mareczekk77
01.03.09, 01:18
W mrocznych czasach, gdy moralne autorytety rządziły w Polsce a bezrobocie
sięgało 25%, pensje niemalże w całej Polsce oprócz większych miast to było
maksymalnie 600pln, pracodawcy traktowali pracowników gorzej niż bydło -
ponieważ o pracę się wtedy żebrało, więc można było upokarzać - człowiek
bojący się pójścia pod most i szukania jedzenia w śmietniku zgodzi się na
niemal wszystko. To był naturalny raj dla wszelkich dewiantów którzy mogli
znaleźć ujście dla swoich frustracji, będąc na kierowniczym stanowisku,
oszukując, upadlając ludzi chcących mieć pieniądze na podstawowe potrzeby
takie jak jedzenie, i środki czystości.
Kraj był na dnie - ale jednak ludzie zrobili bardzo skuteczną rewolucję, i
postawili tamę bestialstwu pracodawców i wąskiej grupce najbogatszych którzy
łapówkami poprzez łapki przekupnych polityków w ladnych garniturach na których
ludzie zagłosowali, uchwalili nieludzkie prawa takie jak brak zasiłków w
Polsce, (pierwsze 3 miesiące zero a póżniej przez trzy miesiace 300pln) albo
minimalna pensja na poziomie nie pozwalającym przeżyć - Tak proszę Państwa, to
emigranci przeprowadzili rewolucję, w bardzo prosty sposób.
Wyjeżdżając z Polski, z tej nędzy, korupcji, syfu, nagle postawili pracodawców
pod ścianą - oto nagle zabrakło ponad 2 miliony ludzi, którym się płaciło po
600pln i "prosiło" nieoficjalnie (a spróbuj odmówić) pracować po 12, 13h na
dobę "dla dobra firmy" i za uścisk ręki prezesa. Oburzeni szefowie wielkich
firm nagle uświadomili sobie, że nikt nie chce pracować za 600pln na ich wille
i nowe mercedesy. Cóż za brak patriotyzmu Polaczków. No właśnie.
Zastanówmy się przez chwilę. Mówi się że Ci co wyjechali zostawili dla
lekkiego życia i pieniędzy ojczyznę. Ale jaka to ojczyzna, która za wypruwanie
sobie żył upadla człowieka zmuszając go do wegetacji? ale pal licho tą biedę,
za bieda zawsze idzie traktowanie człowieka jak niewolnika, upokarzanie go,
zeszmacenie. A pieniądze? pieniądze to tylko nazwa, ekwiwalent chleba, więc
mówiąc że uciekli dla pieniędzy, powinno się mówić uciekli za chlebem - teraz
inaczej brzmi, prawda? Ilu ludzi chciało prowadzić biznes, ale za Balcerowicza
potracili wszystko co mieli i w rozpaczy i bezsilności się wieszali, a rodzina
poszła na bruk? ilu młodym dynamicznym Polakom którzy założyli firmy bank
obcinał ostatnia transzę kredytu na inwestycję, licytował wszystko kolegom za
5% wartości a pijany i zaplakany chłopak skakał do rzeki? ile naprawdę
chcących zarabiać na biznesie uczciwe pieniądze ludzi zostało zjedzonych przez
monstrualne podatki, podczas gdy hipermarkety i banki nie płacą ich w ogóle?
Jak konkurować z kimś kto nie płaci podatków? jak się bronić przed urzędnikami
skoro na sprawę sądową czeka się minimum kilka lat a w tym czasie nie mogąca
działać firma jadąca na kredytach i zamówieniach plajtuje?
To ma być ojczyzna? nie, to na pewno nie jest ojczyzna. Mogę się poświęcić dla
Polski, ale zostając tu i pracując za 600pln pracuję nie na ojczyznę, a na
jakiegoś cwaniaczka - jeszcze chociaż żeby był to Polak, ale gdzie tam -
większość firm to zachodnie koncerny. Więc dla kogo mam się poświęcać? dla
Państwa które wsadza chłopaka za jazdę bez biletu do więzienia z krymnalistami
którzy go gwałcą, a wypuszcza gwałcicieli i morderców z mafii? Człowiek
zdesperowany ale i odważny, wyjeżdza stąd - i nagle szok, przyjeżdza się do
normalnego zachodniego kraju, płacą godnie, można za pensję nie tylko kupić
jedzenie ale także ubranie ładne, pójść do kina, do restauracji, kupić po roku
dobry samochód - nieprawdopodobne! a co najważniejsze - traktują człowieka z
szacunkiem. Bo jeśli nie, to przejdziesz do konkurencji. Oto wolny rynek,
którego w Polsce na pewno nie ma.
Ci którzy mówią że emigrant wyjeżdzając stąd jest zdrajcą, pisze to dla
korzyści tych cwaniaczków co rzucą mu w pracy jakieś ochłapy, a sami robią na
jeleniach olbrzymie majątki. W Polsce cwaniaczek nie placi podatków, ceny
bierze znacznie wyższe niż w UE, pensje płaci niewolnicze, a płacze ze ledwo
przędzie. A naiwniaczki w to wierzą. W Polsce się mówi że Polacy nie pracują -
ale ciekawe jest, że wszędzie na świecie znani jesteśmy z bardzo solidnej
pracy. Ponieważ tam nas szanują, i godnie płacą. I oto cała tajemnica. Jak
chcesz dobrej pracy, szanuj człowieka i dobrze mu płać. A to dobre!
To emigranci postawili tamę temu niewolnictwu, tej korupcji, szarzyźnie,
nędzy. I Ci co zostali skorzystali na odwadze tych, co się spakowali,
powiedzieli NIE wszelkiej maści farbowanym biznesmenom, i wyjechali szukać
szczęścia - bo tu czekała na nich i ich dzieci tylko nędza, smród i ubóstwo, a
także wypływająca z tego rozpacz i bezsilność, poczucie bycia szmatą. To
dzięki emigrantom Ci co tu zostali zaczęli więcej zarabiać, i lepiej być
traktowani przez szefów. Nic nie działa lepiej na szefa niż świadomość ze
pracownik bez problemu znajdzie pracę gdzie indziej. A pieniądze które
przesyłali do Polski?
I to jest właśnie przyszłość Polski - że emigranci którzy uczciwie pracowali,
zaczynając od zmywaka i pięli się w górę, wrócą tu i przekopiują zasady
wolnego rynku w Polsce, co jest jedyną szansą dla tego grajdołka na bycie
Europejskim potężnym Państwem. To też jedyna szansa dla tych co mogąc
wyjechać, zostali tu i zgodzili się na niewolnicze tratowanie, a z tej całej
pogardy do siebie, za swoją słabość, bezsilność, nienawidzą z calego serca tym
którzy nie dali się upadlać i wyyjechal stąd.
Ja emigrantem nie jestem. Z powodów prywatnych siedzę w Polsce, (na nielegalu
wiele lat temu byłem w Anglii i zakosztowałem i zmywaka, i pracy w fabryce)
ale jestem bardzo wdzięczny wszystkim emigrantom za to co zrobili dla Polski i
Polaków. Przyjdzie kiedyś czas, że tym ludziom wystawi się pomnik, jako
jedynym co przeciwstawili się tej całej tragedii ludzi ssanych przez
sprzedajnych polityków, i wszelkiej maści kombinatorów od oszukiwania ludzi.
Emigranci to ludzie odważni, pionierzy przetyczający szlaki, kolonizatorzy, Ci
co nie pozwalają pluć sobie w twarz udając ze to deszcz.
Dziękuję Wam.