leniwa_lady
22.09.07, 19:39
Gratuluję Luizie Zalewskiej
Mistrzyni mistyfikacji
Koniec czerwca 2006 roku. Raczyńska rządzi Jedynką, Wildstein rządzi
telewizją, a Jarosław Kaczyński za kilka dni zostanie premierem. Pod
kościół na warszawskich Bielanach podjeżdżają rządowe limuzyny. W
kościele gromadzą się goście, których Małgorzata Raczyńska zaprasza
na swój ślub. Mówi wyraźnie: na ślub, więc goście ubierają się
elegancko i z bukietami sadowią się w ławach.
Panna młoda, wyraźnie rozpromieniona, w przepięknej tiulowej
sukience w kolorze ecru, zdobionej kwiatkami. Niektórzy twierdzą
nawet, że ma na głowie welon, ale to nieprawda, na głowie ma tylko
kwiaty wpięte w elegancki kok. Młoda para zasiada w ławce po lewej
stronie ołtarza. Razem z nimi przyszły premier. Nie przed ołtarzem,
ale wyraźnie z boku, pod ścianą. Już to powinno budzić
zastanowienie, ale początkowo nikt nie zwraca na to uwagi. Mszę
odprawia trzech księży, w tym kapelan prezydenta. Ona czyta Nowy
Testament, pan młody, po hebrajsku, Stary. Po uroczystości tłum z
kościoła wysypuje się, ustawia w kolejce, składa życzenia młodej
parze. Pierwszy, z kolorową wiązanką w dłoni, podąża lider PiS.
Dalej koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann. Tłumy
wręczają młodej parze bukiety, niektórzy schodzą do podziemi
kościoła na uroczyste przyjęcie. Ktoś pamięta, że pan młody, w
jarmułce na głowie przez całą uroczystość, obcasem zgniata kieliszek
owinięty w serwetkę. Na szczęście.
Tyle tylko, że to nie ślub. Nie ma przysięgi małżeńskiej, która jest
istotą tego sakramentu, nie ma obrączek, niczego takiego. Goście
zastanawiają się, o co chodzi, raz jeszcze zaglądają do zaproszeń. Z
wrzosowej koperty wyciągają zielony kartonik, po lewej różyczka
ułożona z tasiemki, na kartoniku jeszcze jedna błyszcząca warstwa, a
w samym środku wyraźnie czarnymi literami napisane jest tylko: „Msza
święta w intencji długoletnich zakochanych”. Bez słowa o
ślubie. "Nie wierzyłem własnym oczom. Przecież to mistrzyni
mistyfikacji" - wspomina jeden z gości, Paweł Nowacki.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=61294
i jeszcze wiele innych ciekawostek o Małgorzacie Raczyńskiej
p.s. gadania o wyborach mam już powyżej nosa
trzeba isc i głosowac aby takie miernoty, jak ta o której pisze
Luiza Zalewska i różne inne, odeszły w niebyt!!!