Dodaj do ulubionych

Apele w sprawie białaczki.

04.05.04, 21:39
Cóż, przyjdzie mi zabrać głos, chociaż nie bardzo mam na to ochotę. I nie
wiem, czy mi teraz starczy czasu.
Białaczka istniej jako hasło w świadomości wszystkich - taki wytrych na
współczucie. krótkie, proste słowo - chyba nie ma osoby, która nie
kojarzyłaby sobie tego z wyrokiem. Dl;atego też bardzo często to słowo, plus
łyse główki dzieci mają łapać za serce. I łapią.
Jednak czas obalić parę mitów krążących na temat tej choroby.

1. Białaczka nie jest chorobą nieuleczalną, choć bywa smiertelna.
2. Większość dzieci jest leczona z sukcesem. - w przypadku najczęstszej -
ostrej białaczki limfoblastycznej wyleczalność wynosi 70%
3.Leczenie jest bezpłatne - nawet przeszczepu szpiku są w całości refundowane
przez Ministerstwo Zdrowia.
4. Każde dziecko ma zapewniony równy dostęp do leków, krwi, preparatów
krwiopochodnych, diagnostyki itp. do wszystkiego
5. Lekarze pracujący w oddziałach Hematologicznych i Transplantologii są
świetnymi specjalistami, uznanymi w kraju i na świecie
6. Polscy banki dawców szpiku mają dostęp do wszystkich banków na świecie

W czym więc problem?
1. Jest to choroba paskudna, wywracająca do góry nogami życie dziecka,
rodziny i wszystkich dookoła.
2. Z reguły jedno z rodziców musi zrezygnować z pracy a tym samym traci się
część źródeł dochodu, maj ąc jednocześnie o wiele większe wydatki.
3.Jeżeli zbierane sa "pieniądze na przeszczep" to tak naprawdę są one na całą
opiekę okołoprzeszcepową - a więc środki higieniczne, żywność, ubrania, pobyt
rodzica z dzieckiem w ośrdoku, dojazdy do domu, czasami trzeba zrobić remont
mieszkania, bo dziecko musi przebywać w odpowiednich warunkach.
4. Jeżeli potrzebne są pieniądze na leki, to tylko w wyjątkowych wypadkach -
np uogólnionych zakażeń grzybiczych, gdy stan chorego wymaga podania leku,
który nie ma skutków ubocznych - wtedy to są wydatki, na które szpital nie
zawsze może sobie pozwolić ( 1 ampułka 1.000 zł.) - leczenie to 1 - 2 amp,
dziennie przez czasami 3 tygodnie. Ale rzadko się to zdarza. Czasami zbiera
się na przeszukiwanie rejestrów dawców szpiku.
5. Konieczność przeszczepu za granicą czy w ogóle leczenia białaczki poza
krajem zdarza się jeszcze rzadziej. Znam jeden przypadek - chłopca, który
miał wznowę choroby umiejscowiona w oku - w Polsce nie było odpowiedniej
aparatury - miał naświetlania we Francji.
Więcej narazie nie napiszę, Adaś musi iść spać.
Wiem, że człowiek nie chce siedzieć bezradnie i chce dziecku pomóc. Ale
jeżeli chcemy pomóc, to najpierw trzeba bardzo dokładnie rozeznać sytuację,
dowiedzieć sie o szczegóły. Nie cierpię wykorzystywania białaczki do
wzruszania ludzkich serc. Dlatego tak protestowałam przeciwko temu co robi
dorotaww. Nie można pisać, że dziewczyna jest w stanie krytycznym, w banku
krwi sa kolejki i apelować - zgłoście się z taką grupą krwi. Tzn co? Jak się
ktoś nie zgłosi, to dziewczyna umrze? Ludzie, Oddziały hematologii to nie
trupiarnie z trumnami pod ścianą gdzie łyse dzieci leżą i czekają w
osamotnieniu na łaskę i niełaskę przypadkowych ludzi.
Jak ktoś ma jakieś pytania, to odpiszę później. Adaś marudzi.
danka
Obserwuj wątek
    • dorotaww Re: Apele w sprawie białaczki.do Danki 04.05.04, 21:54
      Droga Danko, moża ja i nieznam się na sprawie, ale wiem to co powiedziała mi
      siostra chorej jeśli uwazasz że ja cos źle pisze, czy nie wiem, radze
      skontaktowac się z siostra chorej numer telefonu jest na apelu.
      pozdrawiam Dorota
    • anuteczek Re: Apele w sprawie krwi 04.05.04, 22:43
      Danko,
      Wiem, że w Łodzi jest krucho z krwią. Z rzadkimi grupami jest naprawdę ogromny
      problem. Wcale się nie dziwię, że rodzice tej dziewczyny proszą o pomoc, a
      każdy stara się pomóc tak, jak umie. Uważam, że nasze forum jest odpowiednim
      miejscem na umieszczanie takich apeli.
      Co prawda słabo to pamiętam, ale wiem, że dla mnie rodzice załatwiali krew BRh-
      , bo mógłby być problem z tą grupą. Wiem, że było im trudno
      zebrać "odpowiednią" (tzn. zabezpieczającą) ilość.
      Wiem, że w Łodzi w bankach jest niemalże żelazna rezerwa rzadkich grup dla
      nagłych wypadków. W przypadku przewlekłego leczenia lub zabiegów planowych
      prosi się rodzinę o zebranie krwi. Jak dobrze wiesz, nie każdy może być dawcą.
      Jeśli chodzi o ten konkretny przypadek, to sądzę, że skoro dziewczyny dzwoniły
      i zweryfikowały informację, to nie ma powodu do obaw. Nic się nie stanie jeśli
      ktoś odda krew, zwłaszcza, jeśli będzie to rzadka grupa...
      pozdrawiam,
      andzia
    • agablues Re: Apele w sprawie białaczki. 07.09.04, 00:38
      Podbijam, a jednocześnie przypominam jak ostatnio ( pod koniec lipca ) zbierana
      była krew dla Karolki - przez zuzę666
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=14482579&a=14533475
      A
      • zuza666 Re: Apele w sprawie białaczki. 07.09.04, 08:46
        Witam
        Wtrącę parę słów , rzeczywiście zbieraliśmy krew dla mojej siostrzenicy była
        potrzebna do transfuzji.
        Na początku zaczęliśmy bardzo chaotycznie , nie wiedzieliśmy że nie musi być
        dokładnie ta grupa krewi jaką ma Karolinka. Nam się udało znaleźliśmy
        kilkanaście Osób o Wielkich Sercach choć mieliśmy obawy że na apel nikt nie
        odpowie ponieważ sama dostawała e-maile o podobnej treści które okazywały się
        głupim żartem jakiś niespełna rozumu i wyobraźni jednostek.
        Moja rada jeśli zbieracie krew na konkretna osobę:
        - podajcie imię i nazwisko dziecka
        - w jakim leży szpitalu i na jakim oddziale
        - w którym punkcie pobrań zbierana jest krew proponuję podanie ulicy i nr.tel.
        do rejestracji
        - szpital będzie wymaga zaświadczeń wystawionych przez punkt pobrań
        A jeszcze jedno, tak jak napisałam na górze że nie istotna jest gr. krwi np.
        dziecko ma A rh + a osoba oddająca B rh - bank krwi daje do szpitala
        odpowiednia grupę krwi potrzebną dla tego dziecka , u nich musi się tylko
        zgadzać ilościowo.
        Życzę powodzenia i wiary w ludzi
        Zuza
        Ps. Do osób które piszą nieprawdziwe apele, chciałabym wam zwrócić uwagę na
        jedną rzecz,że może to wy lub osoby wam bliskie czego wam nie życzę będą kiedyś
        potrzebowały krwi sami napiszecie taki apel a na niego nie będzie odpowiedzi
        przez takie głupie nie na miejscu żarty. Pamiętajcie o tym zawsze również jak
        siadacie przed klawiaturą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka