Dodaj do ulubionych

wycieczka do Polski...

19.03.07, 12:49
wczoraj wrocielm z Polski. Belym przez 3 dni.... niecale... bo pojechalemw
piatek wieczorem, a wracalem w niedziele po poludniu... kuzwa no w szoku
jestem... W TAKIEM SZOKU.

przygoda 1.

jade sobie autostrada za poznaniem... brum brum brum... ciamno juz bylo.
Wyprzedzam jakis samochod. Jedzie w sumie niewiele wolniej ode mnie, no ale
wolnej. Nagle kuwa pedzi cos z tylu.
Jak mi walna dlugime we wstecznym to tylko mroczki widzialem i nie wiedzialem
czy jeszcze prosto jade. Lakki hamulec ..max 5-10 sekund. No ciemnosc
widzailem.
Ok. Wyprzedzielm samochodzi, zjechalem kulturalnie na prawy pas... to cos z
tylu mnie wyprzedzilo zajechalo droge i hamulec, no malo w goscia nie
wyrznalem. Odjechal 10 m i znow po hamulcach...i znow malo mu w tyl nie
przyladowalem. Na warszawskich mumerach..


przygoda 2.

Kino w Manufakturze w lodzi.
Stoimy z kuzynkami przed kasami. Kuzyn bawi sie telefonem i pytryknal nam
zdejcie. SRU! Pojawia sie pan ochroniarz i mowi. tu nie wolno zdjec robic!
Wiec zypatylem czy my jeszcze w komunizmie zyjemy? a on na to, ze jak mi sie
cos nie podoba to zebym "se" do innego kina poszedl. ?????????

przygoda 3.

ten sam wieczor, Manufaktura w Lodzi. Centrum Handlowe.. znow sie bawilismy w
pstrykanie fotek. To samo. Leci ochroniach i prawie wrzeszcze, ze zabronione
jest robienie fotek.


przygoda 4.

OBI w Lodzi. Chcialem sobie ceny porownac do niemieckich. pochodzilem jakies
10 minut i wychodze. Podchodzi ochrona: "prosze otworzyc plecak", wiec
odpowiedam czy ma cos do mnie. Mowie, zebym nie dyskutowal tylko plecak
otworzyl. Ludzie sie patrza. Wiec odpowiedzialem, ze jak ma cos do mnie to
niech policje wezwie bo ja nie daje byle komu grzebac w plecaku. Myslalem, ze
mnie zabije :)
Byle jeszcze dyskusja... ale skonczylo sie na tym, ze przyszedl ktos z gory i
mnie przeprosil za zachowanie ochroniarza.

przygoda 5.
Niedziela rano. Znow jade lewym pasem i mijam dwa autobusy. Ulica w miesice.
Nagle pojawil sie z tylu jakis jeap. I wacha mi zderzak..jakby nie mogl
zaczekac az wyprzedze te autobusy.
Wyprzedzilem zjechalem on mnie wyprzedzil dojechal do skrzyzowania. I skrecal
w prawo.
Chcial pewnie z piskem :) bo dal po gazie no i obrocilo go o 180 i
przyladwoal w lampe...


ja piernicze..... tyle to ja dawno w ciagu 2 dni nie przezylem.
Obserwuj wątek
    • chwila.pl Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 13:25
      camel_3d napisał:

      > Ok. Wyprzedzielm samochodzi, zjechalem kulturalnie na prawy pas... to cos z
      > tylu mnie wyprzedzilo zajechalo droge i hamulec, no malo w goscia nie
      > wyrznalem. Odjechal 10 m i znow po hamulcach...i znow malo mu w tyl nie
      > przyladowalem. Na warszawskich mumerach..

      I tak miałeś dużo szczęścia...
      Mój kolega został pobity przez kierowce i jego kumpli za to, że jadąc szmelcem
      (nubirą) miał czelność wyprzedzić jego golfa.


      > ja piernicze..... tyle to ja dawno w ciagu 2 dni nie przezylem.
      • asidoo A to Polska właśnie..... 19.03.07, 14:20

    • raveness1 Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 14:19
      Nie normalny kraj i nie normalni ludzie.
      Na przyklad te lyse paly zwane dresiarzami. Zeby tak oni choc przez chwile
      zdali sobie sprawe jak bardzo sa zalosni i ograniczeni. No cure for this
      cancer...
    • acorns Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 14:48
      > jade sobie autostrada za poznaniem... brum brum brum... ciamno juz bylo.
      > Wyprzedzam jakis samochod. Jedzie w sumie niewiele wolniej ode mnie, no ale
      > wolnej. Nagle kuwa pedzi cos z tylu.
      > Jak mi walna dlugime we wstecznym to tylko mroczki widzialem i nie wiedzialem
      > czy jeszcze prosto jade.

      Jak się bierzesz za wyprzedzanie to przyciśnij taki mały pedałek pod prawą nogą
      a nie blokujesz lewy pas przez kilkaset metrów jadąc równolegle z pojazdem
      wyprzedzanym. Bo w tym czasie ktoś zdąży nadjechać z tyłu i musi hamować ze 160-
      190 albo i więcej bo jakaś pierdoła blokuje lewy pas. Nie powinieneś się więc
      dziwić że facet się wściekł i złośliwie hamował ci przed maską. Ja w takich
      sytuacjach marzę tylko o działku 30mm na masce i o tym żeby przy jego pomocy
      zmieść z powierzchni ziemi taką zawalidrogę.

      • camel_3d Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 15:19
        Ja sie nie wzialem za wyprzedzanie, juz wyprzedzalem. A ten merc dopiero
        nadjechal. kiedy zaczalem wyprzedzac nawet go nie bylo widac..musial ze 200
        grzac. Pomijajac juz fakt, ze wolno max 130...
        • camel_3d Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 15:24
          poza tym juz jechalem 160....a niestety nie mam porche.
          • Gość: ant Re: wycieczka do Polski... IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.07, 15:32
            camel_3d napisał:

            > Pomijajac juz fakt, ze wolno max 130...

            > poza tym juz jechalem 160....

            zatem, jak nie masz porche
            to może nie wyprzedzaj przy takiej prędkości ??
            bo to pachnie horrorem i wypadkiem, a co ja ci winny (nadjeżdżający z przeciwka)
            przykładowo, abyś mnie zabił ???
            :)

            a reszta to w "polska" norma, buraki atakuja - tak z ekranu TV jak i sejm
            zaatakowały - no cóż lata mordów elit społecznych oraz fale emigracji zrobiły
            swoje :(
            pozdrawiam z "polska"
            • camel_3d Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 16:00

              > bo to pachnie horrorem i wypadkiem, a co ja ci winny (nadjeżdżający z
              przeciwka
              > )
              > przykładowo, abyś mnie zabił ???


              bardzo bym sie zdziwil jakby ktos na autostradzie z naprzeciwka nadjechal...
              TY JEZDZISZ PO AUTOSTRADZIE POD PRAD??????????????????????????????


              > :)
              >
              > a reszta to w "polska" norma, buraki atakuja - tak z ekranu TV jak i sejm
              > zaatakowały - no cóż lata mordów elit społecznych oraz fale emigracji zrobiły
              > swoje :(
              > pozdrawiam z "polska"
            • 33qq Re: wycieczka do Polski... 20.03.07, 17:44
              Ant, oczywiście na polskich autostradach można się spodziewać kogoś
              nadjeżdżającego z naprzeciwka, podobnie jak imbecyli jeżdżących 190, na
              kretynów, zwłaszcza na warszawskich numerach nic nie poradzisz.
          • acorns Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 15:42
            > poza tym juz jechalem 160....a niestety nie mam porche.

            To zasadniczo zmienia postać rzeczy. Sytuację odniosłem do prędkości 80-120, bo
            to tacy najczęściej blokują lewy pas. Może docisnąć, ale nie dociśnie, no bo
            nie, tylko tak będzie przez kilkaset metrów wyprzedzał, w międzyczasie ktoś z
            tyłu nadjedzie i siądzie mu na zderzaku, zaświeci długimi, klakson i się
            wścieka bo musiał ze 180 hamować. A przy 160 to wiadomo że nie każdy samochód
            jeszcze jest żwawy.
    • legwan4 Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 16:13
      No widzisz,ile tu możesz przeżyć niezapomnianych chwil.Tak,byś przyjechał i by
      było nudno,sflaczale i zero atrakcji.Teraz chętnie będziesz tu wracał,dla
      adrenaliny oprócz rodziny i przyjaciół.
    • cytadela.panx.ok Re: wycieczka do Polski... 19.03.07, 16:18
      Sorry camel za polskę,ale jesteś polakiem,w dodatku emigrowałeś więc znasz realia.
      A w poznaniu jest całkiem normalnie,można robić foty wszędzie i nikt w plecakach
      nie grzebie,więc może niech twoje kuzynki przeprowadzą się tutaj.
    • Gość: Magnus Przejdz sie noca po twoim Kreuzbergu, to duzo IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.07, 16:32
      wiecej przezyjesz.O ile przezyjesz-:)
      • cytadela.panx.ok Re: Przejdz sie noca po twoim Kreuzbergu, to duzo 19.03.07, 16:48
        Kreuzberg spoko,gorzej Lichtenberg.
      • Gość: camel Re: Przejdz sie noca po twoim Kreuzbergu, to duzo IP: 81.19.200.* 19.03.07, 16:54
        niemeiszkam na kreuzbergu, wiec nie jest moj. ale czesto tam bywam. jest masa
        swietnych knajp.. i czesto w nocy. i jakos nigdy nic mi sie nie stalo.
        • Gość: Magnus Jasne-wspaniala dzielnica:))) IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.07, 17:19
          A tak zachowuja sie niemieckie dzieci:)))
          www.youtube.com/watch?v=BWv8krmwjs8&mode=related&search=
          • Gość: camel Re: Jasne-wspaniala dzielnica:))) IP: *.pools.arcor-ip.net 19.03.07, 18:37
            co to ma wogole wspolnego z watkiem?
          • Gość: Peter Re: Jasne-wspaniala dzielnica:))) IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.07, 19:47
            Andre Rulesssssss
        • katrina_bush Potwierdzam. Kreuzberg to fantastyczna dzielnica ! 19.03.07, 17:37
          Gość portalu: camel napisał(a):

          > niemeiszkam na kreuzbergu, wiec nie jest moj. ale czesto tam bywam. jest masa
          > swietnych knajp.. i czesto w nocy. i jakos nigdy nic mi sie nie stalo

          Potwierdzam. Kreuzberg to fantastyczna dzielnica !

          W Polsce takich sympatycznych, pełnych życia dzielnic nie ma.
          • magnusg Re: Potwierdzam. Kreuzberg to fantastyczna dzieln 19.03.07, 17:39
            A jakie fajne szkoly tam maja.n.p. Rüttli-Schule, gdzie nauczyciele bali sie
            wchodzic bez policji:)
            • Gość: camel Re: Potwierdzam. Kreuzberg to fantastyczna dzieln IP: *.pools.arcor-ip.net 19.03.07, 18:39
              cos bylo zdaje sie w Polsce o zakladaniu nauczcielowi kubla na glowe..o
              dziewczynie, ktora sie powiesila i kilka innych...

              co to ma wspolengo z watkiem? nic.


              • magnusg Re: Potwierdzam. Kreuzberg to fantastyczna dzieln 19.03.07, 18:49
                Ojej-nie trawisz prawdy o twoim Berlinie?:)
                • camel_3d Re: Potwierdzam. Kreuzberg to fantastyczna dzieln 21.03.07, 08:56
                  dlaczego nie?
                  czy ja cos mowie, ze nie ma tak jak piszesz?
    • Gość: cini mini Re: wycieczka do Polski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 18:53
      miales pecha, :)
    • trondhjem Moze jestes przeczulony. 19.03.07, 19:09
      Ja tam nigdy nie mam takich przygod. Ty jestes juz pewnie po troche Niemcem, a
      Niemcy sa bardzo krytyczni wobec innych spoleczenstw, zreszta wobec siebie
      samych tez. Jak sie przyjezdza do Polski ze Skandynawii albo Francji to ma sie
      wiecej luzu. Dlaczego uwazales, ze ten pan, ktory chcial podziwiac twoje rzeczy
      w plecaku, to byle kto? Oczywiscie, ja bym mu tez nie pokazal plecaka od srodka,
      ale nie podnosilbym tego incydentu do rangi nie wiadomo jakiej przygody. Raczej
      poprosilbym go o nakaz rewizji, albo zeby pokazal mi najpierw swoj plecak.

      camel_3d napisał:

      > wczoraj wrocielm z Polski. Belym przez 3 dni.... niecale... bo pojechalemw
      > piatek wieczorem, a wracalem w niedziele po poludniu... kuzwa no w szoku
      > jestem... W TAKIEM SZOKU.
      >
      > przygoda 1.
      >
      > jade sobie autostrada za poznaniem... brum brum brum... ciamno juz bylo.
      ...
      • uyu Re: Moze jestes przeczulony. 20.03.07, 01:45
        Odnosnie pierwszej sytuacji to nie pierwszyzna. Dokladnie to samo przytrafilo
        mi sie na trasie Warszawa-Poznan jakies dziesiec lat temu. Tyle, ze nie na
        autostradzie.
        Fdy napisalam o tym jak zareagowalam na takie durne zachowanie na
        forum 'bezpieczenstwo na drodze', to wiekszosc politycznie poprawnych byla
        bardzo oburzona. Oto link i ocencie sami. Dodam tylko, ze nadal nie zaluje
        mojej reakcji. Malo tego, po siedmiu miesiacach jezdzenia po pl jedyne co moge
        stwierdzic, ze ludziom rozum odejmuje natychmiast po tym jak dotkna kierownicy.

        ps. jezdzac w nocy ustawiaj lusterko wsteczne tak, zeby cie nie razilo.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=52108726&a=52333311
        • acorns Re: Moze jestes przeczulony. 20.03.07, 16:46
          > Malo tego, po siedmiu miesiacach jezdzenia po pl jedyne co moge
          > stwierdzic, ze ludziom rozum odejmuje natychmiast po tym jak dotkna
          > kierownicy.

          Nie rozum odejmuje tylko my tu w Polsce nie mamy sieci autostrad. Dzięki temu
          pan Gienio czy pan Czesio z Pierdziszewa jedzie do kościoła przez drogę
          krajową, po której ja jadę przez pół Polski. Ja powinienem jechać autostradą
          której nie ma, a pan Czesio powinien do kościoła jechać drogą lokalną. Problem
          w tym, że te wszystkie Cześki, Gienie, Henie, Zdzisie często nie wyjezdżali
          dalej niż na targ do najbliższego miasteczka więc ich umiejętności jako
          kierowców są dość kiepskie. Ale on sobie tak jedzie 2-3 kilometry, a ja 200-300
          i takich Pierdziszewów, Wysranówków, Psich Wólek mijam po drodze kilkaset i w
          każdej z nich jakiegoś Czesia albo Gienia w Żuku, Poldku albo innym pie..cie
          spotkam. Więc muszę wyprzedzać na trzeciego prawie zawadzając lusterkiem o inny
          samochów, muszę siadać niektórym na zderzaku, zaświecić w oczy długimi i
          obudzić klaksonem, bo zapominają że nie są sami na drodze. To nie jest wina
          kierowców tylko braku autostrad w Polsce.
          • uyu Re: Moze jestes przeczulony. 20.03.07, 20:22
            Nie zgadzam sie z toba! Jedyna rzecz jaka naprawde musisz to nauczyc sie
            wyliczyc sobie czas przejazdu w zaleznosci od tego ktoredy i kiedy bedziesz
            jechal. Wyprzedzajac na trzeciego, wymuszajac na innych zjezdzanie na pobocze
            tworzysz dodatkowe zagrozenie. Tym bardziej, ze z twojego wpisu wynika, iz
            jestes w pelni swiadomy tego, ze masz do czynienia z niedzielnymi kierowcami.
            Niedalej jak tydzien temu przejechalam 1200 km, po 600 w kazda strone i umialam
            sobie wyliczyc czas przejazdu z dokladnoscia do kwadransa.
            • acorns Re: Moze jestes przeczulony. 20.03.07, 22:08
              A jak ja mam niby w tym kraju wyliczyć czas przejazdu? Skąd mam wiedzieć czy
              pod Radomiem jest wypadek i objazd przez wsie? Albo korek przy wjeździe do
              Gdańska? Albo remont drogi i ruch wahadłowy?
              Niedzielni kierowcy muszą się też czegoś nauczyć a nie jeździć jak ciągnikiem
              po polu. Jak się takiego otrąbi, zepchnie na pobocze, śmignie mu prawie po
              lusterku tak że podmuch mu rzuci samochodem po koleinach to może za 10, 20, 50
              razem załapie o co chodzi i bedzie się trzymał pobocza a nie osi jezdni albo
              (gorzej) środka pasa. Bo jak się trzyma osi jezdni to go jeszcze mogę poboczem
              wziąść (jak jest asfaltowe). A jak środkiem pasa jedzie to muszę wyprzedzać na
              trzeciego bo jakbym tak zwalniał za każdym razem to rano bym wyjechał a na
              wieczór zajechał.
              • zabanawadze niedzielni kierowcy? 21.03.07, 08:51
                Pewnei na podrzednych drogach..ale po autostradzie suna czaem 10 letnie graty
                na numerach z UK, daja taka popiske, jak malo kto inny. Sa "niecierpliwi"
                wyprzedzaja z prawej strony. Migaja swiatlami..bo wlasnie sobie kupili 10
                letnie pudlo i sa panami na drodze.





                > A jak ja mam niby w tym kraju wyliczyć czas przejazdu? Skąd mam wiedzieć czy
                > pod Radomiem jest wypadek i objazd przez wsie? Albo korek przy wjeździe do
                > Gdańska? Albo remont drogi i ruch wahadłowy?
                > Niedzielni kierowcy muszą się też czegoś nauczyć a nie jeździć jak ciągnikiem
                > po polu. Jak się takiego otrąbi, zepchnie na pobocze, śmignie mu prawie po
                > lusterku tak że podmuch mu rzuci samochodem po koleinach to może za 10, 20,
                50
                > razem załapie o co chodzi i bedzie się trzymał pobocza a nie osi jezdni albo
                > (gorzej) środka pasa. Bo jak się trzyma osi jezdni to go jeszcze mogę
                poboczem
                > wziąść (jak jest asfaltowe). A jak środkiem pasa jedzie to muszę wyprzedzać
                na
                > trzeciego bo jakbym tak zwalniał za każdym razem to rano bym wyjechał a na
                > wieczór zajechał.
      • Gość: camel_3d Re: Moze jestes przeczulony. IP: 81.19.200.* 20.03.07, 09:20
        Ja tez nie mialem nigdy takich przygod. To byl pierszy raz. Tyle rzeczy na raz.
        A pan, ktory chcial podziwiac rzeczy w moim plecaku...nie ma prawa podziwiac
        rzeczy w moim plecaku... ot i cala prawda. jezeli ma podejrzenia to moze wezwac
        policja, ale sam jako ochroniarz nie ma takiego prawa.

        boze, ni ebierz wszystkiego tak doslownie... slowo przygoda, to tylko slowo
        okreslajace zdarzenie..a nie kuzwa wyprawe na inny kontynent. a to byly takie
        male przygody.

        • Gość: Pawel Wcale nie jestes przeczulony. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.03.07, 16:37
          Niestety idioci zdarzaja sie wszedzie. Przemoc na drodze czesto prowadzi do
          wypadkow.Powinienes byl spisac te numery i zglosic to na policje. Pamietam jak
          szokowalo mnie to, ze w Niemczech kierowcy zatrzymuja sie przed przejsciem dla
          pieszych i cierpliwie czekaja az ludzie przejda. Teraz szokuje mnie, ze w
          Polsce kierowcy jezdza po pieszych skrecajac w prawo, jak ci przechodza na
          zielonym, a nawet trabia i wymachuja lapami. Totalne barbarzynstwo. Smieszy
          mnie, ze jeszcze ciagle wiesniacy uwazaja sie za dobrych kierowcow tylko
          dlatego ze jezdza za szybko, niebezpiecznie , po chamsku. Ochrona w polskich
          sklepach zmienia swoje postepowanie na bardziej cywilizowane, choc jest to
          proces niezmiernie powolny.Jeszcze dwa lata temu stali przy kasach jak
          gestapowcy w mundurkach. Teraz staraja sie byc bardziej niewidoczni i nie
          denerwuja swoim zachowaniem klientow. Ale jak widac ciagle jeszcze maja duzo do
          zrobienia.Co do zdjec to nie mialem zadnego problemu robic je na lotniskach,
          wiec sklepy sa najwyrazniej bardziej narazone na ataki terrorystyczne.
          • camel_3d Re: Wcale nie jestes przeczulony. 21.03.07, 08:55
            problem w tym, ze sprowadzenie 10-14 letniego auta z Niemic czy Holandii to nie
            jest jakis majatek. W Polsce w dalszym ciagu auto jest oznaka statusu.. chocby
            bylo to byle jakie pudlo, ma byc duze i robic halas:) Masa prostakow
            intelektualnych kupiala sobie graty i udaja wazniakow na ulicach i w tym
            problem. Pieszy to nagle ten "gorszy". Jest takie powiedzonko - zapomnial wol,
            jak cieleciem byl.

            A co do ochrony...pewnie maja powody zeby podejzewac.
        • misio631 Re: Moze jestes przeczulony. 21.03.07, 14:37
          Nie martw się, tu takie przygody są na porządku dziennym i nikt ich nie uważa za
          przygody tylko normalną próbę przeżycia. Lubimy adrenaline.
    • chwila.pl Re: wycieczka do Polski... 21.03.07, 09:31
      Na naszych drogach istnieje jeszcze jeden dziwny zwyczaj i szczerze mówiąc
      bardzo mnie to bawi. Otóż, niezależnie od prędkości, jaka rozwijałam na drodze,
      niezależnie od sytuacji, zawsze mnie wyprzedzano. Zwłaszcza młodzi kierowcy,
      czasami tylko po to, by jechać 5 m przede mną, ważne, że przed, nie za.
      Myslałam, że to dlatego, że jestem kobietą, w wieku powyżej 18 lat, więc może
      nie dowierzaja moim umiejętnościom i wolą nie ryzykować jazdy za mną. Zaznaczam,
      że to mnie ani nie denerwowało ani tym bardziej nie złościło. Co najwyżej
      bawiło, jak widziałam z jakim trudem tego dokonują, byleby tylko dopiąć swego.
      Od kiedy przesiadłam się z fiata na japończyka, prawie nikt mnie nie wyprzedza,
      a jeżdże tak samo, ani szybciej, ani wolniej. I nadal jestem kobietą. Ciekawe...
      • camel_3d Re: wycieczka do Polski... 21.03.07, 09:45
        no bo jak mozna za fiatem jchac:)))
        • Gość: ? Re: Camel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 12:39
          Camel...,Czemu każdego bociana wołają Maciek???
          • camel_3d Re: Camel 21.03.07, 14:26
            taka tradycja:)
    • Gość: Gość Re: wycieczka do Polski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 13:19
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=36471
      a tak zachowują się twoi obecni pobratymcy,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka