Dodaj do ulubionych

No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-)

06.07.05, 19:16
W poniedziałek Kamil miał 1 zabieg. We wtorek byliśmy już w domciu. Tylko
martwię się trochę, bo po cewnikowaniu ma ropkę na koncu siusiaczka. Byłam u
pediatry i przepisała maść z antybiotykiem. Strasznie go boli i zastanawiam
się, czy to normalne. Może ktoś mi pomoze i w tej sprawie (rivanol chyba mało
pomaga, ale liczę na tą maść).
Powiem Wam tyle, ze nie zamieniłabym dr. Gastoła na nikogo innego. To
najlepszy i najbardziej ludzki lekarz jakiego ostatnimi czasy spotkaliśmy.
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 06.07.05, 20:01
      Z siusiakiem nie pomogę, poczekaj może na efekty działania tego antybiotyku w maści.

      Gratuluje, że poszło tak "gładko", pamiętam jaka byłas tym wszystkim zestresowana i nie dziwię się w ogóle.
      Będzie dobrze wink)))
      • monika_lwo Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 06.07.05, 20:38
        No byłam zestresowana strasznie..teraz to nawet się sobie trochę dziwię, bo nie
        było tak źle. Najgorszy moment to jak widzisz swoje dziecko usypiające podczas
        podawania narkozy i potem trzeba wyjsć z sali. Potem mija wszystko szybciutkosmile
        Cieszę się, ze już mamy to za sobą i teraz czekamy na wyniki za 3 miesiace.
        • grazka8 Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 08.07.05, 06:39
          rivanol nie jest taki zły,przykładając gazik na jakiś czas rivanol wyciągnie tą
          paskudną ropę i maśc do tego szybko powinny zadziałac.Mam jakieś przeczucie ,ze
          wszystko bedzie dobrze po tym zabiegu czego zyczę z całego serca.
          • monika_lwo Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 08.07.05, 07:45
            Dzięki Grażkosmile A ja po przeczytaniu postów o nie udanych ostrzykiwaniach
            zaczęłam się martwić, że jednak może się nie udać. No cóż, takie życie matki,
            ze ciagle o coś się martwimy...ale jesteśmy dobrej myśli i dziękuję za dobre
            fluidy. Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze, bo Kamil bardzo źle znosi
            cewnik.
            Najważniejsze, ze już go nie boli, ale nadal jak sika to krzyczy ze strachu
            przed bólem. Młodsze dzieci szybciej zapomniają, a starsze niestety pamętają
            długo...Szkoda, ze u nas tak późno to wszystko wyszło na jaw, bo już moglibyśmy
            mieć to za sobą.
            W każdym razie bardzo dziękuję za pomoc i napiszę jak już będę widziała czy się
            udało czy nie ( w październiku).
            • monika_lwo Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 26.03.06, 16:50
              No, gdzieś już pisałam o tym, ze pierwsze ostrzykiwanie do bani wyszło. Zero
              poprawy niestety.
              Tydzień temu mielismy 2 raz ostrzykiwanie. Wyniki za ok. 5 miesięcy będą.
              Opiszę jak teraz jest w CZD. Pojechaliśmy na czczo. Mieliśmy szczeście trafić
              tak, ze już nie było kolejki. Synek bardzo się denerwował, bo bał się tego, co
              będzie po. Zostaliśmy mile zaskoczeniu faktem, ze nie ma już po ostrzykiwaniu
              cewnikasmile)) Ostatnim razem trzeba było mieć cewnik 24 godziny po zabiegu.
              Wtedy bardzo go to bolało, sikał ze skrzepami. Teraz wysikał się 1 raz godzinę
              po zabiegu i nie bolało, siuśki były czyste. To ogromna ulgasmile Potem wyszliśmy
              na przepustkę i rano wróciliśmy do szpitala. To tak, jakbym była w jakiejś
              prywatnej klinice, gdzie dobro dziecka jest najważniejsze a nie jakieś tam
              przepisy). Teraz czekamy tylko na ten wynik z nadzieją na poprawęsmile
              • olczam Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 26.03.06, 22:28
                Trzymamy kciuki za rezultaty powtórnego ostrzykiwania.
                Ja też mam zaufanie do dr Gastoła, ale cenię także Śmigielskiego.
                Pozdr.
                • monika_lwo Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 27.03.06, 12:18
                  Dziękismile
                  • agatkar1 Re: No, 1 ostrzykiwanie mamy za sobą:-) 11.04.06, 10:53
                    ja również mam nadzieję, że tym razem wszystko się udało...
                    a co do cewnika to faktycznie kosmos jest, dzieciaki tak cierpią...
                    moja córa jest po operacji i biedula także namęczyła się z cewnikiem, ciągle
                    się zapychał i płakała, bo wylatywało bokiem, wciąż przeczyszczali i w ogóle
                    brak słów... taki cewnik miała założony przez siedem dni...
                    ale mamy już za sobą operację, a Wy ostrzykiwanie i oby wszystko było już w
                    porządku!
                    życzę powodzenia!
              • monika_lwo UDAŁO SIĘ< NIE MA REFLUKSU!!!!!!!!!!!!!!! 30.08.06, 18:33
                Dziewczyny to dzięki Wam i temu forum dowiedziałam sie o wszystkim, co wiem
                terazsmile To dzięki Wam trafiłam do wspaniałego dr Gastoła, dzięki któremu nie
                musimy miec operacji przeszczepu moczowodów. Po 2 ostrzykiwaniu defluksem Kamil
                jest zdrowysmile HURRRRA, skaczę z radości. Teraz pozostało tylko raz na jakiś
                czas sprawdzać pracę nereczki i wszystkosmile Wszystkim dzieciaczkom na tym forum
                życze tak pomyslnego zakończenia leczenia jak u nassmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka