Gość: JK
IP: *.acn.pl
19.06.03, 19:45
Na bazarku przy Wąwozowej jest fajny sklepik z winami. Taki sklepik dla tych,
co lubią wino, a nie chcą wydawać na nie majątku. Wina są tu nie tylko dobre,
ale dość tanie, a przynajmniej w przyzwoitej cenie.
No i od jakiegoś czasu sklepik ten jest atakowany przez jakichś palantów
(delikatnie mówiąc). Już kilkakrotnie rozwalano im szyby i wrzucano różne
rzeczy, polewano wnętrze gaśnicą, ostatnio próbowano podpalić. Panowie
wreszcie (po kilku takich akcjach) założyli rolety zewnętrzne, ale znowu w
nocy pojawiło się to fajansiarstwo. Tym razem nie mogli przez szybę, więc
uszkodzili klimatyzację na dachu.
Ciekawe w tym wszystkim jest to, że na bazarku jest ochrona całodobowa. Sklep
ma też podobno własną umowę z Falckiem. I nikt nic nie wie i nie może zrobić.
Dodatkowo okazało się, że pozostali kupcy z bazarku zamiast coś zrobić z tym
(bo wiadomo: dziś ten, a jutro może być następny sklepik) zorganizowali się i
napisali jakąś petycję, żeby sklepik wyrzucić, bo oni się czują zagrożeni !!!
Takie typowo polskie. Każdy myśli tylko o sobie.
Robię sporo zakupów w tym sklepiku. Są tu naprawdę fajne wina, jakich za taką
cenę się nie kupi nigdzie w okolicy (i nie tylko). Będę więc bardzo
niepocieszona (chyba nie tylko ja zresztą, bo klientów trochę mają) jeśli
panowie się stąd wyniosą. Chyba nawet zbojkotuję bazarek !