joanna796 24.05.06, 23:20 Witajcie.Mam pytanie czy znacie lekarzy tam pracujących?Myślę nad wyborem któregoś z tamtejszych ginekologów do prowadzenia mojej ciąży.Kogo polecicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
giera73 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 08:50 Witaj. Moją pierwszą ciążę prowadził dr Pietrzyk - byłam bardzo zadowolona, ale on przyjmuje tylko prywatnie. Poprowadził mi ciążę, odebrał poród - zajął się nami od początku do końca. Obecną ciążę prowadzi dr Wawrzyniak i też jestem zadowolona - przyjmuje również na NFZ. Słyszałam równiez dobre opinie o dr Tudaj i dr Zarzycki z Miejskiego aaa i jeszcze dr Sroczyński Rodzić będę w miejskim. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
joanna796 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 09:13 Dzięki za info:)Na kiedy masz termin?Pozdrawiam.Asia. Odpowiedz Link Zgłoś
giera73 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 26.05.06, 19:08 Hej Mam termin na 13 września. Widzę, że wybrałaś lekarza juz... Pozdrawiam <a href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;126/st/20060921/k/4ed1/preg.png" target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;126/st/20060921/k/4ed1/preg.png</a> Odpowiedz Link Zgłoś
magdak1979 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 12:19 Ja też będę rodzić w Miejskim, moją ciążę prowadzi dr Sroczyński. Polecam z czystym sumieniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 12:43 Moją ciążę (zagrożoną od początku i z komplikacjami do samego końca) prowadził dr Sroczyński i pewnie to włąśnie dzięki niemu mogę się cieszyć zdrową córeczką, polecam tego lekarza w 100%. Jeśli chodzi o szpital miejski to na patologi ciąży, gdzie leżałam kilka razy opieka rewelacyjna, natomiast rodzić drugi raz na pewno się tam nie zdecyduję:( Odpowiedz Link Zgłoś
magdak1979 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 13:10 Slonko napisz proszę co było "nie tak" jeśli chodzi o poród, warto wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 13:30 Wypiszę Ci wszystko co mnie strasznie wkurzało, tyle że ja miałam cc i to też pewnie trochę inaczej jak przy naturalnym..... 1. Męża wogóle nie wpuścili na oddział (nie chodzi mi o salę gdzie robili cc, bo to jednak operacja więc rozumiem)ale wcześniej przez godzinę robione było ktg a jemu kazali siedzieć w korytarzu pod windą, nie miał pojęcia co się ze mną dzieje, czy już mi robią to cięcie czy dalej leżę pod ktg, po lewatywie kazali mi chodzić 40 min po korytarzu porodówki i wtedy mógł być przecież spokojnie ze mną (mi bardzo na tym zależało bo byłam strasznie przerażona) ale położna stwierdziła, że będzie mógł wejść na oddział jak zapłącimy 100 zł za poród rodzinny, paranoja, bo już po porodzie mógł wchodzić za darmo.... 2. Jak leżałam na sali to przyszła położna i zapytała czy chcę magazynować krew pępowinową i strasznie się oburzyła, że nie chcę dla dobra swojego dziecka (czułam się jak wyrodna matka) 3. W czasie operacji nikt nie zwracał na mnie najmniejszej uwagi, chodzi mi o nawiązanie jakiegoś kontaktu bezpośrednio ze mną, nikt nic do mnie nie mówił, ani co robią ani co z dzieckiem tylko lekarze obgadywali sobie jakąś stażystkę. po czym usłyszałam jak mówią między sobą "o szyjka dwa razy pępowiną owinięta, trochę się poddusiła..." i zobaczyłam całkiem sine dziecko, które wogóle nie krzyczało, wtedy oczywiście też nikt mi nie mówił co się dzieje, tylko jak mi ciśnienie i tętno skoczyło to się pytali co ja taka nerwowa.... 4. Na opiekę nade mną po porodzie nie mogę narzekać było ok. jedyny minus za umieszczenie dzwonków na takiej wysokości, że osoba tak jak ja leżąca plackiem nie jest w stanie skorzystać i zadzwonić, dobrze, że nie byam sama na sali, to robiła to za mnie dziewczyna kktóra już lepiej się czuła 5. Kompletnie żadnej informacji co robić z dzieckiem, jak przystawić do piersi, itd...co prawda panie od noworodków przemiłe i usłużne ale tylko wtedy jak się poszło i zapytało a ja chodzić nie mogłam....Dziecko przywoziły o 6,30 zabierały ok.23 i przez ten czas nikt nie przyszedł się zapytać czy jadło, czy przewinęłam i czy coś pomóc, dobrze, że mąż miał urlop to wszystko robił 6. Godziny odwiedzin; dwie godziny z rana i dwie po południu a mi naprawdę była potrzebna pomoc męża a jego też wywalili bo jest poza godzinami odwiedzin To chyba wszystko, myślę że jakbym była po porodzie sn to mimo wszystko byłoby dużo lepiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdak1979 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 15:37 Serdeczne dzięki za wyczerpujące informacje, rzeczywiście mogłaś się zrazić po tych wszystkich perypetiach. A bez męża też nie wyobrażam sobie przechodzić tego wszystkiego, brrr. Pewnie inaczej jest przy porodzie naturalnym, tak też bym chciała urodzić, z tym, że nie wiem czy będzie mi dane. Też mam ciążę zagrożoną. Hmm, zobaczymy jak to będzie. Na razie jestem dobrej myśli. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna796 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 22:44 magdak1979 w którym miesiącu jestes?Ja również nie wyobrażam sobie przejść przez poód bez męża.Bezpieczniej się wtedy czujesz, gdy ktoś trzyma za rękę... Odpowiedz Link Zgłoś
magdak1979 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.05.06, 22:59 Jestem w 7 miesiącu, a właściwie to końcówka 7 miesiąca, 29/30 t.c. więc zostało mi już całkiem niewiele czasu. Chodzę z mężem do szkoły rodzenia w Miejskim i wtedy za poród rodzinny dodatkowo nie płacisz, więc problemu nie będzie jeśli chodzi o asystowanie męża od poczatku porodu, taką mam przynajmniej nadzieję :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 26.05.06, 06:53 Dziewczyny jeśli chodzi o poród naturalny w miejskim to nie ma problemu żeby był mąż, trzeba tylko uiścić opłatę za poród rodzinny albo chodzić tam do szkoły rodzenia. Konieczna jest też zgoda ordynatora wpisana w książeczkę ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 26.05.06, 07:11 I własnie ta oplata w Miejskim jest spora !Na Pomorzanach jest to kwota 20 zl za cegiełke :)I wrunki w Miejskim z tego co slyszalam nie sa najlepsze :( Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 26.05.06, 13:17 Opłata to 100, fakt to nie mało, tym bardziej, że jakiś luksusów nie ma za tą cenę. W Wojskowym jest wogóle bezpłatnie, tylko trzeba za 5 zł ubranko dla męża wykupić. W miejskim jak ktoś chce przyjść w odwiedziny też musi być w tym ubranku i trzeba kupić u położnych za 10 zeta, przeważnie wiszą jakieś na sali ale salowe cwaniary zabierają .... Odpowiedz Link Zgłoś
asikusek Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 27.05.06, 19:04 Hej! Ja termin mam za 3 dni :) i zdecydowaliśmy z mężem rodzić właśnie w miejskim.. Byliśmy obejrzeć oddział, wcześniej leżałam dwa dni na patologii i obsługa była naprawdę bardzo miła. Ordynator i wszyscy lekarze bardzo sympatyczni, położna na która się natknęliśmy też nie zbyła nas tylko cierpliwie odpowiadała na pytania. Poród rodzinny mamy załatwiony (rzeczywiście ordynator musi przybić pieczęć w karcie ciąży), a jeśli chodzi o fartuch do odwiedzin, to położna powiedziała, że płacąc te 100 zł mąż dostaje fartuch do porodu + jeden do odwiedzin. Moja koleżanka rodziła w Miejskim tydzień temu i była bardzo zadowolona.. Mam więc nadzieję, że jakoś pójdzie choć mojemu synkowi jakoś nie spieszno na ten świat!! Trzymajcie kciuki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia1231 Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 27.05.06, 23:20 Ja rodziłam w miejskim 2x 3 miesiące temu i 3 lata temu, rzeczywiście nie jest idealnie ale ogólnie byłam zadowolona (cc), co do odwiedzin to ani razu nie spotkałam się z tym, żeby ktoś kogoś wypraszał.... Odpowiedz Link Zgłoś
adetka Re: Ginekolodzy pracujący w Szpitalu Miejskim. 25.06.06, 19:23 witam, ja zdecydowanie ODRADZAM dr. Wawrzyniak! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś