo ciekawe masz informacje. gdzie się tego dogrzebałaś, chętnie
                dowiedziałabym się czegoś więcej!
              • pauryp Re: zabiliscie mnie dywagacjami na temat dawnych 19.03.07, 11:39
                a wracając do golenia...
                znam osobnika męskiego, który twierdzi, że brak zarostu u dorosłej kobiety
                świadczy o ewentualnych marzeniach o dzieciach w sypialni, bądź inym zboczeniu -
                twierdzi że zarost a właściwie nieusuwanie go świadczy o tym właśnie, że
                kobieta/ mężczyzna to dorosła osoba. faktycznie, od niedawna istnieje kult
                bezwłosego ciała nie licząc brwi i głowy. czyżbyśmy odchodzili od rodziny
                ssaków? ;>
                • turzyca Re: zabiliscie mnie dywagacjami na temat dawnych 19.03.07, 13:16
                  cos mi ta teoria nie gra. Egipcjanki, o ile dobrze pamietam, depilowaly cale
                  cialo lacznie z wlosami i brwiami. Albo wiec odchodzenie zaczelo sie pare
                  tysiecy lat temu albo nalezy szukac innych przyczyn - np ulatwienia higieny. I
                  mysle, ze to do pewnego stopnia jest prawda i teraz - latwiej domyc naga pache
                  niz owlosiona.


                  A moja dziwaczna wiedze czerpie z roznego typu zrodel. Zaczynalam od
                  Kopalinskiego (Opowiesci o rzeczach powszednich, ale i wszelkie encyklopedie) i
                  opracowan dla dzieci, a z czasem doszlam do roznego typu pozycji z serii "zycie
                  codzienne w..." Swietna byla ta o Pompejach, o epoce Wazow (autorka popelnila
                  jeszcze kilka fascynujacych artykulow), o klasztorach sredniowiecznych. Przez
                  pewien czas PIW wydawal taka serie - warto siegnac, bo to pozycje uznanych
                  autorow i na dobrym poziomie, bez przesadnich uproszczen.
                  A obrazki? To juz kwestia hobby - nawet w Muzeum Narodowym mozna sie czegos na
                  ten temat dowiedziec, trzeba tylko popatrzec na dzielo sztuki od drugiej,
                  pragmatycznej strony. A poniewaz to lubie, to korzystam z wizyt w roznych
                  muzeach, a takze z zasobow bibliotek i internetu. Sredniowieczne kalendarze sa
                  bardzo uzyteczne, bo przedstawiaja ludzi w ciagu calego roku przy roznych
                  czynnosciach. Jeden z bardziej znanych tu:
                  humanities.uchicago.edu/images/heures/heures.html
                  (i prosze mi nie wytykac przy lutym, ze mozna co nieco zobaczyc, odpowiednie
                  szmatki susza sie nad glowami.)
                  • pauryp Re: zabiliscie mnie dywagacjami na temat dawnych 20.03.07, 09:33
                    co do tego że łatwiej nie ma wątpliwości. co do tego że to niezbędne też nie
                    mam wątpliwości. ale jednak gusty są podzielone ;) i zdarzają się jeszcze
                    nieliczne wyjątki (a może zwolennicy lenistwa, bo jak mu się kobietka nie
                    ogoli, to i on nie musi o pewne rzeczy dbać... lub odwrotnie, on ma
                    usprawiedliwienie, bo ona o siebie nie dba).
                    moja wiedza o dawnych czasach jak widzę jest bardzo ograniczona :(
                    gratuluję spostrzegawczości
    • exblond Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 18:44
      glupie pytanie. bielizne nalezy zmeiniac kazdego dnia!!!
      • east5 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 20:20
        kąpię się raz na tydzien,majtki zmieniam co 5-6 dni,protezę zębową moczę w
        szklance raz w miesiącu.kobiety mnie kochają bo jestem świetny w łóżku-22
        centymetry.
        • jarecki946 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 01:03
          > kąpię się raz na tydzien,majtki zmieniam co 5-6 dni,protezę zębową moczę w
          > szklance raz w miesiącu.kobiety mnie kochają bo jestem świetny w łóżku-22
          > centymetry.

          buahaha, chyba miłośniczki sera (ale tego z pod laski) trolu

          jarecki
        • iwona767 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 15:22
          Te kobiety,co tak Cię kochają to chyba w sexshopie kupujesz?!I jeszcze te marne
          22 cm ???
    • piekielnica1 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 18:48
      > Jakie jest Wasze zdanie?

      Kiedyś słyszałam, że dopuki majtasy nie przegniją i nie opadną, a skarpety się
      nie połamią nie ma potrzeby zmieniać
      • dynek82 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 19:02
        ja co 2 dni zmieniam no chyba, ze sie spoce w czasie gry w pilke to od razu
        bielizna idzie do prania
        • tango45 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 02:44
          dynek82 napisał:

          > ja co 2 dni zmieniam no chyba, ze sie spoce w czasie gry w pilke to od razu
          > bielizna idzie do prania


          dynek ty lepiej zmieniaj codziennie bo tak musi byc nawet jak cie mamusia tego
          nie nauczyla.
      • saharah87 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 19:03
        w Baroku ludzie kapali sie dwa razy w zyciu. Przy chrzcie oraz przed slubem. I
        te specjalne mloteczki do zabijania pchel z peruk :D
        ale nosy i czasy sie zmienily. Bielizna codziennie zmieniana, kapiel codziennie.
        Mile widziane antyperspiranty i inne. Poki facet nie ma wiecej kosmetykow na
        polce niz ja jest okej ;)
        • jarecki946 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 01:11
          w Baroku ludzie kapali sie dwa razy w zyciu. Przy chrzcie oraz przed slubem. I
          > te specjalne mloteczki do zabijania pchel z peruk :D
          > ale nosy i czasy sie zmienily. Bielizna codziennie zmieniana, kapiel
          codziennie

          w baroku ludzie nie jeździli stłamszeni w autobusie bez klimy (z klimą tez:)) z
          nosem pod pachą wspołpasażera, anie nie siedzieli w zatłoczonej sali w miejscu
          pracy, szkole itp, jeździło się konno (koń ponieważ jakoś tez tak nie pachnie
          zbyt ładnie bo sie nie myje codziennie, przyzwyczajał nozdrza jeźdzca
          do "zaopachu"), raczej pojedynczo więc smrodzik bardzo nie przeszkadzał....

          w średniowiczu np. podczas wielogodzinnych (czasami wielodniowych) biesiad,
          ludzie jedli i pili, srali i rzygali nie odchodząc od stołów (przepraszam za
          brzydkie słowa)

          jarecki
          • monnap Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 19.03.07, 20:54
            I zyli o 30 lat krocej, w duzej czesci z powodu braku higieny.
      • xn0u5039 Nie trzeba się kąpać codziennie 16.03.07, 19:35
        Pedanteria nie tylko jest wadą, ale i zagrożeniem dla wszystkich tych, którzy
        pedantami nie są.

        Częstotliwość kąpieli powinna zależeć od aktualnej aktywności fizycznej,
        warunków zewnętrznych i cech organizmu - moze się wahać od jednego lub kilku
        razy w ciągu dnia do jednego razu na tydzień.

        Codziennie muszą kąpać się osoby intensywnie pocące się i brudzące się, osoby
        których organizm już po 1 dniu wydziela nieprzyjemny zapach. Jeśli ktoś nie ma
        takich problemów, nie forsuje organizmu, pracuje w klimatyzowanym biurze, to
        naprawdę nie ma nic złego jeśli się nie wykąpie.
        • bagietek Re: Nie trzeba się kąpać codziennie 17.03.07, 12:02
          też mam takiego zawodnika w pracy :(
          jak przychodzi do klimatyzowanego biura w piątek to cały dzień siedzimy przy
          otwartym oknie.
          myje się chyba w sobotę bo w poniedziałek już jest "nieświeży"
        • jarecki946 Re: Nie trzeba się kąpać codziennie 18.03.07, 01:16
          > takich problemów, nie forsuje organizmu, pracuje w klimatyzowanym biurze, to
          > naprawdę nie ma nic złego jeśli się nie wykąpie.

          a co z robieniem siusiu. zapewne po zrobieniu siusiu taki człek zanim włoży na
          tyłemk majciory, wymyje sobie porządnie i za każdym razem ptaszka tak ? coby
          nie pozostała ani jedna kropelka na nich.
          tylko mi nie mów ze sikasz raz na tydzien ...

          Jarecki
          • tango45 Re: Nie trzeba się kąpać codziennie 18.03.07, 02:52
            jarecki946 napisał:

            > > takich problemów, nie forsuje organizmu, pracuje w klimatyzowanym biurze,
            > to
            > > naprawdę nie ma nic złego jeśli się nie wykąpie.
            >
            > a co z robieniem siusiu. zapewne po zrobieniu siusiu taki człek zanim włoży
            na
            > tyłemk majciory, wymyje sobie porządnie i za każdym razem ptaszka tak ? coby
            > nie pozostała ani jedna kropelka na nich.
            > tylko mi nie mów ze sikasz raz na tydzien ...
            >
            > Jarecki



            Wystarczy wytrzec papierem toaletowym brudasie.
            • jarecki946 Re: Nie trzeba się kąpać codziennie 19.03.07, 14:21
              do brudasa mi daleko, i nie uważam, że wytarcie papierem toaletowym załatwia
              sprawe. Bielizna została wynaleziona aby utrzymać higienę ... a jej nie
              noszenie przez facetów to nie "bycie prawdziwym mężczyzną" tylko obleśniactwo

              nie pozdrawiam
              Jarecki
        • tango45 Re: Nie trzeba się kąpać codziennie 18.03.07, 02:50
          xn0u5039 napisał:

          > Pedanteria nie tylko jest wadą, ale i zagrożeniem dla wszystkich tych, którzy
          > pedantami nie są.
          >
          > Częstotliwość kąpieli powinna zależeć od aktualnej aktywności fizycznej,
          > warunków zewnętrznych i cech organizmu - moze się wahać od jednego lub kilku
          > razy w ciągu dnia do jednego razu na tydzień.
          >
          > Codziennie muszą kąpać się osoby intensywnie pocące się i brudzące się, osoby
          > których organizm już po 1 dniu wydziela nieprzyjemny zapach. Jeśli ktoś nie
          ma
          > takich problemów, nie forsuje organizmu, pracuje w klimatyzowanym biurze, to
          > naprawdę nie ma nic złego jeśli się nie wykąpie.



          CO TY BREDZISZ!!

          Ja tu siedze przed kompem ze znajomymi z New York i ryczymy ze smiechu z
          waszych zasad co do czystosci. OOOOOO taaak nawet mozna sie kapac raz na
          miesiac Ty brudasie! Kapiel raz na tydzien???? Fuj nie chcialabym stac kolo
          ciebie w autobusie. Ale to prawda jak pojechalam do Polski na wakacje i
          przyszlo mi jechac autubusem to malo sie nie porzygalam taki smrod wokol.
          Zapyziale brudasy, abnegaci moj nos juz calkiem odwykl od smrodow cielska.
          • luki.wawa Re: Nie trzeba się kąpać codziennie 18.03.07, 11:34
            Nie ma co dyskutować. Prysznic minimum dwa razy dziennie i zmiana bielizny -
            minimum codziennie. Nie ważne co robisz i gdzie pracujesz. Każdy się poci i
            wydziela mniej lub bardziej pachnący zapaszek. Wiadomo że nie raz nie może z
            różnych względów. Ale to są wyjątki. Ostatnio leżałem w szpitalu na zabiegu. I
            nie ważne było że się źle czułem, do dreptałem do prysznica.
            Dla mnie prysznic - to oczyszczenie ciała i przyjemność, szczególnie latem. Więc
            nie widzę problemu. Na pewno częsty prysznic wysusza skórę, ale są balsamy które
            chronią skórę.
            Czytając wasze posty zauważyłem że jest stereotyp - brudnego faceta, bo jeżeli
            facet dba o siebie to zaraz - jest nazywany lalusiem, albo pedantem. Więc to juz
            nie męskie. Jeżeli kupuje się kosmetyki do ciała i zadaje się pytania Pani
            sprzedającej. To zawsze jest uśmieszek. Bo przecież, facet nie kupuje kosmetyków
            i nie używa.

            Jeszcze jedna konkluzja dlaczego nikt nie powie o kobietach które po prostu
            śmierdzą i są nie higieniczne. Nieraz pachną "pseudo perfumami" z daleka, a
            potem się okazuje że higiena jest im opca.

            Co do nacji. Dużo podróżuje i powiem jedno: to nieprawda że Polacy to brudasy, a
            reszta świata jest pachnąca. Nie ma jakieś zasady. Przykładem jest ostatnia
            wizyta we Francji, przecież klepka mody. Ale wystarczy wyjechać na przedmieścia
            , tam już się kończy piękny zapach.
            Dlatego myślę że to wszystko zależy od człowieka. Ale na pewno nie należy tego
            tolerować.

            Pozdrowienia dla pachnących

            Pozdrowienia
            • tango45 Re: Nie trzeba się kąpać codziennie 18.03.07, 12:06
              do luki.wawa
              Jesli chodzi o Francje i Italie to masz troche racji u nich z higiena jest tez
              roznie ale mimo to nie tak jak w Polsce.
    • avital84 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 19:10
      Codziennie? czy mężczyźni są uprzywilejowani? Myślę, że nie, zwłaszcza, że ich
      stopy bardziej się pocą.
      Majtki też codziennie. Fuj...
    • pavliktoja Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 20:07
      ja jestem facetem, i zmieniam bielizne codzienie...
      inaczej po prostu glupio bym sie czul.
    • kooopa perfum a nie perfumów 16.03.07, 21:06
      :>
    • amnocun Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 21:20
      Każdy z nas ma prawo wyboru!Jeżeli tobie nie odpowiada to, że nie zmienia
      skarpet lub majtek codziennie to z nim pogadaj albo zakończ znajomość. To co my
      na ten temat myślimy nie jest ważne bo to jest twój facet a każde z nas
      odpisujących na twoje pytanie da inną odpowiedź. Tak prawdę powiedziawszy dziwi
      mnie, że nie porozmawiasz z facetem tylko roztrząsasz sprawę osoby ci bliskiej
      na forum. Czy chciałabyś aby on gadał o tobie z połową kraju?
      • amaryliss3 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 17.03.07, 11:33
        Nie roztrząsam spraw bliskiej mi osoby na forum. Nie podaję danych osobowych. Nic o mnie nie wiecie. Wiecie tylko, ze mam chlopaka (od niedawna), z ktorym nie jestem jeszcze bardzo blisko. Mialam okazje spedzic z Nim pare dni i poobserwowac jego zwyczaje. Dba o higiene ale martwia mnie jego zwyczaje. Skarpetki przez trzy dni to dla mnie rzecz nie do pomyslenia.
        A jednak zabraklo mi odwagi by go o to zapytac. Na pewno poczulby sie urazony.
        Nie wysle mu tez linku do tego watku. DDD
        Napisalam na forum poniewaz chcialam wiedziec, czy inne osoby tez uwazaja, (podobnie jak i ja) ze bielizne nalezy zmieniac codziennie.
        Moj facet odsetepuje od normy :( Musze to zaakceptowac. Moze jak bedziemy blizej to powiem mu aby zmienial bielizne codziennie. Na razie brak mi odwagi.
    • 6nine9 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 21:22
      > jak czesto wg Was mezczyzna powinien zmieniac bielizne (majtki/bokserki) i
      skarpetki?
      > Zdziwilam sie ostatnio bo widzialam, ze skarpetki nosi po 3 dni...
      > co do majtek- nie wiem.
      >
      > Kąpie sie codziennie, uzywa antyperspiranta, perfumow itp ale troche te
      skarpetki mnie martwia. I nie wiem co z majtkami :(

      Tak idiotyczny post to prowokacja, kobieta nie wie jak czesto jej facet zmienia
      majtki i uzywa PERFUMÓW. Chyba na tych skarpetach 3-go dnia uzywa tych
      perfumów? I taka glupota na glownej stronie gazety.
      • glemp1 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 16.03.07, 21:50
        Kobiety muszą się myć częściej, gdyż z damskiej dziurki niezbyt przyjemnie
        pachnie już po kilkunastu godzinach od kąpieli (szczególnie latem). Jestem
        kobietą i nie mam o to pretensji do facetów.
        • bestyjaa Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 12:03
          do glemp 1
          to moze ty jesteś chora na coś? ja jakoś nie śmierdzę;) ale mimo to prysznic i te sprawy-codziennie
        • iwona767 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 18.03.07, 15:35
          To chyba tylko z Twojej tak "wali"?! Może wodę w wannie częściej zmieniaj.
      • amaryliss3 Re: zmiana bielizny u mezczyzny ( plus higiena) 17.03.07, 11:37
        Droga (drogi??) 6nine9:

        Moj post nie jest prowokacja. Jest jak najbardziej powazny. Jesli dostarczylam Tobie rozrywki, cala przyjemnosc po mojej stronie.
        Oczywiscie bije sie w piersi z powodu bledu (dot. perfum) Poddajesz w watpliwosc autentycznosc mojego posta dlatego ze nie wiem jak czesto facet zmienia bielizne?? Wyobraz sobie, ze znamy sie krotko i nie sypiamy ze soba. Spedzilismy ze soba kilka dni mieszkajac razem i nie uprawiajac seksu. Wlasnie podczas tych kilku dni zaobserwowalam noszenie skarpetek przez 3 dni. Ubieral sie w lazience wiec nie wiem jak sprawa miala sie z majtkami. Mam nadzieje, ze rozwialam Twoje watpliwosci. Jesli masz jakiekolwiek pytania, chetnie odpowiem.
        A.
    • logar Wirtualna higiena 16.03.07, 21:50
      Przestancie pisac bzdury typu ...a moj siem kompie dwa razy dziennie , majtki i
      skarpetki zmienia bo rzeczywistosc jest inna , polactwo sie nie myje :

      cytat :
      Po wyjściu z toalety zaledwie co czwarty Polak i co czwarta Polka myje ręce
      mydłem i wodą. Co trzeci Polak myje zęby raz w tygodniu! Jedna trzecia z nas
      nie stosuje dezodorantów, a jedynie 7 proc. uważa, że w upał warto wziąć
      prysznic!
      www.miastoplusa.pl/kp/styl/uroda_opis.jsp?id=98678


      • bbsbb Re: Wirtualna higiena 17.03.07, 16:06
        Hehe... dokładnie! Polaczek nie potrafi rąk umyć po wyjściu z kibla, a straszne wypisuje ile to razy dziennie majtki zmienia!
        • fxvi rece myje sie przed wejsciem... "gentelmanie" 19.03.07, 03:35
          bbsbb napisał:

          > Hehe... dokładnie! Polaczek nie potrafi rąk umyć po wyjściu z kibla, a
          straszne
          > wypisuje ile to razy dziennie majtki zmienia!
    • chestanczyk Fajnie jest rano w windzie! Budzę się... 16.03.07, 21:54
      Myjcie się dziewczyny - nie znacie dnia i godziny
      • sylwiozaf Re: Fajnie jest rano w windzie! Budzę się... 16.03.07, 22:24
        A wy chłopaki zmieniajcie gacie, bo też jej nie znacie...
    • naprawdetrzezwy Musisz straszliwie śmierdzieć, skoro na forum... 16.03.07, 22:56
      ...usiłujesz się dowiedzieć jak często trzeba zmieniać bieliznę.


      Na początek zacznij od codziennej zmiany ALE to co zdejmiesz pierz, a nie odkładaj do szafy.
      • cala_w_kwiatkach Re: Musisz straszliwie śmierdzieć, skoro na forum 16.03.07, 22:57
        swinia sie nie myje i zyje;p
      • amaryliss3 Re: Musisz straszliwie śmierdzieć, skoro na forum 17.03.07, 11:40
        Drogi naprawdetrzezwy:


        Primo: Jestem kobietą.
        Secudno: Nie musze sie dowiadywac jak czesto nalezy zmieniac bieliznę.
        Tertio: Dziekuję Ci za rady, są zbyteczne.
        • tomx rady otrzymywywac rady 18.03.07, 04:27
          prosisz o radę, a gdy ktoś posłucha, twierdzisz, że rady sa zbyteczne? nie jest
          to zbyt racjonalne zachowanie

          a co Twego przypadku - naprawdę masz ochotę spotykać się dalej z gościem, który
          3 dni pod rząd chodził w tych samych skarpetkach? masz do nioego jeszcze chocby
          odrobinę szacunku? i nawet nie chodzi o to, że nie dba o pryncypia higieniczne,
          ale że jest na tyle bezwstydny, żeby tego nie ukrywać
          • amaryliss3 Re: rady otrzymywywac rady 19.03.07, 00:02
            tomx:

            tak, nadal mam ochote sie z Nim spotykać.
            Wykształcony, bardzo inteligentny, zabawny... itp.
            No i kąpie sie codziennie ;) Jedyny minus to te skarpetki
            ( i byc moze bielizna- tego nie wiem).
            Jesli kiedys zamieszkamy razem i bede mu prala to
            codziennie bedzie nosil czyste skarpetki i bokserki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka