dziubulek111
04.08.05, 08:52
Mój Wojtuś chętnie słucha opowieści o dzieciach takich jak on, w ich
naturalnym otoczeniu (czyli nie typowe bajki zza siedmiu mórz). Znamy już
"Julka i Julkę", "Pana Kuleczkę" (nie do końca o dzieciach, ale...),
"Znajomych z zerówki" Musierowicz (stare, ale jare), "Co słychać u
Malinowskich" Terlikowskiej (takoż), "Kamyczka" starszego i młodszego, Kamilkę
(Dorotkę), opowieści o lulakach i Panu Czekoladce. Przymierzamy się do
opowiadań p. Piątkowskiej i książeczek o Paddingtonie. Co jeszcze? Bo bajki
nie "wchodzą"...