W tym roku mam trzy wesela. Z dwóch spoko się wykręcam, no ale z
tego jednego... kurde nie dam rady. Jedyne wyjście to złamię sobie
nogę albo coś równie wymyślnego.
NIE UMIEM TAŃCZYĆ – masakra – nic a nic !
No i to, że jestem nieśmiały i samotny też przydałoby się mieć na
uwadze.
Co robić??? Szybciutko mi tu opowiadać proszę

POMOCY !!!