irma223
27.03.08, 09:27
O co chodzi z tym Voglem?
www.tvn24.pl/-1,1543806,wiadomosc.html
Za morderstwo popełnione w 1972 roku został skazany na 25 lat
więzienia, ale potem wyrok mu zmniejszono do 15 lat więzenia.
Odsiedział połowę (8 lat), po czym został zwolniony, jakkolwiek nie
w ogóle (za dobre sprawowanie) tylko na przerwę. Po kilku latach
przerwy w odbywaniu kary wydano mu nawet paszport (w 1983 r.) i
wyjechał.
W 1987 roku wydano za nim list gończy, ale co było dalej?
"Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że V. był również
przedstawicielem kilku przedsiębiorstw. Jak wynika z akt śledztwa, w
1996 roku z ramienia firmy telekomunikacyjnej Telecom podejmował w
Amsterdamie delegację polskiego parlamentu. Wśród polityków był
również były minister gospodarki Jacek Piechota, zajmujący się
nowelizacją ustawy o łączności. Peter V. miał wtedy lobbować za
niektórymi rozwiązaniami korzystnymi dla firmy.
V. lobbował także za innymi rozwiązaniami – jako przedstawiciel
jednej z zagranicznych firm chciał sprzedać Urzędowi Ochrony Państwa
systemy kryptograficzne. W tym celu starał się wykorzystać swoje
znajomości w służbach specjalnych. Jego kuzynka Irena Popoff, była w
latach 1993-1996 rzeczniczką UOP. Śledczym zeznała, że nic na ten
temat nie wie."
Czyli przedstawiciele Polski wiedzieli, gdzie on jest!
Aresztowano go dopiero w 1998 roku.
W 2000 roku (29 lat od popełnienia morderstwa) został ułaskawiony
przez Kwaśniewskiego na wniosek Hanny Suchockiej Minister
Sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka.
Może się to ludziom nie podobać, mordercy można nie opodawać ręki,
ale prawo jest prawem - ułaskawiony został. Za tamto morderstwo
zatem już drugi raz odpowiadać nie może.
Okradł Dochnala, przelewając jego pieniądze trzymane na rachunku w
banku, w którym pracował na swój rachunek w momencie, gdy Dochnal
został zatrzymany.
Ale niech mi ktoś wytłumaczy na czym polega zarzut "prania brudnych
pieniędzy", "pomocnictwa w ich przywłaszczaniu" czy zarzut "kasjer
lewicy".
Facet był pracownikiem banku. Jako marketingowiec starał się
pozyskać dla banku odpowiednich klientów.
"Z dokumentów wynika, że Peter V. po ułaskawieniu zabiegał o
pozyskanie w Polsce bogatych klientów zainteresowanych założeniem
konta w Cottus Banku, którego był wiceprezesem.
Konkretne nazwiska mieli mu wskazywać nie tylko politycy lewicy.
Nieoficjalnie mówi się o kilkudziesięciu kontach wpływowych Polaków."
Czy to jest przestępstwem? Czy przestępstwem jest posiadanie
pieinędzy i lokowanie ich na kontach w bankach? Czy przestępstwem
jest tylko, jeśli bank jest w Szwajcarii?
Nie?
Czyli faceta zatrzymano po prostu za okradzenie Dochnala, prawda?