Dodaj do ulubionych

Leczyłyście zęby w narkozie?

31.03.08, 11:14
Dentysty boję się bardziej niż porodu.. Sama myśl o tym powoduje u mnie
duszności. Nie mam dużo ubytków, kilka przebarwień i usuwanie niewielkiego
kamienia. I zastanawiam się czy warto poddać się zabiegowi w narkozie i czy
będą w stanie załatwić wszystko od razu.
Chciałabym poznać opinie osób, które miały z tym do czynieniawink
Obserwuj wątek
    • wobbler Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 31.03.08, 11:29
      To jesteśmy dwie. Mi słabo na sama myśl o dentyście.

      Ale od narkozy pewna dziewczyna zmarła...Już nie pamietam szczegółów.
      Jeżeli nie masz nic wielkiego do zrobienia,to lepiej przełamać strach,niż
      dobrowolnie pozbawiać się przytomności.To zawsze niesie ryzyko...
    • przeciwcialo Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 31.03.08, 11:30
      Córka miała pod narkozą wyrywany ząb dodatkowy.
    • najeeli Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 31.03.08, 20:21
      podnoszę wątek
      ja mam trochę więcej do zrobienia nz autorka watku i tez zastanawiam
      się czy tego nie załatwic w narkozie
      • wobbler Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 31.03.08, 20:36
        Nie boisz się,że coś spartolą i umrzesz?
        • najeeli Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 31.03.08, 20:47
          a czemu mieliby cos spartolic??
          moje dwie cesarki tez mogły zakończyc sie moją smiercią i jakoś zyję
          jeszcze
          • sylki moje dziecko, mając 3 lata 31.03.08, 21:00
            miało robione zęby pod narkozą.
            Nigdy więcej (mam nadzieję)
            Strach, strach i jeszcze raz strach.
            a co do narkozy u dentysty dla dorosłego człowieka, to po co?
            Znieczulenie porządne i jedziesz z koksem
            • doral2 ja miałam..... 31.03.08, 21:34
              przyszłam, zasnęłam, obudziłam się już z naprawioną paszczęką....polecam smile)
              robią wszystko na raz, oczywiście to co jest możliwe do zrobienia...
              • iksa29 Re: ja miałam..... 31.03.08, 22:05
                A znieczulenie nie wystarczy????
                Nie miałam, ale narkoza kojarzy mi się tak poważnie.
                Ja też miałam cesarke i robili w znieczuleniu, nie pod narkozą,
                większość dziewczyn miała w znieczuleniu, narkozę dawali tylko tym,
                którym nie mogli dac znieczulenia np. ze względu na duże wady
                kręgosłupa.
                Sama tez boje się stomatologa, pierwsze co sobie życzę to końska
                dawka znieczulenia.

                Pozdrawiam
      • justka78 Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 01.04.08, 18:23
        Ja miałam usuwane dwie 8-mki w narkozie,w sumie nie wiem po co, bo
        kolejne dwie usunięto w znieczuleniu miejscowym i też nic nie
        poczułam. A co do narkozy... w trakcie miałam zatrzymanie krążenia,
        później problemy z wybudzeniem. Skutki odczuwam do dzisiaj. Radzę
        się dobrze zastanowić, czy warto tak ryzykować. Ja gdybym miała
        dzisiaj jeszcze raz decydować, wolałabym już bez żadnego
        znieczulenia niż teraz męczyć się z powikłaniami.
    • bertrada Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 01.04.08, 18:38
      Jak to nie jest nic poważnego to może wystarczy zwykłe znieczulenie.
      Słyszałam, że czasem wystarczy jedna bezbolesna i bezstresowa
      wizyta, żeby na zawsze pozbyć się lęku. Możesz jeszcze zamiast
      narkozy poprosić o jakiś środek uspokajający lub nasenny.
    • jola_ep Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 01.04.08, 19:12
      Też boję się dentysty. Nawet nie tyle sam ból mnie przeraża, to coś innego. W rezultacie mogę leczyć nawet bez znieczulenia, ale tylko u mojego jedynego, wybranego dentysty. I koniecznie chodzić regularnie (dla utrzymania efektu "oswojenia").

      Jeszcze bardziej panicznie boję się usuwania. Dawno temu ortodonta stwierdził, że powinnam usunąć. Cztery lata się wybierałam wink W końcu dostałam super-hiper polecany adres. Rzeczywiście warunki bardzo dobre, pani chirurg-stomatolog przemiła. Znieczulenie solidne. Ale i tak wyglądałam, jakbym miała za chwilę zemdleć wink (nawet wzbudziłam zaniepokojenie personelu). Byłam zła, że narkozy sobie nie zażyczyłam... A potem byłam szczęśliwa, że tego nie zrobiłam. W sumie strach i tak, i tak musiałabym przeżyć. Chyba, że mąż uśpiłby mnie najpierw znianacka w domu wink

      Zanim się sięgnie po narkozę, proponuję zastosować techniki sprawdzające się u dzieci: dobry gabinet (lubię te, które specjalizują się w leczeniu dzieci wink ), dobre znieczulenie, słuchawki na uszy z muzyką, aby zagłuszyć wiercenie wink

      Zastanowić się, czego się tak naprawdę boimy? Jeśli przeraża sam odgłos wiertła, to może poszukać gabienetu stosującego abrazję powietrzną? (dobre szczególnie przy małych ubytkach)

      Zawsze można sięgnąć po leki. Jeden stomatolog mówił mi, że są leki tłumiące odczucie lęku. Ale zamiast nich może być np. relanium. Warto o tym pogadać.

      Najważniejszy jest pierwszy raz. Może więc malutka wizyta zapoznawcza? Jak nam się spodoba, to leczymy, a jak nie, to chodu z fotela wink (niedawno uciekłam, choć pani była miła, ale tak jakoś wyszło wink)

      Zwykle jak się uda wyleczyć choć jednego zęba, to potem jest już z górki. Ale oczywiście warunkiem koniecznym jest bardzo dobry stomatolog. Warto poszukać smile

      Pozdrawiam
      Jola
      PS Niedawno przełamywałam dentofobię u mojego 7-latka. Zwiedziliśmy masę gabinetów, aż tu nagle młody na widok pani stomatolog oznajmia "podoba mi się" i daje sobie zrobić wszystko wink
      • Gość: wiejska baba nie bójcie się dentysty, dzis jest cudowny sprzęt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 20:11
        nie czuje sie dyskomfortu , lekarz za kase robi przerwę na
        opadniecie emocji , szkoda zdrowia na chemie.Ja lecze bez
        znieczulenia .Rwałam jednego zęba ze znieczuleniem , po ktorym nie
        mogłam dojsc do siebie.Własciwie nic powaznego mi nie bylo tylko
        fatalne samopoczucie.Warto sie zastanowic.
        • jola_ep Re: nie bójcie się dentysty, dzis jest cudowny sp 01.04.08, 21:55
          > szkoda zdrowia na chemie.

          ta chemia jest wyłącznie po to, aby iść pierwszy raz. Naprawdę, czasem jest z tym ogromny problem i na nic racjonalne przekonanie. Trzeba zobaczyć na własne oczy, że nie jest tak źle.
          Ja obyłam się bez chemii. Ale jeśli ktoś chce narkozę, to może rzeczywiście jakiś środek uspokajający byłby lepszy.

          > Ja lecze bez
          > znieczulenia .Rwałam jednego zęba ze znieczuleniem , po ktorym nie
          > mogłam dojsc do siebie.Własciwie nic powaznego mi nie bylo tylko
          > fatalne samopoczucie.

          Też się dziwnie czułam po swoim znieczuleniu na wyrywanie zęba. Naprawdę byłam szczęśliwa, że nie zdecydowałam się na narkozę. Bo w sumie to dziwne samopoczucie bardziej dało mi się w kość niż samo rwanie wink
          Normalne, typowe znieczulenie do borowania znoszę bez problemu smile

          Pozdrawiam
          Jola
      • Gość: pani_strachliwa Re: Leczyłyście zęby w narkozie? IP: *.eranet.pl 10.06.08, 22:02
        "Zwykle jak się uda wyleczyć choć jednego zęba, to potem jest już z
        górki. Ale oczywiście warunkiem koniecznym jest bardzo dobry
        stomatolog. Warto poszukać smile"



        Ja już wiele razy miałam wiercone zęby, ale w młodości. Pewnego razu
        jak zwykle przyszłam wesoła do gabinetu, zero stresu i nagle podczas
        wiecenia coś mnie bardzo mocno zabolało. Odrazu zeszłam z fotela.
        Pani dentystka nie chciała mnie wypuścić!! Byłam cała zaryczana, pot
        ze mnie ciekł i miałam takiego stracha jak nigdy i mnie puściła...
        I od tamtego czasu nie byłam u dentysty. Mówiono mi, że to uraz. Ale
        ja muszę iść, bo mam bardzo zły zgryz i muszę nosić stały aparat do
        którego są potrzebne zdrowe zęby.
        Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • 0evelina Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 03.04.08, 20:17
      Wiem co to paniczny strach przed stomatologiem. PO traumatycznym
      rwaniu zeba wiele lat nie poszlam do dentysty. Skutki byly
      oczywiscie tragiczne. Do strachu doszedl wstyd przed otwarciem
      buzi i pokazaniem co sie tam porobilo.
      Jak sie zdecydowalam , ze trzeba sie za to zabrac napisalam do
      kilku klinik przedstawiajac swoj problem. Zostalam przyjeta ze
      zrozumieniem i przedtawiono mi rozne opcje - zrezygnowalam z
      narkozy na rzecz sedacji (taka pol narkoza). Mialam do zrobienia
      wiele , zwlaszcza z tylu a rurka intubacyjna ( obowiazkowa przy
      narkozie) raczej nie pomaga.

      Odczulam te sedacje na watrobie niestety - czasowe oslabienie.
      Do niewatpliwych plusow nalezy calkowite wyleczenie sie ze
      strachu przed stomatologiem a co za tym idzie , piekny i zdrowy
      usmiech.

      Zycze wszystkim strachliwym duzo odwagi i przelamania sie oraz
      trafienia do gabinetu gdzie zostanie przyjeci ze zrozumieniem.
      To dosc wazne bo ja zanim tafilam do owej kliniki bylam w gabinecie
      pewniej pani, ktora podala mi takie znieczulenie ze nadal bolalo a
      efekt jej pracy byl marny. Wystarczylo aby na kilka nastepnych lat
      nie pojsc do dentysty.


      Ewelina
      • bella1978 Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 04.04.08, 02:03
        Tez mam fobie dentystyczna... Jeszcze po czasach dentystow szkolnych i wierceniu
        bez znieczulenia. Kanalowe bez znieczulenia - jak mi ta szpilka grzebala po
        kanalach to jeszcze do dzis pamietam. Kiedys im sie wiertlo rozsypalo w trakcie
        wiercenia brr. W rezultacie fobia straszna dzisiaj, po kilku dobrych latach
        przelamalam sie w koncu. Konskie znieczulenie, jeszcze z reguly mi doprawia w
        trakcie borowania 'na wszelki wypadek', bo gnebie o to strasznie. Ale i tak sie
        trzese na fotelu, gesia skorka autentycznie i zimny pot. Ostatnio mialam dwa
        zeby madrosci wyrywane i zupelnie spanikowalam. Rozbuczalam sie jak dziecko na
        fotelu, dali znieczulenie i gaz rozweselajacy jeszcze, pomoglo... Kusilo mnie
        strasznie zeby to zalatwic pod narkoza ale wlasciwie po wszystkim nie bylo tak
        zle. Chyba najlepiej znalezc dentyste ktoremu sie ufa, wtedy mozna jako tako sie
        rozluznic i nie myslec. A poza tym, wszystko mija... nawet strasznie
        nieprzyjemne borowanie kiedys sie skonczy...
    • kropla_beskidu Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 10.06.08, 22:55
      Zawsze lepiej nie korzystać bez potrzeby ze znieczulenia ogólnego, zawsze można
      się nie obudzić. Lepiej skorzystaj ze znieczulenia miejscowego.
    • Gość: twojafantazja Re: Leczyłyście zęby w narkozie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 13:35
      Miałam narkozę-polecam,za jednym zamachem wyleczyłam wszystkie zęby.
      Zero złego samopoczucia lub komplikacji po.
      • Gość: ewa Re: Leczyłyście zęby w narkozie? IP: *.internet.radom.pl 13.06.08, 22:52
        w twoim przypadku narkoza to zbędne ryzyko. Jeżeli bardzo się boisz to jest
        przecież możliwość podania gazu "rozweselającego" (zdaje się nadtlenku azotu) i
        znieczulenia. Jedno powoduje, że jesteś rozluźniona i wesoła , a drugie niweluje
        całkowicie ból. Następna wizyta już na pewno nie będzie tak stresująca.
        Ja miałam pod narkozą wyrywanego zęba (chirurgia szczękowa) i przy okazji
        czyszczone inne zęby pod wypełnienie. Lekarz założył opatrunki a plomby były już
        zakładane później. Tylko w taki sposób mógł lekarz kontrolować , czy z zębem po
        borowaniu, jest wszystko ok, i nie ma z jego strony dolegliwości. Czyli tak ,
        czy inaczej i tak później musiałam bywać w gabinecie stomatologicznym. A ile
        przy tym kasy wydałam, to już zupełnie inna piosenka smile
        • kerry_weaver Re: Leczyłyście zęby w narkozie? 14.06.08, 10:46
          Też nie przepadam za wizytami u dentysty odkąd 15 lat temu mądra
          pani stomatolog wyleczyła mi szóstkę kanałowo bez znieczulenia i
          dodatkowo zostawiła na pamiątkę złamane wiertło w kanale, ale do
          paru ubytków nie brałabym narkozy. Borowanie, plombowanie pod
          miejscowym znieczuleniem (zastrzyk) jest do zniesienia, na strach i
          nerwy dentysta może coś zaproponować (ostatnio dostałam Hydroxizinę
          ale akurat nikomu nie polecam bo otępienie było znacznie gorsze niż
          strach i trzymało 6 godzin, nawet kiedy już zapomniałam o borowaniu).
          Natomiast mam do rwania dwie dolne ósemki i poważnie się zastanawiam
          czy nie wyrwać ich jednak w narkozie - bo to będzie grubsza sprawa z
          dłutowaniem i szyciem, no i chciałabym obie naraz żeby mieć z głowy.
          Moja bratowa rwała 4 ósemki na raz w narkozie - bez komplikacji
          anestezjologicznych, tyle że podobno pierwszy tydzień po zabiegu nie
          był przyjemny.
          • Gość: alicja Re: Leczyłyście zęby w narkozie? IP: *.gorzow.mm.pl 21.06.08, 07:27
            kerry_weaver, mam pytanie co z tym wiertłem w kanale? Mi też
            dentysta zostawił złamane wiertło w kanale - boję się komplikacji z
            tego powodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka