arabela27
27.05.06, 10:03
Witam chciałam się pochwalić, że 21 maja o godz. 21.08 przyszła na świat
Nasza kochana Martynka (2860 g i 53 cm). Co prawda termin porodu miałam na 5
czerwca ale ku memu wielkiemu zaskoczeniu zaczęło się w niedzielę rano od
sączących wód. Po 3 godzinach byłam już w szpitalu na izbie przyjęć gdzie z
przerażeniem dowiedziałam się że poród teoretycznie zaczął się ale postępów
jako takich nie ma(rozwarcie tylko na 1 cm!)Po podaniu kroplówek na wywołanie
zaczął się mały koszmarek (od ok. 14 )i wtedy czekałam z utęsknieniem kiedy
to się skończy?! Skończyło się na 3 cm rozwarciu i o godz. 20 podjęto decyzje
o cesarce.
Życzę wszystkim oczekującym wszytskiego najlepszego, lekkich porodów i
powodzenia.