Dodaj do ulubionych

Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - wino

IP: *.acn.pl 19.06.03, 19:45
Na bazarku przy Wąwozowej jest fajny sklepik z winami. Taki sklepik dla tych,
co lubią wino, a nie chcą wydawać na nie majątku. Wina są tu nie tylko dobre,
ale dość tanie, a przynajmniej w przyzwoitej cenie.

No i od jakiegoś czasu sklepik ten jest atakowany przez jakichś palantów
(delikatnie mówiąc). Już kilkakrotnie rozwalano im szyby i wrzucano różne
rzeczy, polewano wnętrze gaśnicą, ostatnio próbowano podpalić. Panowie
wreszcie (po kilku takich akcjach) założyli rolety zewnętrzne, ale znowu w
nocy pojawiło się to fajansiarstwo. Tym razem nie mogli przez szybę, więc
uszkodzili klimatyzację na dachu.

Ciekawe w tym wszystkim jest to, że na bazarku jest ochrona całodobowa. Sklep
ma też podobno własną umowę z Falckiem. I nikt nic nie wie i nie może zrobić.
Dodatkowo okazało się, że pozostali kupcy z bazarku zamiast coś zrobić z tym
(bo wiadomo: dziś ten, a jutro może być następny sklepik) zorganizowali się i
napisali jakąś petycję, żeby sklepik wyrzucić, bo oni się czują zagrożeni !!!
Takie typowo polskie. Każdy myśli tylko o sobie.

Robię sporo zakupów w tym sklepiku. Są tu naprawdę fajne wina, jakich za taką
cenę się nie kupi nigdzie w okolicy (i nie tylko). Będę więc bardzo
niepocieszona (chyba nie tylko ja zresztą, bo klientów trochę mają) jeśli
panowie się stąd wyniosą. Chyba nawet zbojkotuję bazarek !
Obserwuj wątek
    • Gość: KIMowiec Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.acn.waw.pl 19.06.03, 20:54
      W ogole te male sklepiki maja przesrane, szczegolnie takie, ktore sprzedaja
      alkohol. Mozliwe, ze wlasciciel nie chcial zaplacic haraczu wiec go demoluja.
      Co z tego ze jest ochrona? Myslisz, ze ich to nie mozna oplacic? Wlasciciel
      powinien wniesc przeciwko Falckowi pozew sondowy o odszkodowanie.

      A co do demolki to ostatnio spalil sie przy Plaskowickiej bar "Wyrzutnia".
      Biorac pod uwage towarzystwo jakie tam sie zbieralo, mozna dojsc do wniosku, iz
      bar zostal podpalony.
      • Gość: JK Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.acn.pl 20.06.03, 16:28
        Ale tu się żadne towarzycho nie zbiera. Sklepik jak sklepik, obsługa
        sympatyczna, towar taki, że nie ma konkurencji. Masz rację, że może chodzi o
        haracz, no bo o co innego może chodzić ? Myślę (mam nadzieję), że coś z tym
        zrobią, bo to się w głowie nie mieści. A sklepik ponoć należy do Duńczyka, więc
        tym bardziej wstyd, że u nas takie bezinteresowne bydło robią i nikt nie
        reaguje.
        • Gość: anty_tesco Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.10.03, 18:09
          nie lubię Tesco, ale wybór win jest tam lepszy i są tańsze niz we wspomnianym
          tu sklepiku - to tak k-woli ścisłości. A tak poza tym, to skandal, i chamstwo
          demolowanie tego sklepiku na bazarku. A największy skandak, ze policja udaje,
          ze nie widzi. Do czego dojdziemy ? a zmierzamy DO TEGO milowymi krokami.
    • Gość: roan Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 15:35
      W zeszłym roku to samo? działo się z piwiarnią na bazarku, wybite szyby,
      podpalenie i zaraz pojawiła się kartka o sprzedaży lokalu. Ale chyba nie było
      chętnych bo lokal działa do dziś, choć z tego co się orientuję nie organizują
      już "spotkań z prosiakiem".
      poszukaj wątku o mafi na bazarku, lub jakoś podobnie(może go sama wyciągnę)
      pozdrawiam!
      • miszka44 Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win 23.06.03, 10:58
        Gość portalu: roan napisał(a):
        > poszukaj wątku o mafi na bazarku, lub jakoś podobnie(może go sama wyciągnę)

        Znalazłem ten wątek, ale niestety wiele do sprawy to on nie wniesie. Chyba, że
        ktoś chce poczytać o powszechnym przekonaniu o upadku autorytetu państwa, jak i
        sposobach zaradzenia temu (np. samosądy).
    • Gość: Dave Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 12:04
      SKLEPIK Z WINAMI JEST SUPER!!!!

      A MAFIA HARACZOWA NIECH Z TAMTĄD SP.....DALA!!! BURAKI JEDNE!!!!
    • Gość: Peter Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.03, 19:20

      23.06.2003 Warszawa Kabaty


      W sprawie trzech podpaleń naszego sklepu w paw. nr 3 oraz przedstawione nam
      groźby:

      · 30.05.2003, 15.06.2003 oraz 18.06.2003 – we wszystkich wypadkach miedzy
      godz. 3 i 4 nad ranem, wrzucono kamień przez szybę oraz wrzucono butelkę z
      płynem łatwopalnym, oprócz zdarzenie z dnia 18.06.2003 gdzie było podpalenie
      dachu. Były pożary i szkody na wyposażeniu i towarze.
      · Nie mieliśmy żądnych propozycji o płacenie haraczu !!
      · W wszystkich przypadkach zdarzenie zgłoszono na policję. Komenda
      Malczewskiego jest w trakcie prowadzenia dochodzenie.
      · Sprawę także zgłoszono do biura Prezydenta Miasta, które będzie
      kontaktowało się odpowiednimi władzami.
      · Komendant Stołeczny Generał Siewierski ma wgląd w dochodzeniu, tak samo
      jak oficer grupy do zwalczania przestępczości zorganizowanej, którego
      osobiście informuje o przebiegu sprawy.
      · Wczoraj zamontowaliśmy rolety antywłamaniowe, aby uniemożliwić
      powtórzenie poprzednich zdarzeń. Niestety 23.06 „przeciwnik” nam zakleił otwory
      w zamkach, i musieliśmy wymienić je !!!
      · Wchodzimy w fazę całodobowej ochrony – wykonane przez inne firmy niż
      ochrona Pasażu Handlowego.

      Niestety wywierano nacisk na właściciela naszego pawilonu oraz na nas, aby
      doprowadzić do zaprzestania naszego handlowania winem na Pasażu. Jeżeli taka
      sytuacja by została zrealizowana, jest to sygnał dla sprawców oraz innych osób
      z wrogim nastawieniu, że na naszym pasażu zarząd i ochrona działająca na ich
      zleceniu, raczej unika przeciwstawieniu się naciskom i wymuszeniom, niż
      aktywnie ochrania interesy właścicieli i wynajmujących pawilony w pasażu.

      Fakt, że nie atakowano mojej osoby, domu ani na inne nasze punkty handlowe -
      świadczy o tym, że nie chodzi o mojej osobie, ani o porachunki, ani o fakt, że
      handluję z winem, lecz tylko o fakt, że na Pasażu mamy sklep z winami - że
      przeszkadzamy komuś w tym miejscy.

      Chcę podkreślać, że jestem zdecydowany walczyć o normalny sposób zarabiania na
      potrzeb mojej rodzinie i o zapewnienie ich o bezpieczeństwo. Jestem przekonany,
      że wykazanie się słabością tylko jest zachętą do dalszych wymuszeń i nieszczęść.


      Pozdrowienia

      Peter Pulawski
      Grand Cru Sp. z o.o.



      • Gość: Wine lover Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 10:30
        Gość portalu: Peter napisał(a):

        >
        > 23.06.2003 Warszawa Kabaty
        >
        >
        > W sprawie trzech podpaleń naszego sklepu w paw. nr 3 oraz przedstawione nam
        > groźby:
        >
        > · 30.05.2003, 15.06.2003 oraz 18.06.2003 – we wszystkich wypadkach
        > miedzy
        > godz. 3 i 4 nad ranem, wrzucono kamień przez szybę oraz wrzucono butelkę z
        > płynem łatwopalnym, oprócz zdarzenie z dnia 18.06.2003 gdzie było podpalenie
        > dachu. Były pożary i szkody na wyposażeniu i towarze.
        > · Nie mieliśmy żądnych propozycji o płacenie haraczu !!
        > · W wszystkich przypadkach zdarzenie zgłoszono na policję. Komenda
        > Malczewskiego jest w trakcie prowadzenia dochodzenie.
        > · Sprawę także zgłoszono do biura Prezydenta Miasta, które będzie
        > kontaktowało się odpowiednimi władzami.
        > · Komendant Stołeczny Generał Siewierski ma wgląd w dochodzeniu, tak sam
        > o
        > jak oficer grupy do zwalczania przestępczości zorganizowanej, którego
        > osobiście informuje o przebiegu sprawy.
        > · Wczoraj zamontowaliśmy rolety antywłamaniowe, aby uniemożliwić
        > powtórzenie poprzednich zdarzeń. Niestety 23.06 „przeciwnik” nam za
        > kleił otwory
        > w zamkach, i musieliśmy wymienić je !!!
        > · Wchodzimy w fazę całodobowej ochrony – wykonane przez inne firmy
        > niż
        > ochrona Pasażu Handlowego.
        >
        > Niestety wywierano nacisk na właściciela naszego pawilonu oraz na nas, aby
        > doprowadzić do zaprzestania naszego handlowania winem na Pasażu. Jeżeli taka
        > sytuacja by została zrealizowana, jest to sygnał dla sprawców oraz innych
        osób
        > z wrogim nastawieniu, że na naszym pasażu zarząd i ochrona działająca na ich
        > zleceniu, raczej unika przeciwstawieniu się naciskom i wymuszeniom, niż
        > aktywnie ochrania interesy właścicieli i wynajmujących pawilony w pasażu.
        >
        > Fakt, że nie atakowano mojej osoby, domu ani na inne nasze punkty handlowe -
        > świadczy o tym, że nie chodzi o mojej osobie, ani o porachunki, ani o fakt,
        że
        > handluję z winem, lecz tylko o fakt, że na Pasażu mamy sklep z winami - że
        > przeszkadzamy komuś w tym miejscy.
        >
        > Chcę podkreślać, że jestem zdecydowany walczyć o normalny sposób zarabiania
        na
        > potrzeb mojej rodzinie i o zapewnienie ich o bezpieczeństwo. Jestem
        przekonany,
        >
        > że wykazanie się słabością tylko jest zachętą do dalszych wymuszeń i
        nieszczęść
        > .
        >
        >
        > Pozdrowienia
        >
        > Peter Pulawski
        > Grand Cru Sp. z o.o.
        >
        > MASZ RACJĘ PETER, TRZYMAJ SIĘ, JESTEŚMY Z TOBĄ!!! MASZ NAJBARDZIEJ ODLOTOWY
        SKLEP NA KABATACH!!!
        >
    • Gość: Gacek Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 16:20
      Jest tam pełno dresiarzy i innych bysiorków. Ochroniarze siedzą tylko pod
      koszem. Można czuć się bezpiecznie? Policja coś z tym robi?
      Słyszałem o jakiś wymuszeniach w sklepie na Mielczarskiego.
      Co się tu dzieje? Stado wilków do okoła ...

      Gacek
      • amelka33 Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win 06.01.04, 17:36
        a wszyscy tak wyrzekaja na tesco - a tu ten sam kłopot
    • Gość: Mikołaj Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.mofnet.gov.pl 26.06.03, 13:26
      Też chętnie kupuję w tym sklepiku bo właściciel naprawde się zna na winach i
      jeszcze nie zdażyło mi się żeby mi polecił coś co później mi nie smakowało.
      Uważam że to są celowe działania kogoś kto się chce ich z tamtąd pozbyc.
      Wkurzające że można uprawiać konkurencję w taki przyziemny sposób. Niestety
      nasz kraj jest dalej dziki pomimo wyników referendum.
      • Gość: J Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 13:47
        Gość portalu: Mikołaj napisał(a):

        > Też chętnie kupuję w tym sklepiku bo właściciel naprawde się zna na winach i
        > jeszcze nie zdażyło mi się żeby mi polecił coś co później mi nie smakowało.
        > Uważam że to są celowe działania kogoś kto się chce ich z tamtąd pozbyc.
        > Wkurzające że można uprawiać konkurencję w taki przyziemny sposób. Niestety
        > nasz kraj jest dalej dziki pomimo wyników referendum.


        Potwierdzam - byłem u Mikołaja jak kupił to wino i było naprawdę dobre!
        • Gość: Gosc L Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.chello.pl 26.06.03, 14:18
          Jestem calym sercem za poparciem walki Petera i Bartka "o przetrwanie" na
          bazarku. Sa niezwykle sympatyczni i znaja sie na winach. Sam osobiscie kiedys
          widzialem 2 dresiarzy chodzacych od sklepiku do sklepiku. Chyba zbierali swoja
          dole. Nic wiec dziwnego ze reszta sprzedawcow nie popiera niezaleznego sklepu
          winnego.
          • Gość: Stah Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 14:51
            Peter kupuję u ciebie wino:

            Proponowałbym przedstawić personalia administracji Wąwozowej. I akcja do nich i
            do Policji !


            Stah

    • Gość: Les i Malgosia Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.acn.pl 26.06.03, 15:50
      To kolejny dowod na to ze jesli w Polsce jest juz cos lub ktos na
      poziomie to trzeba to zniszczyc. I w ten sposob zostaniemy
      spoleczenstwem dresiarzy i prostakow. My popieramy nadal i
      kupujemy. Doceniamy fachowa i mila obsluge i znakomite wina w
      przystepnej cenie. Tez jestesmy ciekawi co robi stala ochrona
      bazarku??? Przeciez wystarczy zainstalowac 4 kamery podgladajace
      przez cala dobe caly teren...??? A moze to za proste rozwiazanie.
      Powodzenia. Jak nic innego nie pomoze zaiwazemy komitet klientow
      i spacery nocne pod wino....
      • Gość: GS Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 20:15
        Przerażajacy jest wandalizm tych, co niszczą sklep z winem. Ale postawa
        sąsiadów z bazarku - innych sklepikarzy - naprawdę jest poniżej krytyki. Słów
        brakuje, zeby odnieść się do takiego zachowania. Uważam, że ten sklep z winem,
        ma najlepszą obsługą w okolicy: kompetentną, uprzejmą, solidna i uczciwą (w
        rekomendowaniu właściwego towaru). Moze to przeszkadza sąsiadom - innym
        sklepikarzom - że nie potrafią równie dobrze uprawiac swojej profesji. Nie
        potrafia być kompetentni, uprzejmi, solidni, a o ich uczciwych zamiarach, niech
        świadczy ich zachwanie w tej sprawie. Wiem, że dla wielu osób tam handlujacych,
        to krzywdzący osąd, ale niestety z powodu wandalizmu, opacznie pojetej
        konkurencji i braku wspópracy przy zwalczaniu tych problemów - cierpią wszyscy.

    • Gość: Magda Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: PLWAWD* / 172.31.224.* 27.06.03, 09:31

      Sklep jest swietny, obsluga przemila i fachowa. Najwyrazniej ktos chce
      skorzystac ze sprawdzonego patentu na business. Powodzenia temu komus nie
      wroze bo zeby dobrze sprzedawac dobre wina nie wystarczy po chamsku pozbyc sie
      istniejacej konkurencji. Najgorsze w tej historii jest ogolne przyzwolenie na
      bandytyzm. Skoro to nie mnie dotyczy (na razie) to najlepiej sie odciac od
      czlowieka w potrzebie bo jeszcze zarazi podobnie jak lepiej odwrocic wzrok gdy
      kogos leja na przystanku. Tempo pracy policji jak zwykle poraza ale to zadna
      niespodzianka niestety. Ochrona: nie mam slow, prawdopodobnie uwiklana w
      konflikt interesow. Wlasciciele szykanowanego sklepu sa cholernie przyzwoici i
      dlatego bezradni i pozostawieni samym sobie a nasze swojskie chamstwo panoszy
      sie bezkarnie. Wstyd.
      • Gość: mentallo Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.waw-bia.leased-e.ids.pl 27.06.03, 10:58
        Peter, Bartek i cała ekipa z Grand Cru

        Przykro nam z powodu tego bandyckiego procederu. Na pewno znajdzie się
        rozwiązanie tego problemu. Takie metody walki z konkurencją a z drugiej strony
        brak aktywnych przeciwdziałań zarządu bazaru to przejawy upadku wartości
        społecznych - pewnego rodzaju szok. Jednym słowem chamstwo, wiocha,
        kumoterstwo, warcholstwo etc.(bez obrazy w stosunku do grup społecznych z
        rejonów rolniczych). Wszyscy doceniają wasz profesionalizm i uczciwość. Wasza
        postawa na pewno przezwycięży zaistniałe bariery.

        Pozdrawiamy


        Kasia i Krzysztof Żebrowscy
      • Gość: xxx Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.03, 11:48
        Hi

        W kazdym razie nie tak dawno ktos w nocy podpalil sklepik na ul. Miklaszewskiego (w bluku, na
        parterze!). Ja tam nie wierze w przypadkowosc tych zajsc.
    • Gość: Wojciech Białek Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 17:59
      Tak to przerażające i smutne zarazem. Dopiero w takich sytuacjach widać jak
      daleko nam Polakom do Europy. Czasami zastanawiam się czy zasługujemy na
      jakiekolwiek miejsce w na naszym kontynencie. Choć wymuszenia to nie odkrycie
      ostatnich lat to "bazarowy upadek morany" pokazuje również inne nie znane dotąd
      cechy naszych rodaków. To jego problem - mówią sąsiedzi nie bacząc na to, że
      być może za chwilę spotka ich to samo. A gdzie wasza "łachudry" solidarność i
      waleczność ?. Zostawiliście ją pewnie przy piwie lub świątecznym stole -
      dzisiaj służy Wam tylko do pogadania. Wstyd i hańba.
      Panie Piotrze, jestem z Panem razem z wieloma moimi przyjaciółmi. Potwierdzam
      opinie Pańskich klientów i dodaję do nich jeszcze - coś. Wina są rzeczywiście
      świetne i w przystępnych cenach, bo w większości pochodzą z Pańskiego importu.
      Ale to nic wobec tego jak potraficie ładnie opowiadać o winach, przestrzegając
      przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, a
      to już naprawdę wielka sztuka.
    • Gość: NowoKabatczyk Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 22:18
      Zawsze jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Jeżeli Peter nie
      ma pogróżek od konkretnych gości, wymuszeń i nikt nie czepia się do jego innych
      sklepów to pewno przeszkadza jakiemuś okolicznemu całodobowemu - spadek
      sprzedawalności wina jakościowego w takich sklepach jest na pewno odczuwalny. A
      poza tym okoliczni "monopoliści" boją się że Kabaty się ukulturalnią i ludziska
      przestaną łoić czyściochę tylko zaczną degustować smaczne wina z doliny
      rodanu :-)
      Pomysł ze strażą stałych klientów jest super - to kto robi grafik??? :-)
    • Gość: Paranoiczka Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: PLWAWD* / 172.31.224.* 30.06.03, 10:59
      Ciekawostka: bylam w piatek na kabackim bazarku i coz widze? Surprise!
      Surprise! Nowy sklepik z winami nam sie szykuje (w starej lokalizacji po
      Peterze). Pewnie wszelkie podobienstwa itd ...sa przypadkowe, ja sie
      naogladalam kiepskich filmow i jeszcze mamy sezon ogorkowy.
      • Gość: agnieszka Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.int.warszawa.sint.pl 30.06.03, 11:35
        Jak w sklepie po Peterze? Czy to znaczy, że on swój zamknął? Jeśli to prawda,
        to brak mi słow na podłość, która go do tego skłoniłą, a inni handlowcy z tego
        bazaru to kundle bez charakteru i jaj.
        • Gość: Dante Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.06.03, 13:19
          Po Peterze, znaczy w starym pawilonie bodajże nr 55. Obecnie Peter "urzęduje" w
          pawiloniku nr 3. I mam nadzieje, że tu zostanie. Na tym bazarku nie ma zbyt
          wielu sprzedawców tak zaangażowanych w to co robią jak Peter.
        • Gość: Beef Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 23:18
          To co się dzieje na Bazarku nie powinno nikogo dziwić, tak było, jest i pewnie
          będzie zawsze w naszym kraju, ale zawsze mozna być kimś z własną osobowością.
          Peter jest tego najlepszym przykładem. On wywiera swoją osobą pozytywne
          wibracje, ktore napędzają silniki każdemu kto ma troszkę w głowie i dobry smak
          nie tylko na Życie!!!! Energia do działania jest w każdym z nas, tylko trzeba
          dać jej działać.....GRAND CRU napewno jest jednostką dającą odpowiedni zapłon.!

          pzdr dla wszytkich uczciwych, a napewno dla chłopaków z GRAND CRU.

          Oddany dobremu smakowi
          Beef
          • Gość: zaniepokojony Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 01.07.03, 09:23
            Bandziory i gnojki zawsze były – nie tylko w Polsce !
            Ale zarząd Bazarku, który po 3 podpaleniach nie zwiększa ochrony – to
            śmierdzi !!
            Policja, która w ciągu 3 lat na Ursynowie zmniejszyła ilość posterunkowych do
            połowy – wprost „megafonami” zaprasza do prymitywnego „zarabiania na ochronie i
            wymuszeniach”.
            • Gość: Leon Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.acn.waw.pl 02.07.03, 22:04
              coś w tym jest. zawsze mielismy włamania do samochodów, jak były po opieką
              spółki ochroniarskiej. a teraz nie ma spółki i nie ma włamań. może i na
              bazarku trzeba coś zmienić.
              ...ja tylko tak...
    • Gość: Pulawski Re: Co się dzieje na bazarku przy Wšwozowej - win IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 11.07.03, 21:22
      Drodzy przyjaciele, znajomi i klienci,

      Bardzo dziękuję za wsparcie i miłe słowa. Wszystkim w Grand Cru i naszym
      rodzinom, było to wyjštkowo pocieszajšce i dawało nam otuchy i chęć do
      przetrwania.

      Wiemy już, że Policja wreszczie spowodowała, że sytuacja się uspokoiła -
      prawdopodobnie dotarli do żródła problemów i odpowiednio go potraktowali!
      Szkoda tylko, że ani Policja ani ochroniarze pracujšce dla zarzšdu pasażu
      handlowego nie zareagowali od razu - mieli przecież jeszcze dwa okazje do
      uchwycenia sprawców na goršcym uczynku. Szkšd taka opieszało�ć ?

      Niestety zarzšd pasażu zapewniał, że poziom ochrony przed podpaleniami był taki
      sam jak i teraz !!
      Próby skłonienia nas do opuszczenia pasażu - gdyż byli�my zagrożeniem dla
      niego - chyba można porównywać do próby zakazania dzieciom przechodzienie na
      przej�ciach przez ulicy dla pieszych, bo oni godzš w bezpieczeństwo
      samochodów !!!

      Jeszcze raz serdecznie dziękujemy i zapraszamy.

      Peter Pulawski z ekipš
      • Gość: JK Re: Co się dzieje na bazarku przy Wšwozowej - win IP: *.acn.pl 12.07.03, 16:33
        Dzięki za info. No i mamy nadzieję, że już dalej będzie w porządku. Powodzenia !
        • Gość: burbol Re: Co się dzieje na bazarku przy Wšwozowej - win IP: *.acn.waw.pl 30.09.03, 23:21
          A może wystarczyło by wymienic ochronę na bazarku ? Zawsze mam wrażenie że
          ochroniarze dorabiają jako "wywiadowcy" złodziejskich gangów.
    • Gość: kid Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: 157.25.130.* 01.10.03, 14:41
      jesteśmy z Wami,
      wstyd za innych
      trzeba nagłośnić sprawę i wywalic ochronę !!!!!
    • Gość: Pulawski Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.ipartners.pl 23.10.03, 11:17
      Witam Mieszkańców Ursynowa,

      Niestety dziś rano mieliśmy czwarte podejście do podpalenia naszego pawilonu z
      winami.

      Z tego co udało się ustalić, podobno 3 młodzi chłopcy po 1-ej w nocy wrzucili 6
      5-litrowych kanistrów benzyny na nasz dach. Nie zdążyli podpalać gdyż coś ich
      spłoszyło.

      Tym razem policja prawidłowo wszczeła dochodzenie z urzędu, nie czekając na
      nasze zgłoszenie i nasze żądanie ścigania sprawców. Policja na komendzie akurat
      zdążyła umorzyć dochodzenie poprzednich 3 podpaleń, więc ponownie będą podjęte
      starania o ujęcie sprawców.

      Należy tu także wspomnieć o próbie podpalenia sklepu monopolowego na ul. Pala
      Telekiego - zaledwie 40-60 metrów od naszego pasażu.

      Świadczy to o tym, że w tej części Ursynowa jest osoba lub grupa która chcą
      sobie wymusić wyłączność na "rynku", lub doprowadzić do tego, że w okolicy ma
      nie być możliwości kupowania napojów alkoholowych.

      Ponownie należy poinformować, że zarząd firmy Bispol - która zarządza naszym
      pasażem handlowym, do tych czas nie podjął decyzji o zwiększaniu ilości
      pracowników ochrony, lub o zainstalowaniu stałego całodobowego monitoringu.

      Zastanawiący jest także fakt, że mimo poinformowania prasy, publikującej
      dodatki o lokalnych wydarzeniach i zajściach, które interesują czytelników i
      miejscową społeczność, nie uważano tej sprawy za wystarczająco ważną, żeby
      poruszać ją na łamach gazety.

      Możemy tylko zyczyć sobie, że sprawcy zostaną wreszcie ujęci i przykładnie
      ukarani.

      Peter Pulawski
      Prezes Zarządu
      Grand Cru Sp. z o.o.
      • cecyl Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win 23.10.03, 18:18
        W całym wątku nikt nie powiedział, że ewidentni dresiarze otworzyli na bazarku
        kabackim sklepik z alkoholami "Bachus". Czas otwarcia dziwnie bliski wszystkim
        bandyckim wydarzeniom. Takie to proste. Ale panowie bachusowi dresiarze się
        mylą sądząc, że klienci Grand Cru automatycznie - gdy Grand Cry na Kabatach
        zabraknie - zostaną klientami ich nory. To nie żury!
      • Gość: Sztefan Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 16:22
        W każdym kraju na całym świecie są niezrównoważeni ludzie którzy
        chcą zagarnąć czyjąś własność, i nie jest to zależne od tego czy
        jest to w państwach bogatych czy biednych. Sprawa polega na tym,
        zeby tak zabezpieczyć własność prywatnę, żeby po nią nie sięgały
        niepowołane osoby.

        Wszyscy wiedzą, że ochrona na pasażu handlowym jest tak kiepska,
        że nie zatrzyma złodzieji i podpalaczy. Nie tylko na podstawie
        przypaku Grand Cru, wiadomo że na pasażu mają miejsce próby
        zastraszenia i wymuszenia haraczy od właścicieli sklepów.
        Milczenie zarządu pasażu w tej sprawie jest tak wymowne, że aż
        budzi podejrzenia o współpracę z przestępcami.

        Rozwiązaniem jest wzmocnienie ochrony na terenie pasażu
        handlowego przy Wąwozowej, na przykład przez postawienie
        dodatkowej strażnicy od strony parkingu przy Stryjeńskich,
        zwłaszcza w godzinach nocnych, bo nawet mieszkańcy boją się
        tamtędy przechodzić w nocy.
        W tej chwili, w nocy, dwóch ochroniarzy siedzi w jednej
        stróżówce i po nocach prawdopodobnie grają w karty lub śpią na
        przemian, więc gdyby ich rozdzielić, to nie stałaby się nikomu
        krzywda - a dodatkowa stróżówka za 5 tysięcy złotych w rozbiciu
        na stu właścicieli pawilonów, to dwa złote miesięcznie w ciągu
        dwóch lat na jeden pawilon. Cena niewielka jak na bezpieczeństwo.

        Istnieją oczywiście bardziej zaawansowane technologicznie
        rozwiązania jak całodobowy system monitoringu, o którym też
        jakoś nikt nie pomyślał, a to rozwiązanie jest powszechnie
        stosowane nawet w Polsce.
        Orientacyjny koszt to 10 złotych na jednego właścicela
        miesięcznie , co daje w ciągu dwóch lat dwadzieścia pięć
        tysięcy, czyli w pełni pokrywa koszt urządzenia.

        Oburzający jest nie tylko fakt, że Polska nie jest państwem,
        które może zagwarantować bezpieczeństwo własności prywatnej, ale
        to, że ludzie nie potrafią czy nie chcą działać solidarnie
        przeciwko napaściom na tą własność. Nie wymagajmy cudów od
        policji, skoro sami nie potrafimy zadbać o podstawowe
        bezpieczeństwo. Zarząd pasażu chyba świadomie ignoruje incydenty
        podpalenia i możliwość prostych rozwiązań zabezpieczenia
        pasażu, zapraszając złodziei.

        Liczę na to, że zarząd pasażu podejmie właściwe kroki, oraz we
        wspołpracy z policją, sprawcy zostaną ujęci.

        • Gość: brajdak Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: 217.11.133.* 06.01.04, 16:35
          a ja lubie wino grzane
    • Gość: roan Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.10.03, 19:17
      Peter!
      Gazeta Cię chyba dziś usatysfakcjonowała. Raczej zadowala Cię ten artykół na
      pierwszej stronie.
      Dla mnie to od początku było oczywiste, co się dzieje, ale jak zobaczyłam jaki
      asortyment sprzedają w Twoim byłym lokalu, to aż się zdziwiłam, że to wszystko
      tak na bezczelnego.
      (Może zastosuj podobne metody względem tego sklepiku, kilku młodych
      chłopców...)
      Pozdrawiam! Nie daj się!
    • Gość: Rural Re: Co się dzieje na bazarku przy W?wozowej - win IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 27.10.03, 11:43
      Gdzie jest ten sklep? Chcialbym pojechac kupic cos i wesprzec. Czy to oznacza,
      ze na tym samym bazarze i niemal pod tym samym adresem, dzialaja dwa sklepy z
      winem?

      Pozdrawiam
      • Gość: JK Re: Co się dzieje na bazarku przy W?wozowej - win IP: *.acn.pl 27.10.03, 17:27
        Sklepik jest na bazarku na rogu Stryjeńskich i Wąwozowej. Rzeczywiście jakoś w
        wakacje pojawił się konkurent (?). NASZ (znaczy się forumowy ;)) sklepik jest
        przy parkingu od strony Stryjeńskich. Myślę, że nie pożałujesz zakupu.
    • Gość: Pulawski Re: Co się dzieje na bazarku przy Wąwozowej - win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:30
      Podczas kontaktów/przesłuchiwaniach u Policji mam obraz jak Policja pracuje i
      czym dysponują. Są to zabiegani ludzi które starają się jak tylko umieją. W
      sprawie Policji i jej pracy, problem raczej leży w Sejmie i w ministerstwach.
      Biorąc pod uwagę, że praktycznie w Policji nie stosuje się komputerów, trudno
      jest im sprawnie działać.

      Ta sytuacja nie jest nowa, i dlatego należy się dostosować do niej, i samemu
      dbać o swoje. Samo słusznego domagania się bardziej efektywnej Policji nie
      czyni go automatycznie bardziej efektywna. Czyli gdy już jest ustalane, że nie
      można pod każdym względem polegać na Policji, trzeba samemu się zabezpieczać.

      Nikt np. nie ma zazłe Policji, że większość osiedli mieszkaniowych na Ursynowie
      musi sama sobie barykadować i zatrudniać własnych ochroniarzy, monitoring,
      kontrola wejść itd. Skoro jest to normalnie przyjęte to należałoby oczekiwać
      się takie same podejście na naszym Pasażu Handlowym. Tym bardzie, że Bispol -
      firma która zarządza Pasażem handlowym - umownie wobec właścicieli pawilonów,
      zobowiązał się zapewniać ochronę.

      Zrealizowanie pomysł o umieszczanie jednego z ochroniarzy nocą w budce przy
      parkingu sprawiłoby, że bez znaczących dodatkowych wydatków Pasaż byłby o wiele
      lepiej strzeżony.

      Pzdr
      Peter Pulawski



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka