tomkrt
23.08.06, 13:22
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=93469
Od 1 września wojsko zacznie na nowo montować konstrukcję
Konstrukcja ma być gotowa 15 października. Stanie pomiędzy dwoma estakadami Trasy Toruńskiej. Posłuży jako tymczasowa przeprawa.
Zarząd Dróg Miejskich ustalił wreszcie datę rozpoczęcia remontu estakad Trasy Toruńskiej. Prace na ponad 700-metrowym odcinku pomiędzy ul. Jagiellońską a Wysockiego mają się rozpocząć 1 września i będą podzielone na dwa etapy. Najpierw drogowcy wyremontują estakadę południową (w stronę Marek), ponieważ jest w lepszym stanie i prace będą trwały krócej. W drugiej kolejności gruntownie odnowiony zostanie wiadukt w stronę Bielan.
– Prawdopodobnie będzie on całkowicie rozebrany, a w jego miejsce powstanie nowy – mówi Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. Właśnie dlatego pomiędzy dwa wiadukty zostanie wstawiona konstrukcja mostu Syreny, po której będzie odbywał się ruch w jedną stronę.
Powrót prowizorki
Most Syreny został zbudowany przez żołnierzy jako zastępcza, saperska przeprawa przez Wisłę. Powstał w ekspresowym tempie stu dni – od kwietnia do czerwca 1985 r. Łączył okolice ul. Tamka i Wybrzeże Szczecińskie. Miał służyć warszawiakom tylko podczas remontu mostu Poniatowskiego. Jednak po zakończeniu prac postanowiono go zostawić na czas remontu mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Równocześnie w Warszawie znacznie wzrósł ruch samochodów i most Syreny pozostał aż do września 2000 roku. Teraz w jego miejscu stoi most Świętokrzyski.
W dobrym stanie
Rozłożony na części most Syreny znajduje się obecnie w magazynie ZDM przy ul. Gołdapskiej. Trafił tam na przechowanie właśnie po to, by w razie potrzeby można go było w każdej chwili ustawić jako zastępczą konstrukcję podczas skomplikowanych remontów dróg.
– Most jest w dobrym stanie. Zaraz po zdemontowaniu został zakonserwowany – mówi Maciej Biernawski z wydziału mostów ZDM.
Cała konstrukcja to w zasadzie dwa równoległe mosty. Razem miały dwie wąskie, sześciometrowe jezdnie, podzielone dodatkowo na dwa pasy ruchu. Samochody poruszały się po asfaltowej nawierzchni położonej na drewnianych deskach. Ograniczenie prędkości wynosiło 40 km na godzinę.
Saperzy 21 lat temu rozstawili przeprawę w niecałe trzy miesiące. Ile czasu zajmie to teraz? – Aktualnie opracowywany jest plan rozstawienia podpór. To trudne zadanie, bo trzeba je będzie stawiać na terenach kolejowych, pomiędzy torami. Poza tym oprócz mostu Syreny trzeba będzie rozstawić łącznice – mówi Biernawski. – Chodzi o to, że most można złożyć tylko do jazdy na wprost. Tymczasem trzeba będzie jeszcze dobudować zjazd i wyjazd, które będą zmontowane z innych konstrukcji. Złożeniem tymczasowej estakady zajmie się Inowrocławski Pułk Komunikacyjny Wojska Polskiego. Początek budowy zastępczego wiaduktu zbiegnie się z rozpoczęciem remontu południowej estakady. – Będziemy na niej wymieniać dylatacje (elementy łączące konstrukcję wiaduktu) i uszczelniać całość. Większość prac będzie prowadzonych pod nawierzchnią, więc nie będzie utrudnień w ruchu – tłumaczy Urszula Nelken.
– Kiedy już będziemy mieli do dyspozycji stalową estakadę, przekierujemy na nią ruch, aby na remontowanym wiadukcie wymienić nawierzchnię (frezowanie – przyp. red.).
Do rozbiórki
Gorzej będzie podczas remontu estakady w stronę Bielan. Prawdopodobnie trzeba ją będzie rozebrać, a na jej miejscu postawić nową.
– Stan estakad na Trasie Toruńskiej jest zły. Jednak mimo odpadającej betonowej otuliny ich nośność nie jest jeszcze zagrożona. Nie zmienia to faktu, że wcześniej czy później remont jest konieczny – mówi dr Janusz Rymsza z Instytutu Dróg i Mostów.
Stan konstrukcji jest jednak koszmarny. Odpadające kawałki betonu odsłaniają zardzewiałe pręty zbrojeniowe. Na skrzyżowaniu z ul. Jagiellońską można zobaczyć metalowe kratownice podtrzymujące konstrukcję przed zawaleniem. Koszty remontu jeszcze nie są znane. Również termin zakończenia prac jest mglisty (wiadomo, że przyszły rok). – Mamy już wykonawcę, jednak cały czas prowadzimy negocjacje cenowe – tłumaczy Nelken.
Po dwa pasy
– Wiemy, że jest to bardzo zatłoczona trasa. Dlatego podczas remontu będziemy utrzymywać co najmniej po dwa pasy ruchu w obie strony – deklaruje Marek Mistewicz, dyrektor ZDM.
Jednak dwa pasy na moście Syreny są bardzo wąskie. Jeśli wjedzie tam autobus, a tamtędy jeździ 13 linii, to obok nich przejedzie co najwyżej mały fiat. Czy w takim razie autobusy zostaną wycofane z tego rejonu na czas remontu? – Jeszcze nic nie postanowiliśmy – mówi Grzegorz Ćwiek, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.
Most Syreny powstał, by służyć zaledwie kilka miesięcy. Zdemontowano go jednak dopiero po 15 latach. Miejmy nadzieję, że tym razem drogowcy uwiną się szybciej z remontem.
MACIEJ CZERSKI mczerski@zw.com.pl