Dodaj do ulubionych

Proszę o doradę -proszę się nie śmiać

02.10.05, 23:20
Wczoraj mysz złapała się na łapkę to znaczy odbiło ją od łapki ,chya ją
ogłuszyło
Jak to zobaczyłem mysz ledwo chodziła
Ubrałem rękawiczkę gumową i zaraz prze ją chwyciłem z całej siły
ścisnąłem ją w tym czasie czułem jak jakby ruszała pazurami
Wziąłem coś 2 ręką mocnego aby wiadomo ci jak już to miałem robić mysz
nie żyła
Ran specjalnie nie widziałem ( w każdym razie może jakieś zadrapanie

Problem jest taki boję się że mogę dostać Wścieklizny



Proszę wiec o odpowiedz czy w takich warunkach istnieje jakaś szansa że
mogę dostać czy nie
Pytałem się już domowników i wyśmiali się
Doktorka pewnie jakbym się dowiedział to też


może to chisteria ale w młodości przeżyłem coś strasznego

Miałem 11 lat i pies mnie ugryzł bo jechałem na rowerze
Rodzice okrzyczeli mnie ,zbili a potem było bieganie po lekarzach i
lamęnt i od tego czasu mam taki uraz trudno

Tyle

Obserwuj wątek
    • tina36 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 02.10.05, 23:32
      Tu nie ma się z czego smiać!!!!!Jesli bedziesz widział(a)niepokojące cie
      zjawisko czyli zaczerwienienie nie zwlekaj i udaj sie do lekarza to nic nie
      kosztuje,a mozesz oszczedzić sobie kłopotu ..ja cie doskonale
      rozumię>>>Pozdrawiam
      • absolek Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 02.10.05, 23:36
        Dokładnie. Nie ma się z czego śmiać, chociaż uważam, że nie powinieneś się
        martwić. Jeśli natomist masz jakieś wątpliwości to po prostu skonsultuj to z
        lekarzem aby wyeliminować obawy.
        • pistolett Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 02.10.05, 23:38
          Popieram osoby wypowiadajace sie na ten temat.Pozdrawiam
    • artur731 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 03.10.05, 03:00
      Ja tez Was bardzo popieram.
    • dorotakatarzyna Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 03.10.05, 10:24
      Myślę że możesz spac spokojnie. Jeszcze nie słyszałam o myszy chorej na
      wściekliznę. Musiałaby najpierw zostac ugryziona przez wściekłego kota, i raczej
      by tego nie przeżyła.
      Mnie też ugryzł pies jak miałam 10 lat, ale nie mam myszofobii, skończyłam
      zootechnikę i ciut o wściekliźnie wiem.
      • krutikow Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 03.10.05, 12:16
        To w ogole nie jest temat do smiechu i chyba nikt przy zdrowych zmyslaw nie
        bedzie sie z Ciebie smiac. Przede wszystkim napisz skad jestes, trzeba sie
        zorientowac, czy na Waszym terenie w ogole ostatnio byl choc jeden przypadek
        wscieklizny, jednoczesnie odwiedz najblizszego weterynarza, a jesli nie
        skontaktuj sie na Skype z naszym doktorem Marcinem Salewiczem i spytaj go o to,
        z pewnoscia zyczliwie i fachowo Ci odpowie, czy w ogole istnieje takie
        prawdopodobienstwo zakazenia przez kontakt z mysza, jak rozumiem polna.
        Jestesmy z Wesolej. Jesli nie masz Skype i bedziesz mial trudnosci z kontaktem
        z jakims weterynarzem napisz do mnie np. na gg, pomoge Ci to wyjasnic. Jestem
        inspektorem TOZ. Moje dane na ponizszym www. Pozdrawiam.
    • t14 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 03.10.05, 17:00
      Witam
      A więc myszka poszła na badanie w wiadomej sprawie
      Wyniki jeszcze w tym tygodniu

      Pytanie jest takie
      Czy w przypadku wyniku negatywnego ( o to chodzi ) cała sprawa ulega
      zakończeniu i koniec dyskusji ?

      Czy po badaniu dostanę jakiś kwitek jakieś zaświadczenie

      Boję się może przesadzam że nie zrobią badań tylko napiszą wynik
      negatywny ( może przesadzam w tej chwili )
      Gdyż jestem osobą niepełnosprawną i mogą mnie potraktować jak wariata
      Aha widziałem też tą mysz w inspektoracie powiatowym bo tam też byłem
      I widziałem skierowania na badanie do stacji wojewódzkiej

      Rozmawiałem z 2 lub 3 lekarzami

      1 to ordynator oddziału zakaźnego mojego szpitala zbadał mnie ,i
      powiedział ze nie ma absolutnie żadnych szans żebym cos mi się stało w
      tej sprawie

      Powiedziała ta pani też ze myszy nie przenoszą wścieklizny ,szczury być
      może ale myszy nie ,wytłumaczyła mi na spokojnie że ona musiała by być
      pogryziona przez inne zwierzę jeśli chodzi o mysz domową to chodziło by o
      kota kot musiałby być wściekły , a spotkanie kota z myszą zawsze się
      kończy wiadomo czym ,poza tym na naszym rejonie nie ma i nie było
      wścieklizny od kilku lat

      2 to rozmawiałem telefonicznie z jakimś lekarzem z jednej z Klinik
      chorób zakaźnych potwierdził prawie to samo powiedziałem mu że rozmawiałem
      z ordynatorem ,powiedział że go zna tego lekarza


      2 sprawa to moja nerwica na ten temat jak się pozbyć niej ale to osobny
      temat



      • krutikow Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 03.10.05, 17:05
        Tez rozmawialam w Twojej sprawie z weterynarzem, nie denerwuj sie, zgodnie z
        umowa jestem na gg. Pozdrawiam O.Krutikow-inspektor TOZ.
    • intuicja77 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 04.10.05, 08:44
      witam - jestem lekarzem weterynarii i postaram się choć troche rozwiac twoje
      wątpliwości.
      po pierwsze- wirus wścieklizny u zwierzęcia które może zarazic znajduje sie w
      ślinie / nie we krwi , nie na skórze/ mysz musiałaby Cie UGRYŹĆ . Niestety to
      tylko teoria a muszę Ci uswiadomić ,że KAŻDY ssak może zachorować na
      wściekliznę ,więc takze myszy / i nie musi być wcale pokasana prze"Wsciekłego
      kota" jak ktoś napisał-myszy walczą między sobą/

      po drugie- zawsze masz prawo zanieść mysz do badania w kierunku wscieklizny.
      Takimi badaniami zajmuja się Zakłady Higieny Weterynaryjnej , musisz miec
      jednak skierowanie od powiatowego lekarza weterynarii / wscieklizna jest
      chorobą zwalczana z urzędu w zwiazku z czym badanie w jej kierunku musi byc
      monitorowane/takie skierowanie to formalność-dostaniesz je od ręki

      po trzecie - jeżeli chodzi o badanie: po kilku dniach jest wynik badania mózgu
      myszki / konkretnie poszukuje sie w nim takich specyficznych stuktur które MOGĄ
      pojawić się w przebiegu wscieklizny- na takim wyniku będzie prawdopodobnie
      napisane-"ciałek Negriego nie stwierdzono" to dobrze!
      Ale- to nie koniec badania , druga część to próba biologiczna- homogenizatem z
      mózgu myszki zarażasię myszy laboratoryjne i po 30 dniach je sie bada
      sekcyjnie /j.w./
      Po tej drugiej części badania jest 100 % pewność że mysz nie była wściekła.

      po czwarte-możesz dowiedziec się w powiatowym / miejskim inspektoracie
      weterynarii czy w ostatnim czasie stiwerdzono w twojej okolicy wypadki
      wscieklizny u zwierzat dzikich

      Reasumując: nie denerwuj się!! Nie zaraziłeś się wścieklizną!!
      Dbaj o rankę , przeprowadz badania myszy do końca i GŁOWA DO GÓRY!!
      jEŻELI MASZ JAKIES PYTANIE NAPISZ NA PRIVA
      • t14 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 04.10.05, 12:53
        Witam fachowca który pisze na spokojnie
        Odpowiem tutaj ,bo uważam że każdy ma prawo przedyskutować sprawy ,poza tym
        są też plotki w necie i łatwo zgubić zdrowy rozsądek


        a- kiedyś jakiś znajomy wetek a to było chyba 10 lat temu opowiedział mi o
        tej chorobie jak wygląda ,jak przebiega jakie objawy itd. ( potem pluł
        sobie w twarz że mi o tym mówił ) może i od tego na nerwica ------
        • intuicja77 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 04.10.05, 21:00
          Słuchaj:

          NIE MA SZANS ŻEBY W LABORATORIUM NIE WYKONALI BADANIA!!!!! RĘCZE CI ZA TO!!!!!!
          GDY DOSTANIESZ ZAŚWIADCZENIE O WYNIKU BADANIA MOZESZ BYC PEWNY ŻE WYNIK JEST
          WIARYGODN!! wiem , bo jestm związana zawodowo z tymi tematami.
          A tak swoja drogą , nie obraź sie , ale ta wścieklizna to moze jakis "temat
          zastępczy" Takie fobie /przed ludzmi ,zamknietymi pomieszczeniami , bakteriami
          czy np. wscieklizną/ to często znak ze w Twoim życiu dzieje się cos złego a
          podświadomość ,psychika daje Ci znac własnie w taki nietypowy sposób.Pomyśl o
          tym.

          Pozdrawiam!
          • t14 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 04.10.05, 22:31
            Wiesz masz racje dużo racji


            Mam Czarka i miałem problemy z nim ,to znaczy bardzo żywy
            pies ,przerósł mnie bardzo ,gryzł mnie strasznie ( nie bałem się w
            tym temacie o W................. ) ale jakbyś zobaczył moje ręce
            nogi ,dalej uciekał na ulicę pilnowanie go w końcu rodzinka
            powiedziała chyba oddamy psa ,może to podziałało jako tak zwany zapalnik
            w moich nerwach ?

            Czarek jest już coraz lepszy a ja zaczynam dochodzić do siebie
            Pozdrawiam



            Posyłam ci majlem moja 1 wypowiedz na grupie usenet
            Zachowaj ją dla siebie





    • t14 Re: Proszę o doradę -proszę się nie śmiać 05.10.05, 23:46
      Dzisiaj dzwoniłem i są wyniki
      Mysz była zdrowa ,badania na wirusa wypadły negatywnie

      Z tego wynika że sprawa zakończyła się dobrze
      Czy mam racje ?

      Oczywiście wyniki na piśmie będą dostarczone to cała porocedura zostanie
      zakończona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka