Witam, chcialam napisac do Ewy ale pomyslalam, ze na pewno dostaje mnostwo
maili, a ja nie chce zawracac glowy. Moze ktoras z was mi podpowie i poradzi.
Wiem, ze w sumie moge jeszcze pare dni zaczekac, ale nie daje mi to spokoju.
W tym cyklu probowalam z testami owu: 2 kreseczki wyszly mi w sobote 13
listopada o. 19:15. Moj maz byl w delegacji wiec staralismy sie po jego
poworocie, czyli w niedziele po poludniu. Ja w niedziele o 19 znow zrobilam
test, bo bylam ciekawa i na tym tescie kreska testowa byla juz sporo
jasniejsza. Staralismy sie jeszcze w poniedzialek rano. I tyle - wiecej nie
dalismy rady. Dodatkowo mierze tempke, ktora dopiero podskoczyla w srode.
Na podtsawie testow wydeukowalam, ze owu byla w niedziele, badz poniedzialek.
No ale tempka nie wspolgra i caly czas robie sobie wyrzuty, ze nie staralismy
sie jeszcze w poniedzialek wieczorem badz wtorek rano. I nie mowcie mi, ze
plemniki zyja 5 dni, bo jakby zyly to bym juz 100 razy zaszla

Dziewczyny prosze o wasz komentarz, moze czegos madrego sie na przyszlosc
dowiem?
Aha, test ciazowy robie w niedziele, objawow zadnych

Dziekuje, Ania