Gość: edvin
IP: *.kom / *.kom-net.pl
06.09.04, 12:39
Witam, mialem okazje spedzic kilka godzin w Pradze i :
- najmilszy byl policjant ktory dal mi mandat - zona 50km/ h i p. Rosjanin
ktory wynajmuje rowery
- pan w kantorze doliczyl oplate po transakcji bez informowania o niej
- pan na stacji benzynowej wreczyl mi korek od gazu zebym sobie sam zakrecil
- obsluga w motelu byla niesympatyczna i na sniadanie zabraklo bulek
- a piwo podaje sie na granicy rozlania
Widzialem maserati, ferrari i bentleya na ulicy - ale czy w sensie ludzkim
oni są tacy z gruba ciosani czy nie lubią Polaków ? (bylem przyzwoitym
samochodem i z kasą)