Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jakie wino do sosu?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 20:39
    Chciałabym przygotować sos na białym winie. mam ładny przepisik ale nie wiem o
    jakie wino w nim chodzi!!??wytrawne, pol-wytrawne, pol-slodkie??jakie wino sie
    z reguly stosuje jako skladnik potraw??
    Obserwuj wątek
      • Gość: gość Re: jakie wino do sosu? IP: *.chello.pl 29.07.07, 20:55
        Zależy od przepisu. Najprawdopodobniej będzie to wino wytrawne.Pamiętaj aby nie
        kupować najtańszego /c.a 10 zł / ani tez drogiego / powyzej 40 - 50 /.Je`zeli
        w przepisie nie ma nic nt kolejności dodawania płynów, wlewaj wino jako pierwsze
        i zapewnij mu warunki na odparowanie.
        • giorgio_primo Re: jakie wino do sosu? 31.07.07, 12:53
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Najprawdopodobniej będzie to wino wytrawne.

          Hmm. Używam dużo wina do gotowania. Całkiem sporo przeczytałem przepisów na
          dania, do przygotowania których używa się wina. Najbardziej uniwerslanym wydają
          się być wina wzmacniane, od półwytrwnych po słodkie. Moim zdaniem w 80%
          przypdaków użycie Amontillado (Sherry) zapewni sukces jeśli nie jest to coś
          bardzo specyficznego gdzie konieczne jest zastosowanie zwykłego wina
          wytrawnego.

          > Je`zeli w przepisie nie ma nic nt kolejności dodawania płynów, wlewaj wino
          > jako pierwsze
          > i zapewnij mu warunki na odparowanie.

          Hmm. Hmmm... No raczej także nie jest uniwersalną radą dodawanie wina na
          początku. Nie chcę się wgłębiać w kuchenną chemię, ale jako przykład gdzie
          niezwykle często wina, zwłaszcza białego, używa się na samym końcu
          przygotowania dania to proces zwany "deglaze" (po polsku chyba deglasowanie?
          deglazowanie?). W przypadku pieczenia użycie wina na początku nie jest w żadnym
          stopniu radą uniwersalną.
          • Gość: gosć Re: jakie wino do sosu? IP: *.chello.pl 31.07.07, 13:38
            giorgio_primo, jesli mnie wzrok nie myli pytanie dotyczyło sosu a nie pieczeni.
            Skoro się z tym zgodzisz wez sobie jakiś podręcznik kucharski i zobacz tam co
            moze sprawic dowolnośc w dodawaniu poszczególnych skladników sosu a w
            szczególności wina. Sos to bardzo wrazliwa część /dodatek/ potrawy dlatego w
            naszej gastronomi rzadko w tym samym daniu spotkasz jednakowy smakowo sos.Min
            wazny jest czas w jakim sos jest podawany od momentu jego sporzadzenia, są sosy
            nie znoszące przetrzymywania w lodówkach, wrazliwe na gwałtowne zmiany
            temperatury, szybko się rozdzielajace itp itp. To cała wiedza dosć skwapliwie
            chroniona.I jeszcze; skoro nie znając składu, przeznaczenia czy rodzaju sosu
            / zimny-ciepły / proponujesz jako pewny kseres, to najprawdopodobniej
            przyzwoitego sosu nigdy nie robiłes. Mam nadzieje , ze na posiadanej przez
            Ciebie butelce nie ma napisu ,,medium dry,,.
            • giorgio_primo Re: jakie wino do sosu? 31.07.07, 13:56
              Gość portalu: gosć napisał(a):

              > giorgio_primo, jesli mnie wzrok nie myli pytanie dotyczyło sosu a nie
              pieczeni.

              Jak to zwykle bywa w kuchni, podczas pieczenia powstaje zwykle sos. Jeśli
              podlewamy taką pieczeń winem na przykład, to tego sosu powstaje więcej. Jest to
              na tyle powszechne zjawisko, że nawet firmy robiące jedzenie w proszku
              produkują coś o nazwie "sos pieczeniowy".

              > Skoro się z tym zgodzisz wez sobie jakiś podręcznik kucharski i zobacz tam co
              > moze sprawic dowolnośc w dodawaniu poszczególnych skladników sosu a w
              > szczególności wina.

              Poproszę o tytuł takiej publikacji gdzie każą zawsze wlewać wino wytrawne na
              początku gotowania, bo to z czym ja się zetknąłem w literaturze nie zawiera
              takich obostrzeń. Chętnie nauczę się czegoś nowego.

              > Sos to bardzo wrazliwa część /dodatek/ potrawy dlatego w
              > naszej gastronomi rzadko w tym samym daniu spotkasz jednakowy smakowo sos.

              Zapomniałeś dodać, że w "naszej gastronomii" (ergo "polskiej gastronomii") winę
              za wszelkie zło ponoszą "brudne, śmierdżace polaczki" stworzone
              przez "kapuściano-wódczaną kulturę".

              > Min
              > wazny jest czas w jakim sos jest podawany od momentu jego sporzadzenia, są
              sosy
              >
              > nie znoszące przetrzymywania w lodówkach, wrazliwe na gwałtowne zmiany
              > temperatury, szybko się rozdzielajace itp itp. To cała wiedza dosć skwapliwie
              > chroniona. I jeszcze; skoro nie znając składu, przeznaczenia czy rodzaju sosu
              > / zimny-ciepły / proponujesz jako pewny kseres, to najprawdopodobniej
              > przyzwoitego sosu nigdy nie robiłes. Mam nadzieje , ze na posiadanej przez
              > Ciebie butelce nie ma napisu ,,medium dry,,.


              Ty zapewne robiłeś, więc pewnie wiesz także co to jet Amontillado i tym samym
              sobie odpowiedziałeś w pytaniu zadanym. Mam silen wrażenie, że twoja wiedza na
              temat sosów jest "tak silnie chroniona", że dla całkowitego jej bezpieczeństwa
              nie jest nawet dostępna dla Ciebie. ;-)
        • Gość: Piotras Re: jakie wino do sosu? IP: *.mediaserv.net 01.08.07, 14:17
          @gość:

          "Zależy od przepisu. Najprawdopodobniej będzie to wino wytrawne.Pamiętaj aby nie
          kupować najtańszego /c.a 10 zł / ani tez drogiego / powyzej 40 - 50 /.Je`zeli
          w przepisie nie ma nic nt kolejności dodawania płynów, wlewaj wino jako pierwsze
          i zapewnij mu warunki na odparowanie."

          Pracuje od 11 lat we Francji jako kucharz. Od 4 lat jestem szefem kuchni i
          podobnej glupoty dawno nie slyszalem. Piszac takie rzeczy i inne glupoty
          ponizej, tylko przekonujesz wszytkich ze o winie i o jedzeniu to gdzies
          przeczytales pare zdan, ale nigdy sie nawet nie zblizyles do godnej butelki i
          do czegos co przypomina sos. Zreszta te ktore wymieniasz, to pewnie znasz z
          marketowych wersji w sloiku a inne z baru mlecznego, bo wybor jaki zrobiles
          wyraznie sugeruje to.

          • Gość: gosć Re: jakie wino do sosu? IP: *.chello.pl 01.08.07, 14:27
            piotrasowi odpowiadam od końca:
            - nie zrobiłem zadnego wyboru sosów. Tylko Tobie się wydaje że to jakiś wybór.
            Podałem jedynie przykłady sosów specjalnie robionych ponieważ dla rozmówcy
            sosem jest to co pozostaje np po smażeniu mięsa.

            - wątpię czy jestes szefem kuchni. Chociaż bywając w naszych lokalach różne
            potrawy próbuję. Jesli jestes to w marnej kuchni. A to dlatego ze nic w
            Twojej wypowiedzi merytorycznego

            - to że pracowałes we Francji / gdzie / wcale Ciebie nie nobilituje. Przeciez
            zaczynałeś od zmywaka i to w knajpie arabskiej

            - jako stary bywakec barów mlecznych zapewne spotykałes się z podanymi sosami
            np beszamelowym. Stamtąd do Francji i zrobili Cię szefem kuchni. Awans jak
            cholera
            • Gość: YSLenin Re: jakie wino do sosu? IP: *.pccwglobal.net 01.08.07, 14:43
              Gość portalu: gosć napisał(a):

              > piotrasowi odpowiadam od końca:
              > - nie zrobiłem zadnego wyboru sosów. Tylko Tobie się wydaje że to jakiś wybór.
              > Podałem jedynie przykłady sosów specjalnie robionych ponieważ dla rozmówcy
              > sosem jest to co pozostaje np po smażeniu mięsa.

              Widzę, że siedzisz jednak przy komputerze, ale na zadane pytania nie potafisz
              odpowiedzieć. Więc raz jeszcze: co otrzymuje się podczas pieczenia i podlewania
              pieczeni winem?

              Podałeś przykłady sosów. Teraz podaj które z nich robi się zaczynając od wlania
              i odparowania wina jak sugerowałeś.

              > - wątpię czy jestes szefem kuchni. Chociaż bywając w naszych lokalach różne
              > potrawy próbuję. Jesli jestes to w marnej kuchni. A to dlatego ze nic w
              > Twojej wypowiedzi merytorycznego

              Trudno dyskutować merytorycznie z kimś kto nie potrafi odpwoiedzieć na bardzo
              proste i merytoryczne pytanie. Jedyne co potrafisz bluzgać.

              > - to że pracowałes we Francji / gdzie / wcale Ciebie nie nobilituje. Przeciez
              > zaczynałeś od zmywaka i to w knajpie arabskiej

              Okazuje się, że nie tylko masz problem z Polakami. Wyłazi jakiś rasistowski,
              prymitywny kompleks. Ksenofobia w czystym wydaniu.

              Odpowiedz na zadane Ci proste pytania. Merytorycznie, bez bluzgów. Jeśli nie
              potrafisz inaczej, to zamilcz rasistowski, sfrustrowany gnojku.
              • Gość: gość [...] IP: *.chello.pl 01.08.07, 19:41
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Łagodny Re: jakie wino do sosu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 20:54
                  W imieniu swoim, josefa i innych, raz jeszcze wnoszę o wykasowanie
                  postów "gościa" z tego forum. Czy Administrator tu istnieje? Gość zaatakował
                  już chyba wszystkich, więc nie widzę potrzeby jego dalszej egzystencji tutaj.
      • Gość: gośc Re: jakie wino do sosu? IP: *.chello.pl 30.07.07, 15:29
        Leninie, którego zręby kultury kulinarnej tworzyły stołówki / szkone,
        akademickie ?, zakładowe / a ostatnio tanie knajpy / byle duzo i niedrogo/
        na tematy sosów się nie powinienes wypowiadać. Ani z domu w tej sprawie nic
        ciekawego nie wyniosłes ani póżniej.Zatem łaskawie zamilcz. A teraz do rzeczy:
        pytanie dotyczyło któregoś z białych win. Którego, trudno powiedziec bo ani
        składników pozostałych sosu ani jego przeznaczenia pytajacy nie podał. Większość
        znanych mi sosów / i znajomośc tzw sosików pycha / wskazuje na wino białe
        wytrawne. Stąd zastrzeżenie.Amatorzy kuchenni przeznaczaja zwuylke do sosów
        wina najta`nsze, co przy delikatnych składnikach pozostałych może dla sosu
        okazać się zabójcze. Stąd sugestia aby nie kupowac do tego win np za 10 zł but
        Kolejność wlewania płynów o której jak widać pojęcia nie masz to wiedza
        podstawowa jesli o sosy chodzi. Ale to dla Ciebie raczej Himalaje, których
        nigdy w życiu nie pokonasz. Ale ucz się, czytaj, poszukuj.
        • sofanes Re: jakie wino do sosu? 30.07.07, 16:47
          Drodzy forumowicze...
          Na posty takie jak YSLenina, się nie odpowiada, bo to daje prowokatorom i
          frustratom podnietę, której tak pragną...
          Proponuję więc posty takie pozostawiać bez komentarza, a w przypadkach
          uporczywego obrzucania inwektywami klikać na ikonkę "skasuj post".
          Nigdy nie byłem zbyt gorącym zwolennikiem używania nożyczek, ale powoli staje
          się tak, że co drugi post tutaj to jakieś strzykanie jadem...może czas
          naostrzyć nożyczki, chociaż na pewien okres, i zobaczyć, czy się poprawi..?
          • ducale sam widzisz 30.07.07, 17:15
            sofanes napisał:

            > Drodzy forumowicze...
            > Na posty takie jak YSLenina, się nie odpowiada, bo to daje prowokatorom i
            > frustratom podnietę, której tak pragną...
            > Proponuję więc posty takie pozostawiać bez komentarza, a w przypadkach
            > uporczywego obrzucania inwektywami klikać na ikonkę "skasuj post".
            > Nigdy nie byłem zbyt gorącym zwolennikiem używania nożyczek, ale powoli staje
            > się tak, że co drugi post tutaj to jakieś strzykanie jadem...może czas
            > naostrzyć nożyczki, chociaż na pewien okres, i zobaczyć, czy się poprawi..?
            >



            sami widzisz dlaczego wielu starych forumowiczow ,ktorzy preżnie tu
            pisali ,tylko czasem tu zagląda i prawie wogóle nie pisze..
            pozdrawiam
            • sofanes Re: sam widzisz 30.07.07, 22:36
              > sami widzisz dlaczego wielu starych forumowiczow ,ktorzy preżnie tu
              > pisali ,tylko czasem tu zagląda i prawie wogóle nie pisze..

              No tak, ale jakie widzisz tu rozwiazanie...? To w sumie smutne zjawisko, prawda?
              • Gość: josef108 Re: sam widzisz IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.07, 00:30
                nadal uważam, że "jadowici" to margines, i proszę "starych", żeby nie odchodzili
                na emigrację wewnętrzną.
                Im więcej tu bedzie kultury i wina, tym mniej bedzie chamstwa i kwasu :-))
      • Gość: YSLenin Re: jakie wino do sosu? IP: *.pccwglobal.net 01.08.07, 11:51
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > No jak tu nie nazwać prostakiem jegomoscia który twierdzi ze podczas
        pieczenia
        > powstaje sos.

        A co powstaje według Ciebie? Pewnie spłodzisz tradycyjnie jakiś bufońskie
        wypociny dowodząc może, że to wywar.

        > I to właśnie ów jegomość sosem nazywa. Mało tego podpiera się
        > argumentem ze jest cos w proszku o nazwie sos pieczeniowy. Skandal ! A
        słyszałe
        > ś
        > Pan o specjalnie robionych sosach np / podaję najprostsze /: sos chrzanowy,
        > sos beszamelowy, sos musztardowy,sos truflowy, sos maderowy, sos kaparowy,
        > sos szary zwany polskim, sos cebulowy, sos sardelowy,sos chateaubriand, sos
        > prowansalski?

        Jaki procent tych, zresztą dość niedobrych sosów pasujących istotnie do
        stylowej kuchni, jest zrobiony poprzez wlanie wina na początku ich
        przygotowania? Wogóle ile z tych sosów jest zrobione z udziałem wina, kmiotku?

        > A spotkałeś kiedyś:sos vinaigrette, sos tatarski,
        > sos ravigotte?

        Który z nich powstaje przez wlanie wina białego wytrawnego na poczatku?

        > Jeśli tych podstawowych nie znasz lub nie potrafisz rozróżnić
        > ich jakosci cienias jestes.

        Jakość tych sosów zależy kto i jakich składników używa. Wiele pozostawia do
        życzenia jedynie jakość twoich wpisów przesiąkniętych głębokoą frustracją i
        kompletnym brakiem wiedzy na temat o którym próbujesz pisać.

        > Tak sie składa że wychowani w tradycji kapuściano - wódczanej, niestety
        > są tu ludżmi ułomnymi.

        Podejdź do lustra i obejrzyj najlepszy i najbardziej reprezentatywny okaz
        stworzony przez tęże "kulturę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka