Dodaj do ulubionych

SIRENE BEACH- Rodos - Kritika

14.03.05, 13:25
cytat: Autor: jolka 02-02-2005 12:18

witam mieszkałam w mieście Rodos, ale wielokrotnie przejeżdżałam obok hotelu
Sirene. Położony przy głównej drodze, ale nie jest to chyba zbyt uciążliwe,
gdyż całe zaplecze hotelu i basen położone jest za budynkiem głównym, z ładnym
widokiem na góry. Z zewnątrz hotel prezentuje sie dobrze, przestronny i nie
zniszczony, plaża przez drogę nie zatłoczona, w bezpośredniej okolicy nie ma
innych hoteli, plaża: trochę piasku, żwiru i kamieni, średnia, bardzo wietrzna
i duże fale. Miejscowość Kritiki to kilka zniszczonych domów tureckich, takich
biednych, w wiekszości wyburzanych i hotel. Wszystko to położone jest wzdłuż
drogi prowadzacej do miasta Rodos, dalej okolica jest pusta, z jednej strony
morze z drugie chaszcze. W bezpośredniej okolicy nie ma sklepów i tawern ale w
stronę IxI zaczynają się hotele i tawerny, to nie jest daleko. Do miasta Rodos
2 km uroczą ściezką wzdłuż morza, ale trudni iść bo straszliwie wiejie. Z Ixi
jest dużo autobusów do miasia Rodos, powinny sie zatrzymywać niedaleko hotelu,
bilet 1euro, ogólnie tak średnio, nie jet to lokalizacja w mieście, nie jest
to urocze zacisze, ale blisko do Rodos a miasto jest przepiekne Jolka
Obserwuj wątek
    • plums Re: SIRENE BEACH- Rodos - Kritika 15.05.05, 10:13
      Byliśmy w tym hotelu zdaje się 3 lata temu... Wczasy udane - mieliśmy niezły
      (spory jak na ten hotel) pokój z tarasem, ale na pewno to nie są 4****. Przy
      basenie był wówczas barek obsługiwany przez Greka mieszkającego na stałe w
      Holandii i... Australii. Mieliśmy wówczas okazję skosztować niezły trunek
      (cipurro), ale dostępny był tylko spod "lady"... ;)
      Plaża generalnie strasznie kamienista, a wejście do morza tylko w specjalnym
      obuwiu...
      Animacje --> tylko ich namiastka, ale tak to jest w małych hotelikach.
    • agnieszkap125 Re: SIRENE BEACH- Rodos - Kritika 08.09.05, 11:44
      Bylam w sierpniu tydzien w tym hotelu z mezem. Hotel bardzo fajny,
      szysty,sprzatany codziennie,reczniki rowniez wymieniane. Czy wieje tak bardzo?
      nie powiedzialabym, sa okolice gdzie wieje mocniej.Przystanek autobusowy tuz
      obok hotelu, jedzie sie 10 min,wraca 5 minut. Tawerny i sklepy sa w strone Ixia-
      5 min drogi.Wg mnie baardzo fajny, bardzo dobre i smaczne jedzenie,duzy
      wybor.Polecam!!!
    • kjkk Re: SIRENE BEACH- Rodos - Kritika 05.10.05, 10:41
      Jedyna, OGROMNĄ zaleta Hotelu Sirene jest jego położenie- na nogach ok. 30 –40
      min do Rodos a autobusem spod samego Hotelu- ok. 5 min! No i to, ze jest
      spokojnie.
      Reszta... no cóż, na pewno ! nie jest to hotel kategorii A, nie wiem, jakim
      cudem ja zdobył, być może kilkanaście /dziesiat lat temu, tuz po zbudowaniu...
      Otoczenie, hmm... można nakrecic filmik do programu Uwaga J
      Zastanawiam się, czy przypadkiem nie „odpuszczono” sobie pewnych spraw, bo była
      to już koncówka sezonu....
      Obsługa anglojezyczna, miła i uczynna.

      Położenie: j.w., od plaży odzdiela go bardzo ruchliwa droga, trasa prowadząca z
      lotniska do Stolicy, wieczorem trudno jest przejść na drugą str. Z powodu
      ogromnego natężenia ruchu. Do Ixii na nogach idzie się dośc długo, jakieś 45
      min do supermarketu. Wcześniej sa hotele, knajpki, sklepiki. Tuż przed hotelem
      znajduje się przystanek autobusowy, autobusy do Rodos jeżdzą co ok. 30 min ,
      bilet kosztuje 1 Euro.
      Bardzo polecam spacer do Rodos- 10-15 min od Hotelu zaczyna się PIEKNA droga –
      sciezka jakby w skałach wijaca się nad samym morzem, po kolejnych 15 min
      dochodzi się do miasta i potem jeszcze kawałek do starówki

      Pokoje: o ile pokoje mogą zasługiwać jakos na te 3 *** - odnowione, dość
      czyste, łózka OK., TV, lodówka , klima już za bardzo nie działała [teoretycznie
      po sezonie- 15-29 wrzesnia, nie mielismy pilotów do klimatyzatora], szafki
      nocne, szafy na ubrania [te raczej nadgryzione zębem czasu] stolik, krzesła
      etc. To łazienki sa zdecydowanie do remontu. Prezentuja się dość nieciekawie,
      grzyb na wszystkich fugach, na zasłonce nad wanną także, no klasa najwyżej
      turystyczna.
      Ręczniki wymieniane są co 2 dni, pościel [prześcieradło] co 3-4, co do tego nie
      mamy zastrzeżen, niemniej z czystościa jest różnie.
      Nie tylko w pokojach ale w całym hotelu, np. na „klatkach schodowych”.
      Pokój miałam od str gór, bałam się , że ten od str ruchliwej drogi będzie za
      głośny. Grube kotary zabezpieczaja pokój przed palacym słońcem.


      Plaża: leżaki płatne: 2 leżaki z parasolem 7 Euro. Plaża jest.... brudna!
      Niestety- tony butelek, worków, smieci, papierosów. Kamienista, otoczaki. Lezec
      się na reczniku na nich nie da, gniotą ;) Czesciowo plaze pokrywa piasek,
      szary. Wejscie do wody niezbyt przyjemne przez obecnosc kamieni, ale po ok. 1 m
      jest już piasek. Spacer po plazy do Ixii jest przyjemniejszy niż wzdluz ulicy
      ale polecam zdecydowanie ubraz pełne obuwie, bo w klapkach czy na boso nie jest
      wygodnie.
      Wieje wietrzyk, przyjemny.

      Jedzenie: no niestety, niezbyt nam smakowało. Forma „bufetu” umozliwia
      najedzenie się, ale potrawy nie były zbyt smaczne. Nie wiem, czy to kwestia
      innej kuchni, bo Krete wspominam świetnie, czy hotelu.... Na sniadanie bułki,
      pomidor, ogórek, papryka, pseudo-feta L pseudo-jogurt grecki L i do tego
      sztuczny miód w takich turystycznych opakowankach, takiz dzem, jajka na twardo,
      2 rodz wedliny, ser zółty, jajecznice, parówki i takie tam- w klimacie
      angielskiego sniadania. Było tez musli ;-) 3 rodzaje , pseudo-francuskie
      rogaliki, jakies kruche[??] ciasteczka itp.
      Na obiadokolacje: 2 rodzaje miesa lub ryby-zwykle baranina, czasem,
      wieprzowina, 2 x kurczak. Ponadto sporo przystawek naprawde niezbyt jadalnych,
      głównie na bazie tego pseudo-jogurtu, duzo frytek, costam można sobie
      wybrac.... Ogolnie niezbyt ciekawa atmosfera wiecznego oczekiwania na mieso, bo
      jakos od razu znikalo, i dluugo nie pojawiało się. Gorzej z deserami- zwykle
      były jakies owoce- melon lub arbuz, w zyciu nie jadłam tak bezsmakowych
      owocow L Do tego pojawiały się (sic!) po 6 sztuk miseczki z pojedyncza gałka
      lodów lub jakimś kisielowato podobnym tworem, po ok. 15 min druga taca z
      szescioma miseczkami i tyle. Szok.
      Nigdzie nie spotkałam się z tak oszczednym podejsciem do sprawy :\

      Mimo wszystko polecam tym, którzy nie wymagaja zbyt wiele od warunkow
      mieszkalnych a interesuje ich zwiedzanie i wypoczynek !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka